959
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń48 tys.
  • Odpowiedzi416
  • Ocen na +241
959 ppt ?

Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę? (417)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Odnotowano tysiące przypadków u religijnych fanatyków, że po powrocie do życia nie przykładają aż tak wielkiej wagi do rytuałów i modlitw mających czcić ich Boga.

Co najgorsze...zaczynają bagatelizować boże teksty!!!

Koncentrują się w zamian na samodoskonaleniu, zapisując się na różne kursy oraz seminaria pozwalające im pogłębić posiadaną wiedzę na temat ich samych oraz otoczenia otwarcie ignorując stwórcę oraz życie w strachu.


INTERIA.PL

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Lebioda -

Judas nie odpowiedziałeś mi czy jesteś tym człowiekiem o którego się pytałem?
Wiesz że to zły człowiek .który zrobił mi wiele złego.
Odwiedził kiedyś naszą gminę kilka razy,dał przyzwolenie wójtowi na prześladowanie mnie i mojej rodziny,bo wiesz jak to jest ,gdy wójt jest znajomym ,kolegą prezydenta,wtedy wójt może robić wszystko.
Zmienili nawet ustawę o prawie budowlanym i przekazali to gminom.
Jeżeli jesteś czerwonym ,to nie pisz nigdy że jesteś przyjacielem,bo jak to wróg może być przyjacielem?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

Lebioda Judas nie odpowiedziałeś mi czy jesteś tym człowiekiem o którego się pytałem?
Wiesz że to zły człowiek .który zrobił mi wiele złego.
Odwiedził kiedyś naszą gminę kilka razy,dał przyzwolenie wójtowi na prześladowanie mnie i mojej rodziny,bo wiesz jak to jest ,gdy wójt jest znajomym ,kolegą prezydenta,wtedy wójt może robić wszystko.
Zmienili nawet ustawę o prawie budowlanym i przekazali to gminom.
Jeżeli jesteś czerwonym ,to nie pisz nigdy że jesteś przyjacielem,bo jak to wróg może być przyjacielem?
Przyjacielu, czerwienię się ze wstydu przecząc...nie jestem tym czerwonym za jakiego w swym daltonizmie mnie uważasz , lecz wierzysz.

Nigdy nie miałeś czerwonego przyjaciela lub przyjaciółki w dzieciństwie?

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

Przyszło mi na myśl, czy ludzie po śmierci wierzą w życie ziemskie i chcą takie osiągnąć? My odnosimy się do niemal współczesnych. Łatwo przyjąć, że JP II to w takie życie wierzy. Ale jaki taki, co przekręcił się kilka milionów lat temu? Pierwsze co zrobię po własnym pochówku, to pogadam z takimi.
To tak sobie podywagowałem. Co do tej klinicznej, pomyślałem, że byłaby dobrodziejstwem. Wszystko, cała ta religijna filozofia opiera się na tym, że po śmierci to jest wszystko dobrze. Poza tymi co się smażą. Na pewno chromy odrzuca kule. Gdyby w tej śmierci klinicznej było coś ze śmierci, to wracający powinien być zdrów jak tadzio rydzyk. I to byłoby dobre. Ale jak taki jest jak był, to śmierci żadnej nie doświadczył.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Judas -

ireneo Przyszło mi na myśl, czy ludzie po śmierci wierzą w życie ziemskie i chcą takie osiągnąć? My odnosimy się do niemal współczesnych. Łatwo przyjąć, że JP II to w takie życie wierzy. Ale jaki taki, co przekręcił się kilka milionów lat temu? Pierwsze co zrobię po własnym pochówku, to pogadam z takimi.
To tak sobie podywagowałem. Co do tej klinicznej, pomyślałem, że byłaby dobrodziejstwem. Wszystko, cała ta religijna filozofia opiera się na tym, że po śmierci to jest wszystko dobrze. Poza tymi co się smażą. Na pewno chromy odrzuca kule. Gdyby w tej śmierci klinicznej było coś ze śmierci, to wracający powinien być zdrów jak tadzio rydzyk. I to byłoby dobre. Ale jak taki jest jak był, to śmierci żadnej nie doświadczył.
Może ciało pozostaje chromym, ludzie na wózkach inwalidzkich nadal na niebiańskich wózkach śmigają po niebie a chorzy na koklusz nadal kaszlą w przerwach w w uwielbianu Pana.

