846
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń26 tys.
  • Odpowiedzi582
  • Ocen na +-57
846 ppt ?

Kocham kochankę, zostałem z żoną (583)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~Michał -

~agnes 80 re michał?A może michalinka?Tutaj wszystko jest możliw i coś mi się wydaje ,że wcale nie jesteś michałkiem za jakiego sie podajesz!Powiem ci coś-gdybyś miał fajną i kochającą żonę,oczywiście gdyby to co pisałeś było prawda,bo jakoś w to nie wierze ,to nidy nie byłbyś w takiej sytuacji!!Bo fantastycznych koiet się nie zdradza.Wiesz kogo się zdradza?Nieatrancyjne maszkarony,po prostu zołzy!! Znam wielu panów którzy prowadzą podwójne zycie i ani jeden nie ma ukochanej i wspaniałej żony,dlatego mają kobiety które oni kochają,tak w każdym razie twierdzą.A ty?To bujda na resorach,nawet przypuszczam ,że tem cały temat to zwyczajna podpucha,bo ja choć mamy 21 wiek czytam w ludziach jak w otwartej księdze i wiem na 100 % że ta cała twoja historia twego moralnego upadku to BUJDA NA RESORACH!!!!tAK JEST NA 100%.ADIOS,ALE NIE UDAŁO CI SIĘ ,MUSISZ WYMYŚLEĆ COŚ INNEGO PRZYJACIELU CZY PSEUOPRZYJACIÓŁKO?
Jednak się nie pomyliłem, jak nic sssss........a!!!

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): Tris -

~gość a pomyślałeś o jej dzieciach i o mężu ? co był winien jej mąż ?
Trochę się wtrącę :) , w większości zgadzam się z Bernardo, a ,,co był winien jej mąż?" mój Drogi gościu, chyba nie doczytałeś lub ominąłeś ten fragment:
magdalenka82 Mój mąż też wszystkiego się dowiedział, bo sama mu powiedziałam. W czwartek przed Jego powrotem próbował mnie zgwałcić
Czy mąż, który naprawdę kocha byłby zdolny do tego by zgwałcić żonę, nawet jeżeli wyrządziła mu krzywdę emocjonalną........., chyba nie, tylko osoba/facet, który nie kocha i jest bezlitosny, jest w stanie zgwałcić bliską osobę i zadać jej przez to ogromny ból zarówno fizyczny jak i psychiczny, więc jej zdrady co do posunięcia jej męża, nie ma co porównywać, bo tego się nawet nie da porównać!!


Droga Magdaleno, miłość swoją drogą, zaś szczęście swoją, nie pozwól by ktoś zmącił Ci to szczęście, fakt, kochałaś tego faceta, on zapewne Ciebie też, ale co on zrobił........, ,,wszedł" do Twojego życia, rozpalił ogień, a potem jak gdyby nigdy nic poszedł sobie, zostawiając ogień, który coraz bardziej się rozprzestrzeniał niosąc za sobą opłakalne skutki dla Twojego życia oraz szczęścia, zmącił Ci wszystko, rozwalił, a teraz zostawił Cię samą i Ty musisz po nim posprzątać, pomimo miłości nie był to facet dla Ciebie, był zwykłym tchórzem, nie wartym miłości drugiej osoby, zapomnij o nim, wiem, że to rudne, ale z czasem wszystko się ,,zagoi" i będzie dobrze :)
A co do męża, jak na samym początku to opisałam, z mężem nic was nie łączy, on Cię w ogóle nie kocha, jesteście w tym związku, bo jesteście, ale nie jesteście szczęśliwi, zwłaszcza Ty, bo wiele się pewnie wycierpiałaś, sądząc po próbie gwałtu, dlatego z mężem bierz czym prędzej rozwód i zacznij żyć na nowo, myślę, że to najlepsze wyjście, zapomnieć o ,,lubym", zapomnieć o mężu i zacząć wszystko od nowa, z ,,czystą kartą", tylko wtedy będziesz miała możliwość bycia szczęśliwą, inaczej nie widzę tej możliwości, bo i z jednej strony jak i z drugiej doznasz cierpienia, czas więc na neutralność, na harmonię, na siebie, także zacznij żyć i nie martw się, życie jeszcze przyniesie Ci wiele dobrego, tylko wpierw musisz sama się postarać, by to życie zmienić :)
Powodzenia :)

