548
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń35 tys.
  • Odpowiedzi175
  • Ocen na +64
548 ppt ?

Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie? (176)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): keloimi -

taie

Zgadzam się co do tej naiwności -
-młodzi tak 12-20 jeszcze nie zdążyli się poparzyć a starszym nie wierzą
-niby doświadczeni życiowo 70 i w górę bez ograniczeń (chyba dziecinnieją) dają się ciągle naciągać na wnuczka/policjanta (mimo tylu komunikatów w radiu i telewizji)
A pamiętasz tą panią po 70 co naciągała panów (taki damski Tulipan) ?
Są artyści w swoim (nie zawsze uczciwym) fachu.
Naiwność nie ma granic wiekowych :-)
W młodości to przecież wiadomo ,że "wie się wszystko " .
Cudze błędy nie uczą bo nie bolą :-)
INTERIA.PL

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): taie -

keloimi
taie

Zgadzam się co do tej naiwności -
-młodzi tak 12-20 jeszcze nie zdążyli się poparzyć a starszym nie wierzą
-niby doświadczeni życiowo 70 i w górę bez ograniczeń (chyba dziecinnieją) dają się ciągle naciągać na wnuczka/policjanta (mimo tylu komunikatów w radiu i telewizji)
A pamiętasz tą panią po 70 co naciągała panów (taki damski Tulipan) ?
Są artyści w swoim (nie zawsze uczciwym) fachu.
Naiwność nie ma granic wiekowych :-)
W młodości to przecież wiadomo ,że "wie się wszystko " .
Cudze błędy nie uczą bo nie bolą :-)
Ale zawsze tak było - w starożytnym Rzymie też - ale dziwię się trochę naiwności tych starszych .
Choć trochę ich tłumaczy wiara w dobroć człowieka.(tak byli nauczeni)
To dziś "człowiek człowiekowi wilkiem" a możliwości oszustów wzrosły.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Zenobia45 -

keloimi
Zenobia45




Nie ma innej drogi aby poznać człowieka. Najpierw trzeba zaufać i uwierzyć.
Dlatego też zawsze jakiś "błąd " się zdarzyć może w ocenie drugiego człowieka :-)
W zasadzie chodzi tylko o to jak jesteśmy przygotowani do takiego "błędu"
Silna i stabilna jednostka spokojnie to przełknie i jeszcze na tym skorzysta;)))

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

taie
Kajetana
Zenobia45
Kajetana



Ale to tak jakby usprawiedliwiać socjopate ze manipuluje innymi a tymczasem powinien iść do psychiatry na terapię. Podobnie jest z osobowosciami narcystycznymi...Mogą się leczyć a my nie musimy znosić ich towarzystwa, starając sie chronić siebie.
Myślę, że gość raczej tłumaczy Ci pewne mechanizmy nie narzucając usprawiedliwienia.
Socjopata w większości przypadków nie czuje potrzeby leczenia!!!
Każdy ma obowiązek chronić siebie i dbać o własne interesy! Eliminujesz (odcinasz się)
od osobowości w których towarzystwie nie czujesz się komfortowo.
przecież wiadomo ze każdą naszą zachowanie z czegoś wynika, zazwyczaj z dzieciństwa, Ale co w związku z tym? Nic. A to ze odcinać się należy to wiem, ale nie zawsze też można. Niekiedy ma się kogoś takiego np. w pracy i trzeba umieć trzymać dystans i współpracować.
Gorsze jak się pracuje z kimś kto ma "manię prześladowczą" albo "manię natręctw" - takie osoby są naprawdę uciążliwe.
Cyba łatwiej dać sobie radę z taką "Kobietą kleszczem".
to też ale kleszcz wprowadza niezdrowa atmosferę i nigdy nie wiesz kiedy coś spadnie na Ciebie jak grom z jasnego nieba.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

~gosc
Kajetana
Ale to tak jakby usprawiedliwiać socjopate ze manipuluje innymi a tymczasem powinien iść do psychiatry na terapię. Podobnie jest z osobowosciami narcystycznymi...Mogą się leczyć a my nie musimy znosić ich towarzystwa, starając sie chronić siebie.
Nikogo nie wysyłam do psychiatry, chyba że wyraźnie widać, że to, co się dzieje w jego głowie to efekt choroby. "Wysyłam" to nawet niezbyt trafne słowo, bo kogoś takiego wysłać się często nie da. Ty piszesz tutaj o ludziach z zaburzeniami, a z takimi da się żyć. Ludzie mają tak różne osobowości, że czasem odnajdują w tych "nie do końca normalnych" dokładnie to, czego potrzebują. Jestem przeciwko ujednoliceniu ludzkich osobowości. Jestem za pomaganiem, kiedy ktoś się że sobą męczy. Wysyłanie wszystkich do psychologów i psychiatrów jest jak nakazywanie wszystkim życia według nauk kościoła, tylko katechizm inny.
ujednoliceniu nie ale mozliwosci zycia z nimi, a niestety z niektorymi nie da sie normalnie funkcjonowac bo zatruja ci ezystencje.
Pomagać to mogę bliskim a nie obcym ludziom którzy nawet pomoc obruca przeciwko tobie bo stwierdza, że to ty jesteś zaburzony, a nie oni. Samarytanka nie jestem ;-)

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Wiernaa
Kajetana
Wiernaa Szemrzące strumyczki?
Mnie z równowagi mogą wyprowadzić tylko dwa typy kobiet.
1. To taki typ który sieje zamęt.
2. Taki który jest w stanie odebrać coś, co nie należy do niej.

