63
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń820
  • Odpowiedzi55
  • Ocen na +1
63 ppt ?

Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić? (56)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): Lilith1 -

ppeczek
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Nie będę przed niczym uciekał. Moje obawy wynikają z tego, że nie mogę normalnie się z nią bić, ponieważ nie chcę jej uszkodzić. A wiem też, że jak ja będę traktował ją ulgowo a ona podejdzie do walki na serio to wie jak zrobić komuś krzywdę.
Niepotrzebne te tłumaczenia, boisz się, że Ci dziewucha ślepia wydrapie i kłaki powyrywa. Jeśli ona trenuje od dzieciństwa i wie jak się "z facetem obchodzić", jesteś bez szans.
Ze mną też szans nie masz, ale póki co będziemy żyli na pokojowej stopie... aż znajdę ten cholerny magazynek :P
INTERIA.PL

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): Lilith1 -

MarekAureliusz
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Lilka :) sama zasugerowałaś, że Ona Go rozjedzie, to czemu Go nazywasz
tchórzem. Z drugiej strony może masz rację, przecież jest równouprawnienie :-D
Chłopak napisał o tym, że się nie chce z Nią bić. Jakbyś chciała się ze mną bić
a ja bym nie chciał, to też nazwałabyś mnie tchórzem ?

Dla faceta bić się z kobietą, nawet dobrą w temacie ulicznego sportu,
to jest mega ch....a sytuacja. Nie chodzi tylko o to, że mógłby przegrać :D
i się zhańbić, ale jak Jej wypłaci jedną tubę na głowę, to Jej nie pomogą
żadne sztuki świata i będzie OIOM. Dzieli Ich przepaść wagowa a ta ma
ogromne znaczenie. Samą techniką, to Ona sobie może niszczyć swoje
rywalki w ringu, czy oktagonie, ale nie na ulicy byków pod 90 kg. Wszystko
pięknie wygląda we filmach lub galach MMA na sportowych zasadach i w
obecności sędziów. Na ulicy byle jełop ważący od 86 kg, jest praktycznie
znokautować jednym celnym trafieniem z gołej pięści. Bez względu na Jego
i Jej szanse w walce, to wszystko to denne rozwiązania a po drugie to kobieta
i to tylko moje zdanie :)))
A pewnie, żebym Cię trzęsiportkiem nazwała! Jakbym Cię wyzwała na ubitą ziemię (albo na śnieg) to stajesz i basta! A tak bym ci dziób oklepała... jeden siniak z krwiakiem i same szwy, o!

Nie uważasz, że rozwiązywanie problemów międzyludzkich przez "ustawki" to dziecinada?
Totalna rozprawa z wrogami systemowymi to osobny rozdział i innymi rządzi się prawami... a nawet lewami :P

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): MarekAureliusz -

Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Lilka :) sama zasugerowałaś, że Ona Go rozjedzie, to czemu Go nazywasz
tchórzem. Z drugiej strony może masz rację, przecież jest równouprawnienie :-D
Chłopak napisał o tym, że się nie chce z Nią bić. Jakbyś chciała się ze mną bić
a ja bym nie chciał, to też nazwałabyś mnie tchórzem ?

Dla faceta bić się z kobietą, nawet dobrą w temacie ulicznego sportu,
to jest mega ch....a sytuacja. Nie chodzi tylko o to, że mógłby przegrać :D
i się zhańbić, ale jak Jej wypłaci jedną tubę na głowę, to Jej nie pomogą
żadne sztuki świata i będzie OIOM. Dzieli Ich przepaść wagowa a ta ma
ogromne znaczenie. Samą techniką, to Ona sobie może niszczyć swoje
rywalki w ringu, czy oktagonie, ale nie na ulicy byków pod 90 kg. Wszystko
pięknie wygląda we filmach lub galach MMA na sportowych zasadach i w
obecności sędziów. Na ulicy byle jełop ważący od 86 kg, jest praktycznie
znokautować jednym celnym trafieniem z gołej pięści. Bez względu na Jego
i Jej szanse w walce, to wszystko to denne rozwiązania a po drugie to kobieta
i to tylko moje zdanie :)))
A pewnie, żebym Cię trzęsiportkiem nazwała! Jakbym Cię wyzwała na ubitą ziemię (albo na śnieg) to stajesz i basta! A tak bym ci dziób oklepała... jeden siniak z krwiakiem i same szwy, o!

