Reklama

Co teraz można ściągać z sieci legalnie? (57)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 10121
INTERIA.PL

Re: Co teraz można ściągać z sieci legalnie?

Napisał(a): Gość -

Jestem starszą osobą, pamiętam że samo przełamanie się a potem obsługa komputera była dużym stresem i przyprawiała o ból głowy. Dziś opanowałem podstawowe umiejętności i umiejętność serfowania w internecie. Człek stary, schorowany i na emeryturze ma małe możliwości uczestniczenia w życiu kulturalnym. Dlatego po programie TV, komputer jest drugim łącznikiem ze światem. Jest jednak pułapka w którą tacy jak ja mogą wpaść. Jest nią wielka dowolność stosowania przepisów dotycząca oglądanych stron, czy niejasności prawne przy ściąganiu plików muzycznych lub filmowych. Rozumiem, że prawnicy i wielki przemysł muzyczno filmowy chcą zabezpieczyć swe finanse w sposób wyjątkowy i pozbawiony czasem cech logiki ale nie w tym rzecz. W dobie komputerów prawo autorskie powinno być przeanalizowane i dostosowane do aktualnych wymogów. Natomiast ja jako użytkownik powinienem wiedzieć wchodząc na stronę, co mnie czeka jak skopiuję jakiś kawałek utworu albo książki. Jeśli mam zapłacić za plik to muszę mieć informację o kwocie i ewentualnych warunkach dodatkowych, które muszę spełnić, np. pełnoletniość czy ograniczone w czasie użytkowanie. Dziś nikt tak na prawdę nic do końca nie wie, trwa przepychanka prawnicza, ze stron internetowych nic nie wynika a policjanci rekwirują komputery, sądy prowadzą rozprawy, podejrzane kancelarie prawne doją kasę z nieświadomych użytkowników komputera. A każdy przywołuje się na prawa autorskie i dodatkowo wymyślone kruczki prawne. Biorąc sieć komputerową jako cyberprzestrzeń w której tłuste pająki, znające zasady jej działania zastawiają pajęczyny na takich ja chcę coś zaproponować.
Każdy użytkownik komputera ma na sumieniu jakieś nielegalne pliki lub już jest za nie ścigany. Czy nie można z okazji np. przy omawianiu spraw ACTA pokusić się o narodową amnestię internetową oraz czasowe moratorium? O odpuszczenie i darowanie popełnionych win oraz danie czasu na wykasowanie wszystkich niedozwolonych plików. O zrobienie swoistego internetowego rachunku sumienia i nowego otwarcia na nowych jasnych i prostych zasadach? Czy przy jednej sprawie nie warto zrobić porządku w naszym systemie prawnym i zaznaczeniu tego na stronach. Aby nie był bity ten który ma zbyt małe pojęcie aby poruszać się po dzisiejszym gąszczu zastawionych, często świadomie, pułapek ale ten który rzeczywiście na to zasłużył. Uporządkujmy internet dla nas. W przeciwnym razie ta cała zabawa komputerowa nie ma sensu.

Re: Co teraz można ściągać z sieci legalnie?

Napisał(a): Gość -

WSZYSTKO i bez ograniczeń! Bo to właśnie jest INTERNET. Jeśli mówią że nie,to znaczy że prawo na które się powołują jest przestarzałe i należy je zmienić.Bo pewnie powstało w czasach gdy się prawodawcom o Internecie nie śniło. Ponadto jako użytkownik Internetu nie masz najmniejszej możliwości sprawdzenia czy coś jest dostępne 'legalnie' lub nie. Zatem należy przyjąć, że wszystko jest OK (działanie w tzw. 'dobrej wierze'). A tak na marginesie - gdyby Windows od początku kosztował 10$, to Gates byłby tylko multimilionerem, a nie multimiliarderem. No i nie było by problemu tzw. nielegalnych kopii. Co do 'własności intelektualnej' - jest własnością ludzkości, bo nie powstała by, gdyby 'autor' z dobrodziejstw zdobyczy ludzkości nie korzystał. Wynagrodzenie się należy jak za każdą 'wyprodukowaną' rzecz - jednorazowe za jednostkę. Chcesz więcej - 'wymyśl' następne . Ot co.Podkreślam jeszcze raz - wszelkie wartości niematerialne ('intelektualne')są podstawą rozwoju ludzkości i jako takie do niej należą. "I to by było na tyle"

Re: Co teraz można ściągać z sieci legalnie?

Napisał(a): Gość -

gość WSZYSTKO i bez ograniczeń! Bo to właśnie jest INTERNET. Jeśli mówią że nie,to znaczy że prawo na które się powołują jest przestarzałe i należy je zmienić.Bo pewnie powstało w czasach gdy się prawodawcom o Internecie nie śniło. Ponadto jako użytkownik Internetu nie masz najmniejszej możliwości sprawdzenia czy coś jest dostępne 'legalnie' lub nie. Zatem należy przyjąć, że wszystko jest OK (działanie w tzw. 'dobrej wierze'). A tak na marginesie - gdyby Windows od początku kosztował 10$, to Gates byłby tylko multimilionerem, a nie multimiliarderem. No i nie było by problemu tzw. nielegalnych kopii. Co do 'własności intelektualnej' - jest własnością ludzkości, bo nie powstała by, gdyby 'autor' z dobrodziejstw zdobyczy ludzkości nie korzystał. Wynagrodzenie się należy jak za każdą 'wyprodukowaną' rzecz - jednorazowe za jednostkę. Chcesz więcej - 'wymyśl' następne . Ot co.Podkreślam jeszcze raz - wszelkie wartości niematerialne ('intelektualne')są podstawą rozwoju ludzkości i jako takie do niej należą. "I to by było na tyle"

W innym przypadku za opracowanie konstrukcji np. mostu, inżynier powinien dozgonnie pobierać dywidendy za przejeżdżające po nim pojazdy.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Co teraz można ściągać z sieci legalnie?