80
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi57
  • Ocen na +-58
80 ppt ?

Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?! (58)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): jerey -

Restauracja, kino, wszelkie wyjścia sponsoruje ja. Staje się to dość irytujące! Czy nie zasugerować jej, że czas powinna postawić obiad, czy kino?
Czy na tym polega to "równouprawnienie"? jestem już tym zmęczony... Kocham ją ale bez przesady...
U was też tak jest? :/


Załączniki:
INTERIA.PL

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): Tris -

Równouprawnienie polega na tym, że kobieta ma prawo pracować, ma prawo brać udział w wyborach, decydować itd....., to jest równouprawnienie, to o czym Ty piszesz, to jest kwestia kultury ze strony faceta, w końcu w naturze to facet zdobywa kobietę, a nie odwrotnie, karząc jej nagle płacić za coś czym Ty jej wynagradzasz miłość (bo w ten sposób poświęcasz jej czas i pokazujesz, że ją kochasz) będzie z Twojej strony bardzo niekulturalne i wiedz, że tak prawdziwy facet, dżentelmen nie zachowuje się.....
Równouprawnienie nie odwołuje się do tej sytuacji, którą Ty napisałeś, Twoja sytuacja to kwestia kultury, więc nie myl już więcej tych pojęć.

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): gość -

Kobiety korzystają z równouprawnienia tylko wtedy gdy jest to dla nich wygodne w razie jakiś problemów zasłaniają się tym ze są kobietami tak to właśnie jest z kobietami lubią manipulować innymi korzystają z haseł typu ,,równouprawnienia'' choć chyba za bardzo nie maja pojęcia na czym to słowo polega radziłbym zajrzeć niektórym paniom do słownika i przestać opowiadać bajek o geście bo gestem może być również środkowy palec tyle w temacie.

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): Tris -

gość Kobiety korzystają z równouprawnienia tylko wtedy gdy jest to dla nich wygodne w razie jakiś problemów zasłaniają się tym ze są kobietami tak to właśnie jest z kobietami lubią manipulować innymi korzystają z haseł typu ,,równouprawnienia'' choć chyba za bardzo nie maja pojęcia na czym to słowo polega radziłbym zajrzeć niektórym paniom do słownika i przestać opowiadać bajek o geście bo gestem może być również środkowy palec tyle w temacie.
,,Równouprawnienie oznacza prawną równość różnych podmiotów prawnych w ramach określonego systemu prawnego.
Dopiero w XX wieku równe prawa w Europie uzyskały kobiety, co wiązało się z wprowadzeniem praw wyborczych dla kobiet."

Równouprawnienie tyczy się prawa, praw wyborczych, praw człowieka itd...., ale nie kultury, bo kultura osobista wiąże się z moralnością, z człowiekiem, kultura nie jest ustalona prawnie...., nie masz w kodeksie napisane, że ,,facet musi płacić za kobietę", takiego wpisu nigdy nie było, więc nie jest on kwestią równouprawnienia, a jedynie kwestią kultury i to jaki facet, czy jest dżentelmenem czy też nie....

Jak widać, po wpisach panów, faktycznie prawdziwych facetów, dżentelmenów na świecie już nie ma, a przynajmniej jest o nich bardzo trudno, faceci zaczynają tracić swoją męskość i dawne wartości, które przez kobiety były i są postrzegane jako jedne z najlepszych, zapewne dlatego coraz więcej kobiet decyduje się na życie bez facetów, jako singielki i coraz mniej im się dziwię.....

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): autorun1 -

Tris Równouprawnienie polega na tym, że kobieta ma prawo pracować, ma prawo brać udział w wyborach, decydować itd....., to jest równouprawnienie, to o czym Ty piszesz, to jest kwestia kultury ze strony faceta, w końcu w naturze to facet zdobywa kobietę, a nie odwrotnie, karząc jej nagle płacić za coś czym Ty jej wynagradzasz miłość (bo w ten sposób poświęcasz jej czas i pokazujesz, że ją kochasz) będzie z Twojej strony bardzo niekulturalne i wiedz, że tak prawdziwy facet, dżentelmen nie zachowuje się.....
Równouprawnienie nie odwołuje się do tej sytuacji, którą Ty napisałeś, Twoja sytuacja to kwestia kultury, więc nie myl już więcej tych pojęć.
Gowno prawda!
Ona ma za siebie placic!!

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): autorun1 -

Tris

Jak widać, po wpisach panów, faktycznie prawdziwych facetów, dżentelmenów na świecie już nie ma, a przynajmniej jest o nich bardzo trudno, faceci zaczynają tracić swoją męskość i dawne wartości, które przez kobiety były i są postrzegane jako jedne z najlepszych, zapewne dlatego coraz więcej kobiet decyduje się na życie bez facetów, jako singielki i coraz mniej im się dziwię.....
Jak widac Tris to kobieta , ktora nie radzi sobie w nowoczesnym swiecie i domaga sie by ja w szczegolny sposob traktowano.

Pogodz sie z faktem, ze rownoupawnienie dotyczy rowniez platnosci i nie ma to nic wspolnego z dobrym wychowaniem.

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): gość -

Kolejny redakcyjny temat, na rozruszanie wyświetlania reklam.
Poznać to po zilustrowaniu profesjonalną grafiką.
Rozgorzeją spory a autor już tu nic nie napisze.

Mimo że w regulaminie czytamy "nie powielaj tematów", to starzy bywalcy wiedzą, iż są to puste frazesy. Liczy się tylko dojenie bydła z czasu przeznaczonego na odświeżanie.

Klikając w nicka autora, czyli wchodząc na profil, widać że tylko zakłada w różnych działach tematy, które życiowo, medialnie są na czasie. Ciekawe ile taka fucha jest płatna? :-D

Re: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!

Napisał(a): Tris -

autorun1 Jak widac Tris to kobieta , ktora nie radzi sobie w nowoczesnym swiecie i domaga sie by ja w szczegolny sposob traktowano.

Pogodz sie z faktem, ze rownoupawnienie dotyczy rowniez platnosci i nie ma to nic wspolnego z dobrym wychowaniem.
Wiedz, że wszystko ma swoje granice, nawet nowoczesny świat, a ja akurat wolę rozrywki typu np. spacery, wycieczki, więc mój facet za mnie praktycznie nie płaci, bo nie ma okazji do tego, ale zamiast tego poświęca swój czas i paliwo :D , spędzając ze mną czas tam gdzie lubię, w ten sposób okazuje mi swoją miłość, jak widać, Ty nie potrafisz w ogóle ,,rozdzielać" pewnych rzeczy i nie widzisz żadnych granic, dla Ciebie ,,worek" to ,,worek" nie zaglądając co w każdym z nich co jest, przez to, Twoje myślenie jest ograniczone, tylko do ,,jednego modelu", który teraz ,,pokazujesz", ale nie taka jest prawda i każda normalna osoba, która myśli i ma swój rozum ,,wolny", widzi doskonale pewne granice i wie o co chodzi, a Ty......., cóż kolejny ,,wybryk natury", facet podający się za faceta, a wcale nim nie będący, bo nie potrafiący rozdzielić spraw ,,kobiecych" i spraw ,,męskich", w takim wypadku może jedź do Austrii....., tam na pewno poczujesz się jak w domu, bo genderowców tam mnóstwo, w sam raz dla Ciebie.... :DDDD
« Wróć do tematów
Do góry strony: Ona nigdy za siebie nie płaci. O takie równouprawnienie Wam chodziło, kobiety?!