Reklama

Co z waloryzacją emerytur? (105)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 4523

Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): internautka -


Moja mama dostaje tylko 650 zł. Pytanie czy pracowała gorzej niż jakiś cwaniaczek za biurkiem, często w szemranych służbach. Na pewno nie. Dlaczego więc istnieje taka niesprawiedliwość społeczna i przepaść między ludźmi. Kto powiedział, że jeden staruszek musi mieć więcej, a inny mniej.
Mama cieszyła się, że przez kolejne lata rząd planuje wyrównać dysproporcje. Później musiała zadowolić się tylko jednorazową sprawiedliwą waloryzacją. Teraz okazuje się, że jak zwykle, ci co mieli dobrze, będą mieli jeszcze lepiej, a ci co dogorywają nie są w kręgu zainteresowań demokratycznej władzy. Może kiedyś, ale kto dożyje?

INTERIA.PL

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

internautka
Moja mama dostaje tylko 650 zł. Pytanie czy pracowała gorzej niż jakiś cwaniaczek za biurkiem, często w szemranych służbach. Na pewno nie. Dlaczego więc istnieje taka niesprawiedliwość społeczna i przepaść między ludźmi. Kto powiedział, że jeden staruszek musi mieć więcej, a inny mniej.
Mama cieszyła się, że przez kolejne lata rząd planuje wyrównać dysproporcje. Później musiała zadowolić się tylko jednorazową sprawiedliwą waloryzacją. Teraz okazuje się, że jak zwykle, ci co mieli dobrze, będą mieli jeszcze lepiej, a ci co dogorywają nie są w kręgu zainteresowań demokratycznej władzy. Może kiedyś, ale kto dożyje? Człowieku co ty bredzisz,swoje pretensje kierujesz w niewłaściwym kierunku-niech rząd jak obiecuje da ale nie z kieszeni innego emeryta,który ma trochę więcej bo dłużej pracował i ciężej pracował więc i więcej zarabiał.Człowieku skacz do "gardła" temu co obiecuje-obiecuje niech daje ale niech nie "gmera"w mojej kieszeni,też emeryta a w jego własnej kieszeni,bo ma więcej a jak sobie dają podwyżki to od razu 1.000,- lub 1.500,- zł.Wiesz co to znaczy?ich podwyżki są jak 3 emerytury twojej mamy a on zabiera moje 25,-zł by je dać twojej mamie.Rozumiesz problem?Gdybyś był naprawdę synem mamy,która ma taką emeryturę i chciałbyś porawy jej bytu to nie kierowałbyś swej złości pod adresem innego emeryta i nie obrażał go jeszcze do tego ale ty jesteś takim "prowokatorkiem",który chce odwrócic uwagę od prawdziwego winowajcy biedy "rzekomej twej mamy emerytki"i wskazać że winowajcą jest tu ten inny emeryt,Który ma trochę więcej.Ty należysz na pewno do dych z PO i jesteś z winowajcą w bliskiej komitywie,więc nie ma się co dziwić,że taki "syn marnotrawny"wstawia tu takie bajery.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

Człowieku co ty bredzisz,swoje pretensje kierujesz w niewłaściwym kierunku-niech rząd jak obiecuje da ale nie z kieszeni innego emeryta,który ma trochę więcej bo dłużej pracował i ciężej pracował więc i więcej zarabiał.Człowieku skacz do "gardła" temu co obiecuje-obiecuje niech daje ale niech nie "gmera"w mojej kieszeni,też emeryta a w jego własnej kieszeni,bo ma więcej a jak sobie dają podwyżki to od razu 1.000,- lub 1.500,- zł.Wiesz co to znaczy?ich podwyżki są jak 3 emerytury twojej mamy a on zabiera moje 25,-zł by je dać twojej mamie.Rozumiesz problem?Gdybyś był naprawdę synem mamy,która ma taką emeryturę i chciałbyś porawy jej bytu to nie kierowałbyś swej złości pod adresem innego emeryta i nie obrażał go jeszcze do tego ale ty jesteś takim "prowokatorkiem",który chce odwrócic uwagę od prawdziwego winowajcy biedy "rzekomej twej mamy emerytki"i wskazać że winowajcą jest tu ten inny emeryt,Który ma trochę więcej.Ty należysz na pewno do dych z PO i jesteś z winowajcą w bliskiej komitywie,więc nie ma się co dziwić,że taki "syn marnotrawny"wstawia tu takie bajery.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

