1 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń52 tys.
  • Odpowiedzi512
  • Ocen na +461
1 tys. ppt ?

Brak wolnej woli a katolicyzm (513)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): Judas -

ireneo
Judas Porównując do szczura w klatce, też ma wolną wolę.

Może się załatwiać w uprzednio wybranym narożniku lub gdzie popadnie.
Tu proponuję rezerwe w sądach. Na nic jego wolna wola kiedy mu do tej klatki żarcia nie wetkną. stąd ograniczoność wielka. Taki wolny wybór kontrolowany.
Otóż to...wolna wola ale...pod kontrolą coby się nikt nie znarowił i nie zatknął od tej "wolności"
INTERIA.PL

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ireneo -

Judas
ireneo
Judas Porównując do szczura w klatce, też ma wolną wolę.

Może się załatwiać w uprzednio wybranym narożniku lub gdzie popadnie.
Tu proponuję rezerwe w sądach. Na nic jego wolna wola kiedy mu do tej klatki żarcia nie wetkną. stąd ograniczoność wielka. Taki wolny wybór kontrolowany.
Otóż to...wolna wola ale...pod kontrolą coby się nikt nie znarowił i nie zatknął od tej "wolności"
Pqn podobnie, jakby uczył się od towarzysza Jarosława. Kiedy eis zbyt rozwolnili, to ich po prostu potopił. Innych spopielił. Róbta co chceta powiedział Pan, Ufnie, ale kontroli nie zaprzestaje.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~wolna wola -

skoro założenie wolnej woli wedle twego założenia jest blednę to piszesz z błędnego założenia swojej woli a skoro to piszesz z błędnego założenia to nic w tym temacie to nie zmienia bo twoja wola jest w błędzie i wychodzisz ze złego założenia.[b][/b]

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~Tomasz -

Witajcie
Jestem tylko 47-letnim ekonomistą ale przeczytałem kilka zdań o tym eksperymencie.
Uczestnicy badania mieli w pewnych warunkach decydować czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy.
W konkluzji czytam:
"świadomość w pewnym sensie zostaje „poinformowana” o efekcie nieświadomych procesów, nie ma jednak dostępu do algorytmu decyzyjnego, więc wydaje jej się, że to ona jest autorem wyboru. Mówiąc bardziej dosadnie – wygląda na to, że wolna wola nie istnieje.

Oto co myślę:
Gdyby nie chodziło o to, czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy
ale np. o to czy:
Donosić ciążę decydując się na oczywiste wyrzeczenia, czy też wyjechać na darmową wycieczkę all inclusive na Hawaje, fundowaną przez organizację twierdzącą, że walczy o prawa Kobiet.

Wtedy włącza się zasady wiary, "kręgosłup" moralny ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo i z drugiej strony naturalna dla każdego chęć "łatwego i miłego" życia.

Teraz dopiero rodzi się wybór. Możliwe jednak, że prawdziwego wyboru dokonał ten człowiek lata wcześniej, wtedy kiedy zdecydował się żyć zgodnie z pewnymi zasadami, a w tym momencie tylko ten wybór potwierdza (lub nie)

Widać więc, że mamy wolną wolę, tylko używamy ją etapami podejmując decyzje na lata jak np przyjęcie wiary, ślub albo zdrada swojego kraju lub wyjazd na dzihad by bezkarnie mordować. Więcej zawsze możemy zmienić decyzje i np wysiąść z pociągu.

Tak sobie myślę.
Tomek


Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): Judas -

~Tomasz Witajcie
Jestem tylko 47-letnim ekonomistą ale przeczytałem kilka zdań o tym eksperymencie.
Uczestnicy badania mieli w pewnych warunkach decydować czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy.
W konkluzji czytam:
"świadomość w pewnym sensie zostaje „poinformowana” o efekcie nieświadomych procesów, nie ma jednak dostępu do algorytmu decyzyjnego, więc wydaje jej się, że to ona jest autorem wyboru. Mówiąc bardziej dosadnie – wygląda na to, że wolna wola nie istnieje.

Oto co myślę:
Gdyby nie chodziło o to, czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy
ale np. o to czy:
Donosić ciążę decydując się na oczywiste wyrzeczenia, czy też wyjechać na darmową wycieczkę all inclusive na Hawaje, fundowaną przez organizację twierdzącą, że walczy o prawa Kobiet.