Nie uważasz, że rozwiązywanie problemów międzyludzkich przez "ustawki" to dziecinada?
Totalna rozprawa z wrogami systemowymi to osobny rozdział i innymi rządzi się prawami... a nawet lewami :P
To że się z kimś nie podejmuje walki, nie wynika od razu z tchórzostwa.
Moi kumple co trenują już latami tajski, jiujitsu i mma odmówili by Ci i co
nazwiesz Ich tchórzami ? Uprawiasz jakiś sport ? Wiesz co to serce championa ?
To nie dyskutuj głupio ze mną. Prawda jest taka, że dostała byś głupiego liścia
i osuwasz się na glebę... co za głupie pierd.... masakra o_O

Co do drugiego bezsensowne pytanie mi zadajesz,
pisałem wczoraj dobitnie, że to wszystko to głupota.
Rozpisałem się dla autora, bo to nie jest tak, że jak ktoś trenuje,
to wygra z każdym. Ona ma szanse z Nim wygrać, co nie zmienia faktu,
że jak Jej wypłaci tubę na głowę, to po dziewczynie. On waży 85 kg,
jak się nie biłaś, to nie praw dogmatów o tym jak to Ona może Go
przerobić na marmoladę lol o_O

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): Lilith1 -

MarekAureliusz
Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Lilka :) sama zasugerowałaś, że Ona Go rozjedzie, to czemu Go nazywasz
tchórzem. Z drugiej strony może masz rację, przecież jest równouprawnienie :-D
Chłopak napisał o tym, że się nie chce z Nią bić. Jakbyś chciała się ze mną bić
a ja bym nie chciał, to też nazwałabyś mnie tchórzem ?

Dla faceta bić się z kobietą, nawet dobrą w temacie ulicznego sportu,
to jest mega ch....a sytuacja. Nie chodzi tylko o to, że mógłby przegrać :D
i się zhańbić, ale jak Jej wypłaci jedną tubę na głowę, to Jej nie pomogą
żadne sztuki świata i będzie OIOM. Dzieli Ich przepaść wagowa a ta ma
ogromne znaczenie. Samą techniką, to Ona sobie może niszczyć swoje
rywalki w ringu, czy oktagonie, ale nie na ulicy byków pod 90 kg. Wszystko
pięknie wygląda we filmach lub galach MMA na sportowych zasadach i w
obecności sędziów. Na ulicy byle jełop ważący od 86 kg, jest praktycznie
znokautować jednym celnym trafieniem z gołej pięści. Bez względu na Jego
i Jej szanse w walce, to wszystko to denne rozwiązania a po drugie to kobieta
i to tylko moje zdanie :)))
A pewnie, żebym Cię trzęsiportkiem nazwała! Jakbym Cię wyzwała na ubitą ziemię (albo na śnieg) to stajesz i basta! A tak bym ci dziób oklepała... jeden siniak z krwiakiem i same szwy, o!

Nie uważasz, że rozwiązywanie problemów międzyludzkich przez "ustawki" to dziecinada?
Totalna rozprawa z wrogami systemowymi to osobny rozdział i innymi rządzi się prawami... a nawet lewami :P
To że się z kimś nie podejmuje walki, nie wynika od razu z tchórzostwa.
Moi kumple co trenują już latami tajski, jiujitsu i mma odmówili by Ci i co
nazwiesz Ich tchórzami ? Uprawiasz jakiś sport ? Wiesz co to serce championa ?
To nie dyskutuj głupio ze mną. Prawda jest taka, że dostała byś głupiego liścia
i osuwasz się na glebę... co za głupie pierd.... masakra o_O

Co do drugiego bezsensowne pytanie mi zadajesz,
pisałem wczoraj dobitnie, że to wszystko to głupota.
Rozpisałem się dla autora, bo to nie jest tak, że jak ktoś trenuje,
to wygra z każdym. Ona ma szanse z Nim wygrać, co nie zmienia faktu,
że jak Jej wypłaci tubę na głowę, to po dziewczynie. On waży 85 kg,
jak się nie biłaś, to nie praw dogmatów o tym jak to Ona może Go
przerobić na marmoladę lol o_O
Też masz okres?
:P

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): MarekAureliusz -

Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Lilka :) sama zasugerowałaś, że Ona Go rozjedzie, to czemu Go nazywasz
tchórzem. Z drugiej strony może masz rację, przecież jest równouprawnienie :-D
Chłopak napisał o tym, że się nie chce z Nią bić. Jakbyś chciała się ze mną bić
a ja bym nie chciał, to też nazwałabyś mnie tchórzem ?

