Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
\doświadczyłam, ale podejrzewam, że gówno Cię to obchodzi,
popularność, na forum,to cię interesuje,
jeśli się mylę to do mnie napisz,\wtedy Ci powiem, szczerze, prywatnie, bo tutaj jakiekolwiek szczere wypowiedzi, będą kiedyś bronią, by ośmieszyć...i TY wiesz o czym mówię!
Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
Tylkoklip \doświadczyłam, ale podejrzewam, że gówno Cię to obchodzi,
popularność, na forum,to cię interesuje,
jeśli się mylę to do mnie napisz,\wtedy Ci powiem, szczerze, prywatnie, bo tutaj jakiekolwiek szczere wypowiedzi, będą kiedyś bronią, by ośmieszyć...i TY wiesz o czym mówię!
No faktycznie, forumowe rozmowy z Tobą to prawdziwa bieda! ;-)
Traktuj mnie i ten temat jak Ci się podoba.
Lecz wiedz, że ja po prostu PYTAM, bo interesuje mnie zdanie innych, a nie jakaś wirtualna, i do niczego nie przydatna popularność.
Re: Bieda :((
Napisał(a): FridaKahlo69 -
Bieda ma dwa oblicza.
Można być biednym, bo ubogim, albo biednym, bo bardzo dotkniętym przez życie.
A ja mam nawet trzecią definicję... najgorszą biedą jest głupota:)))
Czym jest więc prawdziwa bieda?
Przypuszczam, że chodzi Ci o brak środków do życia.
Bieda więc będzie wtedy, kiedy człowiek nie ma powyższych.
Ale tak naprawdę bieda jest wtedy, kiedy stwierdzasz, że nie reprezentujesz sobą niczego.
Wtedy, kiedy się poddajesz. Wtedy, kiedy czarno widzisz.
Wobec powyższych, owszem. Doświadczyłam biedy.
Ale już mam na nią sposób. Nigdy więcej mnie nie dotknie.
Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
FridaKahlo69 Bieda ma dwa oblicza.
Można być biednym, bo ubogim, albo biednym, bo bardzo dotkniętym przez życie.
A ja mam nawet trzecią definicję... najgorszą biedą jest głupota:)))
Czym jest więc prawdziwa bieda?
Przypuszczam, że chodzi Ci o brak środków do życia.
Bieda więc będzie wtedy, kiedy człowiek nie ma powyższych.
Ale tak naprawdę bieda jest wtedy, kiedy stwierdzasz, że nie reprezentujesz sobą niczego.
Wtedy, kiedy się poddajesz. Wtedy, kiedy czarno widzisz.
Wobec powyższych, owszem. Doświadczyłam biedy.
Ale już mam na nią sposób. Nigdy więcej mnie nie dotknie.
Szkoda, że troszeczkę nie poczekałaś z tą odpowiedzią Fri, bo nieopatrznie /a może właśnie "opacznie"? ;-) / mogłaś zarżnąć, czyli wyczerpać temat. :((
:-)
I jedna uwaga:
A czy ja gdzieś sprecyzowałem o jaki <rodzaj biedy> pytam? ;-)
Bo o to mi właśnie chodzi jak Wy to rozumiecie i jak to kojarzycie na pierwszy (a może i na drugi, czy nawet na trzeci) oka rzut.
Re: Bieda :((
Napisał(a): FridaKahlo69 -
Bernardoo
Szkoda, że troszeczkę nie poczekałaś z tą odpowiedzią Fri, bo nieopatrznie /a może właśnie "opacznie"? ;-) / mogłaś zarżnąć, czyli wyczerpać temat. :((
:-)
I jedna uwaga:
A czy ja gdzieś sprecyzowałem o jaki <rodzaj biedy> pytam? ;-)
Bo o to mi właśnie chodzi jak Wy to rozumiecie i jak to kojarzycie na pierwszy (a może i na drugi, czy nawet na trzeci) oka rzut.
Szkoda to jest wtedy Beniu, kiedy zamiast się miźgolić seksualnie, musimy się zabijać wirtualnie:)))
Nie sprecyzowałeś.
A czy ja gdzieś "zarzuciłam", że sprecyzowałeś???
Oznajmiłam bez rzutów.
