12
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń136
  • Odpowiedzi5
  • Ocen na +21
12 ppt ?

Historia pewnej rozmowy część 6 (6)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Historia pewnej rozmowy część 6

Napisał(a): dzienpierwszy2 -

Od tego momentu już szybko , do lusterka poprawić fryzurę , trochę usta maznąć , zalać kawę , na tackę i do sypialni.
- Książę ...wierna niewolnica przyniosła co kazałeś ... - dygnięcie panienki z roku 1933.
Tetelon omiótł ją wzrokiem i wrócił do oglądania zgaszonego telewizora.
Po chwili Tetelon przyduszonym głosem :
- czy z taką osobą , z takim aspergerem , trudno się żyje ?
Kaśka udając , że nie widzi do czego dąży rozmowa , od niechcenia :
- co tam mamroczesz ?
- czy się z aspergerem !... trudno żyje ? ...Tetelon głośniej
- ja żyję i nie "krzywduje sobie" , czyli nietrudno - Kasia tym samym tonem niezobowiązującej rozmowy

- ale , czy taki asperger , który widzi w najbliższej osobie tylko rzecz i traktuje ją jak rzecz, bardzo cenną, ale jednak rzecz ...
a ta osoba jest bardzo, bardzo delikatna i bardzo kocha aspergera ...
to on może ją bardzo ....skrzywdzić? - Tetelon znowu ogląda telewizor .
- może... - tym razem psycholożka nie ma możliwości manewru.
Długa chwila ciszy ,
Kasia przegląda kobiece czasopismo i pomrukuje wesoło piosenkę Solera.
- Kaśka ...!
- czego ? , człowieku jest sobota ...ja nie pracuję dzisiaj - mr , mr, mr ..Solera
- Kaśka , a czy tego aspergera można nabawić się później , na skutek jakiegoś szoku , albo wypadku ? - Tetelon ogląda dalej telewizję
...a jednak znalazła się furtka ! ....Maryjo, ja Ci chyba kapliczkę o ogródku wybuduję... - Kasia w wersji moherowego beretu.
- Tetelonku ..., a czy można nabawić się autyzmu? , ryżych włosów ? czarnej skóry ?
za krótkiej nogi ? karłowatości ? ....pomyślała uśmiechając się w duchu
Jednak powiedziała coś zgoła odmiennego :

- oczywiście , że tak . To przecież tylko pewna ułomność psychiczna . Tutaj psychologia nie ma jakiś specjalnych osiągnięć i wiedzy , Ale byłam kiedyś na odczycie profesora Shmitta, on prowadził takie badania .To oczywiście możliwe, Shmitt nawet twierdził , że jakiś olbrzymi stres nawet musi, pozostawić człowieka z objawami aspergera. - Kasia mr, mr, mr "Sofię" Solera
- a ten ..Shmitt - to jakiś dobry psycholog ? - Tetelonowi ta wiadomość jest do czegoś niezbędna
- w swojej dziedzinie , chyba najlepszy w europie ...- Kaśka ma nadzieję , że jest jakiś dr, Shmitt . To na wypadek gdyby Smok zaczął grzebać w internecie .
Tetelon oddycha powoli . Robi baaaaardzo długi wdech , a później baaaardzo powoli wydycha powietrze , stara się najciszej .
Patrzy kątem oka na Kaśkę i czegoś w jej twarzy szuka , jakiegoś ...śladu kłamstwa. Ale nie znajduje.
Kaśka mr, mr, mr "Sofię " Solera
Epilog
Kilka dni później ...
Bing , bing , bing , bing - dwoni telefon Kasi.
Halo ...
- Cześć Kaśka , tu Marta, dzwonię , bo jestem w gabinecie u Krysi Wesołowskiej.No i czytamy twój artkuł, o tym 50 letnim aspergerze , no szał ...tego jeszcze nie było w środowisku. Nawet rektor jest pod wrażeniem.
....i wiesz co Krysia mówi ? ....mówi , że zna tego twojego aspergera . ... posłuchaj jej
...Czekaj przełączam na głośnomówiący ....
Po chwili Kasia w słuchawce słyszy drugi głos .
INTERIA.PL

Re: Historia pewnej rozmowy część 6

Napisał(a): dzienpierwszy2 -

~kjh E, kłamstwo takimi grubymi nićmi szyte (prof.Shmit) to poważny błąd, dziwaczne żeby mądra kobieta, fachowiec go popełniła. Tetelon zajrzy do Internetu..
Kaśka została zaskoczona pytaniem i próbowała wybrnąć . Nazwisko Schimtt jest dość bezpieczne ;) . Chyba tym razem się udało ;)https://www.g(...)ologist

Re: Historia pewnej rozmowy część 6

Napisał(a): ~kjh -

dzienpierwszy2

Kaśka została zaskoczona pytaniem i próbowała wybrnąć . Nazwisko Schimtt jest dość bezpieczne ;) . Chyba tym razem się udało ;)https://www.g(...)ologist
No może, może... Ze mną taki numer by nie przeszedł. Łatwo sprawdzić, że aspergera się nie nabywa, żaden poważny naukowiec ("najlepszy w swojej dziedzinie profesor"!!) by tak nie twierdził. :) Zresztą jak psycholog może uważać, że kłamstwo, takie wprost, jest dobrym wybrnięciem z sytuacji? Szczególnie w relacji bliskich sobie osób? Ale ok, już się nie czepiam. Fikcja literacka ma swoje prawa. ;)

Re: Historia pewnej rozmowy część 6

Napisał(a): ~xen -

[b][/b]Może traktowanie ludzi jak rzeczy jest pewnego rodzaju samoobroną przed porażką lub zawiedzeniem się na nich. Zaangażowanie emocjonalne wymaga dozy zaufania, wielokrotne zawiedzenie się jest nauczką i przeszkodą.
Co do pani psycholog, rzeczywiście wywód na niskim poziomie stawia ją na równi z ludźmi którym trudno ufać. Nawet, jeśli mijają się z prawdą w dobrej wierze.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Historia pewnej rozmowy część 6