927
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń46 tys.
  • Odpowiedzi408
  • Ocen na +225
927 ppt ?

Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę? (409)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): cyklpo -

PrawdziwyExKato
~gość
MarekAureliusz
~gość
Laila44 Jestem jedną z osób które przeżyły śmierć kliniczną.Nic nie pamiętam, nie było żadnego tunelu,unoszenia się nad ciałem--nic z tych rzeczy.O tym że byłam w stanie śmierci klinicznej wiem od tych co byli przy mnie na sali operacyjnej--lekarze pewnej znanej kliniki.Nie chcę się za dużo rozpisywać bo dla niektórych to temat do żartów.Nie ma czyśćca, nie ma piekła--piekło jest tu i teraz na Ziemi.Nie byłam zbytnio religijna mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny,dzieci ochrzczone /już mają własne gniazda, pisklęta ich są dorosłe/.Zmieniło się moje życie,inaczej patrzę na Świat.Wiara--jestem od tamtego czasu agnostykiem.Nie wszystko jest prawdą którą głoszą czarnosukienkowi.Nie neguję tego że nie ma BOGA, STWORZYŁ świat ileś milionów lat temu i przygląda się nam jak sobie radzimy.Jak sobie radzimy to widać/ człowiek powstaje przeciw człowiekowi/czarnosukienkowi gadające papugi gadają to co im po drodze.Gadają to czego nie było/kiedyś zapłacą za to a kara będzie okrutna.
Uważam, ze żadnej śmierci klinicznej nie przezylas. Cos źle zrozumiałaś babciu.
Twoja wiara została urażona, więc pod natchnieniem nieświętego
ducha, pałasz teraz miłością do bliźnich. Nie wchodź w buty Marsa Ultora,
bo to chyba dalekie od Chrystusowej nauki, prostaku, co nie ?
Nie wpier..j się parchu!
Czy to cytat z jakiegoś katechizmu twojego kościoła? A może z jakiejś natchnionej modlitwy?
to cytat z katechizmu krk ułożony przez papieży w Watykanie!

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): mija4010 -

Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): cyklpo -

mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): mija4010 -

cyklpo
mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!
Zmień sobie nick na pintapalec....Hej

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ~gość -

cyklpo
PrawdziwyExKato
~gość
MarekAureliusz
~gość
Laila44 Jestem jedną z osób które przeżyły śmierć kliniczną.Nic nie pamiętam, nie było żadnego tunelu,unoszenia się nad ciałem--nic z tych rzeczy.O tym że byłam w stanie śmierci klinicznej wiem od tych co byli przy mnie na sali operacyjnej--lekarze pewnej znanej kliniki.Nie chcę się za dużo rozpisywać bo dla niektórych to temat do żartów.Nie ma czyśćca, nie ma piekła--piekło jest tu i teraz na Ziemi.Nie byłam zbytnio religijna mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny,dzieci ochrzczone /już mają własne gniazda, pisklęta ich są dorosłe/.Zmieniło się moje życie,inaczej patrzę na Świat.Wiara--jestem od tamtego czasu agnostykiem.Nie wszystko jest prawdą którą głoszą czarnosukienkowi.Nie neguję tego że nie ma BOGA, STWORZYŁ świat ileś milionów lat temu i przygląda się nam jak sobie radzimy.Jak sobie radzimy to widać/ człowiek powstaje przeciw człowiekowi/czarnosukienkowi gadające papugi gadają to co im po drodze.Gadają to czego nie było/kiedyś zapłacą za to a kara będzie okrutna.
Uważam, ze żadnej śmierci klinicznej nie przezylas. Cos źle zrozumiałaś babciu.
Twoja wiara została urażona, więc pod natchnieniem nieświętego
ducha, pałasz teraz miłością do bliźnich. Nie wchodź w buty Marsa Ultora,
bo to chyba dalekie od Chrystusowej nauki, prostaku, co nie ?
Nie wpier..j się parchu!
Czy to cytat z jakiegoś katechizmu twojego kościoła? A może z jakiejś natchnionej modlitwy?
to cytat z katechizmu krk ułożony przez papieży w Watykanie!
Coś ci głupku pomyliło:)

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): cyklpo -

mija4010
cyklpo
mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!
Zmień sobie nick na pintapalec....Hej
pintapalec II mogło by być ale musiał bym stać się ateistom a tego nigdy nie zrobie!

