846
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń26 tys.
  • Odpowiedzi582
  • Ocen na +-57
846 ppt ?

Kocham kochankę, zostałem z żoną (583)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~gość -

~LADYDI
~Justyna
~onakochana
gość Ma odwagę bo wbrew schematom i społecznym oczekiwaniom,ze jak cos przysięgał 10-20-30 lat temu ,dąży do tego by byc szczęśliwym ,a nie poddaje sie i zostaje w marazmie przez lata,u boku kogos kogo nie kocha i przez kogo nie jest kochanym.
On przede wszystkim jest SOBĄ!!!!!potrafi być dżentelmenem a nie kundlem który gdy światło dzienne ujrzało jego tzw.niecne czyny ucieka z podkulonym ogonem.On ma podniesione czoło i jest MEŻCZYZNĄ NA POZIOMIE.moje uznanie.
Jeżeli coś kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do ciebie,jest twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że od początku twoje nie było.
Salomon
Cóż, z Salomonem się nie dyskutuje.
Nie używaj słów, których nie rozumiesz, bo narażasz się na śmieszność. Nie zazdroszczę ci tego "dżentelmena na poziomie". Myślę, że jeszcze będziesz miała okazję przekonać się o jego "odwadze", jak ciebie kopnie w d...
CZY TY CZYTASZ ZE ZROZUMIENIEM?Przecież tu piszą o pewnym mężxzyżnie który mimo tego .że jest na poważnym stanowisku nie bał się jawnie oświadczyć -jestem po uszy zakochany i wiążę moje osobiste życie z kobietą która kocham.czy nie rozumiesz tego co napisali?Gdzie tu jakaś kobieta którą ma ten ktoś rzekomo kopnąć w tyłek?Ta która to napisała jest pełna podziwu dla klasy tego pana i nie ma to żadnego z nią związku .A tak na marginesie -jaką to szkółkę się skończyło?Czy parafialną?

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~maksi -

To temat bardzo obszerny i kontrowersyjny.W jaki sposób mamy wpływ by być czy nie być ta trzecią osobą w związku?Nie mamy wpływu pomijając takie sytuacje gdy ktoś ma na celu zwykłe zabawienie się.Jeżeli w grę wchodzi uczucie -to nie ma na to rady.Niejedna osoba na początku próbuje z tym walczyć ,wie ,że nie ma to sensu ale-MIŁOŚĆ JEST JAK NARKOTYK.Nie mam na myśli pisząc słowo MIŁOŚĆ zwykłego pożądania.Wtedy to nie miłość a zauroczenie.Mnie też coś takiego dawno temu dopadło i przysporzyło mi wiele troski i problemów.Trwało to długo i wiem ,że nie mogło być inaczej.MUSIELIŚMY SIĘ POZNAĆ I POKOCHAC.Na przekór wszystkim.Ale takim sytuacją towarzyszy zawsze WIELKIE CIERPIENIE.TO TRZEBA PRZEŻYĆ.Trwa wiele czasu by ta trauma uległa degradacji.Wiem -bo to już za mną. ALE NAPRAWDĘ NIE MIAŁAM NA TEN BIEG WYDARZEŃ ŻADNEGO WPŁYWU.Po tylu latach -wspominam tego którego kochałam z SENTYMENTEM I WIEM ,ŻE ON TAKŻE.Ale żyjemy własnym życiem i tyle.Na koniec-lepiej nie kochać gdy nie ma gwarancji na wspólne życie.Tylko na to już nie ma się recepty.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): gość -

Maksi rozumiem Cie doskonale ale zaraz odezwa sie głosy zewsząd,ktore beda Cie oceniać,krytykować i linczować .Zadna z tych swiatojebliwych porzuconych żon nie patrzy przez Twoj pryzmat.Zawsze w tej drugiej znajda winna,a nie w swoich zdradzaczach.Gdyby,któraś z nich zakochała sie i była po drugiej stronie wtedy dopiero moze przejrzalaby na oczy.Wiecej wyrozumiałości,konstruktywnej krytyki,prawdziwej oceny sytuacji drogie Panie!

