480
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń32 tys.
  • Odpowiedzi118
  • Ocen na +130
480 ppt ?

Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią (119)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): taie -

Blandare51 ...A czym różni się kurczak w markecie od tego z nie marketu? Hę?
Ceną !!
Analogicznie jak kiedyś handlarz sprzedawał czosnek jako nasz Polski a zrobił głupią minę jak mu zwróciłem uwagę że powinien przynajmniej karteczkę Made in China wyrzucić.
INTERIA.PL

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): ~kaszmirek -

taie
Blandare51 ...A czym różni się kurczak w markecie od tego z nie marketu? Hę?
Ceną !!
Analogicznie jak kiedyś handlarz sprzedawał czosnek jako nasz Polski a zrobił głupią minę jak mu zwróciłem uwagę że powinien przynajmniej karteczkę Made in China wyrzucić.
Była karteczka powiadasz, a gdyby nie, jak byś rozpoznał? Czym się różni? Ja wiem, a ty?:)

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): taie -

~kaszmirek
taie
Blandare51 ...A czym różni się kurczak w markecie od tego z nie marketu? Hę?
Ceną !!
Analogicznie jak kiedyś handlarz sprzedawał czosnek jako nasz Polski a zrobił głupią minę jak mu zwróciłem uwagę że powinien przynajmniej karteczkę Made in China wyrzucić.
Była karteczka powiadasz, a gdyby nie, jak byś rozpoznał? Czym się różni? Ja wiem, a ty?:)
Bez zapachu - przeźroczysty jak szkło (przez napromieniowanie) - bez smaku .
O to ci chodziło czy jeszcze o zapach bryzy z fiordów - bo do Europy przemycany jest przez Norwegię .

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): magapa -

Sa naszpikowane chemia, ale nie do końca wynika to ze sklepu, ale z winy "producentów". profilaktycznie drób dostaje antybiotyki, hormony wzrostu i inne badziewia, wszystko po to, aby szybciej od pisklaka przeszły do fazy ubojowej.

im większe mięśnie (mniam mięsko) ma standardowy kurczak w sklepie, tym więcej dostał sterydów. bo nie ma szans, aby w warunkach fermowych dorobił sie takiej masy naturalnie...

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): Blandare51 -

magapa Sa naszpikowane chemia, ale nie do końca wynika to ze sklepu, ale z winy "producentów". profilaktycznie drób dostaje antybiotyki, hormony wzrostu i inne badziewia, wszystko po to, aby szybciej od pisklaka przeszły do fazy ubojowej.

im większe mięśnie (mniam mięsko) ma standardowy kurczak w sklepie, tym więcej dostał sterydów. bo nie ma szans, aby w warunkach fermowych dorobił sie takiej masy naturalnie...
Jaką chemią? To wszystko wielkie bzdury. Najwiekszym (i jedynym) niebezpieczenstwem w kupowanych swiezych kurczakach to bakterie! Np. Campylobakteria powszechnie wystepujaca. ( W mniejszym znacznie stopniu w mrozonym kurczaku). Z kolei mrozone kurczaki maja spora zawartosc wody... Ale chrzanienie o chemi w kurczakach, sterydach to wielka bzdura!

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): taie -

gość Antybiotyki, a do tego zdarza się że pracownicy sklepu myją je płynem do naczyń.
Stary sprawdzony środek "Ludwik" daje radę - w latach 90 do piwa też dodawano by mieszanka wodno piwna dobrze trzymala pianę.
A mięsko jakie różowiutkie.

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): gość -

@magapa
"Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele". Jednym zdaniem wypisujesz brednie.

Kurczak mięsny znacznie różni się od zwykłej wiejskie kury. Tak jak różnią się rasy mięsne bydła od mlecznych.
Został wyhodowany metodą krzyżówek i niewykluczone modyfikacji genetycznych, aby miał rozbudowane mięśnie i szybko przybierał na wadze.
Do tego dochodzi całkowicie zmodyfikowana metoda hodowli, polegająca na braku nocy w kurniku. Kuraki mięsne mają jeść przez całą dobę, przy sztucznym oświetleniu i dużej, stałej ciepłocie powietrza.
Następnie zbilansowane specjalne pasze białkowe, powodują osiąganie dużej masy i szybką wielkość rzeźną.

Ekspansja kurcząt mięsnych w Polsce zaczęła się na początku lat 80.
Natomiast to co wpływa na jakość kulinarną mięsa, zależy od jakość pasz, którym żywione są kuraki.
Im pasza jest gorszej jakości, tym wygląd/kolor, zapach, smak jest gorszy.
Słynne kurczaki które po upieczeniu mają czarne kości i nędzny smak, to właśnie efekt zastosowania najgorszej paszy z możliwych.

Kurczak dobrej jakość musi wyglądać jędrnie, mieć biały kolor (nie siny, kremowy, różowawy, przezroczyste) a co za tym idzie naturalnej barwy jasne kości. Tyczy się to każdego typu zwierząt rzeźnych.

To co mamy na rynku, to nie wina handlowców, producentów a rządu. Za wszystko co się dzieje nie tylko na rynku winny jest rząd i partie u władzy. Jeśli administracja rządowa i kontrolna jest skorumpowana, to będzie przepuszczać niedozwolone, czy nędznej jakości komponenty paszowe na rynek. Te będą tańsze a więc niektórzy hodowcy minimalizując koszty na takie polecą. Zmora każdej kiepskiej gospodarki to korupcja.

Cała filozofia,.. Że też ja muszę jeszcze Was uczyć jak współcześnie powstaje żywność i to pod tematem BOTa. :-D
Snowden

Re: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią

Napisał(a): ~gostek -

Tris Są naszpikowane chemią, te restrykcyjne zasady mają sposób by pominąć, jak zawsze są pewne ,,kruczki", tak samo jak kupujesz żywność niby ,,ekologiczną", a na serio jest tam niewiele mniej chemii od zwykłej, kurczaki najlepiej kupować od jakiś prawdziwych rolników albo po prostu jakoś to przeżyć, najwięcej chemii na szczęście albo nieszczęście gromadzi się w skórze kurczaka, dlatego nie powinno się jeść skóry, jeżeli np. smażysz skrzydełka czy udka, to zawsze zdejmij skórę, bo to w niej osadza się większość tej chemii.
Skóry kurczak nie powinno się jeść ale z innego powodu. W skórze gromadzi się cholesterol. Gdzieś dzwonili tylko....nie wiadomo gdzie. Po drugie, chciałbym zobaczyć jak ściągasz skórę ze skrzydełek jak tam prawie wyłącznie jest sama skóra...
« Wróć do tematów
Do góry strony: Czy kurczaki w marketach są naszpikowane chemią