195
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń14 tys.
  • Odpowiedzi48
  • Ocen na +23
195 ppt ?

Demencja, zabójstwo, samobójstwo (49)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh
Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Przyjaciółko

Dawno temu odnalazłem złoty środek na problemy dnia codziennego.

Złożyłem wizytę w hospicjum, gdzie leżały umierające dzieci i wtedy moje problemy wydały się błahostką niegodną uwagi.

Postawiłem się na ich miejscu...minęła depresja, minął stres bez żadnych cudownych dopalaczy, nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym dniem życia.

W obliczu tragedii innych, własne problemy zaczynają śmieszyć...uwierz mi Przyjaciółko.
Słusznie Przyjacielu, przykład trafiony, ale tylko w przypadku, kiedy wydaje Ci się, że masz depresję, a to tylko obniżenie nastroju - dobry bodziec!
Wiem, manipulujesz, bo zawsze chcesz mieć rację....znam ja Twoją pokrętność.
Teraz czas zapoznać się z tym, co to prawdziwa depresja, przewlekle zaburzenia snu, choroby psychiatryczne i co jest z tym związane. Jeśli to pojmiesz, zrozumiesz zasadność przyjmowania leków wyciszających czy podnoszących nastrój, no i tych nasennych, oczywiście w połączeniu z psychoterapią.
Tyle z mojej strony w tym temacie. Pozdrawiam

Gwoli ścisłości depresja to stan umysłu a nie choroba Przyjaciółko, czasami wystarczy zmienić dietę na wegetariańską i styl życia.

Jeśli uważasz że umysł - twór na wskroś wirtualny ( odróżnij umysł od mózgu bo to nie to samo) trzeba leczyć to tak jakbyś starała się uleczyć własne myśli przy pomocy chemii.


Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

Powszechnie stosowane dopalacze w postaci naukowo zwanych leków psychotropowych - swoistych narkotyków maja za zadanie stworzyć człowieka-roślinkę pozbawioną emocji, przynajmniej na jakiś czas.

W mowie medycznej sztucznie "wyciszyć pacjenta" motywowanego do nieprzewidywalnych reakcji poprzez własny umysł.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): gość -

Judasz to Judasz... Ty jesteś Judas... będziesz mataczył do końca bo taką Twoją rolą jest... to widać po stylu wypowiedzi! Jesteś niby miły i kulturalny na pozór a jednak z Twych wypowiedzi fałsz i obłuda wychodzi! Piszesz i zwracasz się do ludzi 'przyjacielu' czy 'przyjaciółko' a tak naprawdę nie jesteś ich przyjacielem to jest właśnie fałsz i obłuda!
Chcesz napisać że jesteś również moim przyjacielem chociaż nie znasz mnie osobiście? Przeczytaj to sobie kilka razy i zastanów się nad tym co piszesz! Aha i przeczytaj również mój Nick... mój Ty fałszywy 'przyjacielu'
Podpisano JEZUS !

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

gość Judasz to Judasz... Ty jesteś Judas... będziesz mataczył do końca bo taką Twoją rolą jest... to widać po stylu wypowiedzi! Jesteś niby miły i kulturalny na pozór a jednak z Twych wypowiedzi fałsz i obłuda wychodzi! Piszesz i zwracasz się do ludzi 'przyjacielu' czy 'przyjaciółko' a tak naprawdę nie jesteś ich przyjacielem to jest właśnie fałsz i obłuda!
Chcesz napisać że jesteś również moim przyjacielem chociaż nie znasz mnie osobiście? Przeczytaj to sobie kilka razy i zastanów się nad tym co piszesz! Aha i przeczytaj również mój Nick... mój Ty fałszywy 'przyjacielu'
Podpisano JEZUS !
Już sam fakt wtrącanie rytualnych wątków religijnych w temacie na wskroś medycznym może świadczyć o Twoich zaburzeniach psyche Przyjacielu.

Zmień dietę i styl egzystencji, odsuń własnych bogów na chwilę.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): gość -

Napisałeś że:
...Jeśli uważasz że umysł - twór na wskroś wirtualny ( odróżnij umysł od mózgu bo to nie to samo) trzeba leczyć to tak jakbyś starała się uleczyć własne myśli przy pomocy chemii...

Napisałeś również:
Już sam fakt wtrącanie rytualnych wątków religijnych w temacie na wskroś medycznym może świadczyć o Twoich zaburzeniach psyche Przyjacielu.

Zmień dietę i styl egzystencji, odsuń własnych bogów na chwilę.