gość Człowieku co ty bredzisz,swoje pretensje kierujesz w niewłaściwym kierunku-niech rząd jak obiecuje da ale nie z kieszeni innego emeryta,który ma trochę więcej bo dłużej pracował i ciężej pracował więc i więcej zarabiał.Człowieku skacz do "gardła" temu co obiecuje-obiecuje niech daje ale niech nie "gmera"w mojej kieszeni,też emeryta a w jego własnej kieszeni,bo ma więcej a jak sobie dają podwyżki to od razu 1.000,- lub 1.500,- zł.Wiesz co to znaczy?ich podwyżki są jak 3 emerytury twojej mamy a on zabiera moje 25,-zł by je dać twojej mamie.Rozumiesz problem?Gdybyś był naprawdę synem mamy,która ma taką emeryturę i chciałbyś porawy jej bytu to nie kierowałbyś swej złości pod adresem innego emeryta i nie obrażał go jeszcze do tego ale ty jesteś takim "prowokatorkiem",który chce odwrócic uwagę od prawdziwego winowajcy biedy "rzekomej twej mamy emerytki"i wskazać że winowajcą jest tu ten inny emeryt,Który ma trochę więcej.Ty należysz na pewno do dych z PO i jesteś z winowajcą w bliskiej komitywie,więc nie ma się co dziwić,że taki "syn marnotrawny"wstawia tu takie bajery.

Emerytura przede wszystkim nie powinna być śmieszna a na poziomie takim żeby emeryt mógł za pobieraną emeryturę przeżyć miesiąc , więc emerytura najniższa powinna wynosić , minimalną płacę , te 1700 złotych , a tak to się z ludzi robi jaja płacąc im po sześćset złotych , gdzie za mieszkanie czynsz z mediami wynosi 700 złotych a za co taki emeryt ma kupić jedzenie ubranie leki . Więc taki emeryt musi korzystać z dopłat dzieci , lub jak ma zdrowie to sam musi pracować bo wyżyć za sześćset złotych się nie da . I nie ma tu nic wspólnego PO z tym kolego piękny , a powinno się pobierać takie składki żeby wystarczyło na emeryturę zapewniającą minimum przeżycia dla emeryta , A wypłacanie po sześćset złotych jest zwyczajnie kpiną z człowieka , tyle w temacie .

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

Obserwuję całe to przeciąganie liny o wiek emerytalny i widzę wielki paradoks.Ładnie to wygląda,będziesz dłużej pracował,więcej uskładasz i po 67 roku życia palmy na Majorce,a jaką mamy rzeczywistość.Po 50 roku życia do pracy nie przyjmą,bo za stary,młodzi wykształceni też się nie nadają,bo brak praktyki,bezrobocie 13 %. Jeżeli ktoś uważa starego sklerotyka po 60 na rusztowaniu,przy komputerze,gdzie za postępem nawet młodzi nie nadążają,lekarza,który trzęsącą się ręką wykonuje operację na sercu lub oku.I dalej w toku rozumowania zwolenników,dłuższa praca,większa emerytura.Te 13% bezrobotnych już traci lata pracy,jest pytanie kiedy zaczną pracować.Może oszczędność dla państwa,kiedy rzesza po 50 będzie nie miała nic na starość ZUS zaoszczędzi,kiedy dzisiejsi bezrobotni wreszcie zaczną pracować to i tak nigdy wielkich emerytur się też nie dorobią.Tłumaczenie,że kiedyś braknie pracujących,nic utopijnego,przecież mamy rezerwę młodych niepracujących wielkości 13%,postęp technologiczny idzie w kierunku likwidacji siły roboczej.Zatrudnienie w administracji państwowej,kolejny mit,bo kto na tę ekipę zarobi.Owszem nie ograniczać górnej granicy wieku przejścia na emeryturę,bo są jednostki 80-letnie wywijające koziołki,ale to garstka,choroby naszej cywilizacji robią swoje i wiele osób nawet nie dożyje do emerytury.Warto więc przeglądnąć wszystkie aspekty,by potem nie było,że ktoś się pomylił,nie wiedział.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): SurMir56 -

