138
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi45
  • Ocen na +11
138 ppt ?

Godność a wyznanie uczuć (46)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ~zdeptany -

Piszę od jakiegoś czasu z pewną dziewczyną, którą poznałem przez badoo.
Kilka razy nawet rozmawialiśmy przez telefon, jej głos mnie hipnotyzuje, mógłbym z nią rozmawiać i słuchać jej godzinami. Uwielbiam jej poczucie humoru, jej sposób wypowiedzi, słodki śmieszek i szczerość
Jestem wzrokowcem, dość spostrzegawczym, szczery do bólu, uczuciowy, bardzo cenie sobię moralność - to mną kieruje.

Historia jest głebsza ale opisze w skrócie.

Po dwóch miesiącach doszło do spotkania. Przyleciałem specjalnie dla niej do Polski. Zabrałem ją na kawe.To był piątek wieczór, porozmawialiśmy, widziałem, że była zmęczona, więc odwiozłem ją do domu po niecałej godzinie. Sobote zlewała mnie cały dzień tłumacząć, że robi projekt na zaliczenie (o którym bardzo dobrze wiedziałem wcześniej bo nawet jej w nim troche pomogłem). W Niedziele to samo, bardzo zajęta cały dzień bo musi zdążyć a ma sporo pracy. Wkońcu z łaską wieczorem udało mi sie ją wyciągnąć i pogadaliśmy może z pół godziny w parku. Poniedziałek - mój ostatni dzień w Polsce, źle się czuła po pracy i przespała cały wieczór z obiecanego spotkania nici ale zrozumiałem.

Tydzień później okazało się, że projekt wcale nie był tak ważny bo kolega, który się do niej nie odzywał przez 2 lata poprosił ją na wesele 2 godziny przed ceremonią ! Bo to kolega ze studiów... mhm okej...
Niedziela zmęczona na kacu, z bólem głowy pisze mi, że nie odespała jeszcze wczoraj ale bierze się za projekt. Za 5 minut ten sam kolega pisze czy pójdzie z nim jeszcze na poprawiny. Z początku się nie zgodziła ale napisał jej "To co mam iść sam?" No i przekonał ją, że przecież jutro też jest dzień a pojekt nie ucieknie i jak stwierdziła "Była bym chamska i wystawiła bym go odmawiając i chyba się nie wymigam"

Zabolało mnie to bo wychodzi na to, że tydzień wcześniej była chamska do mnie i zrobiła mnie w balona. Olała mnie totalnie. Musze zaznaczyć, że z wcześniejszych rozmów sama mówiła, że nie lubi być ignorowana, nie lubi jak ją ktoś zwodzi, okłamuje i lubi szczere rozmowy ale nie lubi rozmawiać o uczuciach.
Więc napisałem jej co myśle o tej sytuacji teraz, że skoro mi się wymigałaś to tak samo możesz mu napisać, zależy tylko jak sama tego chcesz.. Zjechała mnie, że to jest jej kolega z studiów, go zna lepiej ode mnie i to jest całkiem inna sytuacja. Nie bardzo rozumiem jak inna sytuacja ? Taka sama jak w zeszłym tygodniu... Koleś pisze do Ciebie po 2 latach i teraz dla niego jesteś w stanie rzucić wszystko i lecieć znowu... Odpowiedziała, że nie rzuci wszystkiego co robi dla osoby, której nie zna (czyli mnie). Bo to, że piszemy to nic nie znaczy...
Zapytałem więc to czy wogóle ma zamiar mnie poznać ? Bo większość czasu gada o sobie i jej sprawach i tak na prawdę nic co związane z mną jej nie interesuje. Poczułem się jak wypełniacz wolnego czasu... Kolejny typ do pogadania.
Napiałem jej, że bardzo ją polubiłem i staram się jak mogę, zagaduję, wypytuje, pomagam jej w wszystkim jak tylko potrawie i mam możliwość, poświęcam się i daje z siebie 110%, no po prostu niebo bym dla niej ściągnął na ziemię.

Odpisała, że nie lubi takich wyzwań, że dla niej taka osoba traci godność...ale, że w związku to co innego oczywiście. Że nie odkrywa się wszystkich kart od razu i czasem wypada się ugryźć w język.

Nigdy w życiu nie myślałem, żeby wyznając komuś jakiekolwiek uczucia, nawet głupie "lubię Cie" czy "zależy mi na Tobie" człowiek traci swoją godność wypowiadając te słowa. Godność można stracić np. jak to w jej przypadku było - całując się z kolesiem, którego kompletnie nie znała na tym weselu, zostawiając kolege, z którym przyszła na godzinę samego, święcie przekonana, że to nic strasznego ! Bo przecież się z nim nie "bzykała" a całowanie jest "spoko" a nadarzyła się okazja.

Dostałem taką cegłą dzisiaj, że zastanawiam się czy faktycznie może to ja jestem chory na umyśle ?
Co o tym sądzicie ? Bo ja sie zastanawiam dokąd ten Świat zmierza...
Czy kobiety zapominają już o SWOJEJ GODNOŚĆI i wogóle znaczeniu tego słowa ?

