49 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń285 tys.
  • Odpowiedzi47 tys.
  • Ocen na +114
49 tys. ppt ?

KAWA czy HERBATA...? (47064)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

madox66 Nie mam nic do ptaków,sam dokarmiam sikorki bo wróble nie tkną słoniny,niestety wróbli nie trawię bo cały czas siedzą w korycie kur.A że jest ich ok 50 nie trudno zrozumieć moje zdenerwowanie.A więc sprawiłem sobie kotka i wypasioną wiatrówkę z lunetą ale chyba jeszcze drugiego kotka sobie sprawię.Zimą na szczęście kury siedzą w kurniku więc mam spokój.Mam nadzieję że mroźna zima wymrozi tych pasożytów.
Czytałeś co ci wkleiłem ? Czy nadal jak fanatyk nie przyjmujesz "oczywistej oczywistości"
A tym tępieniem to tak bym się nie chwalił bo Wróbel domowy, Skalny ,Mazurek są pod ścisłą ochroną a twoje podejście do ptaków to takie jak naszego Ministra Dewastacji Środowiska - strzelał by do wszystkiego co się rusza.
INTERIA.PL

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): misza55 -

W niektórych rejonach Polski już wróbli nie ma, podobne do wróbli są mazurki.
Jak obserwuję ptactwo, to dawniej większość latem była widoczna na polach i poza miastem, a teraz coraz więcej jest w mieście ...

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

misza55 W niektórych rejonach Polski już wróbli nie ma, podobne do wróbli są mazurki.
Jak obserwuję ptactwo, to dawniej większość latem była widoczna na polach i poza miastem, a teraz coraz więcej jest w mieście ...
Wróbel domowy jest na wyginięciu na wsi
- zmiana budynków gospodarczych powoduje brak możliwości gniazdowania
- zmiana upraw i narzędzi - kukurydza ,kombajny i środki owadobójcze zmniejszenie się ilości pokarmu.
Mazurek jakoś lepiej się przystosował - faktycznie jest ich więcej - tak 10 do 1

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): misza55 -

taie
Wróbel domowy jest na wyginięciu na wsi
- zmiana budynków gospodarczych powoduje brak możliwości gniazdowania
- zmiana upraw i narzędzi - kukurydza ,kombajny i środki owadobójcze zmniejszenie się ilości pokarmu.
Mazurek jakoś lepiej się przystosował - faktycznie jest ich więcej - tak 10 do 1
Środki owadobójcze stosowane na wsi zmusiły również inne ptaki do przeniesienia się w inne rejony. Jak jeszcze pamiętam to w czasie orki wiosennej za oraczami widać było całe stada różnego rodzaju ptactwa, teraz tego już nie widać.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

misza55
taie
Wróbel domowy jest na wyginięciu na wsi
- zmiana budynków gospodarczych powoduje brak możliwości gniazdowania
- zmiana upraw i narzędzi - kukurydza ,kombajny i środki owadobójcze zmniejszenie się ilości pokarmu.
Mazurek jakoś lepiej się przystosował - faktycznie jest ich więcej - tak 10 do 1
Środki owadobójcze stosowane na wsi zmusiły również inne ptaki do przeniesienia się w inne rejony. Jak jeszcze pamiętam to w czasie orki wiosennej za oraczami widać było całe stada różnego rodzaju ptactwa, teraz tego już nie widać.
Tak ale to był 1-2 skibowy pług (ze stadem gawronów,kawek , pliszek a nawet bocianów) a teraz masz holenderskie "bydle" z 12 skibowym pługiem , jakimiś urządzeniami za pługami i ptak nie ma szans.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): madox66 -

taie
misza55
taie
Wróbel domowy jest na wyginięciu na wsi
- zmiana budynków gospodarczych powoduje brak możliwości gniazdowania
- zmiana upraw i narzędzi - kukurydza ,kombajny i środki owadobójcze zmniejszenie się ilości pokarmu.
Mazurek jakoś lepiej się przystosował - faktycznie jest ich więcej - tak 10 do 1
Środki owadobójcze stosowane na wsi zmusiły również inne ptaki do przeniesienia się w inne rejony. Jak jeszcze pamiętam to w czasie orki wiosennej za oraczami widać było całe stada różnego rodzaju ptactwa, teraz tego już nie widać.
Tak ale to był 1-2 skibowy pług (ze stadem gawronów,kawek , pliszek a nawet bocianów) a teraz masz holenderskie "bydle" z 12 skibowym pługiem , jakimiś urządzeniami za pługami i ptak nie ma szans.
No dobra,przyznaję sie to była prowokacja,kota owszem mam ale jest taki leniwy że myszy mu mało co na głowę ne wchodzą,wiatrowkę z lunetą też mam bo w wojsku byłem strzelcem wyborowym i sentyment pozostał.Do tego kulochwyt i tarcze.Owszem nie przepadam za wróblami z powodów które powyżej podałem ale daję radę bo moje kury raczej nie należą do przyjaznych.Reasumując przepraszam jeśli komuś podniosłem ciśnienie ale chociaż parę postów pojawiło się w tym temacie o co mi głównie chodziło,pozdrowionka:))