Bo nie znoszę dystansu do konkretnych spraw:)
Re: Bieda :((
Napisał(a): 0becny -
BernardooFridaKahlo69 Bieda ma dwa oblicza.
Można być biednym, bo ubogim, albo biednym, bo bardzo dotkniętym przez życie.
A ja mam nawet trzecią definicję... najgorszą biedą jest głupota:)))
Czym jest więc prawdziwa bieda?
Przypuszczam, że chodzi Ci o brak środków do życia.
Bieda więc będzie wtedy, kiedy człowiek nie ma powyższych.
Ale tak naprawdę bieda jest wtedy, kiedy stwierdzasz, że nie reprezentujesz sobą niczego.
Wtedy, kiedy się poddajesz. Wtedy, kiedy czarno widzisz.
Wobec powyższych, owszem. Doświadczyłam biedy.
Ale już mam na nią sposób. Nigdy więcej mnie nie dotknie.Szkoda, że troszeczkę nie poczekałaś z tą odpowiedzią Fri, bo nieopatrznie /a może właśnie "opacznie"? ;-) / mogłaś zarżnąć, czyli wyczerpać temat. :((
:-)
I jedna uwaga:
A czy ja gdzieś sprecyzowałem o jaki <rodzaj biedy> pytam? ;-)
Bo o to mi właśnie chodzi jak Wy to rozumiecie i jak to kojarzycie na pierwszy (a może i na drugi, czy nawet na trzeci) oka rzut.
Nie jest wyczerpany. Bieda nie ma nic wspólnego z cechami charakteru czy inteligencją. W europie jest ukryta i trudno ją znaleźć ale jest i tutaj. Lepiej widoczna jest w krajach w których śmierć z głodu jest czymś zupełnie naturalnym ale dla nas jest coś niewyobrażalnego. Nasza polska bieda to coś co doprowadza mnie do furii bo nie tylko nie powinno jej tu być ale nawet poza chciwością garstki skurwysynów nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.
Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
FridaKahlo69
Szkoda to jest wtedy Beniu, kiedy zamiast się miźgolić seksualnie, musimy się zabijać wirtualnie:)))
Ne sprecyzowałeś.
A czy ja gdzieś "zarzuciłam", że sprecyzowałeś???
Oznajmiłam bez rzutów.
Bo nie znoszę dystansu do konkretnych spraw:)
Heh, żebyś Ty miała jeszcze choć odrobinkę bardziej uległy charakter, to naprawdę byłaby szkoda! :))
Nie sprecyzowałem, bo nie chciałem.
A raczej: chciałem aby pewne kwestie pozostały tu niesprecyzowane. :-)
Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
Bernardoo
No faktycznie, forumowe rozmowy z Tobą to prawdziwa bieda! ;-)
forum, to nie miejcie by o tym pisać, tak uważam,
widziałam TU wiele i czytałam wiele,
nie ma tu serca,
po co się obnażać?
retorycznie...!
BTW. może, aż tak mnie znasz?
Re: Bieda :((
Napisał(a): Gość -
0becny
Nie jest wyczerpany. Bieda nie ma nic wspólnego z cechami charakteru czy inteligencją. W europie jest ukryta i trudno ją znaleźć ale jest i tutaj. Lepiej widoczna jest w krajach w których śmierć z głodu jest czymś zupełnie naturalnym ale dla nas jest coś niewyobrażalnego. Nasza polska bieda to coś co doprowadza mnie do furii bo nie tylko nie powinno jej tu być ale nawet poza chciwością garstki skurwysynów nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.
Faktycznie, że ciężko nawet próbować porównywać etiopską i polską biedę.
A jeśli już mowa o tej drugiej: ona tu jest ze względów ekonomicznych, geograficznych, społecznych, transformacyjno-ustrojowych, kulturowych i mentalnych.
I nie ma co się na nią wkurzać, bo z samego wkurzania się nic nie wynika.
Bieda :((
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
Co to jest, Waszym zdaniem, BIEDA.
Ale taka prawdziwa bieda!
Upraszam o definicje inne niż książkowe, czyli wynikające z Waszych własnych doświadczeń, obserwacji i przemyśleń.
... i jeśli to nie przerasta Waszych możliwości, to także o odpowiedź na pytanie: czy kiedykolwiek osobiście doświadczyliście biedy?