Dla faceta bić się z kobietą, nawet dobrą w temacie ulicznego sportu,
to jest mega ch....a sytuacja. Nie chodzi tylko o to, że mógłby przegrać :D
i się zhańbić, ale jak Jej wypłaci jedną tubę na głowę, to Jej nie pomogą
żadne sztuki świata i będzie OIOM. Dzieli Ich przepaść wagowa a ta ma
ogromne znaczenie. Samą techniką, to Ona sobie może niszczyć swoje
rywalki w ringu, czy oktagonie, ale nie na ulicy byków pod 90 kg. Wszystko
pięknie wygląda we filmach lub galach MMA na sportowych zasadach i w
obecności sędziów. Na ulicy byle jełop ważący od 86 kg, jest praktycznie
znokautować jednym celnym trafieniem z gołej pięści. Bez względu na Jego
i Jej szanse w walce, to wszystko to denne rozwiązania a po drugie to kobieta
i to tylko moje zdanie :)))
A pewnie, żebym Cię trzęsiportkiem nazwała! Jakbym Cię wyzwała na ubitą ziemię (albo na śnieg) to stajesz i basta! A tak bym ci dziób oklepała... jeden siniak z krwiakiem i same szwy, o!

Nie uważasz, że rozwiązywanie problemów międzyludzkich przez "ustawki" to dziecinada?
Totalna rozprawa z wrogami systemowymi to osobny rozdział i innymi rządzi się prawami... a nawet lewami :P
To że się z kimś nie podejmuje walki, nie wynika od razu z tchórzostwa.
Moi kumple co trenują już latami tajski, jiujitsu i mma odmówili by Ci i co
nazwiesz Ich tchórzami ? Uprawiasz jakiś sport ? Wiesz co to serce championa ?
To nie dyskutuj głupio ze mną. Prawda jest taka, że dostała byś głupiego liścia
i osuwasz się na glebę... co za głupie pierd.... masakra o_O

Co do drugiego bezsensowne pytanie mi zadajesz,
pisałem wczoraj dobitnie, że to wszystko to głupota.
Rozpisałem się dla autora, bo to nie jest tak, że jak ktoś trenuje,
to wygra z każdym. Ona ma szanse z Nim wygrać, co nie zmienia faktu,
że jak Jej wypłaci tubę na głowę, to po dziewczynie. On waży 85 kg,
jak się nie biłaś, to nie praw dogmatów o tym jak to Ona może Go
przerobić na marmoladę lol o_O
Też masz okres?
:P
Nie, tylko minuje mnie jak pisze ktoś o walce w kontekście
typowo ulicznym, nie mając o tym pojęcia a żeby to pojąć
trzeba nie tylko coś trenować, ale i posmakować pięści.
Tak się składa, że jak byłem młodszy biłem się i też dostałem.
Nie ma mocnych. Może to dlatego wypowiedziałem się trochę
zbyt stanowczo, Przepraszam Lilka, że tak powiem :))*

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): MarekAureliusz -

Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1
MarekAureliusz
Lilith1 Pakuj manatki i uciekaj na koniec świata, bo ona cię rozjedzie jak fałwik w tedeiku żabę na polnej drodze. Ty już się jej boisz, mięczaku...
Lilka :) sama zasugerowałaś, że Ona Go rozjedzie, to czemu Go nazywasz
tchórzem. Z drugiej strony może masz rację, przecież jest równouprawnienie :-D
Chłopak napisał o tym, że się nie chce z Nią bić. Jakbyś chciała się ze mną bić
a ja bym nie chciał, to też nazwałabyś mnie tchórzem ?

