1 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń105 tys.
  • Odpowiedzi384
  • Ocen na +41
1 tys. ppt ?

Co naprawdę dzieje się w sanatorium? (385)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): -

Słyszałam różne opinie na temat sanatoriów, jednak przeważa taka, że ludzie jeżdżą tam nie po to, żeby się leczyć, ale raczej po to, żeby się dobrze bawić. Często wybierają się tam stare panny lub kawalerowie, żeby kogoś poznać, lub też znudzeni małżonkowie, żeby poromansować. W sanatoriach codziennie wieczorami organizowane są imprezki, tańce. Czy w takim razie warto wybrać się w takie miejsce, kiedy chce się poddać rehabilitacji, lub zregenerować organizm, czy to strata czasu i pieniędzy? Czy sanatoria spełniają swoje podstawowe zadanie czy stały się już czymś w rodzaju wakacyjnych biur matrymonialnych? Korzystaliście kiedyś z takich wyjazdów? Byliście zadowoleni?
INTERIA.PL

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Średnia wieku 75lat.Wieczorami poprzebierane, jak bakusy gnaly na podryw.Na stołwkę w kreacjach wieczorowych i polowanie na każde spodnie))Na mnie obrażone, bo najmłodsza byłam i to ja oganiałam się od dziadków.Nie chodziłam na żadne fajfy.
Ale zabiegi pomogły.Choć żeby się odczepili musiałam wezwać męża)))

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Sa ludzie jadacy sie zabawic i sa tacy ktorzy chca sie podleczyc. Mam 35 lat , bylam juz 2 razy i sobie chwale. Odpoczelam fizycznie i psychicznie, podleczylam.Na wieczorki taneczne nie chodzilam, do pokoju nie zapraszalam panow. I mialam spokoj.Akurat tak trafialam ze srednia wieku byla kolo 50 , jedzenie i warunki zakwaterowania bardzo dobre. Sa i takie miejsca gdzie po jednym pobycie odechciewa sie wyjazdow, ja mialam szczescie.

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Oczywiście, że warto jechać. Zabiegi dają efekt na długo, a to, jak i z kim spędzasz czas jest wyłącznie Twoja sprawą, chyba, że na codzień jesteś osobą, która nie ma swojego życia i koniecznie musi się pod kogoś "podpiąć". W ogóle nie rozumiem tego rodzaju wątpliwości u dorosłej osoby.

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Po to stworzono sanatoria z zabiegami leczniczymi żeby z nich korzystać i dlatego warto jechać i skorzystać z możliwości podleczenia szwankującego zdrowia. Nie widzę też nic złego w organizowanych wieczorkach tanecznych, bo przecież taniec jest najlepszą terapią dla ciała i ducha, a przy schorzeniach kręgosłupa jest, można powiedzieć, dodatkowym zabiegiem popieranym nawet przez lekarzy. A że często co poniektórzy zachowują się jak psy zerwane z łańcucha to widać wszędzie, nie tylko w sanatoriach, ale również na wczasach i nawet na oddziałach rehabilitacyjnych w szpitalach. To z kim i jak spędzamy czas oraz jak się zachowujemy, zależy wyłącznie od nas samych. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba zachować umiar

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

CYT. internautki: "Średnia wieku 75lat.Wieczorami poprzebierane, jak bakusy gnaly na podryw.Na stołwkę w kreacjach wieczorowych i polowanie na każde spodnie))Na mnie obrażone, bo najmłodsza byłam i to ja oganiałam się od dziadków.Nie chodziłam na żadne fajfy.
Ale zabiegi pomogły.Choć żeby się odczepili musiałam wezwać męża)))""... JAKA BIEDNA KURACJUSZKA ... MUSIAŁA WZYWAĆ MĘŻA... "STRASZNIE" JEJ WSPÓŁCZUJĘ !!!!!!! Zapewne wszystkich wokół kokietowała A POTEM DRWIŁA SOBIE Z LUDZI... W sanatorium każdy znajduje to czego szuka... Najwyraźniej szukała jakiś dziwnych emocji żeby się dowartościować.. DZIEWCZYNO .. ZASTANÓW SIĘ... I NIE OCENIAJ LUDZI ...
Wracając do wątku: W sanatorium byłam kilka razy... zawsze wracam w dużo lepszej kondycji fizycznej.. Ważny jest też kontakt z ludźmi (poznałam wiele wartościowych osób).. Czy jest coś złego w tych wieczorkach tanecznych ?????????? Można fajnie sie pobawić i zapewniam ... nikt nikogo do niczego nie zmusza... Dla wielu naprawdę schorowanych osób (zarówno mężczyzn jak i kobiet) taki wieczorek to odskocznia od problemów, zmartwień... I tylko dlatego, ze osiągnęli dojrzały wiek nie mają prawa do zabawy ???????????!!!!!!!!!!!!!!

