Reklama

31
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń173
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +0
31 ppt ?

Do Pań o orgaz sutkowy (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Bernardoo
Adamoo85
Noo gołota z cygarem też coś umiał pokazać :)))).
Więc się nie dziwię wypowiedzi kogoś kto za nic nie umie się ponieść muzyce i jednak nazbyt spięty na niektóre doznania wynikające także z jego poruszania polegającego na czymś więcej jak tylko włożył wyjął ;))))
Tamten gość dobrze wiedział jak ma prowadzić kobietę przy okazji nieźle się przy tym poruszając...
A kobieta dokładnie wiedziała jakie ruchy ma wykonać. Od co cała kwintesencja tańca...
I przyznam się że lubię takie tańce salsy tylko nieco bardziej full contact polegające na bliskim tańcu z partnerką ocierając się swoim ciałem o jej i błądzenie po jej ciele jak niektóre elementy przedstawione tutaj... Link
Nie dziwić się że czasem ciężko znaleźć odpowiednią partnerkę choćby do tańca która w ten sposób potrafi tańczyć i wytrzymać moje spojrzenia.... To też niektóre już na wstępie z zadziwienia aż piszczą ;))))
Okej.
Każdy ma nieco inną bajerę, lecz naprawdę mi zaimponujesz, gdy przedstawisz tu jakieś wiarygodne świadectwo na osobiste doprowadzenie panny do orgazmu sutkowego... tańcem! :))
Bernardoo
No co, no co!
Nie o barierę chodzi i le o wzrost jaki się osiąga,
gdy w tańcu sutka muska pytonga.

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Też bym chciała to ujrzeć albo jeszcze lepiej, przeżyć orgazm sutkowy tańcem wywołany ;)) Zresztą żadne mnie męskie występy taneczne o orgazm nie przyprawiły jak dotąd, ale też ja nie z tych, co piszczą na widok panów chippendales :D
No, a jak już mowa o tańcu i orgazmie, to niech tam, przyznam się, że swoim tańcem wywołałam, oczywiście nie w żadnym klubie na parkiecie, co to to nie. Zresztą mój taniec bezrurkowy :D

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

AJA01 Też bym chciała to ujrzeć albo jeszcze lepiej, przeżyć orgazm sutkowy tańcem wywołany ;)) Zresztą żadne mnie męskie występy taneczne o orgazm nie przyprawiły jak dotąd, ale też ja nie z tych, co piszczą na widok panów chippendales :D
No, a jak już mowa o tańcu i orgazmie, to niech tam, przyznam się, że swoim tańcem wywołałam, oczywiście nie w żadnym klubie na parkiecie, co to to nie. Zresztą mój taniec bezrurkowy :D
Nie swój wywołałam, gwoli ścisłości :)

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Bernardoo
Okej.
Każdy ma nieco inną bajerę, lecz naprawdę mi zaimponujesz, gdy przedstawisz tu jakieś wiarygodne świadectwo na osobiste doprowadzenie panny do orgazmu sutkowego... tańcem! :))
Bernardoo
Nosz kurdę teraz to wyskoczyłeś z tym imponowaniem ;))).
Niby na co mam imponować Tobie?? Hehe Ty mi zaimponujesz jak podasz odpowiedni powód...
Który minie przekona?? ;P ;))))
A tymczasem jak ma się taniec do techniki orgazmu sutkowego??
Na początek coś w czym może i jest ziarenko racji... Kobiety zazwyczaj nie pozwalają dokończyć dzieła przy miętoszeniu cysiów i gdy czują dojście spychają na nieco niższe bieguny by nimi się też odpowiednio pozajmować...
I na pełny, nieziemski i satysfacjonujący partnerkę orgazm trzeba coś więcej i raczej połączenie z naszym małym przyjacielem trzymanym na uwięzi w bokserkach... :))))
A jak wiadomo seks jest pewną częścią tańca... Tańca dwóch złączonych ze sobą nagich ciał...
I w sumie nie trzeba muzyki do orgazmu lecz przydaje się do samego seksu...
Jeśli ma być to seks sensualny z akcentem na wyostrzenie zmysłów dotykowych włączamy wolne kawałki jak np. od takie... Link
I delikatnie powoli wykonujemy swoje ruchy w maksymalny sposób skupiając się na ciele partnerki posuwając się powoli w rytm muzyki dostosowując swój oddech i uspokajając dzikie walenie serca...
Potwierdza to moja rudawa broda ;PPPP ;))))))))
Ps. A co niby przez dotyk kobiety nie da się podniecić?? Oj odsyłam nie do artykułów lecz do działania..... ;)))))))))