Jednak mentalność i pojmowanie świata u wielu się zmienia po przebytej traumie -to fakt.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

Judas
ireneo Przyszło mi na myśl, czy ludzie po śmierci wierzą w życie ziemskie i chcą takie osiągnąć? My odnosimy się do niemal współczesnych. Łatwo przyjąć, że JP II to w takie życie wierzy. Ale jaki taki, co przekręcił się kilka milionów lat temu? Pierwsze co zrobię po własnym pochówku, to pogadam z takimi.
To tak sobie podywagowałem. Co do tej klinicznej, pomyślałem, że byłaby dobrodziejstwem. Wszystko, cała ta religijna filozofia opiera się na tym, że po śmierci to jest wszystko dobrze. Poza tymi co się smażą. Na pewno chromy odrzuca kule. Gdyby w tej śmierci klinicznej było coś ze śmierci, to wracający powinien być zdrów jak tadzio rydzyk. I to byłoby dobre. Ale jak taki jest jak był, to śmierci żadnej nie doświadczył.
Może ciało pozostaje chromym, ludzie na wózkach inwalidzkich nadal na niebiańskich wózkach śmigają po niebie a chorzy na koklusz nadal kaszlą w przerwach w w uwielbianu Pana.

Jednak mentalność i pojmowanie świata u wielu się zmienia po przebytej traumie -to fakt.
Ale to nic pozaziemskiego. Jeden Anglik oberwał w głowę. Teraz we śnie idealnie odwzorcowuje w ołówku całe miasta. Wielu zaczęło gadać w nieznanych im dotąd językach. Choć najczęściej, walnięci, wszystko zapominają.
Kiedyś tym po klinicznym, co widzieli św. Piotra, kazano naszkicować jak go widzieli. wyszła spora liczba św. Piotrów. Zwykle podobni byli do tych z modlitewnikowych obrazków. Tak jakby dziecinność im wróciła. Często czytałem o rozkosznych wspomnieniach z wizyty poza własną cielesność. Ale zdarzył się gość, który przysiągł, że więcej umierać nie zamierza. Po jego przeżyciach , odechciało mu się śmierci,. I nikt go nie przekona, że ma być inaczej. mógł o piekło zahaczyć. Ale tak bez czyścca? Żaden klecha, arcybiskup czy polityk.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Lebioda -



Przyjacielu, czerwienię się ze wstydu przecząc...nie jestem tym czerwonym za jakiego w swym daltonizmie mnie uważasz , lecz wierzysz.

Nigdy nie miałeś czerwonego przyjaciela lub przyjaciółki w dzieciństwie?
[/cytat]

Nigdy.
Kiedyś znalazłem pewnej urodziwej dziewczynie złoty pierścionek,chyba był cenny i jej go oddałem,zaprosiła mnie na randkę,powiedziała że możemy się spotykać,mój ojciec mi powiedział że jest córką folksdojczów ,byli bogaci ,ale zrezygnowałem,nie wydaje mi się by człowiek normalnie świadomy mógł pokochać córkę Stalina,czy Hitlera
Wiesz człowiek krzywdzony całe życie ,to potem szuka albo zemsty,albo sprawiedliwości ,ja nie uważam że zemsta jest dobra,ale złodzieje ,mordercy i inni łamiący prawo ludzie powinni drżeć przed karą.
Prawo na ziemi obowiązuje,jeżeli nie to boskie,to ludzkie.
W obydwu tych prawach nie zezwala się na prześladowanie i mordowanie biednych ludzi,przez wcześniejszych swoich oprawców.
Ale faktycznie daltonizm jest coraz częściej polecany.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

Lebioda

Przyjacielu, czerwienię się ze wstydu przecząc...nie jestem tym czerwonym za jakiego w swym daltonizmie mnie uważasz , lecz wierzysz.