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

madox66
taie
misza55
taie
Wróbel domowy jest na wyginięciu na wsi
- zmiana budynków gospodarczych powoduje brak możliwości gniazdowania
- zmiana upraw i narzędzi - kukurydza ,kombajny i środki owadobójcze zmniejszenie się ilości pokarmu.
Mazurek jakoś lepiej się przystosował - faktycznie jest ich więcej - tak 10 do 1
Środki owadobójcze stosowane na wsi zmusiły również inne ptaki do przeniesienia się w inne rejony. Jak jeszcze pamiętam to w czasie orki wiosennej za oraczami widać było całe stada różnego rodzaju ptactwa, teraz tego już nie widać.
Tak ale to był 1-2 skibowy pług (ze stadem gawronów,kawek , pliszek a nawet bocianów) a teraz masz holenderskie "bydle" z 12 skibowym pługiem , jakimiś urządzeniami za pługami i ptak nie ma szans.
No dobra,przyznaję sie to była prowokacja,kota owszem mam ale jest taki leniwy że myszy mu mało co na głowę ne wchodzą,wiatrowkę z lunetą też mam bo w wojsku byłem strzelcem wyborowym i sentyment pozostał.Do tego kulochwyt i tarcze.Owszem nie przepadam za wróblami z powodów które powyżej podałem ale daję radę bo moje kury raczej nie należą do przyjaznych.Reasumując przepraszam jeśli komuś podniosłem ciśnienie ale chociaż parę postów pojawiło się w tym temacie o co mi głównie chodziło,pozdrowionka:))
Ciśnienia mi nie podniosłeś a utwierdziłeś w przekonaniu że jesteś typowym Polakiem - z linku na 99% nie skorzystałeś ale nie przejmuj się tak samo miałem kiedyś z własną żoną - dopiero jak zobaczyła jak wróblasy i mazurki do gniazd targają gąsienice z grządek z trudem ale zmieniła zdanie.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): misza55 -

taie
Tak ale to był 1-2 skibowy pług (ze stadem gawronów,kawek , pliszek a nawet bocianów) a teraz masz holenderskie "bydle" z 12 skibowym pługiem , jakimiś urządzeniami za pługami i ptak nie ma szans.
Tak ale po zruszeniu ziemi wszelkie robactwo było prawie na wierzchu, teraz byłoby podobnie, tylko tego robactwa już nie ma ...

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): misza55 -

madox66

No dobra,przyznaję sie to była prowokacja,kota owszem mam ale jest taki leniwy że myszy mu mało co na głowę ne wchodzą,wiatrowkę z lunetą też mam bo w wojsku byłem strzelcem wyborowym i sentyment pozostał.Do tego kulochwyt i tarcze.Owszem nie przepadam za wróblami z powodów które powyżej podałem ale daję radę bo moje kury raczej nie należą do przyjaznych.Reasumując przepraszam jeśli komuś podniosłem ciśnienie ale chociaż parę postów pojawiło się w tym temacie o co mi głównie chodziło,pozdrowionka:))
Nie nasz za co przepraszać, dobrze zrobiłeś według mnie :)))

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

misza55
taie
Tak ale to był 1-2 skibowy pług (ze stadem gawronów,kawek , pliszek a nawet bocianów) a teraz masz holenderskie "bydle" z 12 skibowym pługiem , jakimiś urządzeniami za pługami i ptak nie ma szans.
Tak ale po zruszeniu ziemi wszelkie robactwo było prawie na wierzchu, teraz byłoby podobnie, tylko tego robactwa już nie ma ...
Jankesi zaczęli narzekać że mają wyjałowioną ziemię a ja widzę w niektórych naszych miejscowościach po raz (chyba) dziesiąty w tym samym miejscu dziesiątki hektarów kukurydzy to zaczynam się bać czy i z Polski nie zrobią Sahary ?
Pamiętam że kiedyś na biologi uczono mnie o potrzebie płodozmian i nawożeniu biologicznym.
Obecnie używa się przy takich uprawach wyłącznie nawozów mineralnych , pestycydów i herbicydów a ziemia nie ma mikroorganizmów , nie wspominając o np, dżdżownicach - czyli staje się martwa.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): madox66 -

Witam wszystkich, na wstępie mylisz sie kolego ale przeczytałem twój link i przyznam że mnie zadziwil, w takim razie Chińskie wróble są o niebo pozyteczniejsze od naszych.Mam kury czubatki i zielononozki a one bardzo nie lubią " konkurencji" do koryta, gonią wszystkie ptaki i nawet psa się nie boją.Teraz gdy z jajkami krucho cieszę sie bo dziennie 6-8 jajek znosi 14 kur.Puki co pogoda piekna, muchy i krety szaleja i aby tak dalej.Miłego i słonecznego weekendu życzę.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

madox66 Witam wszystkich, na wstępie mylisz sie kolego ale przeczytałem twój link i przyznam że mnie zadziwil, w takim razie Chińskie wróble są o niebo pozyteczniejsze od naszych.Mam kury czubatki i zielononozki a one bardzo nie lubią " konkurencji" do koryta, gonią wszystkie ptaki i nawet psa się nie boją.Teraz gdy z jajkami krucho cieszę sie bo dziennie 6-8 jajek znosi 14 kur.Puki co pogoda piekna, muchy i krety szaleja i aby tak dalej.Miłego i słonecznego weekendu życzę.
Przeczytaj jeszcze raz , później jeszcze raz - za którymś razem może dotrze.

Re: KAWA czy HERBATA...?

Napisał(a): taie -

Dusia31
madox66 Dla czego mi dogryzasz,masz zly humor?Wem doskonale o co chodzi, pozdawiam.:))
Nie lubisz naszych wróbelków? Ja bardzo lubię, choć ich z każdym rokiem mniej. Jedyne ptaki,
których nie znoszę to gołębie i przyznaję-tępię je niemiłosiernie:)
Nie mam pojęcia o jakich gołębiach mówisz ?
U mnie gnieżdżą się dwa gatunki
Grzywacz

i synogarlica

Oba toleruję - choć Synogarlica trochę mnie wkurza bo jedno gniazdo ma obok okna i w lecie jeszcze szarówka a one gruchają.
Jeżeli piszesz o tych miejskich "Dachowych obesr*****ch to cię rozgrzeszam.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • kawa herbata forum interia
Do góry strony: KAWA czy HERBATA...?