Całą resztę mogę spokojnie znieść. Poza tym każda nowo poznana osoba to ryzyko tego, że cię wyśmieje, nie zrozumie, okłamie czy podstępem sprawi że się zwierzysz. Mnie nie bawią tego typu podchody i dlatego nie zawieram znajomości. Nie w internecie. :)) No ale jeśli komuś odwaga przysłania zdrowy rozsądek to później ma się tego typu efekt szemrzącego strumyka.
nie pisze o internecie ani tez o sobie...temat hipotetyczny wziety z obserwacji. Ja starannie dobrałam sobie znajonych i nie szukam nowych.
Te szwmrzace strumyczki tez potrafią nasiac fermentu, bo tylko z pozoru az łagodne i delikatne ale potrafią bez skrupułów wejść w twoje życie i próbować się w nim urządzać. Właśnie wczoraj jeszcze wyczytałam że to mogą być typy narcystyczne - zawsze az ach i och, dobre, wspaniałe, pokrzywdzone przez wszystkich ale nie zauwazajace tez innych.
To wyobraź sobie, że ja się z takim strumykiem chowałam. :)) Moja starsza siostra, na pozór niewinna przez lata mnie hartowała haha... nic już nie jest mi w stanie umknąć. :D
Chyba miałyśmy te same siostry.... i do dzis taka jest i swoimi dziecmibteraz manipuluje nawet...dlatego może po prostu nie mam ochoty na takich ludzi w swoim otoczeniu.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Zenobia45
Kajetana
Zenobia45
Kajetana



Ale to tak jakby usprawiedliwiać socjopate ze manipuluje innymi a tymczasem powinien iść do psychiatry na terapię. Podobnie jest z osobowosciami narcystycznymi...Mogą się leczyć a my nie musimy znosić ich towarzystwa, starając sie chronić siebie.
Myślę, że gość raczej tłumaczy Ci pewne mechanizmy nie narzucając usprawiedliwienia.
Socjopata w większości przypadków nie czuje potrzeby leczenia!!!
Każdy ma obowiązek chronić siebie i dbać o własne interesy! Eliminujesz (odcinasz się)
od osobowości w których towarzystwie nie czujesz się komfortowo.
przecież wiadomo ze każdą naszą zachowanie z czegoś wynika, zazwyczaj z dzieciństwa, Ale co w związku z tym? Nic. A to ze odcinać się należy to wiem, ale nie zawsze też można. Niekiedy ma się kogoś takiego np. w pracy i trzeba umieć trzymać dystans i współpracować.
No tak, racja! Szczególnie w pracy, odcięcie niemożliwe. Zalecam zatem wzmożoną czujność!
:)

No i robota, to robota, nie podchodzić emocjonalnie.
ale atmosfa do bani wtedy... najlepiej zgniesc robala, ale się nie da :P

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Zenobia45
Kajetana
Zenobia45
Kajetana ...Mogą się leczyć a my nie musimy znosić ich towarzystwa, starając sie chronić siebie.
Przy silnych zaburzeniach "leczenie" czasem odnosi niespodziewany rezultat. Taki człowiek staje się bardziej niebezpieczny, ze względu na wiedzę którą posiadł.
myslisz? Ale może gdy uświadomi sobie ze zycie i relacje mogą być prostsze, prawdziwe, to mimo to wybiorą swoje pokrętne życie? Myślisz że mają to tak zakorzenione? Taki czlowiek nie ma wrażliwości?
Ja to wiem! Nie uświadomi sobie nic poza tym co może wykorzystać tylko i wyłącznie na własne potrzeby. Oni nie umieją się poruszać w prostych relacjach. Dostali to w genach i zawsze ich wybór padnie na odziedziczony schemat!!
W genach? A nie w wychowaniu?

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

keloimi
Wiernaa

To wyobraź sobie, że ja się z takim strumykiem chowałam. :)) Moja starsza siostra, na pozór niewinna przez lata mnie hartowała haha... nic już nie jest mi w stanie umknąć. :D
Jak czytam ,że "nic ,nigdy " to mi się czujność włącza :-))
Trochę już żyję ,trochę przeżyłam ale jedno co wiem na pewno ,że zawsze mnie coś jeszcze może zaskoczyć ,ludzie są tak różnorodni .
Fałszywa "łagodność " to chyba sposób życia pewnych osób i jak daje im zysk to dalej jest stosowany :-)
każdy z nich ma inną taktykę i ciężko wyczuć od razu drugiego człowieka...Częstochowa długo dopóki nie nadeptniesz mi na odcisk lub gdy się sprzeciwiał....dopiero wtedy często wyprowadzają swoje wojska z ukrycia a raczej walczą z partyzanta, bo nadal udają miłych i łagodnych ale już knuja jak Ci zycie uprzykrzyc lub zrobić z Ciebie winną wszystkiego. Też uważam że to nie takie proste rozpoznać dwulicowca.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Zenobia45
keloimi
Wiernaa