ewa- 40 lat

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Nie wolno generalizować.Ja od kilku lat jeżdżę do sanatorium w twj samej miejscowości.Każde przedpołudnie to bieganie na zabiegi , które są w różnych obiektach a po południu j czas wolny. Co się z nim zrobi to prywatna sprawa każdego kuracjusza. Można się okopać , oflagować , jednym słowem izolować od ludzi, a można też prowadzić bujne życie towarzyskie.Jeżeli ktoś ma problem ze zdefiniowaniem własnych potrzeb i oczekiwań to proponuję szybki kurs asertywności- przyda się nie tylko w sanatorium.To proste: mówię NIE jeżeli cos mi nie odpowiada a robię to co sprawia mi przyjemność. Wolność wyboru .A te podstarzałe panie udające podlotki, panowie wciągający brzuchy i udający adonisów... No cóż ,trochę kolorytu przyda sie wszędzie. Wiekszośc z tych ludzi to ludzie ciężko chorzy i każdy sposób poprawy jakości ich życia jest dobry. Oczywiście mieszczący sie w przyjętych normach obyczajowych i nie czyniący nikomu krzywdy.

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): siedem7777 -

Gość CYT. internautki: "Średnia wieku 75lat.Wieczorami poprzebierane, jak bakusy gnaly na podryw.Na stołwkę w kreacjach wieczorowych i polowanie na każde spodnie))Na mnie obrażone, bo najmłodsza byłam i to ja oganiałam się od dziadków.Nie chodziłam na żadne fajfy.
Ale zabiegi pomogły.Choć żeby się odczepili musiałam wezwać męża)))""... JAKA BIEDNA KURACJUSZKA ... MUSIAŁA WZYWAĆ MĘŻA... "STRASZNIE" JEJ WSPÓŁCZUJĘ !!!!!!! Zapewne wszystkich wokół kokietowała A POTEM DRWIŁA SOBIE Z LUDZI... W sanatorium każdy znajduje to czego szuka... Najwyraźniej szukała jakiś dziwnych emocji żeby się dowartościować.. DZIEWCZYNO .. ZASTANÓW SIĘ... I NIE OCENIAJ LUDZI ...
Wracając do wątku: W sanatorium byłam kilka razy... zawsze wracam w dużo lepszej kondycji fizycznej.. Ważny jest też kontakt z ludźmi (poznałam wiele wartościowych osób).. Czy jest coś złego w tych wieczorkach tanecznych ?????????? Można fajnie sie pobawić i zapewniam ... nikt nikogo do niczego nie zmusza... Dla wielu naprawdę schorowanych osób (zarówno mężczyzn jak i kobiet) taki wieczorek to odskocznia od problemów, zmartwień... I tylko dlatego, ze osiągnęli dojrzały wiek nie mają prawa do zabawy ???????????!!!!!!!!!!!!!!

ewa- 40 lat
Pani czterdziestolatko!!!!nie przygaduj tu PORZĄDNYM LUDZIOM!!!!nie po to kasa chorych dofinansowuje ,,chorych''aby jeżdzili TAM SIE BAWIĆ!!!skoro sa tacy zdrowi (aby balować całe noce)to po co im zabiegi???Jak sie chcą bawic to niech idą do agencji towarzyskich!!!a nie do senatorium ,,UŻYWAĆ ''za pieniądze podatników.....puknij sie w głowe co ty mówisz!!!tam naprawdę chorzy ludzie nie jeżdżą,bo jak sa NAPRAWDĘ chorzy to PATRZĄC NA TO łajdactwo...wracają DOPIERO chorzy!!!!Ktoś powinien ZROBIĆ z tym porządek.....może nowy rząd się ,,temu przyjrzy!!!''

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Gość Biedulka, musiała wzywać męża :( hmmm.... nie chcę tego komentować brzydko więc skomentuję krótko: Żal mi Ciebie kobieto!!! Musisz mieć smutne życie!
A wesołe życie polega na pokazywaniu się ze starymi grzybami? To jest dopiero żal!

