21
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń242
  • Odpowiedzi10
  • Ocen na +34
21 ppt ?

Historia pewnej rozmowy część 5 (11)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): dzienpierwszy2 -

- to znaczy , nie mam uczuć i po prostu wredne ze mnie bydle ? - Smok dąży do wniosków z rozmowy
- nie jest z ciebie wredne bydle. Ty, jako asperger ,masz do dyspozycji wyjątkowo duże poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka , znaczy w twoim rozumieniu przedmiot. Oczywiście twój ulubiony przedmiot, na którym zbudowałeś kawałek swojego świata. Nie umiesz kochać , ale też nie umiesz nienawidzić - Kasia znajduje jednak pocieszające informacje
- w sumie dobry z ciebie człowiek , tylko upośledzony , z całego wachlarza uczuć związanych z miłością , ty dostałeś tylko obowiązek odpowiedzialności za drugą osobę .

- co ty mówisz ? - Tetelon próbuje zorganizować jakoś otrzymane przed chwilą wiadomości i marszczy czoło
- co ja mówię .... ja wiem co mówię ...powiedz mi Smoczku , czy kiedyś odczułeś radość życia ?
- oczywiście , gdy byłem z Anią radowałem się z każdego dnia - dla Tetelona to była oczywistość
- nie " jak byłem z Anią "... chodzi mi o to , czy obudziłeś się kiedyś rano i dostrzegłeś piękno w całym świecie, popatrzyłeś przez okno i pomyślałeś : Boże jak tu pięknie ! Tu jest moje miejsce ! ...mógłbym tu zostać na zawsze !!! Niech ta chwila trwa w nieskończoność ! Ty nawet nie oglądasz starych albumów ze zdjęciami , nie wspominasz wakacji , ani prezentów , które dostałeś pod choinkę na Mikołaja
- skąd wiesz , że nie przeglądam albumów ? - Tetelon jest szczerze zdziwiony wiedzą psycholożki
- bo żaden asperger nie przegląda albumów ze zdjęciami , dla aspergera przeszłość istnieje tylko w wymiarze szczątkowym , przed aspergerem są tylko wyzwania dnia jutrzejszego - Kasia się trochę uśmiecha i patrzy na Smoka wzrokiem matki , która wie wszystko o swoim dziecku.

- czyli ...dla mnie jest tylko teraźniejszość i przyszłość ? - Tetelon
- teraźniejszość to tylko złudzenie - Kasia z miną filozofa zaczyna żartować
- co ? - Tetelon nie od razu wyczuł zmianę klimatu rozmowy
- teraźniejszość nie istnieje ...tak mówi fizyka - Kaśka szczerzy zęby na całego
- o żesz ty , przemądrzała babo , ja ci zaraz udowodnię , że teraźniejszość istnieje !- Tetelon wskakuje na łóżko , przewraca Kasię na brzuch , jedną ręką łapie obydwie ręce w nadgarstkach , a drugą wymierza klapsa w jeden pośladek , a później drugi .
- to jest teraźniejszość - mówi po pierwszym klapsie
- a teraz to jest teraźniejszość ...a tamto przeszłość - po drugim
- a to ...podstawia rękę pod nos kobiety , która , chichrając się, posłusznie ją wącha
- a to jest przyszłość .... - kończy lekcję pokory , która jak wiadomo każdej kobiecie, w pewnym momencie jest niezbędna.

Kiedy już zostało ustalone kto tu rządzi, Tetelon Smok powiedział :
- teraz kobieta , przygotuje swojemu gladiatorowi kanapki Mają być wykwintne , i ma być na nich dużo wszystkiego ...jajek ma być , pomidorów ma być , szynek ma być , sałaty ma być, ...
- idę zrobić sobie kawę ...chcesz ? Kasia przerywa w pół zdania
- poproszę - Smok już jest na ziemi
Kasia wychodzi i po chwili słychać jest szum nalewanej wody do czajnika i stuki układanych na spodeczkach filiżanek.
Po chwili wraca .
Zastaje Smoka wpatrzonego w wyłączony telewizor . Wypracowany od lat instynkt psychologa wyczuł olbrzymią zmianę atmosfery w pomieszczeniu . Coś wisiało ciężkiego , jakaś chmura,
jakiś czad ? trucizna ? !!!
a ten co ? co on ogląda w tej szybce telewizora ...? Jak on wygląda ?postarzał się ...w minutę ?
Kaśka wyszła z pomieszczenia i poszła do kuchni. Była pod wrażeniem tego co zastała w sypialni i musiała mieć chwilę , żeby zdefiniować sytuację .
-W głowie psychologa wyły wszystkie możliwe alarmy ....Dlaczego ?!
Wylała zagotowaną wodę do zlewu. Napełniła powoli dzbanek raz jeszcze , tym razem po brzegi, żeby się dłużej gotowało. Powoli sięgnęła po kawę, powoli otwarła szufladę, powoli wyciągnęła łyżeczki....powoli , powoli , powoli , pooowooli ....
Psycholożka zaczynała rozumieć "ciężką atmosferę" ....
- o żesz kurrrrwa !!! - szepnęła
INTERIA.PL

