195
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń14 tys.
  • Odpowiedzi48
  • Ocen na +23
195 ppt ?

Demencja, zabójstwo, samobójstwo (49)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

Najnowsze badania wykazały że regularne branie laków nasennych prowadzi do ciężkich zaburzeń zdrowia.

Leki nasenne „wymuszają” sen, ale stosowane długotrwale wyraźnie go pogarszają.
.
Są równie niebezpieczne jak narkotyki.

Lekarze we Francji nie będą już mogli przepisywać Stilnoxu (zolpidemu) jak zwykłego leku.

Będzie częściowo traktowany jak środek odurzający (obok heroiny, cracka, LSD, kokainy itd.

Badania wykazały, że leki nasenne, takie jak Stilnox (zolpidem) i inne najczęściej spotykane benzodiazepiny są rzeczywistą katastrofą dla zdrowia.

Z zażywaniem tego typu „leków” związane są:

Epidemia choroby Alzheimera,



Epidemia depresji (od 1970 roku wzrosła 10-krotnie),

Ludzie regularnie zażywający leki nasenne są mocno od nich uzależnieni, substancje te prowadzą do depresji i demencji a w skrajnych przypadkach do samobójstw.

Podaje miesięcznik "Naturalnie Zdrowym Być"

Załączniki:
INTERIA.PL

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~echh -

Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Nie znam melisy, ponoć naturalne wspomagacze są zdrowsze od syntetyków, podobnie jak marihuana dużo zdrowsza od różnych pain killerów.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~echh -

Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~gość -

Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Widocznie nie taka ściema skoro sam psychiatra musiał interweniować.

Psychiatrzy nie leczą z uzależnień, leczą choroby umysłu...gdybyś tego nie wiedział

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~echh -

Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~K212 -

~echh A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)
Pozwól, że przyłączę się do tej prośby. Też chciałabym wiedzieć, jak to się robi, że z końcem dnia znikają problemy. Bo na razie moje przenoszą się na następne dni. Tabletek nie biorę, bo wiem, że to problemów nie rozwiąże, ale same też się nie chcą rozwiązać, paskudy.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

~echh
Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Przyjaciółko

Dawno temu odnalazłem złoty środek na problemy dnia codziennego.

Złożyłem wizytę w hospicjum, gdzie leżały umierające dzieci i wtedy moje problemy wydały się błahostką niegodną uwagi.

Postawiłem się na ich miejscu...minęła depresja, minął stres bez żadnych cudownych dopalaczy, nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym dniem życia.

W obliczu tragedii innych, własne problemy zaczynają śmieszyć...uwierz mi Przyjaciółko.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~echh -

Judas
~echh
Judas
~echh
Judas
~echh Sugerujesz, że szkoda czasu na spanie, a inni twierdzą, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko. Hmm...a co z tymi ludźmii, ktorzy już chorują na wymienione przez Ciebie choroby, im też nie zalecasz leków nasennych. Zauważ jednak, że w przypadku tych ludzi lepszy jest spokojny sen, niż bezsenność, bo wtedy dużo myślą i niekoniecznie, w różowych kolorach. A co z melisą czy małą różową tableteczką , tego też nie zalecasz?:)
Sugeruję że wspomaganie snu poprzez fajne tabletki nie jest zdrowe.

Czytasz na opak?
Przyjacielu gdzieżbym śmiała czytać i rozumować na opak, kiedy to, należy do Ciebie. Ziołowe leki nasenne mogłyby być dla mnie, osoby mającej sporadycznie problemy z zasypianiem. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że te mocniejsze leki często są koniecznością dla wielu ludzi. Każdy lek oprócz swoich pozytywnych właściwości, może mieć skutki uboczne. Powiadasz, że nie wiesz co to melisa, wiesz za to, co to napar z czystka:)
Nigdy nie odczuwałem potrzeby parzenia melisy Przyjaciółko, dlatego jest mi nieznana.

Nie ma "konieczności" brania silnych pigułek odurzających, problemy dnia minionego powinny zniknąć razem z nim.

Każdy lek syntetyczny, stworzony sztucznie pozostawia ruiny i zgliszcza w organizmie a zależy to od dawek i częstotliwości stosowania.

Tak popularne w kraju leki przeciwbólowe naprawdę rujnują organizm w zamian dając chwilę błogostanu.

Dlatego nasze "farmakologiczne" społeczeństwo ma tyle problemów ze zdrowiem.



