147
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi52
  • Ocen na +0
147 ppt ?

blizniaki (53)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: blizniaki

Napisał(a): gość -

Witam
Rozumie doskonale Twoja sytuacje tez jestem mama blizniakow(chlopcy-teraz maja juz po 14 lat nastolaty),przy dwojcie takich urwisow, gdy jest sie sama nie ma sie czasu na nic po poczatku(tak do 6 miesiecy),ale uwierz mi czas szybko leci wystarczy dobra organizacja i dojdziesz do wprawy ze wszystkim,uda Ci nawet znalesc czas dla siebie tylko dla siebie zeby odpoczac(bez telefonu,dzieciakow i ciaglego myslenie o wszytskim).
Mi sie udalo, jak tylko chlopcy skonczyli pol roku zaczelam chodzic na aerobik(bez telefonu)to byla moja odskocznia i power,spalam po 4 godziny na dobe, ale czulam sie fantastycznie,od czasu do czasu biegalam z mp3 na uszach,pomimo zmeczenia fizycznego glowa odpoczywalam totalnie.
Z uplywem czasu bardzo bardzo cieplo i przesympatycznie wspominam czas spedzony z moimi synami,gdy byli mali(pomimo nie przespanych nocy oraz zmeczenia)to ja ich uczylam gry w pilke nozna,koszykowke,siatkowke,jazdy na rowerze,na rolkach,na deskorolce,sanki,zywy,wspolne bieganie,wieczorne baraszkowanie w lozku u mamy,tory hot whels,samochody,budowle z klockow lego,rysowanie,malowanie,wyjscia do kina,na basen,przeszkole,szkola,pierwsze dziewczyny,tematy o sexie,gra na psp2 oraz komputerze i wiele wiele innym fantastycznych momentow,ktore zarowno oni jak i ja bedziemy pamietac i mile wspominac.
Macierzynstwo to nie szkola przetrwania to szkola zycia,czasami ciezka ,ale warta poswiecenia bo kazdy rodzic przeciez kocha bardzo swoje dzieci a upadki i wzloty zdarzaja sie kazdemu,nikt nie jest idealny,uczymy sie kazdego dnia czegos nowego.
Duzo wytrwalosci,usmiechu oraz snu zycze!!!
Pozdrawiam serdecznie:)))))))))))))
Don't worry and good lucky
INTERIA.PL

Re: blizniaki

Napisał(a): gość -

mirmila Urodzilam 3 miesiace temu blizniaki - dwoch chlopcow, staralam sie bardzo dlugo aby zajsc w ciaze, a teraz czuje, ze mam dosc, wypijaja ze mnie cala energie, jestem wykonczona, czuje, ze moje zycie zamienilo sie w pieklo. Nadmienie jeszcze, ze moj maz ciezko pracuje 7 dni w tygodniu i niewiele mi pomaga. Help!
,
do mam blizniakow:Kochane jestem matka blizniakow...byly to moje pierwsze dzieci i na tyle skuteczne ze nie mialam juz sily na nastepne, tym bardziej ze kazda moja kolejna ciaza mogla byc mnoga. O tym ze ta ciaza jest podwojna dowiedzialam sie w 2 tygoniu Z uwagi na wczesniejsze poronienia bylam pod scisla kontrola , stad tak wczesna informacja...nie staralismy sie jakos szczegolnie ...wczesniejsze poronienia traktowalam jako efekt przepracowania ( praca po 12 godzin na zmiany..) Radosc nasza byla wielka , ale sama ciaza nie byla bajka. 6 miesiecy wymiotow, pozniejpotezna zgaga, problemy z donoszeniem ciazy ( okazalo sie ze mam chorobe odzwierzeca) strach o dzieci czy beda normalne....urodzily sie w 8 miesiacu , wazyly po 2,5 kg , dlugie na 50cm .Moze nie rewelacja ale biorac pod uwage ze ciaza mnoga , ze ja po porodzie wazylam 45kg przy wzroscie 160 cm ....( ciaze przetrwalam o suchym chlebie i coli) .Urodzily sie cale i zdrowe ( z alergiami , ale bez innych problemow) pozniej spalam po 20 min i nie mialam czasu na myslenie czy to jeszcze ja czy moze juz moj cien...maz pracowal a ja bylam z dzecmi .Kazdego dnia padalam na nos , i podnosilam sie by dac im wszystko co najlepsze .Nie raz plakalam z bezsilnosci zwlaszcza kiedy szalaly chorobska , ale to jakie byly kochane wynagradzalo mi wszystko czego doswiadczalam..teraz oni maja 22 lata ,ja nadrabiam zaleglosci w lekturach i w swoim zyciu ale wiem ze gdybym miala wybor niczego bym nie zmienila Nie zrealizowalam moze swoich zyciowych pasji ale wychowalam wspanialych , madrych i wrazliwych ludzi i to jest moje najwieksze osiagniecie...Podpowiedziec moge ze ogromna pomoc otrzymalam ze strony mojej suki bokserki , ktora potraktowala moje dzieci jak swoje i to dzieki niej moglam ugotowac obiad i pojsc do toalety bo ona pilnowala by nic sobie nie zrobily ( doslownie) Nos wiec do gory dacie rade ...i nie wahajcie sie prosic rodzine i znajomych o pomoc w jakiej kolwiek formie. Maciezynstwo to nie zawody. pozdrawiam i zycze sily Beata

