Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): siniko -
Mnie to "święto" nie wzrusza specjalnie, bo to taka miłość na pokaz w ten dzień...
Więc i tak nie za bardzo się przejmuję tym "świętem" ;))
Ale inni niech sobie świętują jak chcą i jest im z tym dobrze..... ;-))
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
Walentynki ---nie mają prawa bytu ....Jak można być zakochanym przez jeden dzień .???....Tak samo w przypadku Dnia Kobiet ----Kobieta jest kobietą całe życie ..
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): MarcJ -
gość Walentynki ---nie mają prawa bytu ....Jak można być zakochanym przez jeden dzień .???....Tak samo w przypadku Dnia Kobiet ----Kobieta jest kobietą całe życie ..
Otóż to! Zresztą jak można nazwać taki dzień świętem?
Świętem dla mnie są urodziny żony, córki i moje. Reszta to przypadki w kalendarzu.
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
Nie rusza mnie to. Dzień, jak co dzień.
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
Pytanie do singli, ja singlem nie jestem. Jestem dziewczyna a walentynki dla mnie to głupota ;] Tylko w ten dzien mam pokazac ze kocham? Chyba nie na tym polega miłość. Koles moze jedynie w ten dzien zaoszczedzic, bo promocje w kinach, kawiarniach itp:D to tylko moje zdanie.
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
mnie walentynki bawią, bo widzę, że ludzie tańczą tak jak im biznes zagra! Nawet nie zauważam tego pseudoświęta. W tym roku to wtorek.
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
ja singlem nie jestem ale nie uważam że powinniśmy czerpać święta z USA. bojkotuję to pseudo święto jak tylko się da! a dlaczego nie powiedzieć kocham 14 maja??? albo 20 czerwca??? walentynkom mówię stanowczo NIE!
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
Walentynki,Dzien Kobiet,Dzien Matki to jakis horror.Nie wiem po co wymysla sie takie dni,a co w pozostale???Nie potrzebne sa takie sztuczne swieta zeby bardziej kochac czy szanowac kobiete.Co z tego wynika,w jednym dniu kwiaty a na codzien proza zycia i uczucie rozgoryczenia.A tak poza tym te swieta sa glownie dla handlu,to dla nich sa dni dojenia frajerow.Czemu ludzie nie potrafia cieszyc sie soba w pozostale dni,celebrowac uczucie i wzajemna bliskosc,a potrzebuja jakiegos kuksanca,czy ogolnego spedu.Dlaczego przejmujemy bez zastanowienia nie swoje tradycje.Walentynki,Halloween co to jest???Dlatego sigle,kobiety bezdzietne i niekobiety nie czujcie sie w tych dniach gorsi,olejcie to!
Re: Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Napisał(a): Gość -
A ja juz zaplanowalem co dostanie ''moja'' na walentynki , ten dzien chyba nie zapomni do konca zycia .
Kopniaka w brudny tylek bo to brudaska oszustka i alkoholiczka zreszta jak bardzo duzo kobiet a szczegolnie polek .....
Hej, single, jak sobie radzicie w walentynki?
Zgłoś do usunięcia | Link
Czy w ogóle macie z tym świętem jakiś problem? Ja właściwie nie, nie przeszkadzają mi wystawy sklepów itp., ale trochę przeszkadza, że niektóre lokale, kina itp. mają wtedy specjalne oferty dla par, więc ja czuje się niemile widziana i wieczór raczej spędzam w domu, oglądając jakiś przyjemny film :)