Komentarze (42)

Dodaj komentarz

Napisał(a): Alfred -

U mnie akumulator wytrzymuje 5 lat. Już któryś raz po tych 5 latach wymieniam na nowy. Ako firmy Centra. Jak sądzicie to zbyt krótko?, w sam raz, czy długo wytrzymuje?
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): almera -

rekord wytrzymałosci akumulatora raczej nikt mego nie porzebieje-nissan almera rocznik 98r-fabryczny akumulator!!!!
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): msiej -

Ja jakiś czas temu zmuszony byłem wymienić i kolega polecił mi sklep max-energia.pl dobrze mi służy i niedrogi.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): Marek -

Artykuł troszkę nie na czasie, ponieważ ciężko obecnie znaleść nowy fabrycznie akumulator, który jest obsługowy.
Kolejną sprawą jest to, że nie warto kupować tanich akumulatorów w marketach.Nie wiadomo ile czasu były w magazynie, nie wiadomo w jakich warunkach, oraz są później kłopoty z gwarancją.Migają się do przyjęcia towaru i odsyłają do producenta.
Nie wiem jak w obecnych autach, ale kiedyś akumulatory wytrzymywały minimum 4 lata.Rekord o jakim słyszałem to akumulator w Corsie B mojego znajomego-wytrzymał 9 lat.
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): terate -

Ja najpierw akumulator zapraszam do kina albo na kolacje, następnie dobre wino, nastrojowa muzyka, a potem to całą noc ładowania, i tak, i siak, i jeszcze inaczej, mam cały indyjski poradnik jak to robić. Najważniejsze by zawsze w pełni ładować, bo akumulatory mają efekt pamięci i jak źle ładujesz to potem nie chcą się ładować.
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): Grego -

Producenci samochodów dbają, żeby w nowych autach za wiele samemu nie zrobić, tylko z każdą głupotką jechać do ASO.

"Akumulatora w większości nowych samochodów nie wymienisz po prostu odkręcając klemy i przykręcając do nowego. Trzeba odpowiednio dobrać akumulator, który da się zakodować i przypisać do komputera w samochodzie."https://youtu(...)kluvPNU
Załączniki:
Odpowiedzi (3)

Napisał(a): Prostownik 2P -

@ Dominika (kluczyk?)
"kupuje sie nowy akumulator , ktory jest juz naladowany" tylko teoretycznie, to prymitywny chwyt marketingowy jak i 36-cio miesięczna gwarancja. Praktycznie akku jest permanentnie niedoałdowany! Kto ma wiedzieć ten wie, że oprócz wydajnego prostownika potrzebne są: aeromert i woltomierz (multimetr) ew. termometr i znajomość metodyki przeprowadzania pomiarów.
Wiara w rzekomo fabrycznie naładowane akumulatory to grzech ciężki i podstawa do skrócenia jego żywotności A o co innego chodzi producentom jak o spiskowe planowe starzenie sprzętu:https://pl.wi(...)arzenie
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): Gonzo -

Ogólnie artykuł jest napisany poprawnie i zgodnie z zasadami. To prawda,że należy ładować prądem 1/10 wartości pojemności akumulatora. Ale jak zwykłym prostownikiem to "regulować"? Niestety w praktyce jest już trochę odmiennie. Najistotniejszą kwestią w teorii jest to, że musi nastąpić WYRÓWNANIE POTENCJAŁÓW pomiędzy źródłem prądu (prostownikiem), a odbiornikiem (akumulatorem). Kiedy to nastąpi, to wtedy akumulator jest w pełni naładowany. Sprawdza się to i funkcjonuje najlepiej w przypadku akumulatorów nowych (dokładniej mało zużytych). Wtedy to na końcu ładowania prąd spada do 0A. Gdy akumulatory są już w pewnym stopniu zużyte, mają małą gęstość elektrolitu i tym samym płyty są zasiarczone drobnymi kryształami (które jeszcze poddadzą się reakcji w procesie ładowania), to osiągnięcie napięcia na zaciskach = napięciu prostownika osiągnie się w dłuższym czasie i nawet po ponad 10h ładowania prostownik może pokazywać nadal ładowanie prądem w granicach 0.5 do 1 A. Tak może być nawet i po ponad 25h. Należy sprawdzać czy następuje wzrost temperatury akumulatora w czasie ładowania. W praktyce nie da się osiągnąć ładowania prądem o stałej wartości zwykłym prostownikiem w całym czasie ładowania. W praktyce podczas rozpoczęcia ładowania prąd może osiągnąć nawet 9A, po 15 minutach spadnie już do 6A, po 30min już 4A i wartość prądu przez dłuższy czas może być ustabilizowana na tym poziomie, a przy końcu POWINIEN osiągnąć spadek do 0A. Jeśli tak nie jest to akumulator pomimo długiego ładowania nie zostanie naładowany w 100%. Prostowniki elektroniczne mają funkcję ładowania podtrzymującego po osiągnięciu naładowania w 100% i przez to nie muszą być odłączane po tych 10h. Zwykłym prostownikiem też się to osiągnie. Amperomierz może wskazywać 0A a w rzeczywistości jakieś mA mogą płynąć. Amperomierze wskazówkowe nie są tak dokładne i tego nie pokażą użytkownikowi.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): Antek -

Ale głupoty!! Pojemność akumulatora dzielimy przez natężenie prądu jakim ładujemy i daje nam to ilość godzin ładowania w przypadku rozładowania całkowitego. Jeśli akumulator ma 50 Ah i ładujemy go prądem o natężeniu 2A to daje nam w przybliżeniu 25h ładowania. Im mniejszy prąd ładowania tym lepiej naładowana bateria i mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia baterii.
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): Chłodnym okiem -

I znów kryptoreklama kiepskich akumulatorów !
Odpowiedź (0)
Dodaj komentarz