964
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń48 tys.
  • Odpowiedzi416
  • Ocen na +242
964 ppt ?

Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę? (417)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Air842 -

.......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
INTERIA.PL

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Air842 -

Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Air842
Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem
Przyjaciółko, nawet siedząc przy bożym stole martwiłaś się... jakże to ?

Odczuwałaś niedosyt duchowy w bliskości swego Pana...nie pojęte.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

ireneo
Lebioda

Przyjacielu, czerwienię się ze wstydu przecząc...nie jestem tym czerwonym za jakiego w swym daltonizmie mnie uważasz , lecz wierzysz.

Nigdy nie miałeś czerwonego przyjaciela lub przyjaciółki w dzieciństwie?
Nigdy.
Kiedyś znalazłem pewnej urodziwej dziewczynie złoty pierścionek,chyba był cenny i jej go oddałem,zaprosiła mnie na randkę,powiedziała że możemy się spotykać,mój ojciec mi powiedział że jest córką folksdojczów ,byli bogaci ,ale zrezygnowałem,nie wydaje mi się by człowiek normalnie świadomy mógł pokochać córkę Stalina,czy Hitlera
Wiesz człowiek krzywdzony całe życie ,to potem szuka albo zemsty,albo sprawiedliwości ,ja nie uważam że zemsta jest dobra,ale złodzieje ,mordercy i inni łamiący prawo ludzie powinni drżeć przed karą.
Prawo na ziemi obowiązuje,jeżeli nie to boskie,to ludzkie.
W obydwu tych prawach nie zezwala się na prześladowanie i mordowanie biednych ludzi,przez wcześniejszych swoich oprawców.
Ale faktycznie daltonizm jest coraz częściej polecany.
A mógłbyś córkę jakiegoś wyklętego? Takiego, co to bóg, honor, ojczyzna darł się na geometrę co mierzył proboszczowskie lany, zanim go powiesił? Ty sam jesteś z rodu ludzkiego pokrzywdzonego wskutek przepędzenia za nieposłuszeństwo i kradzież. A fe.[/cytat]

Przyjacielu, ze smutkiem przeczytałem że byłeś za młodu notorycznie krzywdzony, przez ojczyma czy przez wujka?

Nie obnoś się ze swoją krzywdą, to życia nie naprawi ni zmasakrowanych organów w wyniku krzywdzenia.

To czas przeszły, nie ma sensu wracać by ponownie przeżywać traumę, ból i upokorzenie, trzeba żyć teraźniejszością..uwierz mi.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): stevn -

A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

List do Hebrajczyków 11:1.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Air842 -

Judas
Air842
Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem
Przyjaciółko, nawet siedząc przy bożym stole martwiłaś się... jakże to ?

Odczuwałaś niedosyt duchowy w bliskości swego Pana...nie pojęte.
.zastapie slowo martwi sie slowem dazyc do doskonalosci duchowej .

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

stevn A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

List do Hebrajczyków 11:1.
Przyjacielu, po przeczytaniu tej wklejki mogę z pewnością stwierdzić że jesteś głęboko niewierzącym osobnikiem.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Air842
Judas
Air842
Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem
Przyjaciółko, nawet siedząc przy bożym stole martwiłaś się... jakże to ?

Odczuwałaś niedosyt duchowy w bliskości swego Pana...nie pojęte.
.zastapie slowo martwi sie slowem dazyc do doskonalosci duchowej .
Czy oznacza to że nawet siedząc u bożego stołu nie czułaś się spełniona w dążeniach?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Air842 -

Judas
Air842
Judas
Air842
Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem
Przyjaciółko, nawet siedząc przy bożym stole martwiłaś się... jakże to ?

Odczuwałaś niedosyt duchowy w bliskości swego Pana...nie pojęte.
.zastapie slowo martwi sie slowem dazyc do doskonalosci duchowej .
Czy oznacza to że nawet siedząc u bożego stołu nie czułaś się spełniona w dążeniach?
Tu juz bawisz sie --slowem ---dazyc miec cel ,interesowac sie slowem Bozym

Wiesz ? jest wiele ksiazek i stron gdzie temat jest poruszony ...

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Air842
Judas
Air842
Judas
Air842
Judas
Air842 .......... jestes po takiej smierci ?To ,ze ludzie jak wroca to zmieniaja swoje plany sa bardziej wrazliwi chca wiecej od zycia wiedzy , sa bardziej wyrozumiali ,,, sa inni ,to prawda ,, poszukuja potwiedzenia na to co widzili zeby nauczyc sie mowic o swoich przezyciach swobodnie ,,nawet wtedy gdy one wywoluja usmiech niepewnosci .Ja zostalm zaproszona do stolu BOGA ,,,,

To jak moge nie wierzyc ,,skoro widzialam ,, .. I Tobie Judaszu bardzo sie dziwie przeciez byles z Jezusem tak blisko .. Zapomniales ?
Przyjaciółko, nie zdziwi mnie jak opiszesz ten "boży stół" do którego zostałaś zaproszona.

Co Ci Pan zaoferował, to czego nie zjedli anieli?
Zycie zwyklych ludzi martwi sie o jedzenie ,,,zycie przy stole Boga martwi sie o zycie duchowe ... Aniolowie nie czestowali mnie tym czego nie zjedli ,,,,,,,czestowali mnie milosierdziem . innym pokarmem
Przyjaciółko, nawet siedząc przy bożym stole martwiłaś się... jakże to ?

Odczuwałaś niedosyt duchowy w bliskości swego Pana...nie pojęte.
.zastapie slowo martwi sie slowem dazyc do doskonalosci duchowej .
Czy oznacza to że nawet siedząc u bożego stołu nie czułaś się spełniona w dążeniach?
Tu juz bawisz sie --slowem ---dazyc miec cel ,interesowac sie slowem Bozym

Wiesz ? jest wiele ksiazek i stron gdzie temat jest poruszony ...
Nie bawię się Przyjaciółko, staram się dociec prawdy w Twych słowach.

Dlaczego siedząc u bożego stołu czułaś niedosyt duchowy?

Nie szukam odpowiedzi w książkach, szukam w Twojej głowie.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): MarekAureliusz -

stevn A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

List do Hebrajczyków 11:1.
To najkrótsza droga do paranoi, wręcz czysta paranoja,
no chyba, że mówimy o wierze w to, że klamką otwieramy drzwi...
tu faktycznie... gdybyśmy nie wierzyli, że klamką otwieramy drzwi,
to nawet byśmy nie spróbowali... :D

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): stevn -

Judas
stevn A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

List do Hebrajczyków 11:1.
Przyjacielu, po przeczytaniu tej wklejki mogę z pewnością stwierdzić że jesteś głęboko niewierzącym osobnikiem.
A Ty cynicznym stosownie do sytuacji ;(

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): stevn -

MarekAureliusz
stevn A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

List do Hebrajczyków 11:1.
To najkrótsza droga do paranoi, wręcz czysta paranoja,
no chyba, że mówimy o wierze w to, że klamką otwieramy drzwi...
tu faktycznie... gdybyśmy nie wierzyli, że klamką otwieramy drzwi,
to nawet byśmy nie spróbowali... :D
Nikt nie stoi nad Tobą z siekierą zmuszając Cię abyś zaufał bezgranicznie Ewangelii. Twoja decyzja i Twój wybór...
« Wróć do tematów
Do góry strony: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?