Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
zobacz tu:
http://bardzo-dobra-praca.blogspot.com
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
Tylko tyle złego, że są osoby bardziej wykształcone i mające większe kompetencje ale nie mają znajomości i co za tym idzie pracy.Dlatego mamy w kraju tak jak mamy ,Ci bardziej wykształceni i mający spore umiejętności pracują już poza granicami RP.Spójrzcie tylko na kraje Zachodnie,tam bez protekcji i znajomości osoby które coś potrafią osiągają szczyty,tyle tylko że sukcesu a nie chamstwa.Dlatego nigdy nie będzie dobrze w kraju w którym jest NEPOTYZM.
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
Niedawno czytałem że 45% urzędników w Polskiej administracji jest niekompetętna a wiąże sie to z tym ze mają pracę załatwioną na zasadzie mierny ale wierny,i tyle w temacie,a co do autora to nie ma czym się chwalić,to jest żenujące
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
trudny temat. są plusy i minusy, wady zalety. Napewno każdy by z takiej okazji skożystał. Ale to bardzo nie w pożądku w obec osób które sa lapsze...
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
xxx
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
Również potępiam pracę po znajomości w instytucjach państwowych, nawet wtedy gdy osoba przyjmowana w taki sposób jest kompetentna, ponieważ jest to oszustwo względem innych uczestników konkursu na dane stanowisko w którym wszyscy powinni mieć RÓWNE szanse. Cel takiego konkursu/rekrutacji jest formalnie b dobry, tzn, wyłonić najlepszego spośród kandydatów, niestety w praktyce jest to niestosowane. Mam znajomego, którego tato pracuje w Służbie Więziennej, jest wychowawcą. Jego syn studiuje obecnie 2 rok pedagogiki wychowawczej i za rok jego tato odejdzie na emeryturę, a syn zajmie jego miejsce (wiem o tym z bezpośredniej rozmowy z nim, on się tego nie wstydzi). Pomimo odpowiednich kwalifikacji owego syna uważam jego przyjęcie na ww zasadzie za złe, gdyż za rok zostanie oszukanych n- kandydatów na to stanowisko, niewiedzących, że zostało ono zarezerwowane już na 3 lata przed oficjalnym ogłoszeniem:). Oto polska rzeczywistość i 1 z przykładów mafijnych układów w naszym kraju. To samo dotyczy innych służb mundurowych, jak też urzędów i szkół. Niestety, sprawa jest tak rozpowszechniona i ciężka do udowodnienia, że raczej nic nie da się zrobić aby było lepiej.
PS: również nie mam szacunku do osób przyjmowanych na państwowe stanowiska po znajomości.
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
JA WSZYSTKO ROZUMIEM. ale nie to, że taki operator jak cyfra+ podnosi swoim abonentom ceny. nie dajmy sie zwariowac, do 15 marca mozna wypowiadac umowe bez płacenia kary.
Re: Co jest złego w pracy po znajomości?
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
praca po znajomosci to najgorsza rzecz a najczesciej tak dostaje sie prace na posadach panstwowych a przeciez na takie wlasnie posady kazdy powinien miec rowne szanse bo wszyscy podatnicy na to placimy a sama moge podac moj przyklad mam ukonczone studia historyczne i pedagogiczne szukalam pracy w ponad 100 szkolach i nic a coreczka dyr tylko z licencjatem dostala sie od razu i gdzie tu sprawiedliwosc? ale coz to nasz chory polski-dziadowski system! nic tylko stad uciekac!