Mam wyższe wykształcenie, studia podyplomowe, papiery kwalifikacyjne kilku producentów oprogramowania. Od końca lat siedemdziesiątych zajmowałem się informatyką i to na pewno nie "mikrosoftową"!!!! Śmiało mogę powiedzieć, że byłem fachowcem. Nawet stanowisko było wysokie - "główny informatyk". Za swoją fachowość otrzymywałem relatywnie wysokie wynagrodzenie, od którego odprowadzane były składki na ubezpieczenie społeczne. I nie jest moją winą, że składki odprowadzane przez twoją mamę były znacznie niższe od moich. Przypuszczam, ze gdyby płaciła wyższe składki otrzymywałaby wyższe świadczenie. I nie bardzo podoba mi się, ze teraz swoim świadczeniem miałbym się jeszcze dzielić chociażby z twoją mamą. Zaraz dojdziesz do wniosku, że jeśli ktoś ma więcej na koncie niż tty, to powinien się z tobą dzielić kasą!!!!!!!! Może zatem zamiast oskarżać innych o "szemrane", zacznij uzdrawiać świat od zrobienia porządku na własnym podwórku.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): internautka -

Mama nie pracowała w kopalni, ale fizycznie i tyle ile mogła. Musiała wychować dzieci, a poza tym to były inne czas, rodziców nie stać było na kształcenie dzieci, nie było dodatkowych funduszy i nie miała możliwości coś ekstra odłożyć. Czy ci co odkładają teraz będą coś z tego mieli to druga niewiadoma.
Nie przeczę, że wiele osób miało cięższą pracę, byli bardziej wykształceni lub bardziej zaradni. Jednocześnie nie będzie błędem stwierdzeni, że jest też wielu którzy się nie przepracowali, a dostają nieproporcjonalnie dużo. Dysproporcje między emeryturami są zbyt wielkie i o tym pisałam.
Rozumiem, że Twoje oburzenie wynika z faktu, że dostałbyś o te 25 zł mniej, gdyby moja mama dostała 70 zł, ale jak ty dostaniesz te 100 zł to ona tylko 25, a jej emerytura jest karygodnie niska. Twoja też nie jest wysoka jak na dzisiejsze czasy, ale są tacy, których waloryzacja będzie różniła się ilością liczb po przecinku.
A tak generalnie, to ja nie mam nic przeciwko temu, żebyś i ty dostał więcej, ale zdecydowanie jestem przeciwko temu, aby w XXI wieku w środku Europy ludzie starsi, spracowani żyli w takim ubóstwie.
Mama jest w o tyle w lepszej sytuacji, że ma troje dzieci, które pomogą. Znam jednak panią, która żyje z tych 650 zł, a właściwie dogorywa. Wiele razy byłam w sklepie świadkiem scen, które upokarzają starszych ludzi. Serce się kraje, jak widzę staruszka, który stoi w kolejce i próbuje sobie kupić 10 dkg wędliny, ale nawet pasztetowa jest za droga.
Pochylamy się nad psem, a często zwierzęta jedzą gorzej niż ludzie.
Ps. Nie należę do żadnej partii, a na ostatnich wyborach nie byłam, bo uznałam, że nie mam na kogo głosować.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

Rzad skloca srodowiska polskich emerytow Uprawia prymitywny makiawelizm.Ludzie jezeli rzad okrada bogatego emeryta by dac biednemu emrytowi to koniec panstwa i koniec systemu emerytalnego w III RP.Tak robi rzad zdesperowany i nieudolny,rzad ktory nie reprezentuje narodowych interesow.Zostaje tylko ulica i koktaile molotowa.

Re: Co z waloryzacją emerytur?

Napisał(a): Gość -

Płacenie takich głodowych emerytur to powinien być wstyd dla rządu.
To prawda,że ludzie pracowali na różnych stanowiskach,ale nie wszyscy mieli możliwość studiowania za pieniądze pracujących,bo to oni odprowadzali podatki z których utrzymywało się uczelnie.Dla tego uważam,że powinna być emerytura minimalna dająca GODNE życie.
Dlaczego darmozjady z sejmu i senatu otrzymują krocie za nic nie robienie.
A może to tym ludziom i im podobnym należy ograniczyć wynagrodzenia i wtedy podzieli się uczciwiej to co jest.Myślę,że nadszedł już czas,bo tak dalej nie da się żyć.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Co z waloryzacją emerytur?