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): cyklpo -

~gość
cyklpo
PrawdziwyExKato
~gość
MarekAureliusz
~gość
Laila44 Jestem jedną z osób które przeżyły śmierć kliniczną.Nic nie pamiętam, nie było żadnego tunelu,unoszenia się nad ciałem--nic z tych rzeczy.O tym że byłam w stanie śmierci klinicznej wiem od tych co byli przy mnie na sali operacyjnej--lekarze pewnej znanej kliniki.Nie chcę się za dużo rozpisywać bo dla niektórych to temat do żartów.Nie ma czyśćca, nie ma piekła--piekło jest tu i teraz na Ziemi.Nie byłam zbytnio religijna mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny,dzieci ochrzczone /już mają własne gniazda, pisklęta ich są dorosłe/.Zmieniło się moje życie,inaczej patrzę na Świat.Wiara--jestem od tamtego czasu agnostykiem.Nie wszystko jest prawdą którą głoszą czarnosukienkowi.Nie neguję tego że nie ma BOGA, STWORZYŁ świat ileś milionów lat temu i przygląda się nam jak sobie radzimy.Jak sobie radzimy to widać/ człowiek powstaje przeciw człowiekowi/czarnosukienkowi gadające papugi gadają to co im po drodze.Gadają to czego nie było/kiedyś zapłacą za to a kara będzie okrutna.
Uważam, ze żadnej śmierci klinicznej nie przezylas. Cos źle zrozumiałaś babciu.
Twoja wiara została urażona, więc pod natchnieniem nieświętego
ducha, pałasz teraz miłością do bliźnich. Nie wchodź w buty Marsa Ultora,
bo to chyba dalekie od Chrystusowej nauki, prostaku, co nie ?
Nie wpier..j się parchu!
Czy to cytat z jakiegoś katechizmu twojego kościoła? A może z jakiejś natchnionej modlitwy?
to cytat z katechizmu krk ułożony przez papieży w Watykanie!
Coś ci głupku pomyliło:)
o kolejny cytat z katechizmu!!

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): MarekAureliusz -

cyklpo
~gość
cyklpo
PrawdziwyExKato
~gość
MarekAureliusz
~gość
Laila44 Jestem jedną z osób które przeżyły śmierć kliniczną.Nic nie pamiętam, nie było żadnego tunelu,unoszenia się nad ciałem--nic z tych rzeczy.O tym że byłam w stanie śmierci klinicznej wiem od tych co byli przy mnie na sali operacyjnej--lekarze pewnej znanej kliniki.Nie chcę się za dużo rozpisywać bo dla niektórych to temat do żartów.Nie ma czyśćca, nie ma piekła--piekło jest tu i teraz na Ziemi.Nie byłam zbytnio religijna mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny,dzieci ochrzczone /już mają własne gniazda, pisklęta ich są dorosłe/.Zmieniło się moje życie,inaczej patrzę na Świat.Wiara--jestem od tamtego czasu agnostykiem.Nie wszystko jest prawdą którą głoszą czarnosukienkowi.Nie neguję tego że nie ma BOGA, STWORZYŁ świat ileś milionów lat temu i przygląda się nam jak sobie radzimy.Jak sobie radzimy to widać/ człowiek powstaje przeciw człowiekowi/czarnosukienkowi gadające papugi gadają to co im po drodze.Gadają to czego nie było/kiedyś zapłacą za to a kara będzie okrutna.
Uważam, ze żadnej śmierci klinicznej nie przezylas. Cos źle zrozumiałaś babciu.
Twoja wiara została urażona, więc pod natchnieniem nieświętego
ducha, pałasz teraz miłością do bliźnich. Nie wchodź w buty Marsa Ultora,
bo to chyba dalekie od Chrystusowej nauki, prostaku, co nie ?
Nie wpier..j się parchu!
Czy to cytat z jakiegoś katechizmu twojego kościoła? A może z jakiejś natchnionej modlitwy?
to cytat z katechizmu krk ułożony przez papieży w Watykanie!
Coś ci głupku pomyliło:)
o kolejny cytat z katechizmu!!
Może to było pod natchnieniem Ducha Św ?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): MarekAureliusz -

mija4010
cyklpo
mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!
Zmień sobie nick na pintapalec....Hej
W pewnym sensie... też jesteś pintapalcem, tyle, że w spódnicy...
(nie obrażając pintapalca). Ciekawe, czy Twój Bóg Ci pozwoli to zrozumieć.