Wtedy włącza się zasady wiary, "kręgosłup" moralny ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo i z drugiej strony naturalna dla każdego chęć "łatwego i miłego" życia.

Teraz dopiero rodzi się wybór. Możliwe jednak, że prawdziwego wyboru dokonał ten człowiek lata wcześniej, wtedy kiedy zdecydował się żyć zgodnie z pewnymi zasadami, a w tym momencie tylko ten wybór potwierdza (lub nie)

Widać więc, że mamy wolną wolę, tylko używamy ją etapami podejmując decyzje na lata jak np przyjęcie wiary, ślub albo zdrada swojego kraju lub wyjazd na dzihad by bezkarnie mordować. Więcej zawsze możemy zmienić decyzje i np wysiąść z pociągu.

Tak sobie myślę.
Tomek


Czy wynika z tego że pleban wysyłający nałożnicę na aborcję nie posiada "kręgosłupa moralnego"?

Jest kimś niewierzącym?

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ireneo -

~wolna wola skoro założenie wolnej woli wedle twego założenia jest blednę to piszesz z błędnego założenia swojej woli a skoro to piszesz z błędnego założenia to nic w tym temacie to nie zmienia bo twoja wola jest w błędzie i wychodzisz ze złego założenia.[b][/b]
No to też zabłądziłeś. On stawia hipotezę. Do twierdzenia jest jeszcze daleko. Może celowo przyjąć blednę założenia. choćby po to aby dowieść błędu. Wówczas sąd przeciwny stanie się dowiedziony jako słuszny.
Może taki schemat. jeśli a nie jest b to nie jest c. Zamiast dowodzić, że a nie jest c można, czasem łatwiej dowieść, że a jest b. wtedy już a , c, być nie może.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ireneo -

~Tomasz Witajcie
Jestem tylko 47-letnim ekonomistą ale przeczytałem kilka zdań o tym eksperymencie.
Uczestnicy badania mieli w pewnych warunkach decydować czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy.
W konkluzji czytam:
"świadomość w pewnym sensie zostaje „poinformowana” o efekcie nieświadomych procesów, nie ma jednak dostępu do algorytmu decyzyjnego, więc wydaje jej się, że to ona jest autorem wyboru. Mówiąc bardziej dosadnie – wygląda na to, że wolna wola nie istnieje.

Oto co myślę:
Gdyby nie chodziło o to, czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy
ale np. o to czy:
Donosić ciążę decydując się na oczywiste wyrzeczenia, czy też wyjechać na darmową wycieczkę all inclusive na Hawaje, fundowaną przez organizację twierdzącą, że walczy o prawa Kobiet.

Wtedy włącza się zasady wiary, "kręgosłup" moralny ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo i z drugiej strony naturalna dla każdego chęć "łatwego i miłego" życia.

Teraz dopiero rodzi się wybór. Możliwe jednak, że prawdziwego wyboru dokonał ten człowiek lata wcześniej, wtedy kiedy zdecydował się żyć zgodnie z pewnymi zasadami, a w tym momencie tylko ten wybór potwierdza (lub nie)

Widać więc, że mamy wolną wolę, tylko używamy ją etapami podejmując decyzje na lata jak np przyjęcie wiary, ślub albo zdrada swojego kraju lub wyjazd na dzihad by bezkarnie mordować. Więcej zawsze możemy zmienić decyzje i np wysiąść z pociągu.

Tak sobie myślę.
Tomek


trochę przydługawe. Powinno się skończyć czytać po stwierdzeniu - "kręgosłup ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo. " To błąd, gdyż takiego uniwersum moralnego nie ma.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~Taki obie -

