Odpowiadasz na:
Co zrobić, gdy kocham żonatego?

mIoda
Temat dodał(a):
mIoda -
Cześć. Mam wielki problem. Otóż kocham mężczyznę, jednakże on ma żonę i dwójkę dzieci. Ale kochamy się niesamowicie. Oboje mamy wrażenie, że to siebie szukaliśmy przez całe swoje życie. Oboje jesteśmy romantykami, piszemy do siebie wiersze. Nie umiemy bez siebie żyć i nie wyobrażamy bez siebie tego życia. Ale jest coś co mi przeszkadza – jego żona. On nie chce jej zostawić, bo uważa, że jeśli ją zostawi, to straci też dzieci. Nie rozmawialiśmy konkretnie na ten temat, bo nie chciałam się udzielać. Ale może powinnam powiedzieć własne zdanie? To, że chłodne relacje między rodzicami nie wpływają pozytywnie na dzieci, że czasem lepiej jest się rozstać właśnie dla ich dobra? Czy powinnam i czy mam prawo prosić go, by zostawił żonę ? Bo ja już tak nie dam rady. Nie dam rady znieść tej myśli, że po spotkaniu ze mną jedzie do niej, do siebie, własnej rodziny. Już nie daję rady. Tak bardzo go kocham. Nie potrafię żyć bez niego. Pomóżcie!

Piszesz jako ...a zalogowani dostają więcej. lub załóż Konto Interia

Treść

Odpowiadając w dyskusji trzymaj się jej tematu. Pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu forum.
4000 znaków do wpisania

Załączniki

Dodając odpowiedź pomyśl o załączeniu zdjęcia lub wideo.

przepisz kod z obrazka

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Co zrobić, gdy kocham żonatego?

Napisał(a): MyClothes -

Ostatnio słuchałam ciekawej audycji o ludziach, którzy niczym bomba atomowa zniszczyli swoje rodziny, rzucili wszystko dla drugiej połówki/dawnej miłości/kochanki. Walczyli zaciekle i krwiście o miłość, która była tą jedyną. Czuli, że to jest to, czego szukali całe życie.

I co?
Lata walk, rozwodów, bójek o dzieci skończyły się pomieszkaniem razem pół roku, bo jednak to nie było to...

Czy warto?
Uważam, że facet, który jest w stanie zostawić rodzinę dla innej nie zawaha się zrobić tego po raz kolejny.
Jakbyś się poczuła kiedy byłabyś najszczęśliwsza pod słońcem, miała z nim 2 dzieci, a on by jednak uznał, że poznał lepszą i teraz to już naprawdę jest "to"

..?

Re: Co zrobić, gdy kocham żonatego?

Napisał(a): gość -

koniecznie znajdź na forum i przeczytaj temat- Lepiej zdradzać z mężatkami?
To pytanie faceta. Do czego są zdolni chcąc bzykać na boku. Jeszcze o opinię potrafią prosić.

Re: Co zrobić, gdy kocham żonatego?

Napisał(a): gość -

1TrzebaMyslec Powiedz o wszystkim jego zonie.Bedzie bolalo ale tylko przez chwile.Ale musisz sie do tego przygotowac odpowiednio.Zrobisz tak:
Ubierz sie w najlepsze ciuchy,zrob wlosy,makijaz i cala reszte.Pojedz do jego zony pod prace,po drodze wstap do ogrodniczego i kup gumowego weza dlugosci okolo 2 metrow i srednicy okolo 5 centymetrow,przyda sie na pozniej. Kiedy juz ja spotkasz powiedz jej o romansie.Wymien kilka szczegolow zeby byla pewna ze nie wciskasz jej kitu.Opowiedz o tej waszej wielkiej milosci,mozesz tez pokazac jej kilka wierszy.Kiedy juz ci uwierzy,przepros,wsiadz do samochodu i odjedz.Pojedz do lasu w jakies ustronne miejsce.Podlacz tego weza do rury wydechowej a drogi koniec wsun przez lekko uchylona szybe od strony kierowcy jednoczesnie zamykajac szczelnie reszte okien.Wsiadz do samochodu,odpal i wrzuc na luz.Teraz wcisnij do oporu pedal gazu.Bedzie troche glosno ale puscisz sobie jakas romantyczna plyte na full i po problemie.Siedz sobie w samochodzie,bedziesz taka wspolczesna Julia
Zapomniałaś dodać, że wcześniej trzeba zatankować samochód, tak na wszelki wypadek, żeby paliwa za wcześnie nie zabrakło. I uszczelnić tą lekko uchyloną szybę, żeby nie powstawały niepotrzebnie straty w kabinie auta.

Re: Co zrobić, gdy kocham żonatego?

Napisał(a): anna31 -

ktos202
mIoda Cześć.

Mam wielki problem. Otóż kocham mężczyznę, jednakże on ma żonę i dwójkę dzieci. Ale kochamy się niesamowicie. Oboje mamy wrażenie, że to siebie szukaliśmy przez całe swoje życie. Oboje jesteśmy romantykami, piszemy do siebie wiersze. Nie umiemy bez siebie żyć i nie wyobrażamy bez siebie tego życia. Ale jest coś co mi przeszkadza – jego żona. On nie chce jej zostawić, bo uważa, że jeśli ją zostawi, to straci też dzieci. Nie rozmawialiśmy konkretnie na ten temat, bo nie chciałam się udzielać. Ale może powinnam powiedzieć własne zdanie? To, że chłodne relacje między rodzicami nie wpływają pozytywnie na dzieci, że czasem lepiej jest się rozstać właśnie dla ich dobra?

Czy powinnam i czy mam prawo prosić go, by zostawił żonę ? Bo ja już tak nie dam rady. Nie dam rady znieść tej myśli, że po spotkaniu ze mną jedzie do niej, do siebie, własnej rodziny. Już nie daję rady. Tak bardzo go kocham. Nie potrafię żyć bez niego.

Pomóżcie!
Dlaczego masz prosić? Powinnaś porozmawiać z nim jak najszybciej. Teraz nie wiesz na czym stoisz i co on tak naprawdę do Ciebie czuje. Czy masz na niego czekać i ile to ma trwać? Aż dzieci dorosną? A czy Twoje życie i miłość się liczą? Może warto poznać jego zdanie na ten temat. Po co to ciągnie skoro nie chce odejść od żony. Może jednak jego relacje z żoną są inne. Wiesz tylko tyle ile on Ci powie.
Czy dzieli was większa odległość? Jeśli tak, to nasuwa się dodatkowe pytanie. Czy on przypadkiem tego nie wykorzystuje? Żona nic nie wie i nawet się nie domyśla.
Tutaj pomoże tylko rozmowa. Zastanów się czy ciągle chcesz być tą drugą dla której nie znajdzie przecież wystarczająco dużo czasu i jak ty się z tym będziesz czuła. Będzie Ci brakować go coraz bardziej.
>To jest prawda ,często jest tak że żona nie wie co się dzieje?