Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Absolutnie nie uważam,że teatr jest tylko dla elit,choć przyznam,że do niedawna też tak myślałam.Też pamiętam teatr z czasów nudy i powagi i od paru miesięcy odkąd chodzę widzę go zupełnie inaczej.Okazuje się,że teatr to nie tylko poważna sztuka choć i z takiej robi się komedia.Z całą pewnością wszystko zależy od aktorów .Faktem jest iż najczęściej najtańszy bilet to koszt 60 zł czyli 2razy drożej niż kino, ale jeśli sztuka tego warta to watro się " odchamić " i wcale nie obowiązują jakieś wykwintne stroje ,zapewne nie wypada przyjść w postrzępionych dżinsach,,ale u mężczyzn często widuje się dżinsy,koszula i sweter,kobiecy ubiór też niczym specjalnym się nie wyróżnia minęła epoka samych garniturów i fraków.
Wspaniały monolog " Shirley Walentine " dialogi " Boska " .
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
A co tutaj jest do rozumienia? Chodzi ten kto lubi, ma czas i pieniądze na bilet.
Jest to pewien rytuał, z dawnych czasów, wymaga jednak zaangazowania.
Dla mnie, teatr, jest mało znany, z opery najlepsza jest muzyka,
a balet, produkuje więcej inwalidów i wczesnych emerytów niż górnictwo
głębinowe ( dotyka to wszystkich z baletu ).
Z pewnością jest to forma rozrywki bardziej wymagająca niż włączenie
pilotem TV, czy video, pozwala na bezpośredni kontakt z wykonawcami,
no i czasu.
Nie nalezy sie katować, jeśli ktoś nie wie, niech próbuje znaleźć coś dla siebie
Cięzki teatr jest daremny, dla ekstra amatorów, podobnie jak wyjące
arie operowe, wole Sarah Brightman, czy inne, w repertuarze bardziej
w lżejsza stronę
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
chodziłabym, gdyby mnie było stać. czesto mam do wyboru albo kupie buty dziecku albo pójde do kina czy teatru. tego typu wyboru dokonuje kazdego miesiaca.
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
U nas najlepszym teatrem jest życie... W Warszawie zawrzało,bo Chick Corea ma wystąpić z koncertem w Archikatedrze!!!!
To jest teatr nad teatry;od kiedy to muzyka,tak dobra muzyka,obraża Stwórcę? Pozdrowienia dla Stolicy.
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Bardzo lubię chodzić do teatru, ponieważ dorastałam w latach rządów komuny. W liceum, do którego chodziłam odbywały się co miesiąc tzw. "koncerty". Przyjeżdżali aktorzy i artyści opery. Później, kiedy zaczęłam pracować w zakładzie pracy mogłam kupić bilety za pół ceny, więc mogłam sobie pozwolić na chodzenie do teatru. Teraz jestem emerytką i chodzę do teatru tylko wtedy kiedy jadę do mojej córki i zięcia, ponieważ oboje pracują w operze. Niestety, nie stać mnie na chodzenie do teatru tak często jak bym chciała.
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Obecnie przeważnie do teatru (oprócz stałych bywalców - miłośników) chodzą snoby i nowobogackie tłumoki. Chodzą dlatego, żeby się pokazać i później przy okazji niechcący pochwalić się przed towarzystwem. "byliśmy ostatnio na spektaklu, świetna gra aktorska, reżyser dał z siebie wszystko". Niestety prawda jest taką, że żadna sztuka teatralna grana przez elitę Polskich aktorów nie zmieni snoba i nowobogackiego w intelektualistę.
A do teatru czasem warto wyjść chociażby dla samej gry takich właśnie aktorów jak Pan Jerzy Stuhr, Jan Nowicki i wielu innych z elitarnego grona.
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Chodzę do teatru gdy czas mi na to pozwala i zdecydowanie sprzeciwiam się wcześniejszym wypowiedziom,że jest to przyjemność zarezerwowana dla snobów i nowobogackich.
Myślę,że każdy ma swoje własne rzeczy które nas cieszą,swoje własne pasje a ocenianie innych po tym,że ktoś lubi teatr jest co najmniej irytujące.
Uwielbiam grane sztuki przez znanych aktorów na deskach teatru,można się z tego wiele nauczyć po za tym jest to doskonała rozrywka dla ludzi myślących a przy okazji można poznać ciekawych ludzi.
Pozdrawiam Michał
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Rzadko chodzę ponieważ wiąże się to z wyjazdem i bilety są nie takie tanie ale tydzień temu zafudowałam sobie bilet w teatrze Powszechnym w W-wie na "Kieszonkowy atlas kobiet"z Pauliną Holtz,Joanną Żółkowską ,Kazimierzem Kaczorem,Sławomirem Packiem i fenomenalną Anną Moskal w roli rozhisteryzowanej nastolatki.Publiczność zgotowała aktorom gorący aplauz.
Re: Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
teatr jest dla wszystkich. jeżdżę do teatru raz w miesiącu i zawsze jestem pod wrażeniem tej bliskości z aktorami, której nie daje nam kinowy ekran. przychodzą ludzie starsi, studenci, małżeństwa, młodzież szkolna, mam nadzieję, że coraz więcej ludzi zacznie się otwierać na teatr :)
Czy TEATR to rozrywka tylko dla intelektualistów?
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
Do teatru chodzi znacznie mniej ludzi niż do kina. Zazwyczaj gdy wybieramy się do teatru mówi się złośliwie, że idziemy się "odchamić".
Do teatru wypadałoby się ładnie ubrać, najlepiej jakiś strój galowy, lub po prostu elegancko. Panowie garnitur lub jakaś koszula, panie również w wizytowym stroju.
Teatr też trzeba lubić. Niektórzy nie chodzą bo po prostu się tam nudzą, śpią na spektaklach. Są jednak takie osoby, które uwielbiają teatr, chodzą nie tylko dla samego przedstawienia, co dla aktorów. W teatrze można zobaczyć prawdziwą grę aktorską, wspaniałe dialogi czy monologi.
Chętnie sam przeszedłbym się do teatru, lecz gdy jest jakiś fajny spektakl to ciężko o bilety, szybko się sprzedają. Byłem jakiś czas temu na "Ryszardzie III" gdzie główną i tytułową rolę grał Jerzy Stuhr. Byłem pełen podziwu gry aktorskiej jednego z naszych najlepszych aktorów.
Teatr zawsze kojarzy się ze społeczeństwem z "wyższych sfer", którzy sądzą że plebs nie ma się co wybierać do teatru, bo pewnie i tak nic nie zrozumieją.
Czy też tak uważacie? Czy teatr jest zarezerwowany tylko dla intelektualnych elit?