''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół
nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej


a zwłaszcza innowiercę - Hm... brzmi dosyć średniowiecznie.
To jest wisienka na torcie, taki Mount Everest nietolerancji, a skoro uważasz,
że innowiercy wymagają naprawienia, to wynosisz siebie i współwyznawców
na piedestał, a to oznaka pychy wynikająca z tego, że uważacie się za głosicieli
najwyższej prawdy. Na tym polega jakby paradoks waszej wiary, bo przecież
Wy, pokorni wyznawcy Chrystusa, przyjęliście Jego naukę, zaś my ją odrzuciliśmy,
więc od nas, innowierców... dosłownie czuć fetor pychy, bo myślimy po prostu
samodzielnie. Ja nie uważam się za głosiciela najwyższej prawdy, choć to co
mówię wynika z rozumu i racjonalnego postrzegania rzeczywistości, a Wy sobie
uzurpujecie prawo do bycia głosicielami najwyższej prawdy, podczas, gdy Wasza
prawda wymaga wiary, a nie rzeczywistego poznania, zatem bycie innowiercą,
agnostykiem, czy ateistą, to komplementy :P

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): mija4010 -

MarekAureliusz
mija4010
cyklpo
mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!
Zmień sobie nick na pintapalec....Hej
W pewnym sensie... też jesteś pintapalcem, tyle, że w spódnicy...
(nie obrażając pintapalca). Ciekawe, czy Twój Bóg Ci pozwoli to zrozumieć.

''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół
nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej


a zwłaszcza innowiercę - Hm... brzmi dosyć średniowiecznie.
To jest wisienka na torcie, taki Mount Everest nietolerancji, a skoro uważasz,
że innowiercy wymagają naprawienia, to wynosisz siebie i współwyznawców
na piedestał, a to oznaka pychy wynikająca z tego, że uważacie się za głosicieli
najwyższej prawdy. Na tym polega jakby paradoks waszej wiary, bo przecież
Wy, pokorni wyznawcy Chrystusa, przyjęliście Jego naukę, zaś my ją odrzuciliśmy,
więc od nas, innowierców... dosłownie czuć fetor pychy, bo myślimy po prostu
samodzielnie. Ja nie uważam się za głosiciela najwyższej prawdy, choć to co
mówię wynika z rozumu i racjonalnego postrzegania rzeczywistości, a Wy sobie
uzurpujecie prawo do bycia głosicielami najwyższej prawdy, podczas, gdy Wasza
prawda wymaga wiary, a nie rzeczywistego poznania, zatem bycie innowiercą,
agnostykiem, czy ateistą, to komplementy :P
Tolerancja według takich jak Ty polega jedynie na tym, że wam ''innowiercom'' wolno obrażać Katolików (Kościół św. - Boga, Świętość), a Katolik może i musi jedynie głaskać plujce, agresora po główce i siedzieć cicho.
Nic bardziej mylnego, masakra!
Bóg mówi wyraźnie o walce dobra ze złem....o ''synostwie i pogaństwie'' - zło i Dobro....a dobro trzyma się Prawdy i jest nieugięte, niezłomne.
Mylisz więc pojęcia i jesteś w błędzie...., każdy agresor szuka usprawiedliwienia....a przed napaścią, kłamstwem i oszczerstwami należy się bronić i to jest święty obowiązek Ludzi Boga! Każdego człowieka! Innowiercom potrzeba jedynie hamulca w bezprawiu obrażania! Nic więcej.
Myśl sobie samodzielnie a nie bluzgaj swoją samodzielnością Tego, Którego odrzucasz w imię zrakowaciałego słowa - ''demokracja''.
My nie potrzebujemy włazić z butami w twoje ''bagno'', nikt Cię nie potępia za odstępstwo, bo tylko Bóg może potępić, jeśli Ci się nie podoba to nie obrzucaj naszej Łąki swoim bagnem i nie wciskaj tego błota na siłę na naszą ''Zieloną Łąkę''.
Jeśli Ci się Prawda - Jedyna i Słuszna (Kościół św.) nie podoba, to jej nie słuchaj i się nie wtrącaj ze swoimi ''morałami'' jak rzep uczepiony średniowiecza, a jak ''rozpalasz płomień'' nienawiści to Cię będzie tu i na wieki palił ''ogniem nieugaszonym''....i nic ponad to....Hej