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

Byłam raz w Kudowie w wieku 38, leczyłam się intensywnie, ale pomimo różnicy wieku w stosunku do większości kuracjuszy, bawiłam się również nieźle. Nie oznaczało to wcale przekraczania ogólnie przyjętych norm. Skompletowaliśmy paczkę energicznych ludzi, wyjaśniając ze nie chcemy nawiązywać zadnych romansów, tylko mieć sympatyczne towarzystwo.
A tańce... to element terapii, bez zartów! I ruch i relaks jednoczesnie. Ten kto pisał ze jak chorzy, to niech leżą a nie marnują pieniądze z NFZ, jest w błędzie. Bardzo chorzy nie są kwalifikowani do sanatoriów, tylko leżą w szpitalach. Brak wiedzy sie kłania. Krytykanci szanowni! Będziecie starsi, pozyjecie zobaczycie, wtedy wymienimy uwagi:))) Trochę tolerancji przydałby się wielu.
Pozdrawiam

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): siedem7777 -

Gość Byłam raz w Kudowie w wieku 38, leczyłam się intensywnie, ale pomimo różnicy wieku w stosunku do większości kuracjuszy, bawiłam się również nieźle. Nie oznaczało to wcale przekraczania ogólnie przyjętych norm. Skompletowaliśmy paczkę energicznych ludzi, wyjaśniając ze nie chcemy nawiązywać zadnych romansów, tylko mieć sympatyczne towarzystwo.
A tańce... to element terapii, bez zartów! I ruch i relaks jednoczesnie. Ten kto pisał ze jak chorzy, to niech leżą a nie marnują pieniądze z NFZ, jest w błędzie. Bardzo chorzy nie są kwalifikowani do sanatoriów, tylko leżą w szpitalach. Brak wiedzy sie kłania. Krytykanci szanowni! Będziecie starsi, pozyjecie zobaczycie, wtedy wymienimy uwagi:))) Trochę tolerancji przydałby się wielu.
Pozdrawiam
No to w końcu ....kto ma prawo jechac do senatorium.....ZDROWI??????to dlaczego NFZ dopłaca do zdrowych ludzi....NIECH SAMI POKRYWAJĄ KOSZTY ,,swoich zabaw''

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): Gość -

bylem w sanaatorium majac 30 lat po wypadku, pojechalem o kulach a wrocilem prawie ze na wlasnych nogach . to fakt zabiegow jest co nie miara od samego rana , do popoludnia potem oczywiscie czas wolny no i wieczorki 'taneczne', jest to po to tak zorganizowane zeby czlowiek choc na chwile zapomnial ze jest schorowany , a nie ubolewal nad soba 24 godziny na dobee jaki to on jest nieszczesliwy. LUDZIE, nawet chory czlowiek, czy kaleka , ma prawo troche z zycia kozystac, co to ze kaleka to juz bzykac nie moze ?

Re: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?

Napisał(a): siedem7777 -

Gość bylem w sanaatorium majac 30 lat po wypadku, pojechalem o kulach a wrocilem prawie ze na wlasnych nogach . to fakt zabiegow jest co nie miara od samego rana , do popoludnia potem oczywiscie czas wolny no i wieczorki 'taneczne', jest to po to tak zorganizowane zeby czlowiek choc na chwile zapomnial ze jest schorowany , a nie ubolewal nad soba 24 godziny na dobee jaki to on jest nieszczesliwy. LUDZIE, nawet chory czlowiek, czy kaleka , ma prawo troche z zycia kozystac, co to ze kaleka to juz bzykac nie moze ?
DO bzykania to najlepsza łąka....a nie sanatorium!Dlaczego państwo ma płacić za twoje bzykanie......
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • faktsanatorium orum
  • iwonicz zdrj opinie kuracjuszy
  • do ktorego sanatorium forum
  • swiat sexu opowiadania opis forum?
  • lwigrd forum kuracjuszy 2017
  • sex w sanatorium
  • sex w sanatoriach
  • pobyt w sanatorium forum
  • uzdrowisko seks
  • sanatoria w krynicy zdroju forum
  • sex w sanatorium iwonicz
  • stare si bzykaj
  • randka sex opowiadanie
  • ostatnie dni w sanatorium opinie
  • seks w sanatorium
Do góry strony: Co naprawdę dzieje się w sanatorium?