Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Tak 18 to magiczna liczba i gdy ją przekraczasz to chcesz to zrobić z wielką pompą
planujesz całą imprezę od a do z aby było dużo jedzenia i picia aby każdy się dobrze bawił
zapraszamy przyjaciół kolegów ale też rodzinę ja swoją 18 wyprawiałam przy magnetofonie
i muzyce lat 80 było super tance zabawa do 4rana szampan lał się obficie...a potem szara rzeczywistość
jesteś dorosły odpowiedzialny podejmij pracę itp. koniec beztroskich lat młodości
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
1986r. w celi aresztu śledczego , cztery papierosy camel bez filtra i trzy szuladki herbaty madras.Szaleństwo.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Ja tam swojej osiemnastki w żaden szczególny sposób nie przywitałam, imprezy nie robiłam, siedziałam sama w domu, a było to ze dwa lata temu. Bo z czego tu się cieszyć? Śmieszyli mnie za to ludzie, którzy robili imprezy z wielką pompą, przechwalali się prezentami, kto więcej kasy dostał, kto sobie prawko robi itd. Osiemnastka to urodziny jak urodziny, nic szczególnego. Ale oczywiście są frajerzy na tym świecie, którzy muszą się dowartościować i wstawiać fotki na nk, aby się pochwalić swoją żałosną imprezką.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Z Mamą, babcią, wujem i resztą rodziny... urodziny jak każde inne.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Nie witałem, o co tyle szumu robić że człowiek starszy i musi odpowiadać za siebie. Piłem, paliłem, ćpałem i ruchałem dużo wcześniej więc jak to miało zmienić moje życie? Bzdet. Sporządniałem jak się wyszumiałem czyli tak gdzieś po 30-tce.
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Gość Ja tam swojej osiemnastki w żaden szczególny sposób nie przywitałam, imprezy nie robiłam, siedziałam sama w domu, a było to ze dwa lata temu. Bo z czego tu się cieszyć? Śmieszyli mnie za to ludzie, którzy robili imprezy z wielką pompą, przechwalali się prezentami, kto więcej kasy dostał, kto sobie prawko robi itd. Osiemnastka to urodziny jak urodziny, nic szczególnego. Ale oczywiście są frajerzy na tym świecie, którzy muszą się dowartościować i wstawiać fotki na nk, aby się pochwalić swoją żałosną imprezką.
Chyba jesteś bardzo rozżalona z tego powodu że nie świętowałaś 18-stki. I nie ośmieszaj osób, które miały z kim i za co świętowac.Ty chyba nie miałaś z kim imprezy zrobic i to cię boli. Każda okazja jest dobra do świętowania. A to czy dla Ciebie jest to głupota to twoja sprawa.( Niektórzy świętują swoje 40-ste urodziny. I czy to też jest głupota?). Ja swoją 18-stkę obchodziłam bardzo dawno temu.Ubaw był niesamowity.Starsze rodzeństwo i grupka najbliższych znajomych. Rodzice zostawili wolną chatę.Wiadomo że dzień następny to szara rzeczywistośc ale czemu nie korzystac z nadarzających się okazji do imprezowania. Pozdrawiam i więcej radości z życia życzę!
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Ja normalnie ale moja była dziewczyna uczciła swoją 18kę u koleżanki z której wróciła po 9ciu miesiącach z małym czarnym bobaskiem a jej rodzice twierdzili że to moje
Re: Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): jona -
ja robiłam imprezę w barze z dyskoteką - więc o muzykę nie musiałam się martwić.
Było ok 30 osób - bałam się,że się spiją,ale było ok i sam własciciel się dziwił,że tak udanej 18 już dawno u nich nie było.
Zapraszałam osobiście wręczając zaproszenia - zamawiałam z www.zaproo.pl - a poza miejscowym wysyłałam pocztą (jakieś 7 osób było przyjezdnych) przekimałam ich w schronisku młodzieżowym gdzie za nac płaciłam 7zł od osoby - więc nie tak źle:)
Ogólnie wszyscy zadowoleni:)
Jak powitaliście Waszą pełnoletność?
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
Przekroczenie magicznej 18-stki to wyjątkowy czas. Zaczyna się wówczas nasza dorosłość i nowe przyjemności, ale i obowiązki. Niektórzy witają 18-stkę z wielką pompą, a inni świętują skromnie w towarzystwie najbliższych przyjaciół. Tak czy siak chcemy przeżyć ten czas w niezapomniany sposób, bo w końcu bariera dzieciństwa i młodości pozostaje w tyle i nie wróci.
A jak Wy powitaliście swoją dorosłość?
Czy 18-stka dużo zmieniła w Waszym życiu?