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): graczykowa -

Ja bym nie zniosła takiego napięcia i życia w kłamstwie mimo wszystko. Polecam terapię u psychologa. Lepiej żyć w zgodzie ze sobą i z tą osobą, którą się pragnie i kocha. Może terapia wykaże, czego tak naprawdę Ci w życiu brak? Ja przechodziłam spotkania w poradni [url=http://psycholog-ms.pl/poradnia/] we Wrocławiu to polecam z całego serca.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~gosc -

Może tak jak byś z diabłem nie tańczyła to było by inaczej a tak siedzi i wali za oknem czyli musiałaś wywoływac go jak to to on da ci popalic zabierze wszystko tobie jak niszczyłaś kogoś da ci masę chorób a jak wywoływałaś ukarze cie tak ze ;posikasz się oj zaboli cie a pisac odechce ci się na długo najpierw zrób z sobą porządek a nie diabły wywoływac i duchy czarne potwierdzają to da ci takiego łupnia ze popamiętasz co to diabeł a może tak ci będzie walił że ściany mało nie powali a umie to i to bardzo dobrze wszystkie duchy potwierdzają to i dobrze ci ty stary kapciu na zawsze.....................wybrany dostaniesz od niego to na co zasługujesz już dawno szkoda ze nie widzisz jak się cieszy da ci tak w d... ze odechce ci się pewnie widzisz toś już ślepa a na rewanż nie licz zniszczy całkowicie ciebie wiesz dlaczego każda magia obraca się do tego co ja robi nie masz szans w tym starciu i dobrze ci tak uważałeś się za boga da ci boga ze popamiętasz kim jest diabeł na zawsze ,duch potwierdziły wszystkie wiec masz bal nad bale.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~gość 45 -

gość Maksi rozumiem Cie doskonale ale zaraz odezwa sie głosy zewsząd,ktore beda Cie oceniać,krytykować i linczować .Zadna z tych swiatojebliwych porzuconych żon nie patrzy przez Twoj pryzmat.Zawsze w tej drugiej znajda winna,a nie w swoich zdradzaczach.Gdyby,któraś z nich zakochała sie i była po drugiej stronie wtedy dopiero moze przejrzalaby na oczy.Wiecej wyrozumiałości,konstruktywnej krytyki,prawdziwej oceny sytuacji drogie Panie!
Sama jesteś świętojebliwa i porzucona przez żonatego sfrustrowana baba dlatego wiecznie czepisz się tych żon, w żonach szukasz winy a nie w zdradzaczach. Żony kochają swoich mężów i nie mają zamiaru się szmacić tak jak ty.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~mea -

~gość 45
gość Maksi rozumiem Cie doskonale ale zaraz odezwa sie głosy zewsząd,ktore beda Cie oceniać,krytykować i linczować .Zadna z tych swiatojebliwych porzuconych żon nie patrzy przez Twoj pryzmat.Zawsze w tej drugiej znajda winna,a nie w swoich zdradzaczach.Gdyby,któraś z nich zakochała sie i była po drugiej stronie wtedy dopiero moze przejrzalaby na oczy.Wiecej wyrozumiałości,konstruktywnej krytyki,prawdziwej oceny sytuacji drogie Panie!
Sama jesteś świętojebliwa i porzucona przez żonatego sfrustrowana baba dlatego wiecznie czepisz się tych żon, w żonach szukasz winy a nie w zdradzaczach. Żony kochają swoich mężów i nie mają zamiaru się szmacić tak jak ty.
te świętojebliwe są najgorsze, czepiają się żonatych i nie patrzą na cierpienia rodzin. mało tego, jeszcze napawają się ich bólem, na stos z takimi