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ireneo -

Godność jest jakaś. Tak jak też napisałeś. Nie jest to samo godnym dla wszystkich. To co dla nas cenne nie musi być takie samo dla innych. Godność to szacunek wobec własnych wartości moralnych. Jeśli ich nie poniewierasz, masz "czyste sumienie". Inni nie oceniają cudzej godności a stopień przyzwoitości. Według własnej, dla każdego innej , skali.
Nie sądzę aby było przyzwoitym oczekiwanie zachowań tożsamych gdy ktoś takich od ciebie nie oczekuje. Twoja gotowość "spełniania" się nie może być wymaganiem tego samego. Cóż warta stówa dana komuś gdy wie, że czekasz na taką samą zwrotnie. A może i dwie...

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): WednesdayTEN -

Tego kwiatu jest pół światu (tak mówią).

Cóż, dokonałeś wyznania (czyli inaczej mówiąc, podjąłeś próbę). Nie zostało ono przyjęte (czyli inaczej mówiąc, próba się nie udała). Czy warto podejmować kolejną? Moim zdaniem nie.

I nie wiem co tu ma godność do rzeczy. Owa dziewczyna chyba nie znała znaczenia tego słowa.

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ~boog94 -

czego sie użalasz?
1. faceci robią tak samo
2. ważniejsze - TEGO KWIATU JEST PÓŁ ŚWIATU! - nie użalaj się tylko korzystaj i zrywaj te kwiaty, póki jeszcześ młody kierując się kilkoma maksymami - MEMENTO MORI, CARPE DIEM, LEPIEJ SPRÓBOWAĆ I ZAŁOWAĆ NIŻ NIE SPRÓBOWAĆ I TEŻ ŻAŁOWAĆ...

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ~julcia D -

Julcia D

Popełniasz błąd chłopaku bo masz nadzieję że w tych damskich
główkach coś tam się znajduje .
Tam po prostu nic nie ma, kobiety po prostu są głupsze od kury ogrodowej .
Tak je traktuj .
One naprawdę są totalnie głupie .
Sama jestem kobietą i sama siebie często nie rozumiem .
Nie marnuj swoich uczuć na takie głupie stworzonka .


Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ~Sel -

~Maniac Kobiecie głowa jest niepotrzebna, oprócz otworu gębowego nie ma tam nic przydatnego.
PS: Która larwa skasowała mój komentarz? Szczerość zabolała?
W sumie to racja, wy mężczyźni też myślicie tylko jedną częścią ciała i to z pewnością nie jest głowa.......

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): ~Zenek -

~echh
Moje spostrzeżenie: "Z tej mąki, chleba nie będzie". Nie ma sensu się narzucać, choć pewnie serce mówi coś innego.
Kobiety takie są. Nie przepuszcza żadnej okazji by bzyknąć sie na szybko,okazjonalnie, równoczesnie gadajac przez telefon ze swoim chłopakiem

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): Zenobia45 -

~Zenek
~echh
Moje spostrzeżenie: "Z tej mąki, chleba nie będzie". Nie ma sensu się narzucać, choć pewnie serce mówi coś innego.
Kobiety takie są. Nie przepuszcza żadnej okazji by bzyknąć sie na szybko,okazjonalnie, równoczesnie gadajac przez telefon ze swoim chłopakiem
Popieram Zenka;) Dodam tylko, że kobiety są genialne!! Robienie kilku rzeczy na jednocześnie
nie sprawia im trudności;) Faceci blado w tej kwestii wypadają;)
:P

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): GorolspozaTatyr -

Zenobia45][cytat kogo=~Zenek


Popieram Zenka;) Dodam tylko, że kobiety są genialne!! Robienie kilku rzeczy na jednocześnie
nie sprawia im trudności;) Faceci blado w tej kwestii wypadają;)
:P
Moje zdanie o paniach
jest na tym szacownym forumie przeca znane,
choć wiem,
że syckie cepry i górale mają to w rzyci.

Jedyna moja nadzieja tkwi w ceperkach i góralkach
- jesteście wszechstronnie zajebzyczne.
Mam nadzieję,
że Wam w innym miejscu,
niż u górali i ceprów tkwi
- moje zdanie.

Pozdrowienia przyjmijcie.....Hej!!

Re: Godność a wyznanie uczuć

Napisał(a): Zenobia45 -

GorolspozaTatyr]
Zenobia45 [cytat kogo=~Zenek


Popieram Zenka;) Dodam tylko, że kobiety są genialne!! Robienie kilku rzeczy na jednocześnie
nie sprawia im trudności;) Faceci blado w tej kwestii wypadają;)
:P
Moje zdanie o paniach
jest na tym szacownym forumie przeca znane,
choć wiem,
że syckie cepry i górale mają to w rzyci.

Górala też popieram;)
A co tam, mam dzisiaj gest!

:))

Jedyna moja nadzieja tkwi w ceperkach i góralkach
- jesteście wszechstronnie zajebzyczne.
Mam nadzieję,
że Wam w innym miejscu,
niż u górali i ceprów tkwi
- moje zdanie.

Pozdrowienia przyjmijcie.....Hej!!

« Wróć do tematów
Do góry strony: Godność a wyznanie uczuć