Odpowiem tak ; nie wiem co autor tego "zapytania" chciał wykazać . nie jest błędnie postawiona teza , to wnioski z badań które są tu przytoczone są błędne , albo autor pytania nie umie czytać , jeno z dwojga , próba otrzymania odpowiedzi na jedno z podstawowych pytań naszego jestestwa , czyli -czy człowiek ma wolną wolę? jet prawidłowa i zrozumiała , ale , no właśnie , czy usiłując dowieść że mózg podejmuje świadome działania zanim podejmie je układ"wykonawczy" czyli ręce nogi oczy co chcecie , jest wykazaniem że człowiek nie ma wolnej woli ? Raczej nie ! jeżeli podejdziemy do tego inaczej , trochę technicznie , czym jest mózg u człowieka , i damy odpowiedź jest samoprogramującym i sterującym komputerem biologicznym otrzymamy prawdę . Zapytacie dlaczego ? prawda jest taka w tych WSZYSTKICH badaniach usiłuje się oddzielić mózg od człowieka , usadawiając wolną wolę gdzieś pomiędzy mózgiem i resztą człowieka , a wolna wola to właśnie ten mózg ! a nie reszta , czyli technicznie , biologiczna maszyna wykonująca ! na koniec żeby to wszystko scalić , widzieliście kiedyś człowieka , normalnie funkcjonującego , bez mózgu ? Teraz moja uwaga do redaktora piszącego bzdurne pytania Panie lub Pani redaktor , są dwie możliwości 1,Albo nie umie Pan Pani czytać ze zrozumieniem , 2.Albo dyplom wyższej uczelni ( za brak myślenia) proszę zwrócić do dziekanatu , a naukę zacząć od piątej klasy szkoły podstawowej.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~Tomasz -

ireneo
~Tomasz Witajcie
Jestem tylko 47-letnim ekonomistą ale przeczytałem kilka zdań o tym eksperymencie.
Uczestnicy badania mieli w pewnych warunkach decydować czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy.
W konkluzji czytam:
"świadomość w pewnym sensie zostaje „poinformowana” o efekcie nieświadomych procesów, nie ma jednak dostępu do algorytmu decyzyjnego, więc wydaje jej się, że to ona jest autorem wyboru. Mówiąc bardziej dosadnie – wygląda na to, że wolna wola nie istnieje.

Oto co myślę:
Gdyby nie chodziło o to, czy wcisnąć przycisk lewy czy prawy
ale np. o to czy:
Donosić ciążę decydując się na oczywiste wyrzeczenia, czy też wyjechać na darmową wycieczkę all inclusive na Hawaje, fundowaną przez organizację twierdzącą, że walczy o prawa Kobiet.

Wtedy włącza się zasady wiary, "kręgosłup" moralny ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo i z drugiej strony naturalna dla każdego chęć "łatwego i miłego" życia.

Teraz dopiero rodzi się wybór. Możliwe jednak, że prawdziwego wyboru dokonał ten człowiek lata wcześniej, wtedy kiedy zdecydował się żyć zgodnie z pewnymi zasadami, a w tym momencie tylko ten wybór potwierdza (lub nie)

Widać więc, że mamy wolną wolę, tylko używamy ją etapami podejmując decyzje na lata jak np przyjęcie wiary, ślub albo zdrada swojego kraju lub wyjazd na dzihad by bezkarnie mordować. Więcej zawsze możemy zmienić decyzje i np wysiąść z pociągu.

Tak sobie myślę.
Tomek


trochę przydługawe. Powinno się skończyć czytać po stwierdzeniu - "kręgosłup ukształtowany przez wiarę i społeczeństwo. " To błąd, gdyż takiego uniwersum moralnego nie ma.
Wyznawca Islamu wychowany w Polsce zareaguje inaczej na Kobietę w bikini niż ten wychowany w Emiratach. Jest więc i wiara i społeczeństwo.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): dawidsznurek -

Eh nie ma to jak ktoś kto nie ma pojęcia o nauce, zacznie ją interpretować.

Eksperyment Haynesa - Eksperyment który miał pokazać, że nie mamy wolnej woli, aczkolwiek gość udowodnił to, co już było wiadome, ludzie się uczą. W efekcie po pewnym czasie jak ludzie już się nauczyli która litera w którą stronę idzie, przestali to analizować, a zaczęli robić to odruchowo wedle własnego odgórnego szablonu, my byśmy to powiedzieli, że działali podświadomie. Tak samo jak każdy doświadczony człowiek w swojej pracy, budowlaniec kładąc cegły nie myśli o tym, on to robi wedle ustalonego szablonu i nic nie analizuje, dopiero, kiedy pojawi się np. kont albo połączenie ścian, zaczyna analizować swoje działanie, ale później znowu robi to odruchowo. W efekcie eksperyment został rozjechany przez wszystkie środowiska naukowe.