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): cyklpo -

MarekAureliusz
cyklpo
~gość
cyklpo
PrawdziwyExKato
~gość
MarekAureliusz
~gość
Laila44 Jestem jedną z osób które przeżyły śmierć kliniczną.Nic nie pamiętam, nie było żadnego tunelu,unoszenia się nad ciałem--nic z tych rzeczy.O tym że byłam w stanie śmierci klinicznej wiem od tych co byli przy mnie na sali operacyjnej--lekarze pewnej znanej kliniki.Nie chcę się za dużo rozpisywać bo dla niektórych to temat do żartów.Nie ma czyśćca, nie ma piekła--piekło jest tu i teraz na Ziemi.Nie byłam zbytnio religijna mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny,dzieci ochrzczone /już mają własne gniazda, pisklęta ich są dorosłe/.Zmieniło się moje życie,inaczej patrzę na Świat.Wiara--jestem od tamtego czasu agnostykiem.Nie wszystko jest prawdą którą głoszą czarnosukienkowi.Nie neguję tego że nie ma BOGA, STWORZYŁ świat ileś milionów lat temu i przygląda się nam jak sobie radzimy.Jak sobie radzimy to widać/ człowiek powstaje przeciw człowiekowi/czarnosukienkowi gadające papugi gadają to co im po drodze.Gadają to czego nie było/kiedyś zapłacą za to a kara będzie okrutna.
Uważam, ze żadnej śmierci klinicznej nie przezylas. Cos źle zrozumiałaś babciu.
Twoja wiara została urażona, więc pod natchnieniem nieświętego
ducha, pałasz teraz miłością do bliźnich. Nie wchodź w buty Marsa Ultora,
bo to chyba dalekie od Chrystusowej nauki, prostaku, co nie ?
Nie wpier..j się parchu!
Czy to cytat z jakiegoś katechizmu twojego kościoła? A może z jakiejś natchnionej modlitwy?
to cytat z katechizmu krk ułożony przez papieży w Watykanie!
Coś ci głupku pomyliło:)
o kolejny cytat z katechizmu!!
Może to było pod natchnieniem Ducha Św ?
może i pod natchnieniem ducha ale nie świętego!

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): MarekAureliusz -

mija4010
MarekAureliusz
mija4010
cyklpo
mija4010 Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej
takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !!
Zmień sobie nick na pintapalec....Hej
W pewnym sensie... też jesteś pintapalcem, tyle, że w spódnicy...
(nie obrażając pintapalca). Ciekawe, czy Twój Bóg Ci pozwoli to zrozumieć.

''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół
nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej