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Adamoo85
Bernardoo
Okej.
Każdy ma nieco inną bajerę, lecz naprawdę mi zaimponujesz, gdy przedstawisz tu jakieś wiarygodne świadectwo na osobiste doprowadzenie panny do orgazmu sutkowego... tańcem! :))
Bernardoo
Nosz kurdę teraz to wyskoczyłeś z tym imponowaniem ;))).
Niby na co mam imponować Tobie?? Hehe Ty mi zaimponujesz jak podasz odpowiedni powód...
Który minie przekona?? ;P ;))))
A tymczasem jak ma się taniec do techniki orgazmu sutkowego??
Na początek coś w czym może i jest ziarenko racji... Kobiety zazwyczaj nie pozwalają dokończyć dzieła przy miętoszeniu cysiów i gdy czują dojście spychają na nieco niższe bieguny by nimi się też odpowiednio pozajmować...
I na pełny, nieziemski i satysfacjonujący partnerkę orgazm trzeba coś więcej i raczej połączenie z naszym małym przyjacielem trzymanym na uwięzi w bokserkach... :))))
A jak wiadomo seks jest pewną częścią tańca... Tańca dwóch złączonych ze sobą nagich ciał...
I w sumie nie trzeba muzyki do orgazmu lecz przydaje się do samego seksu...
Jeśli ma być to seks sensualny z akcentem na wyostrzenie zmysłów dotykowych włączamy wolne kawałki jak np. od takie... Link
I delikatnie powoli wykonujemy swoje ruchy w maksymalny sposób skupiając się na ciele partnerki posuwając się powoli w rytm muzyki dostosowując swój oddech i uspokajając dzikie walenie serca...
Potwierdza to moja rudawa broda ;PPPP ;))))))))
Ps. A co niby przez dotyk kobiety nie da się podniecić?? Oj odsyłam nie do artykułów lecz do działania..... ;)))))))))
Czyżbyś wolał gadać o tańcu niż o pieszczotach? :-)
No już dobrze. Przyznaję, że potańczyć - jeśli ktoś umie i lubi - czasem można, lecz przecież nie jest to jedyny, a nawet nie podstawowy sposób na doprowadzenie partnerki do orgazmu!!!
Bernardoo

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Bernardoo
Czyżbyś wolał gadać o tańcu niż o pieszczotach? :-)
No już dobrze. Przyznaję, że potańczyć - jeśli ktoś umie i lubi - czasem można, lecz przecież nie jest to jedyny, a nawet nie podstawowy sposób na doprowadzenie partnerki do orgazmu!!!
Bernardoo
Na ogół to wolał bym nie gadać lecz czynić :).

Re: Do Pań o orgaz sutkowy

Napisał(a): -

Adamoo85
Bernardoo
Czyżbyś wolał gadać o tańcu niż o pieszczotach? :-)
No już dobrze. Przyznaję, że potańczyć - jeśli ktoś umie i lubi - czasem można, lecz przecież nie jest to jedyny, a nawet nie podstawowy sposób na doprowadzenie partnerki do orgazmu!!!
Bernardoo
Na ogół to wolał bym nie gadać lecz czynić :).
A więc serdecznie życzę Ci abyś natańczył się tyle, ile masz ochotę, a Ty w zamian życz mi, aby jakiś fajny damski suteczek trafił między moje palce i wargi. :-)
Bernardoo
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • Switchowanie+erotyka
  • orgazm sutkowy
Do góry strony: Do Pań o orgaz sutkowy