Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): siniko -
[cytat kogo=Arion]
(...)
Kolejną rzeczą, która nas w Paniach denerwuje są ich miesiączki. Zaraz ktoś powie, że to przecież od nich niezależne, że to biologia i taki przykład jest niesprawiedliwy. Ok, ale czy życie jest sprawiedliwe? Nie lubimy miesiączek. Zwłaszcza, że część kobiet zdaje się je mieć raz na tydzień. Od poniedziałku do piątku. I ta niedyspozycja jest idealnym usprawiedliwieniem wszystkiego.
„Ty i tak mnie nie zrozumiesz. Bo jesteś facetem.” Może być coś piękniejszego, niż zdegradowanie męskich możliwości poznawczych argumentem o nie doskonałości ich płci? Może i to prawda, ale przecież wolimy żyć w błogiej niewiedzy.
(...) [cytat]
No wlaśnie i tak tego nie zrozumiecie, bo przecież gdyby nie ta "owa denerwująca Was kobieca przypadlość" nie bylo by żadnego następnego pokolenia :) :) :)
Tak więc proszę o zrozumienie tego "zjawiska" :)
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
Jesli tak zle jest być z kobietą,odpowiedz nasuwa się sama.... przerzuć się na facetów,pozdrawiam.Kobietka.
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
hmmm... Drogi Panie!
Po tym co Pan napisał, jak postrzega nas kobiety nie wydaje sie juz dziwne dlaczego Walentynki spędził Pan sam, skoro w kobietach dostrzega Pan tylko miesiączki, zaburzenia emocjonalne i fochy. Może warto zastanowić sie nad samym sobą i nie widziec kobiety jako niezastapionej tylko w kuchni ale spojrzeć na nas jak na istoty równorzedne, a kto wie czy nawet nie doskonalsze do was facetów.Genetycznie silniejsze, odporniejsze na ból, przezywajace intensywniej i dłuzej orgzam (podczas gdy u faceta trwa ona zaledwie 5 sekund u kobiety 20 sekund). Sam Pan przyznał, że męska percepcja postrzegania świata jest bardziej ograniczona ale czy to nasza wina, że jesteśmy od was inteligentniejsze?
Pozdrawiam
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
gość hmmm... Drogi Panie!
Po tym co Pan napisał, jak postrzega nas kobiety nie wydaje sie juz dziwne dlaczego Walentynki spędził Pan sam, skoro w kobietach dostrzega Pan tylko miesiączki, zaburzenia emocjonalne i fochy. Może warto zastanowić sie nad samym sobą i nie widziec kobiety jako niezastapionej tylko w kuchni ale spojrzeć na nas jak na istoty równorzedne, a kto wie czy nawet nie doskonalsze do was facetów.Genetycznie silniejsze, odporniejsze na ból, przezywajace intensywniej i dłuzej orgzam (podczas gdy u faceta trwa ona zaledwie 5 sekund u kobiety 20 sekund). Sam Pan przyznał, że męska percepcja postrzegania świata jest bardziej ograniczona ale czy to nasza wina, że jesteśmy od was inteligentniejsze?
Pozdrawiam
Masz miesiączkę?:))))))
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
Ja natomiast odebrałam wątek lekko i dość zabawnie, może dlatego, że
opis tychże kobiet nie pasuje do mnie?:-)
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
gość hmmm... Drogi Panie!
Po tym co Pan napisał, jak postrzega nas kobiety nie wydaje sie juz dziwne dlaczego Walentynki spędził Pan sam, skoro w kobietach dostrzega Pan tylko miesiączki, zaburzenia emocjonalne i fochy. Może warto zastanowić sie nad samym sobą i nie widziec kobiety jako niezastapionej tylko w kuchni ale spojrzeć na nas jak na istoty równorzedne, a kto wie czy nawet nie doskonalsze do was facetów.Genetycznie silniejsze, odporniejsze na ból, przezywajace intensywniej i dłuzej orgzam (podczas gdy u faceta trwa ona zaledwie 5 sekund u kobiety 20 sekund). Sam Pan przyznał, że męska percepcja postrzegania świata jest bardziej ograniczona ale czy to nasza wina, że jesteśmy od was inteligentniejsze?
Pozdrawiam
Popieram i zgadzam się z tą wypowiedzią.Moj facet to by chciał ażeby skakac koło niego,pracować sprzątać ,gotować ,prać prasować pieniądze mu oddawać a on swoje na kupkę składa bo musi miec na zapas,a swją drogą chytry,skapy.Ja bym niedługo musiała nie oddychać przy nim lepiej być samemu niż się użerać i dręczyć i wysłuchiwać utyskiwan i narzekań.Wszystkiemu winne są kobiety a oni są idealni zawsze,Śmiechu warte.
