31
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6
  • Odpowiedzi31
  • Ocen na +0
31 ppt ?

Dania z torebki (32)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Dania z torebki

Napisał(a): -

Smakerowicze powiedzcie mi - bo może ja jestem jakaś dziwna - czy według Was jest sens w dodawaniu przepisów na dania z torebki? Ciastka z torebki, makarony z torebki i wszystko z torebki! Niedługo będą przepisy na zraziki czy fasolkę po bretońsku ze słoika... wrrr!
Jak przeglądam smakera to chciałabym zobaczyć ciekawe, kreatywne przepisy, które - Chwiała Panu! - są, ale między nimi takie kwiatki jak napisałam powyżej ... chyba szkoda miejsca w sieci na to :(

Wyżaliłam się, od razu mi lepiej :)
INTERIA.PL

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Za daniami z torebek chyba malo kto przepada i jest faktem iz forum kulinarne nie powinno takiwych zawierac ale.... zawsze jest to ale :):) nie zabroni sie ludziom ich tutaj wklejac. Kupili wyprobowali i chca sie tym smakowym odkryciem podzielic. Niestety jako dietetyk przestrzegam przed ich czestym spozywaniem i chyba nie ma sensu na rozpisywanie sie o ich szkodliwosci dla zdrowia i organizmu czlowieka poniewaz mysle ze wiekszosc ludzi o tym wie i zdaje sobie z tego sprawe. Wszystko jest dla ludzi jak ktos kiedys ladnie powiedzial:) tylko bez przesady.

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Nie ma takiego użytkownika jak Bardolka, zniknęła. Jak jej pomysł na ciekawe i kreatywne przepisy.
Dziwna jakaś persona.
Nie każdy ma ogród, sad, pole, czy zwierzęta z których sam wyrabia potrzebną żywność, więc nie
należy przebrzydzać, nawet na fasolkę po bretońsku ze słoika, którą można "usprawnić", czy to składem,
czy sposobem przyrządzania./Kiedy kilkadziesiąt lat temu jeden z moich kolegów wysłał praktykanta do
sprawdzenia, czy zalewa do kabli jest już gotowa,ten wsadził do wrzącej masy palec, i się poparzył/
Są domy, gdzie dorosłe kobiety nie zaparzyły w życiu herbaty, nie zrobiły zakupów, czy nie wyniosły
śmieci, o porządkach domowych nie wspomnę, więc skąd one mają wiedzieć, jak ugotować zupę
z torebki? I jak mają znaleźć polski opis obsługi torebki z zupą wśród kilku języków, napisanych
maczkiem? Ja mam lupę, ale nie każdy ma.

Ja gotuję zawsze na 4 dni, mam 4 garnuszki, do których wlewam gęstą zupę na mięsie, najtańszym,
co jest, mostki, ogony, żeberka, itd. I kiedy wracam z pracy zastanawiam się co bym zjadł?
I mam albo żurek, albo barszcz, albo galaretę, albo cokolwiek co chcę, z tą zupą w tle ).
Albo szybki obiad, 1/2 kostki masła, 4 jajka, i odrobina barszczu w proszku, albo nic więcej.
Podgrzewam wodę, wrzucam jajka, wymerdam, dodaję masła, i mam obiad, czasem odrobinę
soli, albo pieprzu. Zdrowo, tanio, a że mało oryginalnie? Ba.

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Bardolka jest i nigdzie się nie wybiera :)

Chodzi mi po prostu o to, że nie jest żadnym powodem do dumy upieczenie ciastka z torebki czy zrobienie spagetti ze słoika.
Spójrz jakie rzeczy z jedzeniem wyrabiają Mirabelka, Granita czy inne świetne kucharki :) To z nich powinno się brać przykład a nie obniżać poziom do placka z torebki!