Przyjacielu, Ty po części żartem, a ja zupełnie poważnie. Mogę przyznać Ci rację w kwestii nadużywania leków przeciwbólowych, ale nie we wszystkich przypadkach. W chorobach nowotworowych, na pewno nie chodzi o uczucie błogostanu i towarzyszące mu odczuwanie przyjemności, a o najzwyklejsze uśmierzenie bólu.
Leki syntetyczne...no cóż: gdyby np; nie leki immunosupresyjne, cytostatyki, hormony, leki psychotropowe czy antykoagulanty, wielu ludziom nie dane by było żyć, czy też w miarę funkcjonować. Pytanie czy chcesz żyć? Jeśli tak, to skutki uboczne mogące wystąpić przy zażywaniu, są tylko "mniejszym złem", dla chcącego żyć.
Przyjacielu jeśli jesteś zdrowy, to ciesz się i zawsze na uwadze miej słowa z fraszki J. Kochanowskiego "Na zdrowie"

A teraz prośba. Jeśli masz taki przepis, na znikające kłopoty wraz z końcem dnia, podziel się, jestem w stanie nawet zapłacić:)

Przyjaciółko

Dawno temu odnalazłem złoty środek na problemy dnia codziennego.

Złożyłem wizytę w hospicjum, gdzie leżały umierające dzieci i wtedy moje problemy wydały się błahostką niegodną uwagi.

Postawiłem się na ich miejscu...minęła depresja, minął stres bez żadnych cudownych dopalaczy, nauczyłem się cieszyć każdym kolejnym dniem życia.

W obliczu tragedii innych, własne problemy zaczynają śmieszyć...uwierz mi Przyjaciółko.
Słusznie Przyjacielu, przykład trafiony, ale tylko w przypadku, kiedy wydaje Ci się, że masz depresję, a to tylko obniżenie nastroju - dobry bodziec!
Wiem, manipulujesz, bo zawsze chcesz mieć rację....znam ja Twoją pokrętność.
Teraz czas zapoznać się z tym, co to prawdziwa depresja, przewlekle zaburzenia snu, choroby psychiatryczne i co jest z tym związane. Jeśli to pojmiesz, zrozumiesz zasadność przyjmowania leków wyciszających czy podnoszących nastrój, no i tych nasennych, oczywiście w połączeniu z psychoterapią.
Tyle z mojej strony w tym temacie. Pozdrawiam

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Zenobia45 -

Judas
~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Widocznie nie taka ściema skoro sam psychiatra musiał interweniować.

Psychiatrzy nie leczą z uzależnień, leczą choroby umysłu...gdybyś tego nie wiedział
Psychiatrzy nie leczą. Stawiają diagnozy i przepisują tabletki. Wszystko!

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): Judas -

Zenobia45
Judas
~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Widocznie nie taka ściema skoro sam psychiatra musiał interweniować.

Psychiatrzy nie leczą z uzależnień, leczą choroby umysłu...gdybyś tego nie wiedział
Psychiatrzy nie leczą. Stawiają diagnozy i przepisują tabletki. Wszystko!
Zatem jedynie stomatolog leczy?

Chirurg wycina i ew. wymienia, zwykły medyk po diagnozie, najczęściej metodą chybił/trafił też szafuje tabletkami gwoli ścisłości.

Anestezjolog usypia, później budzi.

Re: Demencja, zabójstwo, samobójstwo

Napisał(a): ~zaq -

~gość Z tym stilnoxem to jakaś ściema .Przez 10 lat codziennie zażywałam tabletkę stilnoxu .Ponieważ sądziłam ,że jestem uzależniona poszłam do psychiatry .Po rozmowie z nim i po zażyciu 10 szt przepisanych tabletek po 10 dniach uzależnienie minęło jak ręką odjął. Teraz śpię doskonale bez żadnych wspomagaczy ,a od wizyty u psychiatry minęły dwa lata.
Zgadzam się, zolpiderm nie za bardzo uzależnia. Ja przez ok. 3 lata żyłam w dużym strasie. Brałam zolpiderm na spanie. Bez pomocy psychiatry i jakiegokolwiek lekarza odstawiłam z dnia na dzień i wszystko wróciło do normy.. Poza tym lek ten używany jest do wybudzania ludzi będących w śpiączce.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Demencja, zabójstwo, samobójstwo