To wyobraź sobie, że ja się z takim strumykiem chowałam. :)) Moja starsza siostra, na pozór niewinna przez lata mnie hartowała haha... nic już nie jest mi w stanie umknąć. :D
Jak czytam ,że "nic ,nigdy " to mi się czujność włącza :-))
Trochę już żyję ,trochę przeżyłam ale jedno co wiem na pewno ,że zawsze mnie coś jeszcze może zaskoczyć ,ludzie są tak różnorodni .
Fałszywa "łagodność " to chyba sposób życia pewnych osób i jak daje im zysk to dalej jest stosowany :-)
Paraktyczna Keli jak zawsze ma rację. Ludzie są nieprzewidywalni;))
Ale psychopata i socjopata już jest przewidywalny. Działa zwykle w utartym schemacie.
tak, ale najpierw trzeba go rozpoznać. Później już wiesz na co go stać i czym może Ci zaszkodzić. Niekiedy widać to juz po jego relacjach z innymi, po sposibie zachowania, mowienia o sobie i innych, sposobie rozmowy, niekiedy nie chcesz wyjsc na jakas przewrażliwiona, nieufną i przymykasz oko a tez nie zawsze masz taka sposobność obserwacji i przekonujesz się dopiero na własnej skórze.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Zenobia45
keloimi
Zenobia45




Nie ma innej drogi aby poznać człowieka. Najpierw trzeba zaufać i uwierzyć.
Dlatego też zawsze jakiś "błąd " się zdarzyć może w ocenie drugiego człowieka :-)
W zasadzie chodzi tylko o to jak jesteśmy przygotowani do takiego "błędu"
Silna i stabilna jednostka spokojnie to przełknie i jeszcze na tym skorzysta;)))

Skorzysta?
Mow do końca....ile mogę się pytać? :D

Nie wiem czy skorzysta bo takie rzeczy z jednej strony ucza czegos, można machnac ręka i iść dalej, z wiekiem coraz latwiej to przychodzi, ale z drugiej strony - robimy sie coraz bardziej podejrzliwi czy czujni juz na samym początku, jak jakieś dzikie zwierzę w lesie.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): Kajetana -

Kajetana
keloimi
Wiernaa

To wyobraź sobie, że ja się z takim strumykiem chowałam. :)) Moja starsza siostra, na pozór niewinna przez lata mnie hartowała haha... nic już nie jest mi w stanie umknąć. :D
Jak czytam ,że "nic ,nigdy " to mi się czujność włącza :-))
Trochę już żyję ,trochę przeżyłam ale jedno co wiem na pewno ,że zawsze mnie coś jeszcze może zaskoczyć ,ludzie są tak różnorodni .
Fałszywa "łagodność " to chyba sposób życia pewnych osób i jak daje im zysk to dalej jest stosowany :-)
każdy z nich ma inną taktykę i ciężko wyczuć od razu drugiego człowieka...Częstochowa długo dopóki nie nadeptniesz mi na odcisk lub gdy się sprzeciwiał....dopiero wtedy często wyprowadzają swoje wojska z ukrycia a raczej walczą z partyzanta, bo nadal udają miłych i łagodnych ale już knuja jak Ci zycie uprzykrzyc lub zrobić z Ciebie winną wszystkiego. Też uważam że to nie takie proste rozpoznać dwulicowca.
Przepraszam za błędy mam nadzieję że się domyslisz. Telefon mi zmienia wyrazy.

Chodziło mi o to że taki czlowiek często udaje tak długo milego dopóki nie nadepniesz mu na odcisk lub sie nie sprzeciwisz. I chodzi mi oczywiście o nieadekwatnosc tej reakcji.

Re: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?

Napisał(a): egle -

Wiernaa
Bez przesady ze Stalinem nie trzeba mnie porównywać. :D Jeszcze nie zwariowałam, chyba. ;)) Dobrze, że te klaty nie owłosione i wszystko po nich zleci, bo tego czasu jakoś zawsze za mało. Natomiast na ślepotę nic nie można poradzić.
ogolnie lubie porownania, bez zbytecznej personalizacji :), nawet mi do glowy nie przyszlo, by kogokolwiek do Stalina przyrownywac :) pisze tylko, ze brak zaufania czy ograniczone zaufanie tez ma swoje granice.

z ta klata moze prawda? kiedys czytalam, ze kobiety sa bardziej wytrzymale i potrafia wiecej uniesc i w momencie zagrozenia zachowuja instynkt, ktory pozwala im przetrwac.

natura nas podobniez tak stworzyla :)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Kobiety - szemrzące strumyczki, dziurki nie zrobią a krew wypiją....co o nich sądzicie?