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): aliada -

Przypomniałeś mi o takim jednym Smoku; był uczniem renomowanego liceum. Zupełne niezrozumienie, jakaś protekcjonalna pobłażliwość ze strony klasy, on zresztą też zdawał się nie dbać o to, czy jest lubiany. Nie chwytał żartów, to chyba największy problem; miał też dziwne ruchy i nawyki (ten sam, codziennie, napój gazowany przez całe trzy lata szkoły, nigdy żaden inny). No i jeszcze wielkie opory przy odpowiedziach ustnych, chociaż uczył się dobrze.
Nikt oficjalnie nie powiedział, że to Asperger; właściwie koledzy sami go "zdiagnozowali", to była klasa biologiczno - chemiczna, przyszli lekarze.

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): dzienpierwszy2 -

~nieładnie Piszesz ktoś to komentuje ty olewasz. Chamstwo a nie asperger.
A powinienem ? ...prawda ?

Niekiedy nie wiem co odpisać i jak to zostanie odebrane :(
Przepraszam ...

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): ~nieładnie -

dzienpierwszy2
~nieładnie Piszesz ktoś to komentuje ty olewasz. Chamstwo a nie asperger.
A powinienem ? ...prawda ?

Niekiedy nie wiem co odpisać i jak to zostanie odebrane :(
Przepraszam ...
Powinieneś. Ale już dobrze, spoko. :-)

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): aliada -

dzienpierwszy2
~nieładnie Piszesz ktoś to komentuje ty olewasz. Chamstwo a nie asperger.
A powinienem ? ...prawda ?

Niekiedy nie wiem co odpisać i jak to zostanie odebrane :(
Przepraszam ...
Inni też nie wiedzą, jak zostali odebrani. A właściwie wiedzą - brak odpowiedzi to komunikat: "Nie mam ochoty z tobą rozmawiać, nie piszesz niczego ciekawego, więcej się nie odzywaj".

Komunikat w kulturalnej formie wyrażony; nie nazwałabym tego chamstwem.

Ale rzeczywiście potrafi zniechęcić.

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): dzienpierwszy2 -

aliada
dzienpierwszy2
~nieładnie Piszesz ktoś to komentuje ty olewasz. Chamstwo a nie asperger.
A powinienem ? ...prawda ?

Niekiedy nie wiem co odpisać i jak to zostanie odebrane :(
Przepraszam ...
Inni też nie wiedzą, jak zostali odebrani. A właściwie wiedzą - brak odpowiedzi to komunikat: "Nie mam ochoty z tobą rozmawiać, nie piszesz niczego ciekawego, więcej się nie odzywaj".

Komunikat w kulturalnej formie wyrażony; nie nazwałabym tego chamstwem.

Ale rzeczywiście potrafi zniechęcić.

Doskonale pamiętam Twój komentarz . W kilku zdaniach zawarłeś mnóstwo uzupełniających informacji dotyczących zespołu aspergera . Trudno było coś do tego dodać i uzupełnić.

Jestem w trochę dziwnej sytuacji , bo opowiadanie zrobiło na kilku osobach wrażenie, dużo osób pisze na priv. .
Kilka osób nawet mnie chwali na warsztat literacki , a ja nie jestem literatem. Raptem napisałem "dla siebie " kilka opowiadań .
To nieznany mi świat ....nie wiem jak się zachować :))

Re: Historia pewnej rozmowy część 5

Napisał(a): aliada -

dzienpierwszy2
Doskonale pamiętam Twój komentarz.
W kilku zdaniach zawarłeś (...).

Jestem w trochę dziwnej sytuacji , bo opowiadanie zrobiło na kilku osobach wrażenie, dużo osób pisze na priv. .
Kilka osób nawet mnie chwali na warsztat literacki , a ja nie jestem literatem. Raptem napisałem "dla siebie " kilka opowiadań .
To nieznany mi świat ....nie wiem jak się zachować :))
Przede wszystkim twardo negocjuj z wydawcami. :)

Mnie zainteresował temat, nie znam się na warsztacie, ani na współczesnej, jak dla mnie często za bardzo udziwnionej i przez to męczącej literaturze. A to co napisałaś ;) dobrze się czyta, proste, ale nie banalne, wciągające... Skoro ludziom się podoba, to warto próbować dalej.
Powodzenia.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Historia pewnej rozmowy część 5