Eksperyment Benjamina Libeta - Dokładnie te same wnioski co wyżej, gość zaczął mylić wolną wolę z umiejętnością nauki.

Eksperyment Kornhubera - Autor eksperymentu był filozofem i w zasadzie jego eksperyment jest typowo filozoficzny, cóż, gdzie brak nauki tam zaczyna się filozofia.

A teraz najlepsze, dlaczego wolna wola jest dla nas takim problemem? Dlaczego nie możemy jej udowodnić, albo jej zaprzeczyć? Cóż, zacznijmy od tego, gdzie podejmujemy decyzje? W mózgu. Czy możemy monitorować funkcjonowanie mózgu? Możemy. Czy znamy zasady działania mózgu? Nie znamy i tutaj temat się urywa, stworzenie teorii popartej naukowo na temat świadomości, podświadomości, wolnej woli czy stworzenie przechwytywacza myśli nie może mieć miejsca, póki nie zrozumiemy z poziomu naukowego jak działa mózg ludzki. Dlatego właśnie problem powyższych eksperymentów polegał na tym, że obserwowali pracę mózgu, ale nie rozumieli tej pracy. To tak jakbym ja ci powiedział, że ciężko pracuję i dawał wymaz mojego potu, czy na te podstawie jesteś w stanie oszacować to ile włożyłem pracy, w jakie dokładnie działanie i czy używałem do tego zadania jakiś narzędzi? No nie możesz. Wiesz tylko, że pracuję, ale co robię już nie masz zielonego pojęcia. Dlatego nauka nie mówi niczego o świadomości, podświadomości czy wolnej woli, bo zwyczajnie nie da się powiedzieć nic na ten temat jeśli nie znamy sposobu działania mózgu. Wiemy tylko, że dochodzi do wyładowań i generowania promieniowania, ale dlaczego to się dzieje i które wyładowanie za co odpowiada, nie mamy zielonego pojęcia, więc jedyne co mamy to kilka filozofii, a te które ty przytoczyłeś są nielicznymi na temat wolnej woli.

Jednakże jeśli chcesz poczytać sobie o czymś przypominającym wolną wolę, zapraszam do lektury o mechanice kwantowej.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~AKC -

gość Ludzka świadomość tak działa, że odnosi wrażenie, że ona sama podejmuje decyzje. Jednak po prostu okazało się, że te decyzje podejmuje mózg, a następnie jakby przesyła je do świadomości. Natomiast to, że ty masz wrażenie jak byś ją podjął sam od siebie, jest tylko zwykłym złudzeniem
A mózg czy jest? obcy?

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~Serwal -

"Otóż skoro według wszystkich nowych badań ( łatwo można znaleźć o jakie chodzi, lecz jak ktoś sobie tego zażyczy, mogę je przedstawić) wolna wola nie istnieje..."
Ależ proszę podać te źródła "wiedzy" o braku wolnej woli.
Tak obalam takie bredzenia:
Mogę iść do pracy ale mogę też nie iść do pracy.
Mogę zjeść bułkę i mogę też nie zjeść bułki.
Mogę zrobić dobry uczynek no i mogę go też nie robić.
Mogę stukać palcami w klawiaturkę ale też mogę sobie odpuścić klepanie w te całe klawisze.
itd, itp, itd, itp.

Re: Brak wolnej woli a katolicyzm

Napisał(a): ~Kiki -

Wolna wola to wybór. Kochając Boga i starając się i myśleć i rozwiązując problemy kierując się Prawami Bożymi, katechizmem, uczestnicząc w Eucharystii...... mam w sercu i głowie dobro. Tego dobra człowiek zaczyna z czasem oczekiwać od otoczenia ale jeśli czasami będzie inaczej nie wpadam w nienawiść do innych ludzi. Wiem że zawsze jest wyjście z każdej sytuacji i to dobre i złe. A co Ty wybrałeś? Co masz w sercu? Co czujesz? Ale to jest Twój wybór. Szkoda.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Brak wolnej woli a katolicyzm