Re: gilotyny rewolucji
Napisał(a): Gość -
idzienowe Jak się zaczął strajk1980 na kopalni Manifest Lipcowy w Jastrzębiu.
Zeby jakikolwiek człowiek zjechał na dół kopalni to musi dostać blaszany znaczek z numerem
coś takiego jak w wojsku nie śmiertelnik .
Pracownicy którzy przyszli do pracy na nocną zmianę już tych znaczków nie dostali były zablokowane tz. nie można było nikomu zjechać na dół kopalni .
Zablokować znaczki mógł tylko dyrektor kopalni .
W1980 r.strajk na kopalni Manifest Lipcowy został odgórnie nakazany.
Jak się później okazało w komitecie strajkowym na kopalni Manifest Lipcowy większość to byli współpracownicy SB.
Jeden z przywódców strajku Sienkiewicz wspólpracownikSB.
Tak były organizowane strajki w 1980r.
To nie robotnicy ani intelektualiści tylko SB. organizowało strajki.
Akurat gościu jestem górnikiem , każdy górnik na kopalni ma przypisany do siebie numer wybity na metalowym krążku ja np . mam 15,456 . który się nazywa z niemiecka ,,, marką ,,, , i nosze ten znaczek ze sobą wszędzie mam ją przypiętą do kółka z kluczykami od haka z ubraniem roboczym na łaźni ,,, , marką ,,, a pobiera się drugą markę na lampowni i wiesza się na miejscu pobranej lampy , przez co obsługa lampowni wie kto zjechał na dół kopalni i wie obsługa lampowni kto wyjechał a kto został na dole kopalni , jeśli zostajesz na drugą zmianę to dzwonisz na markownię że zostajesz na druga szychtę i wszystko ,więc SB niczego nie mogła zablokować , koleś słyszałeś że gdzieś dzwonią ale w którym kościele to już nie .
Re: gilotyny rewolucji
Napisał(a): idzienowe -
Kopalnia Manifest Lipcowy to kopalnia metanowa.
Lata 70 ,strzelanie centralne na kopalni.
Wszyscy musieli wyjechac na powierszchnie kopalni po każdej zmianie i z góry kopalni odbywało się centralne szczelani,
Ty twierdzisz że dzwonisz że zostajesz po zmianie ,ale na kopalni Manifest Lipcowy nie można było zostać na dole kopalni , wszyscy musieli po każdej zmianie wyjechać na powierzchnię. Po jakimś czasie to zmodyfikowano , postawiono tamy wokół szybów zjazdowych .
Wszyscy ludzie którzy zjezdżali na dół nie mogli przekroczyć tych tam dopóki wszyscy z poprzedniej zmiany nie wyjechali na powierznię kopalni .Po sprawdzeniu że cała zmiana wyjechała odbywało się centralne szczelanie .Po zakończeniu strzelania otwierano tamy i ludzie szli na swoje stanowiska pracy.
Jezeli nie pozwolono zjezdżać na dół to musiała być decyzja odgórna.
Jeszcze ludzie nie zaczęli strajkowac a juz był powołany komitet strajkowy.
To chyba było coś nie tak że to nie ludzie zaczęli strajkować tylok komitet strajkowy powstał .
Ale z tego najlepsze kto w tym komitecie strajkowym zasiadał.
Re: gilotyny rewolucji
Napisał(a): Gość -
idzienowe W dniu 21.01.1793. król Francji Ludwik XVI został ścięty na gilotynie. To był początek końca feudalizmu we Francji i Europie .
Bez rewolucji i gilotyn feudalizm może by jeszcze jakiś czas trwał.
Francja przed rewolucją liczyła około 26mln. ludzi , ale całe dobra należały do dwóch stanów to jest do kościoła i do szlachty . Duchownych było około 120tyś i szlachty około 180tyś .to jest około 1% społeczeństwa .
Czy po 200 latach historia nie zawróciła.
Przykład naszego kraju to jest 5% bardzo bogatych 60%żyje na granicy wegetacji a około 500 tyś ludzi jest bezdomnych .
Przykład stadionu w Warszawie premia około 600tys zł dla jednej osoby .
Drugi przykład rodzina bierze kredyt mieszkaniowy na 200tyś zł na 40 lat . Będzie pracował na ten kredyt całe swoje życie .
Czy już nadchodzi czas na gilotyny Francuskiej rewolucji
Ja też lubić gilotyna .
Pingwin Gigant.
Re: gilotyny rewolucji
Napisał(a): Gość -
Pingwin Gigant i rzić od konia (dupa końska)
Re: gilotyny rewolucji
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
Tak juz jest że szybko zapominamy , a potem prawda zaczyna nam przeszkadzać
Myślę że kiedyś gilotyny wrócą , ale nie te z rewolucji Francuskiej.