Ustalmy teraz fakty!
1. Nie jesteś moim przyjacielem - już samo zwracanie się do wszystkich w ten sposób z pewnością świadczy o Twoich zaburzeniach w postrzeganiu świata!
2. Umysł nie jest Tworem wirtualnym, jeśli tak uważasz masz z pewnością nie po kolei w głowie. Umysł nie może istnieć bez mózgu tak więc łatwo dowieść jak bardzo się mylisz! To że niektórzy zdają się nie mieć mózgu nie na tu żadnego znaczenia - absolutnie bo mają tylko nie potrafią myśleć są też tacy jak Ty - Ci którzy nie potrafią myśleć racjonalnie.
3. Ja nie nam własnych Bogów - Bóg jest jeden a jeśli jesteś osobą wykształconą powinieneś to wiedzieć - jest wiele religii na Świecie jak i języków - nie zmienia to faktu że jest jeden Bóg! Tylko jest różnie przedstawiany przez różne narody.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

gość
Ustalmy teraz fakty!
1. Nie jesteś moim przyjacielem - już samo zwracanie się do wszystkich w ten sposób z pewnością świadczy o Twoich zaburzeniach w postrzeganiu świata!

Czy przyjazne podejście do świata jest chorobą Przyjacielu?

Interesujące spostrzeżenie ;)

2. Umysł nie jest Tworem wirtualnym, jeśli tak uważasz masz z pewnością nie po kolei w głowie. Umysł nie może istnieć bez mózgu tak więc łatwo dowieść jak bardzo się mylisz! To że niektórzy zdają się nie mieć mózgu nie na tu żadnego znaczenia - absolutnie bo mają tylko nie potrafią myśleć są też tacy jak Ty - Ci którzy nie potrafią myśleć racjonalnie.

[/cytat]

Ty uważasz że umysł jest czymś materialnym Przyjacielu?

Mózg w momencie oznak organizmu ożywionego jest w łączności i zależności z Umysłem, lecz czy masz pewność że twór niematerialny - Umysł też "umiera"?

3. Ja nie nam własnych Bogów - Bóg jest jeden a jeśli jesteś osobą wykształconą powinieneś to wiedzieć - jest wiele religii na Świecie jak i języków - nie zmienia to faktu że jest jeden Bóg! Tylko jest różnie przedstawiany przez różne narody.[/cytat]

Należy dodać z naciskiem - to ten właściwy bóg z Izraela ;)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Zenobia45 -

Judas
Zenobia45
Judas
~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Widocznie nie taka ściema skoro sam psychiatra musiał interweniować.

Psychiatrzy nie leczą z uzależnień, leczą choroby umysłu...gdybyś tego nie wiedział
Psychiatrzy nie leczą. Stawiają diagnozy i przepisują tabletki. Wszystko!
Zatem jedynie stomatolog leczy?

Chirurg wycina i ew. wymienia, zwykły medyk po diagnozie, najczęściej metodą chybił/trafił też szafuje tabletkami gwoli ścisłości.

Anestezjolog usypia, później budzi.
Pisałeś tu gdzieś o pobycie w hospicjum. Odwiedź zatem oddział psychiatryczny.
No i pogadamy.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

Zenobia45
Judas
Zenobia45
Judas
~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Widocznie nie taka ściema skoro sam psychiatra musiał interweniować.

Psychiatrzy nie leczą z uzależnień, leczą choroby umysłu...gdybyś tego nie wiedział
Psychiatrzy nie leczą. Stawiają diagnozy i przepisują tabletki. Wszystko!
Zatem jedynie stomatolog leczy?

Chirurg wycina i ew. wymienia, zwykły medyk po diagnozie, najczęściej metodą chybił/trafił też szafuje tabletkami gwoli ścisłości.

Anestezjolog usypia, później budzi.
Pisałeś tu gdzieś o pobycie w hospicjum. Odwiedź zatem oddział psychiatryczny.
No i pogadamy.
Przyjaciółko, czyż nie przebywamy wszyscy aktualnie na największym na świecie oddziale psychiatrycznym - Polska?

Czy są bardziej drastyczne oddziały od tego?

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~echh -

Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Przyjaciółko

Dawno temu odnalazłem złoty środek na problemy dnia codziennego.

Złożyłem wizytę w hospicjum, gdzie leżały umierające dzieci i wtedy moje problemy wydały się błahostką niegodną uwagi.

Postawiłem się na ich miejscu...minęła depresja, minął stres bez żadnych cudownych dopalaczy, nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym dniem życia.

