Reklama

Kierowca kontra pieszy (62)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 6167

Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): exliontamer24 -


Nie da się ukryć, że zarówno kierowcy jak i piesi mają swoje grzeszki. Przechodzenie na czerwonym świetle czy też w miejscu do tego nie przeznaczonym, nie przepuszczanie pieszych na pasach, parkowanie samochodów na chodniku w taki sposób, że aby je ominąć trzeba by nauczyć się lewitować.
Mimo, że obecnie jestem tylko i wyłącznie pieszym widzę problem po obu stronach, jedni i drudzy uważają, że mają większe prawa na drodze, co powoduje niepotrzebną wojnę, a wystarczyłby wzajemny szacunek i zrozumienie.

Co Wy sądzicie na ten temat , może się mylę i jednak jedna ze stron ma większe przewinienia ?

INTERIA.PL

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): alien -

Nie mam wątpliwości, że to kierowcy mają większe przewinienia. W Polsce kierowcy rządzą drogami - i chodnikami też - piesi i rowerzyści są niczym, w końcu co takiego zdarzy się kierowcy, jeśli uderzy w rowerzystę czy pieszego? Nic.
Statystyki udowadniają, że najczęściej na drogach giną właśnie piesi. Nie motocykliści, tylko piesi. Oczywiście nie jest tak, że piesi są zupełnie bez winy - ile razy pieszy niespodziewanie wbiegnie na drogę - ale z pewnością większą winę ponoszą kierowcy, jeżdżący zbyt szybko, nie ustępujący pieszym na pasach, parkujący niezgodnie z przepisami...

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

jestem zarowno kierowca jak i pieszym.Staram sie miec wyobraznie w obydwu sytuacjach.Uwazam ,ze w Polsce jest za duza nagonka na kierowcow a piesi zachowuja sie czesto jak swiete krowy

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

odpowiem inaczej!
mieszkam w Irlandii i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się czekać na pasach dla pieszych choć ruch całkiem spory-ZAWSZE PRZEPUSZCZAJĄ!a najbardziej jaskrawym przykładem niech będzie to-idę chodnikiem i słysze charakterystyczne "bum bum bum",głośniki na maksa dwóch łysych w dresach nastolatków. i co robią widząc jak podchodzę do przejścia dla pieszych?PRZEPUSZCZAJĄ MNIE!!!
obawiam się,że problem leży gdzie indziej.polacy są źle wychowani,sfrustrowani i potwornie zakompleksieni,oczywiście nie wszyscy ale wyjątki potwierdzają regułę.
spójrzmy prawdzie w oczy-jesteśmy zaściankiem europy...

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

Witam wszystkich pieszych i kierujących jako kierowca zawodowy. Ktoś na blogu porównał Polskę do zaścianka europy. Jest w tym trochę prawdy. Nie chcę się rozpisywać o naszej kulturze na drodze, ani która ze stron na drodze zachowuje się lepiej, kulturalniej czy bardziej przepisowo. Wiem jak to wygląda w krajach cywilizowanych. Piesi na przejściu dla pieszych mają ZAWSZE pierwszeństwo. Nie ma pojęcia *wtargnięcia* pieszego na przejściu dla pieszych. Policja nie uznaje żadnego tłumaczenia, a co za tym idzie kary też są odpowiednio duże. A od siebie dodam,że każdy kierujący pojazdem (samochodem) siedzi w suchym, ciepłym wnętrzu swojego pojazdu......czyli znajduje się w całkiem innym położeniu niż pieszy.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

W mojej mieścinie problemem są emeryci na rowerach. Jak usłyszeli /że gdzieś dzwoni/ iż można jeździć po chodnikach zrobili sobie ścieżki rowerowe z chodników, a pieszych maja za nic.Policja i straż miejska problemu nie widzą,wręcz cieszą się,że niedouczone dziadki nie jeżdżą ulicami.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

Myślę,że najlepiej jest jeżeli kierowca ma nieraz możliwość bycia pieszym , ale i także rowerzystą (także z doświadczeniem minusów). Łatwiej jest wtedy zrozumieć innych, a przy okazji można zobaczyć ,.że jadąc samemu bez jakiś specjalnych bagaży, w wiele niezbyt odległych miejsc można dotrzeć w porównywalnym czasie pieszo lub rowerem bez tracenia paliwa i korkowania miasta. Fakt,że jedzie się teoretycznie 50 km/h, ale światła, korki, poszukiwanie miejsca do parkowania w centrum i rowerem można odcinek do 3 km przebyć w podobnym czasie.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

Ja jestem i kierowcą i pieszym, ale niemogę zrozumieć jednego i mam pytanie. kto jest wstanie sie szybciej zatrzymać, kierowca, który jedzie 30km/h, czy ta święta krowa PIESZY. Tak nazywam pieszych, ponieważ jak jadę samochodem i zbliżam sie do przejścia to widżę jak do przejścia zbliżają sie piesi w kapturach na głowach i nawet nie spojrzą w lewo, prawo i ponownie w lewo tylko walą na oślep na drogę, a ty w tym aucie postaw sie na głowie i zatrzymaj sie w metrze. z tych porąbanych przepisów wynika tylko jedno, że jak widzisz pieszych 20m od przejścia to już sie zatrzymuj bo idą święte krowy.Kiedyś nie było tak porąbanego przepisu, i piesi nie ginęli tak na drogach jak teraz, ponieważ zanim weszli na drogę to rozglądali sie najpierw czy coś nie jedzie. Moje zdanie jest takie, że teraz piesi to jedno hamstwo i nic więcej. oczywiście nie wszyscy, bo najwięcej tego hamstwa jest wśód młodzieży.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Kierowca kontra pieszy