Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): Gość -
Są kraje w których za nie skoszenie trawnika sąsiedzi doniosą na policję.Od takie porządki !
Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): Gość -
gość Są kraje w których za nie skoszenie trawnika sąsiedzi doniosą na policję.Od takie porządki !
Nawet nie trzeba daleko szukać - w Polsce też są już takie przypadki, tyle że sąsiedzi "informują" o takim fakcie zarządcę - administratora
Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): jks06 -
[i][/i] Ciekawy temat. Mnie też bulwersują nowe obyczaje. Żyję już trochę na tym świecie i widzę zmiany. Kiedyś było tzw. prawo niepisane, ustalone zasady dobrego zachowania się w różnych sytuacjach, wynikało to również z zasd wiary. Dziś tamte zasady uznaje się za staroświeckie, ktre należy odrzucić, dziś obowiązuje luz i realtywizm moralny. Wzorce takiego zachowania polecają media i niektórzy celebryci i idole. Czy w takim "nowoczesnym" stylu zycia obowiazują jeszcze jakieś granice dobrego smaku ?
Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): Gość -
Zasady moralne i etyczne są wcielane w ludzi od urodzenia: to rodzice/opiekunowie uczą dzieci "Proszę. Dziękuję". Jednak wraz z ewolucją ludzkości, rozwojem techniki zachodzą inne zmiany - nie wszystkie są dobre. Trzeba umiejętnie korzystać z tych zmian. Owczy pęd nie przynosi nic dobrego. Nie wypchałabym swojego zwierzaka i nie postawiłabym go w pokoju. U nas w rodzinie wszyscy kochają zwierzęta, jednak to nie znaczy, że nie jemy mięsa - hoduję drób, który sama sprawiam. Jednak futer naturalnych nie noszę. Moja cóka ma barani kożuch - nosi go szczególnie przy mrozach (-20). Nie toleruję chamstwa, ale nie znaczy to, że pozwolę narobić sobie na głowę ( jeśli zachodzi potrzeba potrafię uwolnić moje "chamskieJa". Granice dobrego smaku są ustalane indywidualnie - to co dla jednych jest normą, dla innych jest przekroczeniem wszelkich norm i zasad.
Poprostu, trzeba umieć mądrze wybrać.
Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): Gość -
gość Zasady moralne i etyczne są wcielane w ludzi od urodzenia: to rodzice/opiekunowie uczą dzieci "Proszę. Dziękuję". Jednak wraz z ewolucją ludzkości, rozwojem techniki zachodzą inne zmiany - nie wszystkie są dobre. Trzeba umiejętnie korzystać z tych zmian. Owczy pęd nie przynosi nic dobrego. Nie wypchałabym swojego zwierzaka i nie postawiłabym go w pokoju. U nas w rodzinie wszyscy kochają zwierzęta, jednak to nie znaczy, że nie jemy mięsa - hoduję drób, który sama sprawiam. Jednak futer naturalnych nie noszę. Moja cóka ma barani kożuch - nosi go szczególnie przy mrozach (-20). Nie toleruję chamstwa, ale nie znaczy to, że pozwolę narobić sobie na głowę ( jeśli zachodzi potrzeba potrafię uwolnić moje "chamskieJa". Granice dobrego smaku są ustalane indywidualnie - to co dla jednych jest normą, dla innych jest przekroczeniem wszelkich norm i zasad.
Poprostu, trzeba umieć mądrze wybrać.
Zgadzam się a większością stwierdzeń tej wypowiedzi, ale widzę, że skutecznie nam wpojono brak wrażliwości społecznej, kładąc nacisk na ego. "Granice dobrego smaku są ustalane indywidualnie" ? Zgoda - wtedy, gdy ten "dobry smak" nie szkodzi innym, ale gdy oznaczają one ingerencję w życie innych ludzi, to co wtedy ... ?
Re: Jakie są granice dobrego smaku?
Napisał(a): Gość -
W MOIM MIEŚCIE W PEWNEJ INSTYTUCJI DO DOBREGO TONU NALEŻAŁO PODERWAĆ , KAŻDEGO KTO PRZYCHODZIŁ PO PAPIEREK, PRZESPAĆ SIĘ TO BYŁY ZAWODY, WYGRAŁA MAŁA CZARNA ,DOBRYM SMAKIEM TEZ BYŁO ZROBIĆ SOBIE FAJNE FOTKI Z HASŁEM TERAZ ROZŁÓŻ NOGI SZERZEJ NIE WIDAĆ GNIAZDKA , ALBO PAWEŁEK PRZYSTROJONY , A TŁUMACZENIE BYŁAM GŁUPIA , MŁODA / 40 PLUS /
Jakie są granice dobrego smaku?
Zgłoś do usunięcia | Link
Zastanawiam się jakie są granice moralności człowieka i kto je wyznacza? Często można się spotkać z różnymi "odchyleniami" zachowania ludzkiego, które niektórzy uważają za nic złego, mimo tego, że w ogólnym postrzeganiu ludzi, jest to raczej niedopuszczalne.
Czy moralne jest donoszenie na sąsiadów w imię społecznego dobra? Tutaj oczywiście trzeba założyć pewną sytuację, jeżeli sąsiedzi są uciążliwi, np. ktoś założył sobie melinę i są całodobowe libacje to owszem, ale są niektórzy, którzy donoszą na sąsiadów, jak niegdyś donosiciel do SB.
Niektórzy robią sobie zdjęcia ze zmarłymi, którzy leża w trumnie - jak dla mnie jest to dziwne.
Czy wypchałbyś swojego psa i postawił w salonie obok telewizora?
Zapraszam do dyskusji o dobrym smaku, jednak pomińmy aż tak bardzo skrajne przypadki, jak ostatnie wydarzenia o półrocznej poszukiwanej Madzi.