Reklama

Kierowca kontra pieszy (62)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 6167

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

to co mam do przekazania!! Cyfra podniosla mi cene abonamentu wiec WYPOWIADAM IM UMOWE I WAM RADZE TO SAMO! CO TO MA ZNACZYC SIE PYTAM, biore abonament w danej kwocie i ma byc taka przez cala umowe a nie jakies podnoszenie cen !! macie prawo wypowiedziec umowe bez kary umownej!! pamietajcie o tym ziomki poziomki!

INTERIA.PL

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

zbliżam się do pasów, oczywiście wejście na nie zastawione jest w całości przez samochód, pada deszcz, pcham przed sobą wózek, jadą samochody..boczkiem zbliżyłam się do pasów, także połowa wózka już po nich przejedzie..czekam, przejechało pięć samochodów, szósty jedzie na tyle wolno, że na pewno się zatrzyma..otóż nie, jakaś dziunia rozmawia sobie przez telefon i wjechała centralnie przede mną, także musiałam znowu opuścić pasy i przejść za tyłem jej samochodu..przechodząc nie omieszkałam poklepać jej auta, żeby chociaż zwróciła uwagę na to co zrobiła..i nagle wszyscy zobaczyli pieszego, dziunia po klaksonie, wychyliła się z auta niesamowicie oburzona..a jadący z naprzeciwka samochód, nie bardzo orientujący się w sytuacji, także dorzucił swoje pięć groszy..kurwa co za ludzie!!!

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

Pieszy bardzo często zapomina, że samochód nie staje w miejscu. Nawet lekkie miejskie auto wymaga kilkudziesięciu metrów dla całkowitego zatrzymania.
Drogi pieszy - to, że masz pierwszeństwo na przejściu dla pieszych nie ochroni Cię, jeśli będę w takiej odległości od Ciebie, że nie dasz mi szansy się zatrzymać. UWIERZ MI - DO ZATRZYMANIA POTRZEBA DUŻO MIEJSCA - I TO NAWET Z PRĘDKOŚCI 40KM/H.

Drogi kierowco... Nie parkuj gdzie popadnie, nie parkuj krzywo na chodniku. Spojrzenie w lusterko, jak stoisz i korekta nie zaszkodzi.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

gość Myślę,że najlepiej jest jeżeli kierowca ma nieraz możliwość bycia pieszym , ale i także rowerzystą (także z doświadczeniem minusów). Łatwiej jest wtedy zrozumieć innych, a przy okazji można zobaczyć ,.że jadąc samemu bez jakiś specjalnych bagaży, w wiele niezbyt odległych miejsc można dotrzeć w porównywalnym czasie pieszo lub rowerem bez tracenia paliwa i korkowania miasta. Fakt,że jedzie się teoretycznie 50 km/h, ale światła, korki, poszukiwanie miejsca do parkowania w centrum i rowerem można odcinek do 3 km przebyć w podobnym czasie.

całkowicie sie z Toba nie zgodzę. rowerem po mieście porusza się zdecydowanie szybciej niż autem. i to nie można nazwać 'podobnym czasem'. ja z pracy wracam rowerem 25 minut a autem zejście poniżej 40 minut jeszcze mi się nie udało (za to już kiedyś jechałem 2 godziny).

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

Wyznaję poglądy, że tylko poza terenem zabudowanym piesi mogą popełniać wykroczenia. Ta terenie siedliska mieszkańców piesi mają zawsze i wszędzie pierwszeństwo, bo to miejsce ich życia. Tak jest w wielu krajach i ja tak czynię. To znaczy w mieście zawsze pieszym daję pierwszeństwo niezależnie od miejsca, świateł i chwili. W miastach, w których tak się postępuje znikły wypadki z pieszymi.
Poza terenami zabudowanymi i na trasach z wykluczeniem ruchu pieszego piesi na drodze stanowią poważne zagrożenie bezpieczeństwa niezależnie od tego, co robią.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

gość Pieszy bardzo często zapomina, że samochód nie staje w miejscu. Nawet lekkie miejskie auto wymaga kilkudziesięciu metrów dla całkowitego zatrzymania.
Drogi pieszy - to, że masz pierwszeństwo na przejściu dla pieszych nie ochroni Cię, jeśli będę w takiej odległości od Ciebie, że nie dasz mi szansy się zatrzymać. UWIERZ MI - DO ZATRZYMANIA POTRZEBA DUŻO MIEJSCA - I TO NAWET Z PRĘDKOŚCI 40KM/H.