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
A jednak jest w tej wypowiedzi trochę prawdy:) Tylko większość kobiet nie przyzna się do tego:) Jakbym powiedziała, że mnie ten artykuł nie dotyczy to bym skłamała. Może nie wszystko się zgadza, ale już dawno zauważyłam, że do mężczyzn trzeba mówić konkretnie i na temat. Wtedy całe życie z nimi wydaje się łatwiejsze:) Noo i jeszcze jedno mężczyźni kochają jak się ich chwali o byle głupotę, nawet za to, że pozmywał albo odwiesił ręcznik na miejsce:)
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
Wyglada na to że faceci nie potrafią do 3 zliczyć... Jeśli nie umieją na paluszkach, dodając jeden po drugim porachować, kiedy będzie następny okres i pokazać kobiecie że się inetersują nią i jej cialem nie tylko gdy mogą je przelecieć, to ja wam współczuję.. najbardziej gdy nastawiam 3 pranie i wyciągam zrolowane czarne skarpety z białych kaleson (już nie tak często bo zagroziłam że będę je razem prać:P). Kwiatów od męża to ja nie widziałam od dobrych kilku lat - fakt kupił lody, na kwiaty nie wystarczyło... "Kocham cie kochanie nad zycie.." ale nie jestem poprostu w stanie zapamiętać (nawet po cenie) które kolczyki tak ci sie ostatnio podobały, "Czy ty wiesz jak ja cie kocham?" - tak że ponad moje siły jest zabranie sie za malowanie sypialni, które odkładam od roku... I mając takie bucka kobieta ma rozkładac przed nim nogi w ekstazie na każde zawołanie? A my co? Niedorozwinięte jakieś, że w koło Macieju powtarzać monosylabami co chemy żebyście zrobili? Nie umiecie się po pierwszym razie nauczyć, że zwrócenie na coś waszej uwagi oznacza prośbę/polecenie ? Jakim cudem mamy patriarchat, skoro faci sa tacy ciemni?? I tak. Mam miesiaczkę-jeszcze 4 dni, ale te opinię mam na stałe.
Re: Co nas denerwuje w kobietach
Napisał(a): Gość -
gość A jednak jest w tej wypowiedzi trochę prawdy:) Tylko większość kobiet nie przyzna się do tego:) Jakbym powiedziała, że mnie ten artykuł nie dotyczy to bym skłamała. Może nie wszystko się zgadza, ale już dawno zauważyłam, że do mężczyzn trzeba mówić konkretnie i na temat. Wtedy całe życie z nimi wydaje się łatwiejsze:) Noo i jeszcze jedno mężczyźni kochają jak się ich chwali o byle głupotę, nawet za to, że pozmywał albo odwiesił ręcznik na miejsce:)
Zgadzam się z Tobą. Mój facet ciągle powtarza,że mężczyzna to proste stworzenie a my zawsze zamiast wyłożyć kawę na ławę, owijamy w bawełnę, kombinujemy, kręcimy :), No i te nasze fochy :). Przyznaję się do nich bez bicia. Fochy są i mój mężczyzna jakoś sobie z nimi radzi, coraz lepiej :) hehe.Zawsze to jakaś niewiadoma bo nigdy nie wiemy kiedy nadejdzie i jak długo potrwa. Jeśli chodzi o seks, to standardowe 5 minut w naszym przypadku nie dziala. Czasem nawet trwa to 2 godziny :), A miesiączki trwaja 3 dni i nigdy nie są one wymówką, chyba że do dodatkowego podjadania i słodyczy :). Od wieków wiadomo, że kobiety różnią się od mężczyzn i chyba to jest w tym najfajniejsze :) Wazne żeby się kochac. A kiedy pytam mojego mężczyznę, za co mnie kocha to odpowiada, ze nie kocha sie za cos, tylko wbrew czemuś. I on mnie kocha całą, taką jaka jestem razem z moimi miesiączkami, huśtawkami nastrojów i fochami :)
Co nas denerwuje w kobietach
Zgłoś do usunięcia | Link
Śliczne, cudowne istoty bez których żadna kuchnia nie byłaby już taka sama. Żyjemy z nimi na co dzień, a mimo to są dla nas wielką niewiadomą. Z okazji tego, że znów spędziłem walentynki sam, na pocieszenie, w tym tekście przedstawię małe zestawienie cech i zachowań jakie najbardziej irytują facetów w przedstawicielkach płci (czasem…) pięknej.