Dla faceta bić się z kobietą, nawet dobrą w temacie ulicznego sportu,
to jest mega ch....a sytuacja. Nie chodzi tylko o to, że mógłby przegrać :D
i się zhańbić, ale jak Jej wypłaci jedną tubę na głowę, to Jej nie pomogą
żadne sztuki świata i będzie OIOM. Dzieli Ich przepaść wagowa a ta ma
ogromne znaczenie. Samą techniką, to Ona sobie może niszczyć swoje
rywalki w ringu, czy oktagonie, ale nie na ulicy byków pod 90 kg. Wszystko
pięknie wygląda we filmach lub galach MMA na sportowych zasadach i w
obecności sędziów. Na ulicy byle jełop ważący od 86 kg, jest praktycznie
znokautować jednym celnym trafieniem z gołej pięści. Bez względu na Jego
i Jej szanse w walce, to wszystko to denne rozwiązania a po drugie to kobieta
i to tylko moje zdanie :)))
A pewnie, żebym Cię trzęsiportkiem nazwała! Jakbym Cię wyzwała na ubitą ziemię (albo na śnieg) to stajesz i basta! A tak bym ci dziób oklepała... jeden siniak z krwiakiem i same szwy, o!

Nie uważasz, że rozwiązywanie problemów międzyludzkich przez "ustawki" to dziecinada?
Totalna rozprawa z wrogami systemowymi to osobny rozdział i innymi rządzi się prawami... a nawet lewami :P
To że się z kimś nie podejmuje walki, nie wynika od razu z tchórzostwa.
Moi kumple co trenują już latami tajski, jiujitsu i mma odmówili by Ci i co
nazwiesz Ich tchórzami ? Uprawiasz jakiś sport ? Wiesz co to serce championa ?
To nie dyskutuj głupio ze mną. Prawda jest taka, że dostała byś głupiego liścia
i osuwasz się na glebę... co za głupie pierd.... masakra o_O

Co do drugiego bezsensowne pytanie mi zadajesz,
pisałem wczoraj dobitnie, że to wszystko to głupota.
Rozpisałem się dla autora, bo to nie jest tak, że jak ktoś trenuje,
to wygra z każdym. Ona ma szanse z Nim wygrać, co nie zmienia faktu,
że jak Jej wypłaci tubę na głowę, to po dziewczynie. On waży 85 kg,
jak się nie biłaś, to nie praw dogmatów o tym jak to Ona może Go
przerobić na marmoladę lol o_O
Też masz okres?
:P
Heh i dobrze, że my faceci
tego nie mamy. Tutaj przyznam,
że jesteście twarde :))

Popatrz na to ^^
Załączniki:

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

MarekAureliusz Nie, tylko minuje mnie jak pisze ktoś o walce w kontekście
typowo ulicznym, nie mając o tym pojęcia a żeby to pojąć
trzeba nie tylko coś trenować, ale i posmakować pięści.
Tak się składa, że jak byłem młodszy biłem się i też dostałem.
Nie ma mocnych. Może to dlatego wypowiedziałem się trochę
zbyt stanowczo, Przepraszam Lilka, że tak powiem :))*
A już myślałem że jednak wyprowadzisz w pole swoje legiony i nakażesz uformować żółwie ;))

Ktoś bawi się pisząc bajki choć nie bardzo wiem co dla niego z takiej zabawy wynika. Pisze tak aby tylko ciągnąć temat i pewnie jakąś dziką satysfakcję czerpie z tego że udało mu się spowodować czyjeś zainteresowanie.

Bójki uliczne to inna kwestia i jeśli o nie chodzi to lepiej ich unikać Nie dlatego że ktoś silniejszy lub słabszy że ktoś jest pewien swoich umiejętności albo nie czy nawet że jedno cięższe od drugiego i ma tutaj przewagę tylko że nawet zupełnie przypadkiem można skończyć w więzieniu. Ktoś może się potknąć o durny krawężnik i to nawet nie dlatego że został uderzony i nagle odpowiadamy za nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Mając na uwadze że taki głupi przypadek może zaważyć na całym naszym życiu lepiej dać sobie spokój i przyjąć z godnością niegodne miano tchórza. Tak więc przewidywanie zdarzeń i ich konsekwencji dotyczy wszystkiego co zamierzamy zrobić i gdy konsekwencje mogą być bardzo poważne okazuje się że łatka tchórza przestaje być taka przerażająca.