Drogi kierowco... Nie parkuj gdzie popadnie, nie parkuj krzywo na chodniku. Spojrzenie w lusterko, jak stoisz i korekta nie zaszkodzi.

Tam, gdzie ruch pieszy nie jest oddzielony od jezdni ogrodzeniem jedź tak, by się zatrzymać w porę w każdej chwili. Co Ci z tego, że zabiłeś pieszego "zgodnie z przepisami"?

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): Gość -

gość

gość Myślę,że najlepiej jest jeżeli kierowca ma nieraz możliwość bycia pieszym , ale i także rowerzystą (także z doświadczeniem minusów). Łatwiej jest wtedy zrozumieć innych, a przy okazji można zobaczyć ,.że jadąc samemu bez jakiś specjalnych bagaży, w wiele niezbyt odległych miejsc można dotrzeć w porównywalnym czasie pieszo lub rowerem bez tracenia paliwa i korkowania miasta. Fakt,że jedzie się teoretycznie 50 km/h, ale światła, korki, poszukiwanie miejsca do parkowania w centrum i rowerem można odcinek do 3 km przebyć w podobnym czasie.

całkowicie sie z Toba nie zgodzę. rowerem po mieście porusza się zdecydowanie szybciej niż autem. i to nie można nazwać 'podobnym czasem'. ja z pracy wracam rowerem 25 minut a autem zejście poniżej 40 minut jeszcze mi się nie udało (za to już kiedyś jechałem 2 godziny).

Jeżeli tym rowerem poruszasz się po chodnikach (wolniej) lub ścieżkach rowerowych (szybciej) to jestem w stanie zrozumieć Twoje racje. Jednak wątpię, że tak jest znając stan naszych chodników i tras rowerowych.
Jeżeli jednak poruszasz się po jezdniach i jesteś szybciej od samochodu to oznacza tylko to, że łamiesz przepisy przeciskając się pomiędzy lub obok samochodów zamiast jechać w kolumnie. Narażasz wtedy na niebezpieczeństwo siebie i innych. Nikt na Ciebie nie najedzie, gdy jedziesz w kolumnie swojego pasa ruchu. Jeżeli jednak nie zachowujesz odstępu bezpieczeństwa, nie pożyjesz długo i komuś innemu jeszcze kłopotów narobisz.
Gdybyś nie wiedział, to w kodeksie napisali, że odstęp pomiędzy jednośladem, a autem winien być nie mniejszy niż 1 metr. Wynika to z niestabilności równowagi jednośladu. W Polsce niema takich dróg, żeby zachować ten wymóg i omijać lub wyprzedzać auto albo autem jednoślad. Trzeba jechać w kolumnie, za lub przed. W takim wypadku rowerem nie możesz być szybciej niż autem.

Re: Kierowca kontra pieszy

Napisał(a): eb61 -

Niestety z kulturą jazdy jest u nas kiepsko. Wystarczy wyjechać na jakiś czas do naszych sąsiadów na zachodzie a przekonamy się jak wiele musimy się nauczyć. Przede wszystkim nie szanujemy się nawzajem, wymagamy od innych kultury, cierpliwości czy umiejętności natomiast od siebie wymagamy stanowczo za mało. Uważam ,że przejścia dla pieszych na pasach dają im bezwarunkowo pierwszeństwo, a doświadczam codziennie zupełnie odwrotnej sytuacji. Kierowcy niejednokrotnie robią łaskę pieszym, że się łaskawie zatrzymają. Wyrażają gestami swoje oburzenie kiedy to stojący na przejściu przez dłuższy czas pieszy wymusi na kierowcy zatrzymanie samochodu. Ja nie jestem wrogiem kierowców i wiem, że piesi też nie zawsze są w porządku ale chodniki i przejścia dla pieszych są po to aby piesi mogli czuć się bezpiecznie. A czy tak się czują?

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Kierowca kontra pieszy