Nigdy nie miałeś czerwonego przyjaciela lub przyjaciółki w dzieciństwie?
Nigdy.
Kiedyś znalazłem pewnej urodziwej dziewczynie złoty pierścionek,chyba był cenny i jej go oddałem,zaprosiła mnie na randkę,powiedziała że możemy się spotykać,mój ojciec mi powiedział że jest córką folksdojczów ,byli bogaci ,ale zrezygnowałem,nie wydaje mi się by człowiek normalnie świadomy mógł pokochać córkę Stalina,czy Hitlera
Wiesz człowiek krzywdzony całe życie ,to potem szuka albo zemsty,albo sprawiedliwości ,ja nie uważam że zemsta jest dobra,ale złodzieje ,mordercy i inni łamiący prawo ludzie powinni drżeć przed karą.
Prawo na ziemi obowiązuje,jeżeli nie to boskie,to ludzkie.
W obydwu tych prawach nie zezwala się na prześladowanie i mordowanie biednych ludzi,przez wcześniejszych swoich oprawców.
Ale faktycznie daltonizm jest coraz częściej polecany.
[/cytat]A mógłbyś córkę jakiegoś wyklętego? Takiego, co to bóg, honor, ojczyzna darł się na geometrę co mierzył proboszczowskie lany, zanim go powiesił? Ty sam jesteś z rodu ludzkiego pokrzywdzonego wskutek przepędzenia za nieposłuszeństwo i kradzież. A fe.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

~prawda nie podałeś żadnych przykładów tych ludzi ani tych wydarzeń o których piszesz .
Jakiegoś ewangelistę pewnie czytałeś. I wziąłeś wszystko na słowo honoru, bo oni przykładów nie podają. Poza wymyślonymi przez siebie.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): Lebioda -

A mógłbyś córkę jakiegoś wyklętego? Takiego, co to bóg, honor, ojczyzna darł się na geometrę co mierzył proboszczowskie lany, zanim go powiesił? Ty sam jesteś z rodu ludzkiego pokrzywdzonego wskutek przepędzenia za nieposłuszeństwo i kradzież. A fe.[/cytat]

Niestety nie ,mojego dziadka zamordowano ,może nie znam zbyt dobrze swojej rodziny ,ale wiem że ojciec mówił przez całe swoje życie ,że nie żył szubrawstwem.
W rodzinie mojej żony ponoć był ktoś kto walczył z ryzunami,ale niestety mój teść z teściową nas odrzucili bo nie wierzymy w ich boga i adoptowali sobie w to miejsce ponoć jakichś bękartów ze wschodu,to taka jakaś zamiana ,może strach.
A może to rodzaj jakiejś śmierci i stracenie dziecka,rodziny na sprawy innych ludzi.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

Lebioda A mógłbyś córkę jakiegoś wyklętego? Takiego, co to bóg, honor, ojczyzna darł się na geometrę co mierzył proboszczowskie lany, zanim go powiesił? Ty sam jesteś z rodu ludzkiego pokrzywdzonego wskutek przepędzenia za nieposłuszeństwo i kradzież. A fe.
Niestety nie ,mojego dziadka zamordowano ,może nie znam zbyt dobrze swojej rodziny ,ale wiem że ojciec mówił przez całe swoje życie ,że nie żył szubrawstwem.
W rodzinie mojej żony ponoć był ktoś kto walczył z ryzunami,ale niestety mój teść z teściową nas odrzucili bo nie wierzymy w ich boga i adoptowali sobie w to miejsce ponoć jakichś bękartów ze wschodu,to taka jakaś zamiana ,może strach.
A może to rodzaj jakiejś śmierci i stracenie dziecka,rodziny na sprawy innych ludzi.
[/cytat] To przemyśl postawę uwzględniając przykład Jezusa., Poprzestawiał prawa ojca swego jedynego. Zhumanizował je. Znaczy okazał się bardziej ludzki od taty Im wcześniej odrzucisz stereotypy, tym mniej ludzi skrzywdzisz.

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): ireneo -

~gość Bredzisz autorze, przeczytaj parę książek na ten temat zanim założysz następny głupi temat.
Temat o głupocie nie może być głupim. Głupotą jest radzić czytanie czegoś. Nie ma nigdy pewności, że przeczytał co potrzeba. Wedle ciebie np. A przecież podobnych tobie są tu dziesiątki. Nie dałby rady nikogo zadowolić. Przyjmij, że wszystkie przeczytał..

Re: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?

Napisał(a): polanka3 -

Przecież jest dobry przykład katolików, którzy nie znają PŚ, a już zupełnie go nie rozumieją. I dlatego łatwo jest duchownym osobom ich okłamywać, wmawiając wiernym, że istnieje czyściec.
Gdyby znali PŚ i je rozumieli, to nie daliby sobie wmawiać rzeczy, których nie ma.
Przecież w PŚ nie ma żadnych fundamentów do głoszenia czyśćca.
Może ludzie po śmierci klinicznej wiedzą, że byli okłamywani i dlatego chcą posiąść jakąś wiedzę na ten temat przykładowo.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Dlaczego ludzie religijni po śmierci klinicznej tracą wiarę?