Zacznijmy od wiary kobiet w męską umiejętność czytania myśli. Pomimo wielu wad takiego założenia, panie zdania nie zmieniają. Doprowadza to każdego faceta do rozpaczy. Czasem ciężko jest się domyśleć, że rzucone od niechcenia „jest mi zimno” znaczy „daj mi swoją kurtkę”, „kosz jest pełen śmieci” – „wyrzuć je”; „widziałam ostatnio bardzo ładną bransoletkę” (wypowiedziane w okolicach daty jej urodzin) – „masz mi ją kupić”; „kran zaczął przeciekać” – „napraw” itd. Facet to bardzo proste stworzenie. Rozumie tylko jasne polecenia, najlepiej poparte groźbą lub celnym ciosem.
Dość często spotykałem się z podobnym twierdzeniem wielu kobiet o tym jakiego chłopaka potrzebują. Kilka najczęściej powtarzających się motywów to wrażliwość, szczerość, umiejętność słuchania, czasem nawet osławiona romantyczność przewija się gdzieś chyłkiem… Jeśli Panie rzeczywiście kogoś takiego szukają, to chyba tylko po to, żeby móc na takie dziwo popatrzeć, pobawić się, a następnie odgryźć głowę i poszukać zaprzeczenia przedstawionego opisu. Kobiety wolą „złych gości”, na których widok ich staniki same się rozpinają - a jednak mówią coś zupełnie innego. Potwierdziły to poważne badania amerykańskich naukowców (w składzie dwóch hippisów i wróżka). Nie przepadam za hipokryzją, choć przyznaje, że pewna jej miara jest niezbędna do życia... Ale.
Kolejną rzeczą, która nas w Paniach denerwuje są ich miesiączki. Zaraz ktoś powie, że to przecież od nich niezależne, że to biologia i taki przykład jest niesprawiedliwy. Ok, ale czy życie jest sprawiedliwe? Nie lubimy miesiączek. Zwłaszcza, że część kobiet zdaje się je mieć raz na tydzień. Od poniedziałku do piątku. I ta niedyspozycja jest idealnym usprawiedliwieniem wszystkiego.
„Ty i tak mnie nie zrozumiesz. Bo jesteś facetem.” Może być coś piękniejszego, niż zdegradowanie męskich możliwości poznawczych argumentem o niedoskonałości ich płci? Może i to prawda, ale przecież wolimy żyć w błogiej niewiedzy.
Faceci lubią robić wszystko szybko. Takie czynności jak zakupy, przygotowywanie posiłku czy seks nie powinny trwać więcej niż pięć minut. To absolutne maksimum, powyżej którego wszystko staje się męczące. Dlatego też w sklepie zawsze mam jasno sprecyzowane cele – bułki, ser, czekolada ( czyli mój standardowy zestaw potrzebny do przeżycia ), by nie tracić zbędnego czasu, który później mogę przeznaczyć np. na dłubanie w nosie. Zakupy z kobietą to horror. Kobieta patrzy, przebiera, nie umie zdecydować się na nic i chce, żeby to trwało w nieskończoność. Jest zbieraczką, podczas gdy faceci są myśliwymi. My wiemy, co chcemy kupić i nie rozumiemy innego podejścia.
„Jestem za gruba”, „jestem brzydka” i inne pieśni. Rola faceta jest prosta: zaprzeczać. A z drugiej strony jest jeszcze fałszywa skromność. Ładnie dziś wyglądasz – Daj spokój, jestem niewyspana, włosy w nieładzie… No dobra, wyglądasz jak po nieudanym przeszczepie twarzy od orangutana – Spadaj palancie.
„To on powinien zrobić pierwszy krok”. Jak Wam ktoś wpadł w oko, to pokażcie mu to. Wcale nie mówię tu o bezpośrednim, frontalnym ataku typu uwieszenie się na szyi. Wystarczy przelotny uśmiech. Spojrzenie. Sygnał dymny. Facet zrobi pierwszy krok, ale o wiele łatwiej mu idzie jak widzi, że jest po co. My, faceci jesteśmy w większości nieśmiałymi księżniczkami.
A teraz czas na numer jeden. Coś co spotkało każdego, jak grypa jelitowa czy sprawdzian z biologii. FOCH. Cztery litery w których kryje się konsternacja, niezrozumienie i zdziwienie każdego faceta. Kobieta FOCHA może złapać, tak jak przeziębienie - z powietrza. Nie wiadomo jak, kiedy i czemu.
A co Was irytuje w paniach?