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): Eluska -

Tris
~gość a pomyślałeś o jej dzieciach i o mężu ? co był winien jej mąż ?
Trochę się wtrącę :) , w większości zgadzam się z Bernardo, a ,,co był winien jej mąż?" mój Drogi gościu, chyba nie doczytałeś lub ominąłeś ten fragment:
magdalenka82 Mój mąż też wszystkiego się dowiedział, bo sama mu powiedziałam. W czwartek przed Jego powrotem próbował mnie zgwałcić
Czy mąż, który naprawdę kocha byłby zdolny do tego by zgwałcić żonę, nawet jeżeli wyrządziła mu krzywdę emocjonalną........., chyba nie, tylko osoba/facet, który nie kocha i jest bezlitosny, jest w stanie zgwałcić bliską osobę i zadać jej przez to ogromny ból zarówno fizyczny jak i psychiczny, więc jej zdrady co do posunięcia jej męża, nie ma co porównywać, bo tego się nawet nie da porównać!!
Trisu bardzo mądre słowa ,lepiej bym tego nie podsumowła:)))

Droga Magdaleno, miłość swoją drogą, zaś szczęście swoją, nie pozwól by ktoś zmącił Ci to szczęście, fakt, kochałaś tego faceta, on zapewne Ciebie też, ale co on zrobił........, ,,wszedł" do Twojego życia, rozpalił ogień, a potem jak gdyby nigdy nic poszedł sobie, zostawiając ogień, który coraz bardziej się rozprzestrzeniał niosąc za sobą opłakalne skutki dla Twojego życia oraz szczęścia, zmącił Ci wszystko, rozwalił, a teraz zostawił Cię samą i Ty musisz po nim posprzątać, pomimo miłości nie był to facet dla Ciebie, był zwykłym tchórzem, nie wartym miłości drugiej osoby, zapomnij o nim, wiem, że to rudne, ale z czasem wszystko się ,,zagoi" i będzie dobrze :)
A co do męża, jak na samym początku to opisałam, z mężem nic was nie łączy, on Cię w ogóle nie kocha, jesteście w tym związku, bo jesteście, ale nie jesteście szczęśliwi, zwłaszcza Ty, bo wiele się pewnie wycierpiałaś, sądząc po próbie gwałtu, dlatego z mężem bierz czym prędzej rozwód i zacznij żyć na nowo, myślę, że to najlepsze wyjście, zapomnieć o ,,lubym", zapomnieć o mężu i zacząć wszystko od nowa, z ,,czystą kartą", tylko wtedy będziesz miała możliwość bycia szczęśliwą, inaczej nie widzę tej możliwości, bo i z jednej strony jak i z drugiej doznasz cierpienia, czas więc na neutralność, na harmonię, na siebie, także zacznij żyć i nie martw się, życie jeszcze przyniesie Ci wiele dobrego, tylko wpierw musisz sama się postarać, by to życie zmienić :)
Powodzenia :)

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~sokrates67 -

re-michał-Posłuchaj!Ja też nie wiem kim jesteś ale twoje chamstwo bije rekordy!Przed momentem usiadłem przed komputerem i chciałem po prostu przeczytać co się dzieje na świecie i w ten oto sposób trafiłem na twój post.Ręce opadają!Nie znasz kogoś a nazywasz tę osobę suką?A może to jakiś dziadek tak napisał ze zwykłej ciekawości jakie będą reakcje?Mam 47 lat ,od miesiąca jestem dziadkiem uroczego wnuka,rozpiera mnie radość ,że mamy następcę i wierzę,że będzie zodnością nosił nasze nazwisko i nigdy nie będzie takim żulem by kogoś obrażał kogo nie zna.Wiem ,że temat jest inny ale po przeczytaniu takiego beztroskiego posta,człowiek który dopuścił się wiarołomstwa i jeszcze całą winą obarczatę kobietę z którą się tego dopuścił?Piszesz szanowny osobniku ,że to on zawróciła ci w łepetynie??To ile masz lat chłopczyku ,że tak uwoodzą cię rozpustne kobiety?A w ogóle po zastanowieniu dochodzę do wniosku,żeto jakiś ogólny cyrk,coś pod publiczkę?A może jakieś osobiste porachunki?W głowie się nie mieści,idę kąpać Kubusia.Dobrej nocki Michałku , wiem że to nie twoje imię ,a więc poczytaj sobie osóbko rady z sawoir wiwru.Pomyślności i mniej zaciekłości!

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): Tris -

Eluska Trisu bardzo mądre słowa ,lepiej bym tego nie podsumowła:)))
Witaj Elusiu :))))
Dziękuję :)) , dzisiaj się trochę wynudziłam, więc mój mózg nie był jeszcze za wiele ,,używany" :D

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): Tris -

Eluska Trisu bardzo mądre słowa ,lepiej bym tego nie podsumowła:)))
Witaj Elusiu :))))
Dziękuję :)) , dzisiaj się trochę wynudziłam, więc mój mózg nie był jeszcze za wiele ,,używany" :D