Re: blizniaki

Napisał(a): gość -

hej Też jestem mamą bliźniąt - dwie dziewczynki. Moje gwiazdy mają już 19 miesięcy. Zgadzam się z paniami ktore pisza - odpuśc sobie!!!!. Bez tego zwariujesz. Ja odpuściłam sprzatanie. teraz już powoli wracam do normalności ale wydaje mi się , że najgorzej jest do czasu kiedy zaczną chodzić. Ja już mam tak, że im dziewczyny są większe tym więcej bałaganią ale tym ja tez potrafię więcej przy nich zrobić.
Pozdrawiam i gratuluję

PS. bliźniaki to świetna sprawa zobaczysz jak zaczną się razem bawić, kłócić - sama radośc i nie mówię tego przekornie.

Re: blizniaki

Napisał(a): gość -

Moje bliźniaki mają już 12 lat. I pamiętam, że pierwsze 2/3 lata to był koszmar. Mąż - kierowca tira- w domu tylko na weekendy, w sumie po to żeby się przespać. A ja na cały zegar. Najgorsze były wizyty u lekarza: załaduj dwoje dzieci w car-sitach do auta, znajdź parking, wypełnij karte parkingową, wypnij jedno z fotelika, odłóż na chodnik, potem drugie. Do gabitetu wchodziłam jak waga z dwoma siedzonkami w rękach. Rozbierz jedno, rozbierz drugie, szczepienie jednego (płacz, który długo trwa) szczepienie drugiego, tulenie dwójki na raz, obydwie ręce zajęte, a potem znów ubierz zapnij.... A na poczekalni mijałam się z kobitami, które przyszły z jednym dzieckiem w obstawie męża, babci i kogoś jeszcze. Wtedy myślałam "Jestem silna!! Dam radę!! Nie jak te mimozy więdnące! Dwoje dzieci na raz nie przypada byle komu - TYLKO KOBIETOM Z CHARAKTEREM!" TY TEŻ DASZ RADĘ ;) Na szczęście czas szybko leci. Kiedy już mieli 3 latka bawili sie razem. Rozkładałam matę w kuchni lub w pokoju - mogłam poczytać, ugotować, do zabawy dołoączałam sie kiedy chciałam. Kiedy mieli 3 lta poszli do żłobka, a mama do pracy. Moja sostra ma jedno dziecko, które ma teraz 4 lata i co chwilę woła "mamo choć sie bawić" - z bliźniakami nie ma tego, one bawią sie ze sobą, a mama tylko koordynuje!!

Re: blizniaki

Napisał(a): gość -

Witam,
podobnie jak Ty jestem mamą bliźniąt - chłopców. Szczerze powiem pierwsze 2 m-ce to był dla mnie koszmar. Nie przespane noce, totalny stres, brak pokarmu. Miałam wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie. I wtedy babcia namówiła mnie na dokarmianie dzieci mlekiem tzw."sztucznym". Nagle chłopcy zaczęli przesypiać w nocy po kilka godzin (wcześniej 40 minut snu to było dużo), ja trochę doszłam do siebie. W ciąży przytyłam 17 kg, w ciągu tych koszmarnych 2 m-cy schudłam 21. Cieszę się jednak, że nie posłuchałam pielęgniarek, które odradzały mi dokarmianie dzieci. Chłopcy mają obecnie 9 lat. Jeśli mogę Ci coś poradzić - to powtórzę słowa babci: najważniejsze żebyś Ty była szczęśliwa. Naczynia mogą poczekać i jak okien nie umyjesz nawet przez pół roku to też im nic nie będzie. Odpoczywaj dużo i dbaj o dzieci. Zobaczysz jak czas szybko minie. Bliźniaki to naprawdę szczęście!!!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • blizniaki.pl forum
  • blizniaki pl forum