(a co do Twojej osobistej uszczypliwości - nie dodaję przepisów bo po 1 - jestem na diecie białkowej i większości rzeczy nie mogę po prostu spożywać, a dwa mieszkam w akademiku, gdzie ciężko o warunki na prawdziwe gotowanie - a szkoda :( )

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Bardolko, rumienię się ;) ArtBlues, naprawdę myślisz, że jeśli jakaś Kowalska kupi sobie żurek czy ciasto w proszku to zamiast pomęczyć się nad przeczytaniem małych literek na opakowaniu, będzie szukała w Internecie sposobu przygotowania, który ktoś łaskawie przepisał w wolnej chwili? Bo ja wątpię. Co do sposobu odżywiania się na co dzień - każdy robi, jak chce, nie można nikomu niczego narzucać, ale droga ekstremalnie minimalistyczna, w której większość produktów jest instant, chyba nie jest tą, którą należy promować... :) Poza tym nie odżywianie się produktami w proszku nie oznacza od razu, że trzeba samemu hodować krowy i sadzić fasolę, jak zasugerowałeś/aś...

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Bardolka, interia stwierdziła, że ciebie nie ma. I gdybym chciał być uszczypliwy, byłbym.
Jak jesteś taka do przodu, to pisz na forum dla smakoszy, bo smaker,to jakis dziwoląg
słowny, który rani moje uszy, podobnie jak dietetyk, który czegoś nie jada, bo mu nie
smakuje, wybredny jakiś :-). A i smakoszostwo jest grzechem, tylko nie pamiętam wagi,
dlatego jadam skromnie, więc małowykwintnie. I nie lubię gotować, a jak już, to z zegarkiem
i nigdy nie próbuję, jem co mi wyjdzie :-). Bo mam kuchnię bez okna :-).

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Coraz dziwniejsi ludzie na ten portal przybywają, dzieci które zamiast iść do szkoły błądzą idąc na czaterie i domorośli filozofowie którzy lubią z nudów powiedzieć coś głupiego ni w pięć ni w dziewięć.
Pozdrawiam Zarkę :)
ArtBlues, liczyłem że grupa mężczyzn znakomicie podwyższa jakość tego portalu, Twój przykład udowadnia jak daleka od prawdy była moja kalkulacja.
Chyba nie zrozumiałeś celu w jakim został założony ten wątek, przeczytaj go dwa razy i zastanów się ile związku z tematem miały Twoje wypowiedzi.
Jedz chłopie na zdrowie w swojej bezokiennej kuchni wszystkie fixy i knorry, fiśle, kiśle i inne wynalazki i nikt Ci nic złego nie powie, zaproś mnie na swoja ogonówkę czy galaretę na soli, przyniosę piwo zjem ze smakiem i obejrzymy jakiś dobry mecz, wiem że się nie otruje bo sam często tak jadłem.
Ale nikt, nikt i jeszcze raz nikt nie wmówi mi że wybitnej inteligencji gospodyni domowa gotująca zupkę vifona z parówkami, czy czymkolwiek nie zajrzy na drugą stronę opakowania by sprawdzić tem chole*rny sposób przyrządzenia, taka gospodyni to nie gospodyni tylko człowiek ułomny którym trzeba się opiekować, tak samo jest z kobietami których śniadanie obiad i kolacja to MCdonek, mamy im wstawiać mapę dojścia do fast-food'a z załączonym samouczkiem do komunikowania się z kasjerem? i tu Twoja teoria upada, a z nią na dno idzie wszystko co napisałeś.
Znajdź mi 2 firmy fixów, śmixów czy innych tego typu pierdół które nie zamieszczają czytelnej ,,instrukcji obsługi", i dwie kobiety z takim talentem kulinarnym o jakim pisaliśmy obaj (zdrowe oczywiście), a kupie litr dobrej wódki i Ci wyśle z przeprosinami na podany adres.
Tylko pamiętaj że nie jest to portal dla ludzi wymagających opieki, traperów, czy ludzi żyjących o chlebie i wodzie, bo może się zdarzyć że przyznasz mi rację, a barek mam malutki, pełny i ewentualna wódka od Ciebie może mi się nie zmieścić.
Senne pozdrawiam.

