Reklama

Kobieta i samochód :) (37)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 4382

Kobieta i samochód :)

Napisał(a): wysysaczowiec -

Jak wiemy mężczyźni uważają się za osoby, które w przeciwieństwie do płci pięknej potrafią prowadzić samochód, znają się na technice jazdy jak również popełniają mało błędów związanych z zasadami ruchu drogowego ...
Bardzo często jednak zdarza się, że to kobieta jest zmuszona zasiąść za kółkiem kochanego samochodu swojego mężczyzny bo ten po wizycie u znajomych musiał wypić za zdrowie kobiet :) Co wtedy? Czy kiedy Wy kobiety jesteście zmuszone do prowadzenia pojazdu wasza druga połowa wytyka wam błędy i mówi jak macie jechać? A może ma pretensje że źle używacie sprzęgła lub dodajecie za mało gazu? Dlaczego mężczyźni tak bardzo wywyższają się w tej kwestii? Jak myślicie? Przecież nikt nie powiedział, że facet i samochód to jedyne dobre połączenie ...

INTERIA.PL

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

mój mąż z pozycji tylnego siedzenia zawsze jest moim instruktorem, natomiast zięć wytyka mu to zachowanie, bo kierowcy trzeba ufać bez względu na jego płeć. I zięć na tym dobrze wychodzi.

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): MarcJ -

Otóż tak! W tym roku postanowiłem, by moja żona skończyła już zaczęty kurs prawa jazdy po czym zamierzam właśnie w tym roku zaciągnąć się w dług i zakupić dla niej auto. Oczywiście samochód będzie też i mój, jak i też w wyborze samochodu to ja w większości będę obstawiał jaki wybrać. Lecz kierowcą tego samochodu będzie moja żona niż ja. Szczerze mówiąc to mojej kobiecie należy się coś więcej. A co do osób twierdzących że panom pisane jest bycie mistrzem kierownicy w rodzinie, mowię stanowczo "NIE!" .

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

mężczyźni sie nie wywyższają, po prostu w końcu kończy im się cierpliwość, jak widzą nieudolność kobiet i zwracają im słusznie uwagę, żeby przestały popełniać w kółko podstawowe błędy. A te, które wciąż nie potrafia tego zrozumieć włączają mechanizm obronny narzekając, że jedynym powodem takiej sytuacji jest wywyższanie się mężczyzn. Sorry, znam parę kobiet, które dobrze jeżdżą, spotykam wielu niezgułowatycvh kierowców płci męskiej na drogach, ale nie zmienia to faktu, że panie w większości bardzo kiepsko ogarniają sytuację za kierownicą i na drodze, utrudniają sprawną jazdę innym uzytkownikom ruchu i co chwila doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji.

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

gość mój mąż z pozycji tylnego siedzenia zawsze jest moim instruktorem, natomiast zięć wytyka mu to zachowanie, bo kierowcy trzeba ufać bez względu na jego płeć. I zięć na tym dobrze wychodzi.

- to jedynie świadczy o tym, że zięć jest (prawdopodobnie) lepszy od twojego męża, a mąż od ciebie ; )

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

Nie podoba mi się sformułowanie użyte w tekście: "kobieta jest zmuszona zasiąść za kółkiem samochodu swojego mężczyzny". Po pierwsze jeżeli to jest jego samochód to i mój a po drugie: dlaczego zmuszona?. Ja bardzo lubię prowadzić. Bardzo też lubię krytykować mojego męża że On nie umie jeździć. A On krytykował mnie. Dlatego u nas panuje zasada że jedno nie komentuje drugiego w czasie jazdy. I tak jest najlepiej. A jeździmy dużo i zawsze na zmianę. Wydaje mi się że faceci czują się ważni że mogą babie pokazać jaka jest głupia. Najgorsze jest to że One same w to wierzą. I tak koło się zamyka. On jej mówi że nie umie jeździć, Ona się denerwuje i faktycznie zaczyna popełniać błędy On się cieszy a Ona jeszcze bardziej utwierdza się że nie umie jeździć. Pozdrawiam

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

Nie rozumiem poco ta dyskusja.Nauczylem jezdzic przed pojsciem na kurs moich dwoch synow oraz obie synowe.Jade z nimi bez obawy ,chociaz za kierwnica zachowuja sie inaczej niz ja.W niektorych sytuacjach sa bardziej dynamczni niz ja a w innych bardziej zachowawczy.Wiem ze zalezy to od wlasnosci psychomotoryczych danej osoby.Na podstawie moich obserwacji moge tylko potwierdzic ze kobiety jezdza bardziej zachowawczo co wcale ni umniejsza ich umiejentnosci.Wazne aby prowadzic z glowa i przewidywalnie a nie na wyczucie.

Re: Kobieta i samochód :)

Napisał(a): Gość -

Moj maz sie slowem nie odzywa....Wrecz przeciwnie, i on i syn (13-latek) twierdza, ze jedze super...Moze troche ostro, ale mimo to bezpiecznie. Kocham parkowac i nie mam z tym problemow....Mysle, ze to nie plec ma znaczenie..po prostu trzeba miec "benzyne we krwi"... Pozdrawiam wszystkich kierowcow , zarowno panie i jak panow :)

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Kobieta i samochód :)