a zwłaszcza innowiercę - Hm... brzmi dosyć średniowiecznie.
To jest wisienka na torcie, taki Mount Everest nietolerancji, a skoro uważasz,
że innowiercy wymagają naprawienia, to wynosisz siebie i współwyznawców
na piedestał, a to oznaka pychy wynikająca z tego, że uważacie się za głosicieli
najwyższej prawdy.
Tolerancja według takich jak Ty polega jedynie na tym, że wam ''innowiercom'' wolno obrażać Katolików (Kościół św. - Boga, Świętość), a Katolik może i musi jedynie głaskać plujce, agresora po główce i siedzieć cicho.
Nic bardziej mylnego, masakra!
Bóg mówi wyraźnie o walce dobra ze złem....o ''synostwie i pogaństwie'' - zło i Dobro....a dobro trzyma się Prawdy i jest nieugięte, niezłomne.
Mylisz więc pojęcia i jesteś w błędzie...., każdy agresor szuka usprawiedliwienia....a przed napaścią, kłamstwem i oszczerstwami należy się bronić i to jest święty obowiązek Ludzi Boga! Każdego człowieka! Innowiercom potrzeba jedynie hamulca w bezprawiu obrażania! Nic więcej.
Myśl sobie samodzielnie a nie bluzgaj swoją samodzielnością Tego, Którego odrzucasz w imię zrakowaciałego słowa - ''demokracja''.
My nie potrzebujemy włazić z butami w twoje ''bagno'', nikt Cię nie potępia za odstępstwo, bo tylko Bóg może potępić, jeśli Ci się nie podoba to nie obrzucaj naszej Łąki swoim bagnem i nie wciskaj tego błota na siłę na naszą ''Zieloną Łąkę''.
Jeśli Ci się Prawda - Jedyna i Słuszna (Kościół św.) nie podoba, to jej nie słuchaj i się nie wtrącaj ze swoimi ''morałami'' jak rzep uczepiony średniowiecza, a jak ''rozpalasz płomień'' nienawiści to Cię będzie tu i na wieki palił ''ogniem nieugaszonym''....i nic ponad to....Hej
cyklpo podzielił się z Tobą jakimś doświadczeniem, a że nie w smak Twojej
wierze, to napisałaś, by zmienił nick na pintapalec, czyli dałaś wyraźną sugestię,
że pinta, to jakiś wróg, w każdym razie wg Ciebie Jego nick ma być tu na forum
nacechowany pejoratywnie. Gdzie Ty kobieto widzisz moją agresję
i dlaczego mnie zrównujesz z plujką ?

Ja rozpalam płomień nienawiści ? a kto powtarza bagno ?
to Cię będzie tu i na wieki palił ''ogniem nieugaszonym'' - brzmi jakbyś
tego mi życzyła, a już na pewno uważasz to za sprawiedliwe - To jest chore...
Ludzi Boga ? Doprawdy ? jakoś Twój język i podejście do mojej
osoby utwierdza mnie jeszcze bardziej w moich przekonaniach.
Ludzie Boga brzmi zbyt dumnie, bo aż pysznie. Nie masz dowodów
na to, że jesteś człowiekiem Boga. Równie dobrze ja mogę twierdzić,
że jestem człowiekiem Boga. Tak samo myślą muzułmanie, czy inni
innowiercy dla których Ty też jesteś innowiercą. Czyż nie ?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): MarekAureliusz -

[cytat kogo=mija4010][cytat kogo=MarekAureliusz][cytat kogo=mija4010][cytat kogo=cyklpo][cytat kogo=mija4010]Gdzie odnotowano te tysiące? W twojej chorej wyobraźni?
Którzy tracą wiarę po śmierci klinicznej?
W twojej pozbawionej wiary głowie rodzą się te kłamstwa, w które sam wierzysz mając nadzieję, że jeśli je będziesz rozgłaszał znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
Tacy ludzie jak Ty nie mają nic do zaoferowania oprócz własnego egoizmu, zła i przewrotności, który wtłacza ich w ziemię zazdrości. Są tacy którzy zazdroszczą dobrobytu, ale nie ma nic gorszego od tych, którzy zazdroszczą WIARY w Boga i starają się największe bogactwo wymazać z ziemi, obrzydzić, a to jest niewykonalne i dlatego wywołuje wściekłość, zazdrość u takich jak Ty..., niczego więcej nie osiągniesz choćbyś się zamienił w górę złota i skichał;
''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej[/cytat] takiej wiary jak krk nie mam po co zazdrościć ludzie odchodzą z krk ja odszedłem i odeszła mama i moje dwie siostry oglądnij filmy Historia krk a dowiesz się dlaczego odszedłem krk to religia stosów! filmy które oglądam umacniają moją wiarę i potwierdzają że krk to religia bez Boga !![/cytat]

Zmień sobie nick na pintapalec....Hej[/cytat]


W pewnym sensie... też jesteś pintapalcem, tyle, że w spódnicy...
(nie obrażając pintapalca). Ciekawe, czy Twój Bóg Ci pozwoli to zrozumieć.

''dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół
nie naprawi'' - a zwłaszcza innowiercę.....Hej


a zwłaszcza innowiercę - Hm... brzmi dosyć średniowiecznie.
To jest wisienka na torcie, taki Mount Everest nietolerancji, a skoro uważasz,
że innowiercy wymagają naprawienia, to wynosisz siebie i współwyznawców
na piedestał, a to oznaka pychy wynikająca z tego, że uważacie się za głosicieli
najwyższej prawdy. Na tym polega jakby paradoks waszej wiary, bo przecież
Wy, pokorni wyznawcy Chrystusa, przyjęliście Jego naukę, zaś my ją odrzuciliśmy,
więc od nas, innowierców... dosłownie czuć fetor pychy, bo myślimy po prostu
samodzielnie. Ja nie uważam się za głosiciela najwyższej prawdy, choć to co
mówię wynika z rozumu i racjonalnego postrzegania rzeczywistości, a Wy sobie
uzurpujecie prawo do bycia głosicielami najwyższej prawdy, podczas, gdy Wasza
prawda wymaga wiary, a nie rzeczywistego poznania, zatem bycie innowiercą,
agnostykiem, czy ateistą, to komplementy :P [/cytat]

Tolerancja według takich jak Ty polega jedynie na tym, że wam ''innowiercom'' wolno obrażać Katolików (Kościół św. - Boga, Świętość), a Katolik może i musi jedynie głaskać plujce, agresora po główce i siedzieć cicho.
Nic bardziej mylnego, masakra!
Bóg mówi wyraźnie o walce dobra ze złem....o ''synostwie i pogaństwie'' - zło i Dobro....a dobro trzyma się Prawdy i jest nieugięte, niezłomne.
Mylisz więc pojęcia i jesteś w błędzie...., każdy agresor szuka usprawiedliwienia....a przed napaścią, kłamstwem i oszczerstwami należy się bronić i to jest święty obowiązek Ludzi Boga! Każdego człowieka! Innowiercom potrzeba jedynie hamulca w bezprawiu obrażania! Nic więcej.
Myśl sobie samodzielnie a nie bluzgaj swoją samodzielnością Tego, Którego odrzucasz w imię zrakowaciałego słowa - ''demokracja''.
My nie potrzebujemy włazić z butami w twoje ''bagno'', nikt Cię nie potępia za odstępstwo, bo tylko Bóg może potępić, jeśli Ci się nie podoba to nie obrzucaj naszej Łąki swoim bagnem i nie wciskaj tego błota na siłę na naszą ''Zieloną Łąkę''.
Jeśli Ci się Prawda - Jedyna i Słuszna (Kościół św.) nie podoba, to jej nie słuchaj i się nie wtrącaj ze swoimi ''morałami'' jak rzep uczepiony średniowiecza, a jak ''rozpalasz płomień'' nienawiści to Cię będzie tu i na wieki palił ''ogniem nieugaszonym''....i nic ponad to....Hej
[/cytat]


Zrakowaciałe słowo powiadasz... to dzięki temu
zrakowaciałemu słowu możesz mnie mieszać z błotem i nic Ci
za to nie grozi i to dzięki demokracji możesz poznać ludzi o odmiennych
poglądach, nauczyć się tolerancji, poszerzyć horyzonty, a nawet
ewangelizować. Nie musisz zgadzać się ze mną, ale możesz tu okazać
umiar w bluzganiu, dając przy tym wyraz szacunku dla (innowiercy, ale
przecież zawsze człowieka). Najważniejszym dla Was przykazaniem,
jest chyba przykazanie miłości, więc okazywanie powściągliwości
względem innowierców - czyli tych gorszych wg Ciebie ludzi, czy też
podludzi... wpisuje się w braterską miłość i jeżeli uważasz się za osobę
należącą do ludzi Boga, to pisząc ze mną masz okazję zaprezentować
poziom godny ludzi Boga - Masakra... jak to pysznie brzmi. Mniemam,
że czujesz się też patriotką, więc pamiętaj, że piszesz ze swoim, a swój,
to nie tylko ten co chodzi do kościoła, chyba, że zależy Ci na państwie
wyznaniowym, na teokracji, jeśli tak, to wyjeżdżając do kraju
muzułmańskiego, musisz zatem uszanować prawo Allaha,
bo muzułmanie też myślą, że są ludźmi Boga.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?