W obliczu tragedii innych, własne problemy zaczynają śmieszyć...uwierz mi Przyjaciółko.
Słusznie Przyjacielu, przykład trafiony, ale tylko w przypadku, kiedy wydaje Ci się, że masz depresję, a to tylko obniżenie nastroju - dobry bodziec!
Wiem, manipulujesz, bo zawsze chcesz mieć rację....znam ja Twoją pokrętność.
Teraz czas zapoznać się z tym, co to prawdziwa depresja, przewlekle zaburzenia snu, choroby psychiatryczne i co jest z tym związane. Jeśli to pojmiesz, zrozumiesz zasadność przyjmowania leków wyciszających czy podnoszących nastrój, no i tych nasennych, oczywiście w połączeniu z psychoterapią.
Tyle z mojej strony w tym temacie. Pozdrawiam

Gwoli ścisłości depresja to stan umysłu a nie choroba Przyjaciółko, czasami wystarczy zmienić dietę na wegetariańską i styl życia.

Jeśli uważasz że umysł - twór na wskroś wirtualny ( odróżnij umysł od mózgu bo to nie to samo) trzeba leczyć to tak jakbyś starała się uleczyć własne myśli przy pomocy chemii.


Uparciuchu, do czego jeszcze się przyczepisz i co jeszcze wymyślisz?
Powiadasz, że depresja to nie choroba....hm ciekawe?
To napisz jeszcze do jakiegoś anestezjologa, że usypia i budzi i poczekaj na jego reakcję.
Odpisze Ci, że usypia to się zwierzęta, a on "tylko" znieczula i wybudza:) Och, Ty mądralo:)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Zenobia45 -

Judas

Przyjaciółko, czyż nie przebywamy wszyscy aktualnie na największym na świecie oddziale psychiatrycznym - Polska?

Czy są bardziej drastyczne oddziały od tego?
Możesz wyjechać;) A spróbuj się oddalić zamkniętego psychiatryka;)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh
Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Przyjaciółko

Dawno temu odnalazłem złoty środek na problemy dnia codziennego.

Złożyłem wizytę w hospicjum, gdzie leżały umierające dzieci i wtedy moje problemy wydały się błahostką niegodną uwagi.

Postawiłem się na ich miejscu...minęła depresja, minął stres bez żadnych cudownych dopalaczy, nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym dniem życia.

W obliczu tragedii innych, własne problemy zaczynają śmieszyć...uwierz mi Przyjaciółko.
Słusznie Przyjacielu, przykład trafiony, ale tylko w przypadku, kiedy wydaje Ci się, że masz depresję, a to tylko obniżenie nastroju - dobry bodziec!
Wiem, manipulujesz, bo zawsze chcesz mieć rację....znam ja Twoją pokrętność.
Teraz czas zapoznać się z tym, co to prawdziwa depresja, przewlekle zaburzenia snu, choroby psychiatryczne i co jest z tym związane. Jeśli to pojmiesz, zrozumiesz zasadność przyjmowania leków wyciszających czy podnoszących nastrój, no i tych nasennych, oczywiście w połączeniu z psychoterapią.
Tyle z mojej strony w tym temacie. Pozdrawiam

Gwoli ścisłości depresja to stan umysłu a nie choroba Przyjaciółko, czasami wystarczy zmienić dietę na wegetariańską i styl życia.

Jeśli uważasz że umysł - twór na wskroś wirtualny ( odróżnij umysł od mózgu bo to nie to samo) trzeba leczyć to tak jakbyś starała się uleczyć własne myśli przy pomocy chemii.


Uparciuchu, do czego jeszcze się przyczepisz i co jeszcze wymyślisz?
Powiadasz, że depresja to nie choroba....hm ciekawe?
To napisz jeszcze do jakiegoś anestezjologa, że usypia i budzi i poczekaj na jego reakcję.
Odpisze Ci, że usypia to się zwierzęta, a on "tylko" znieczula i wybudza:) Och, Ty mądralo:)
"Wybudza" ze znieczulenia powiadasz?

Zawsze myślałem że znieczulenie mija samo po jakimś czasie, widocznie żyłem w błędzie ;)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

Zenobia45
Judas

Przyjaciółko, czyż nie przebywamy wszyscy aktualnie na największym na świecie oddziale psychiatrycznym - Polska?

Czy są bardziej drastyczne oddziały od tego?
Możesz wyjechać;) A spróbuj się oddalić zamkniętego psychiatryka;)
Prorocy gadają że wkrótce oddział -Polska zostanie dokładnie zamknięty i odseparowany od reszty "nienormalnej" Europy.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~ewa Od dłuższego czasu szokuje mnie reklama kropli dla niemowlat i małych dzieci na sen!!! Reklamuje je "mamusia", która chcac mieć spokój w nocy podaje malutkiemu dziecku[b][/b] krople żeby spało!!!!!!
MASAKRA!!!!!
Onegdaj mamusie mieszkające na wsi gotowały dzieciom makowiny by te spały w czasie pracy mamy w polu.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Demencja, zabójstwo, samobójstwo