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): MarekAureliusz -

XXXXXXXXXXXXXXX
MarekAureliusz Nie, tylko minuje mnie jak pisze ktoś o walce w kontekście
typowo ulicznym, nie mając o tym pojęcia a żeby to pojąć
trzeba nie tylko coś trenować, ale i posmakować pięści.
Tak się składa, że jak byłem młodszy biłem się i też dostałem.
Nie ma mocnych. Może to dlatego wypowiedziałem się trochę
zbyt stanowczo, Przepraszam Lilka, że tak powiem :))*
A już myślałem że jednak wyprowadzisz w pole swoje legiony i nakażesz uformować żółwie ;))

Ktoś bawi się pisząc bajki choć nie bardzo wiem co dla niego z takiej zabawy wynika. Pisze tak aby tylko ciągnąć temat i pewnie jakąś dziką satysfakcję czerpie z tego że udało mu się spowodować czyjeś zainteresowanie.

Bójki uliczne to inna kwestia i jeśli o nie chodzi to lepiej ich unikać Nie dlatego że ktoś silniejszy lub słabszy że ktoś jest pewien swoich umiejętności albo nie czy nawet że jedno cięższe od drugiego i ma tutaj przewagę tylko że nawet zupełnie przypadkiem można skończyć w więzieniu. Ktoś może się potknąć o durny krawężnik i to nawet nie dlatego że został uderzony i nagle odpowiadamy za nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Mając na uwadze że taki głupi przypadek może zaważyć na całym naszym życiu lepiej dać sobie spokój i przyjąć z godnością niegodne miano tchórza. Tak więc przewidywanie zdarzeń i ich konsekwencji dotyczy wszystkiego co zamierzamy zrobić i gdy konsekwencje mogą być bardzo poważne okazuje się że łatka tchórza przestaje być taka przerażająca.
Brawo :))

Widzisz... podszedłem do tego trochę inaczej. Pisałem wczoraj, że (o ile temat
nie jest ściemą), ale pisałem, bo ktoś zawsze sobie może coś wyciągnąć z takich
dyskusji. Niezłe urozmaicenie przy tej całej polityce :) Poza tym jakby połączyć
wartość tego Twojego posta z moimi, to wychodzi swoiste kompendium
dla ewentualnie realnie możliwych tego typu scenariuszy. Mój mistrz też zawsze
jak nas uczył bojowych technik, to tłumaczył przy tym aspekt prawny w odniesieniu
do określonych technik mogących powodować w miarę jasno omówione skutki,
obrażenia. Chyba wszystko lub prawie wszystko co warte uwagi,
to powiedzieliśmy. Trochę się dziwię sobie, że nie podsumowałem
tego tak jak Ty, ale zrobiłeś to za mnie i chyba każdy powinien dostrzec
w tym pewne klu ^^


Hehe, co do żółwi i legionów, to rządy cesarza Marka Aureliusza
uchodziły chyba za najmniej krwawe. Jeden z pięciu najwybitniejszych
cesarzy :)))

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

MarekAureliusz Hehe, co do żółwi i legionów, to rządy cesarza Marka Aureliusza
uchodziły chyba za najmniej krwawe. Jeden z pięciu najwybitniejszych
cesarzy :)))
Rzymskich cesarzy po prostu kojarzę z rzymskimi legionami a gdy zobaczyłem że już się szykujesz do wojny to jak żywe stanęły mi przed oczyma żółwie ;))

Re: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?

Napisał(a): MarekAureliusz -

XXXXXXXXXXXXXXX
MarekAureliusz Hehe, co do żółwi i legionów, to rządy cesarza Marka Aureliusza
uchodziły chyba za najmniej krwawe. Jeden z pięciu najwybitniejszych
cesarzy :)))
Rzymskich cesarzy po prostu kojarzę z rzymskimi legionami a gdy zobaczyłem że już się szykujesz do wojny to jak żywe stanęły mi przed oczyma żółwie ;))
Na pierwszym jest szyk żółwia ''tetsudo'' ale to w gladiatorze się
fajnie prezentowali Pretorianie (drugi i trzeci załącznik) a dziś
z tetsudo korzysta Policja :D
Załączniki:
« Wróć do tematów
Do góry strony: Dziewczyna chce się ze mną bić. Co robić?