60
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń328
  • Odpowiedzi51
  • Ocen na +23
60 ppt ?

Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy (52)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): stevn -

Ceremonia ślubna była głęboko osadzona biblijnie i nacechowana chwilami zabawnymi przykładami i historyjkami z życia małżeństw przywołanymi przez prowadzącego pastora dla rozluźnienia i rozładowania napięcia ;-)

Bardzo się musiała podobać obecnym gościom reprezentującym KrK ceremonia oraz nabożeństwo sobotnie w wydaniu protestanckim, bo komentowali później o tym na przyjęciu weselnym w restauracji...
INTERIA.PL

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): Blandare51 -

..a propos slubow....
Załączniki:

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): taie -

Żałuję ale nie byłem w ich zborze .
Pracowałem tylko z Baptystą, Ewangelikiem i cenię ich za brak zakłamania,hipokryzji i fałszu.
W życiu sami kierują się tym co głoszą .

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): Kajetana -

Moja corka miala przyjaciolke ewangeliczke, podczas ferii chodzila rowniez do ich kosciola na półkolonie. Nie była indoktrynowana, choc sie obawiałam, wszyscy wiedzieli że nie jest ewangeliczką, byli bardzo dla nie mili. Zapewnili wspaniały czas dzieciom podczas ferii. Niestety szkoła ani kościół katolicki o tym nie pomyślał a szkoda. Do dziś utrzymuje kontakt z rodzicami tej przyjaciółki. Mam bardzo dobre zdanie o nich. Może po prostu nie ma w nich fanatyzmu, chcoc dzieci wychowują ściśle wg zasad religii.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): taie -

Kajetana Moja corka miala przyjaciolke ewangeliczke, podczas ferii chodzila rowniez do ich kosciola na półkolonie. Nie była indoktrynowana, choc sie obawiałam, wszyscy wiedzieli że nie jest ewangeliczką, byli bardzo dla nie mili. Zapewnili wspaniały czas dzieciom podczas ferii. Niestety szkoła ani kościół katolicki o tym nie pomyślał a szkoda. Do dziś utrzymuje kontakt z rodzicami tej przyjaciółki. Mam bardzo dobre zdanie o nich. Może po prostu nie ma w nich fanatyzmu, chcoc dzieci wychowują ściśle wg zasad religii.
Nachalni i mający obowiązek "nawracać" są tylko ŚJ ale wystarczy nie brać od nich materiałów propagandowych i jest spokój.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): Kajetana -

taie
Kajetana Moja corka miala przyjaciolke ewangeliczke, podczas ferii chodzila rowniez do ich kosciola na półkolonie. Nie była indoktrynowana, choc sie obawiałam, wszyscy wiedzieli że nie jest ewangeliczką, byli bardzo dla nie mili. Zapewnili wspaniały czas dzieciom podczas ferii. Niestety szkoła ani kościół katolicki o tym nie pomyślał a szkoda. Do dziś utrzymuje kontakt z rodzicami tej przyjaciółki. Mam bardzo dobre zdanie o nich. Może po prostu nie ma w nich fanatyzmu, chcoc dzieci wychowują ściśle wg zasad religii.
Nachalni i mający obowiązek "nawracać" są tylko ŚJ ale wystarczy nie brać od nich materiałów propagandowych i jest spokój.
nie mam problemów ze świadkami bo mówię prosto z mostu ze nie jestem zainteresowana.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): sosna177 -

Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): taie -

sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): sosna177 -

taie
sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).
Nie. Nie mylisz się. Ślubują sobie.....a zebrani ludzie, są świadkami ich ślubowania.
I Bóg doskonale słyszy, ich ślubowanie.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): stiffneckedness -

sosna177
taie
sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).
Nie. Nie mylisz się. Ślubują sobie.....a zebrani ludzie, są świadkami ich ślubowania.
I Bóg doskonale słyszy, ich ślubowanie.
Jak slyszy jak nie ma uszu?

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): taie -

stiffneckedness
sosna177
taie
sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).
Nie. Nie mylisz się. Ślubują sobie.....a zebrani ludzie, są świadkami ich ślubowania.
I Bóg doskonale słyszy, ich ślubowanie.
Jak slyszy jak nie ma uszu?
Bogowie są wszędzie i nic nie jest dla nich niemożliwe.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): stiffneckedness -

taie
stiffneckedness
sosna177
taie
sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).
Nie. Nie mylisz się. Ślubują sobie.....a zebrani ludzie, są świadkami ich ślubowania.
I Bóg doskonale słyszy, ich ślubowanie.
Jak slyszy jak nie ma uszu?
Bogowie są wszędzie i nic nie jest dla nich niemożliwe.
Taki bozia co potrafi stworzyc zonatego kawalera? Bo z doswiadczenia to wiekszosc bogow wymieka na tym przedsiewzieciu.

Re: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy

Napisał(a): taie -

stiffneckedness
taie
stiffneckedness
sosna177
taie
sosna177 Zgadza się. Takie śluby są w lużnej atmosferze, a nie śmiertelnie poważnej.....
Przecież to są zaślubiny dwóch kochających się osób.....jak inaczej można to sobie wyobrażać???
Ciekawi mnie ..o czym i jak ten ślub komentowali....możesz nam to przybliżyć?

Bo wiem jak komentują nasze śluby, gdy u nas się odbywają ".....że księdza nie było....to i ślubu nie było...itd...".
No, tylko, że ci młodzi, nie ślubują swojej wierności księdzu....tylko Bogu.
O ile dobrze wiem to sobie a Bóg jest świadkiem . (chyba że się mylę).
Nie. Nie mylisz się. Ślubują sobie.....a zebrani ludzie, są świadkami ich ślubowania.
I Bóg doskonale słyszy, ich ślubowanie.
Jak slyszy jak nie ma uszu?
Bogowie są wszędzie i nic nie jest dla nich niemożliwe.
Taki bozia co potrafi stworzyc zonatego kawalera? Bo z doswiadczenia to wiekszosc bogow wymieka na tym przedsiewzieciu.
To nie Bogowie a tak naprawdę do niczego niepotrzebni pośrednicy - większość religii twierdzi że Bóg jest wszędzie a kapłani uważają że tylko oni z nimi mogą rozmawiać .
Nie mogą mówić inaczej - podcięli by gałąź na której siedzą.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Byłem wczoraj na ślubie protestanckim gdzie byli obecni katolicy