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~Eunice -

To teraz ja napiszę ci na pocieszenie -witaj w klubie!Też to przerabiałam!Przeżyłam i nareszcie jestem spokojna i prawie szczęśliwa!A mój kochaś?Nie wiem,bo od siedmiu miesięcy się nie odzywa ,myślę ,że jeszcze żyje,że zazdrosna żona i jeszcze druga go nie otruły!Nie mam zamiaru o nim myśleci niczego nie oczekuję,jedynie pragnęłabym usiąść naprzeciw niego i porozmawiać w cztery czy.Niczego więcej nie oczekuję.Czy mi się to uda ?Nie wiemale taka rozmowa mi się należy!Poza tym niech to będzie nauczką dla innych durnych bab,nie należy słuchać bajań -moja zona mnie nie kocha,jest wredna a ty cudowna ,kocham cie itp ,bzdety to należy tak to skwitować-Masz taką złą żonę?To najpierw się rozejdż a potem zobaczymy 1A nie przygarniać pętaka do serca jak taka matka Teresa Kociej Wólki!Kobieto!Przestań się nad sobą roztkliwiać ,rozejrzyj się wokół!Świat jest piękny,wróciłam z Tunezji ,opalona ,zadowolona i rozrywana ,ale żadnego nie dopuściłam nawet na 5 cm,pozwalałam się jedynie adorować.Szanujmy się kobiety!

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~magdalenka82 -

Moi drodzy. Dziękuję za pocieszenie i za krytykę Dzisiaj już wiem, że nigdy nie spojrzę na żonatego faceta. Zawsze miałam takie zasady. Nie planowałam tego. To naprawdę była miłość od pierwszego wejrzenia, bo nawet wszyscy inni ludzie, którzy z nami wtedy byli, mówili, że jakby zgasło słońce to nasze oczy świeciłyby zamiast jego. Chciałabym wyrzucić go ze swojego serca. Kocham pierwszy raz w życiu tak mocno. Dlatego oddałam całą siebie. Nigdy w życiu nikogo tak nie kochałam. Po Waszych postach pogodziłam się z jego odejściem i powrotem do żony. Tylko sobie tak myslę, że jak ta kobieta może kłaść się do niego do łóżka, jak wiem, że on mnie kocha i myśli o mnie. Jakbym była na jej miejscu, to dałabym mu odejść. Poza tym dzisiaj kolega i ich sąsiad mówił mi, że wczoraj się wyzywali, a ona wysyłała go do mnie. Więc to biedne adoptowane dziecko też cierpi. A przecież dzieci są najważniejsze.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~barney80 -

To przykre i smutne!Dlaczego ludzie pobierają się i wchodza w taki powazny układ jakim jest małżeństwo?Nie wiem!Dlatego takie problemy sa obecnie bardzo powszechne i co tu duzo mówić trudne do rozpatrzenia!Jak poradzić tej zrozpaczonej kobiecie która ma prawo do szczęścia a nie jest?Wiem na pewno,że ten rzekomo kochajacy męzczyzna wcale jej nie kochał,gdyby tak było byliby razem.ale on został z rzekomo niekochaną żoną?To dyskusyjne,ona ,ta żona pewnie mu się dawno znudziła a magdalenka może brdziej go interesowala od niej ,ale czy on ją kochał?Ja uwazam ,że nie!Ludzie jak się kochają to walczą o to by być razem i nikt im tego nie jest w stanie zabronić,a tłumaczenie,że rodzina,dzieci ,wyzsze ideałY,to wymówki!!Nikt i nic nie stoi na przeszkodzie gdy ludzie się kochaja a nie pożadaja,choć i ten powód czasem przeważa.Znam ludzi dzisiaj już mogę powiedzieć starych,on ma 76 lat a ona 70,od 45 lat się kochaja ale kazdy żyje oddzielnie,nie rozwiedli się ze względu na majatek,ale przez te prawie pół wieku stanowią dla mnie wzór miłości i wiernosci!Ona juz jest wdową ale jego żona żyje i cały czas wiedziala ,że mąz kocha inną kobiete!Nigdy nie nazwał jej kochanką,była miłością jego życia.Choć ktos może się tą sytuacja oburzyć to ja ich podziwiam.Stad wiem ,że miłość istnieje w realu a nie tylko w filmach!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • jak sprawdzic czy kochanek mnie kocha
  • jestem onaty ale kocham swoj kochank forum
  • dlaczego on nie mieszka z kochank
  • mam drug on ale tskni za pierwsz
  • kochanka zostaje on
  • kocha byego ma ktry mieszka z kochank
  • kocham kochanke
  • kocham zone ale mam kochanke
  • kochanek powiedzia e mnie kocha
  • dlaczego zostaje z on
  • Maz wybral mnie ale wiem ze kocha kochanke
  • uwielbiam si kocha z moj on forum
  • mowi ze mnie kocha ale ma zone
  • nie kocha ony
  • czy kochankowie kochaja swoje kochanki
Do góry strony: Kocham kochankę, zostałem z żoną