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

Panek Coraz dziwniejsi ludzie na ten portal przybywają, dzieci które zamiast iść do szkoły błądzą idąc na czaterie i domorośli filozofowie którzy lubią z nudów powiedzieć coś głupiego ni w pięć ni w dziewięć.
Pozdrawiam Zarkę :)
ArtBlues, liczyłem że grupa mężczyzn znakomicie podwyższa jakość tego portalu, Twój przykład udowadnia jak daleka od prawdy była moja kalkulacja.
Chyba nie zrozumiałeś celu w jakim został założony ten wątek, przeczytaj go dwa razy i zastanów się ile związku z tematem miały Twoje wypowiedzi.
Jedz chłopie na zdrowie w swojej bezokiennej kuchni wszystkie fixy i knorry, fiśle, kiśle i inne wynalazki i nikt Ci nic złego nie powie, zaproś mnie na swoja ogonówkę czy galaretę na soli, przyniosę piwo zjem ze smakiem i obejrzymy jakiś dobry mecz, wiem że się nie otruje bo sam często tak jadłem.
Ale nikt, nikt i jeszcze raz nikt nie wmówi mi że wybitnej inteligencji gospodyni domowa gotująca zupkę vifona z parówkami, czy czymkolwiek nie zajrzy na drugą stronę opakowania by sprawdzić tem chole*rny sposób przyrządzenia, taka gospodyni to nie gospodyni tylko człowiek ułomny którym trzeba się opiekować, tak samo jest z kobietami których śniadanie obiad i kolacja to MCdonek, mamy im wstawiać mapę dojścia do fast-food'a z załączonym samouczkiem do komunikowania się z kasjerem? i tu Twoja teoria upada, a z nią na dno idzie wszystko co napisałeś.
Znajdź mi 2 firmy fixów, śmixów czy innych tego typu pierdół które nie zamieszczają czytelnej ,,instrukcji obsługi", i dwie kobiety z takim talentem kulinarnym o jakim pisaliśmy obaj (zdrowe oczywiście), a kupie litr dobrej wódki i Ci wyśle z przeprosinami na podany adres.
Tylko pamiętaj że nie jest to portal dla ludzi wymagających opieki, traperów, czy ludzi żyjących o chlebie i wodzie, bo może się zdarzyć że przyznasz mi rację, a barek mam malutki, pełny i ewentualna wódka od Ciebie może mi się nie zmieścić.
Senne pozdrawiam.
Panek, nie jest nam po drodze, i nie prosiłem na wódkę. W takim pańskim stylu możesz pouczać tych, których możesz.
Nie mnie, bo skoro nie piszę wprost, to mam powody, po co mam komuś obcemu i to kobiecie psuć humor.
I widocznie miałem złudzenie, że Ty, jako facet, mający sporo większą głowę (?) nie potrzebujesz dokładnego tłumaczenia co miałem na myśli. Ale skoro wymagasz odrębnego tłumaczenia, to może sobie daruję, przeżyję
to, że nie zrozumiałeś, co miałem na myśli, i nie będę się rozpisywał.( Bez pozdrowień )

Re: Dania z torebki

Napisał(a): -

ArtBlues, a może ciut za dużo kolokwializmu, chociaż nie sądzę że udanego... ?
Sympatycznie jest być niepozdrowionym, od osoby której pozdrowienie nie ma żadnej wartości, dziękuje za akt dobroci :)
W pańskim stylu powiem Ci jeszcze że stroszysz się jak nabzdyczona hrabianka, której dzwonią dzwony ale nie wie w którym kościele.
Zarka, dziś ( niestety? ) odgrzewam.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Dania z torebki