Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
siedziałam przy łóżku umierającego ojca, następnego dnia zmarł, pozostawił mnie pełnoletnią :(
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
Gość a ja w swoją osiemnastkę broniłam Krzyża pod pałacem.
No to zajebiście było.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
koniec imprezy nie ma takiego bicia
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
Gość jestem rocznik 1977. Mialem b. skapa i wredna rodzine. Ojciec dobrze zarabial na saksach, matka w urzedzie skarbowym. Matka z laska dala 20 zlotych. Rzucilem jej to spowrotem w twarz. Dostalem w pysk. Babcia z ciotka przyszla, matka czestowala ich ciastem w innym pokoju. Ja wyszedlem. Nie mialem nikogo prawa zaprosci na moje psie urodziny. Teraz mam 33 lata. W tym roku obchodzilem 13 lecie ostatnieo widzenia sie z "rodzicami".
Heh... ja nie powiem, żeby moi rodzice mi czegoś żałowali. Ale u mnie w domu nigdy nie było żadnych imprezek tzn. ja z bratem raczej mogliśmy o tym pomarzyć. Generalnie mam żal do rodziców, że w młodości nie dawali mi i bratu większej swobody. Ale niech im ziemia lekką będzie. Było minęło. A osiemnastkę kończyłem generalnie w bardzo złych czasach, stan wojenny i te wszystkie zasrane zakazy i nakazy z nim związane.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
Nie pamiętam. Niewiele się zmieniło. Mogłem głosować i w końcu założyć sobie rachunek w banku. Mój były przyjaciel zażartował kiedyś, że ja to się urodziłem stary i przeziębiony. Jak się musi za wcześnie dorastać, to nawet 18-tki nie zaiważysz. No, chyba że ta osiemnastka ma duże, migdałowate, brązowe oczy. Ale wtedy to sama w oko wpadnie.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
Gość jestem rocznik 1977. Mialem b. skapa i wredna rodzine. Ojciec dobrze zarabial na saksach, matka w urzedzie skarbowym. Matka z laska dala 20 zlotych. Rzucilem jej to spowrotem w twarz. Dostalem w pysk. Babcia z ciotka przyszla, matka czestowala ich ciastem w innym pokoju. Ja wyszedlem. Nie mialem nikogo prawa zaprosci na moje psie urodziny. Teraz mam 33 lata. W tym roku obchodzilem 13 lecie ostatnieo widzenia sie z "rodzicami".
Wiesz co? Chyba nie warto. Miałem tak samo. Jestem trochę starszy. Nie zapomniałem moim rodzicom niczego. Ale wybaczyłem. W końcu innych rodziców miał nie będę. A nosić w sobie całe życie niechęć, czy wręcz nienawiść do nich? Sorry, aż tak ważni to jednak nie są. Trzeba żyć dlaej, życie jest za krótkie, aby się przejmowac duperelami.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
u mnie chyba standardowo - imprezka ze znajomymi. Fartem robiłam z koleżanka która miala wille (wiec nie bylo problemu o lokum) i zadbala o trunki i jedzenie (mimo ze gorliwie chcialam pomagac:D) najgorsze bylo to ze wszystko bylo dzieki niej, a od niej przyszlo 2 znajomych, a ode mnie kilkadziesiat osob...ale coz, na szczescie sie integrowali...:D na wasze 18tki polecam dobra muze, ale...http://www.youtube.com/watch?v=-57pSjBmBUA&feature=youtu.be
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletniość?
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
Dalczego wy niewykształcone półgłówki z interii usunęliście mojego posta? pytam się was wy ...