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~notoniechtam -

No to ja byłam jak to inni nieładnie nazywaja kochanka!!!Ale guzik prawda!!Nie byłam żadna kochanką a -UWIELBIANĄ I KOCHANA PONAD MIARE KOBIETĄ!!!On teracił głowę przy mnie i NAPRAWDĘ MNIE LAVUSIAŁ!!!A do tego NIE MAM WYRZUTÓW SUMIENIA---BO BYLISMY NIEWYOBRAŻALNIE SZCĘSLIWI I TAK JUŻ ZOSTANIE NA ZAWSZE.DPALEJ KOCHAMY SIĘ I MAMY CO WSPOMINAĆ.Teraz te wszytskie świętojebliwe SZLAG TRAFI!!! NA ZDAR!!!!

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~Iwona -

~notoniechtam No to ja byłam jak to inni nieładnie nazywaja kochanka!!!Ale guzik prawda!!Nie byłam żadna kochanką a -UWIELBIANĄ I KOCHANA PONAD MIARE KOBIETĄ!!!On teracił głowę przy mnie i NAPRAWDĘ MNIE LAVUSIAŁ!!!A do tego NIE MAM WYRZUTÓW SUMIENIA---BO BYLISMY NIEWYOBRAŻALNIE SZCĘSLIWI I TAK JUŻ ZOSTANIE NA ZAWSZE.DPALEJ KOCHAMY SIĘ I MAMY CO WSPOMINAĆ.Teraz te wszytskie świętojebliwe SZLAG TRAFI!!! NA ZDAR!!!!
Nie pochlebiaj sobie. Taka agresja, nawet słowna, jak twoja, jest objawem bezsilności. Coś cię dręczy i próbujesz rozładować swoje frustracje. Nie jesteś szczęśliwa, choć próbujesz wszystkich o tym przekonać. Kochanek wrócił do żony? Tak się dzieje w 90 % przypadków. Nie jesteś wyjątkowa. Oni potrafią wykorzystywać kobiety, a gdy związek pozamałżeński staje się zbyt kłopotliwy, po prostu odchodzą, do żony lub innej kochanki. Większość z nich ucieka od problemów. My kobiety jesteśmy jednak bardzo naiwne. Tęsknimy za wielką miłością i zbyt ufamy i w ten sposób pakujemy się w kłopoty. Życzę ci, żebyś znalazła uczciwego, WOLNEGO mężczyznę.

Re: Kocham kochankę, zostałem z żoną

Napisał(a): ~notoniechtam -

~Iwona
~notoniechtam No to ja byłam jak to inni nieładnie nazywaja kochanka!!!Ale guzik prawda!!Nie byłam żadna kochanką a -UWIELBIANĄ I KOCHANA PONAD MIARE KOBIETĄ!!!On teracił głowę przy mnie i NAPRAWDĘ MNIE LAVUSIAŁ!!!A do tego NIE MAM WYRZUTÓW SUMIENIA---BO BYLISMY NIEWYOBRAŻALNIE SZCĘSLIWI I TAK JUŻ ZOSTANIE NA ZAWSZE.DPALEJ KOCHAMY SIĘ I MAMY CO WSPOMINAĆ.Teraz te wszytskie świętojebliwe SZLAG TRAFI!!! NA ZDAR!!!!
Nie pochlebiaj sobie. Taka agresja, nawet słowna, jak twoja, jest objawem bezsilności. Coś cię dręczy i próbujesz rozładować swoje frustracje. Nie jesteś szczęśliwa, choć próbujesz wszystkich o tym przekonać. Kochanek wrócił do żony? Tak się dzieje w 90 % przypadków. Nie jesteś wyjątkowa. Oni potrafią wykorzystywać kobiety, a gdy związek pozamałżeński staje się zbyt kłopotliwy, po prostu odchodzą, do żony lub innej kochanki. Większość z nich ucieka od problemów. My kobiety jesteśmy jednak bardzo naiwne. Tęsknimy za wielką miłością i zbyt ufamy i w ten sposób pakujemy się w kłopoty. Życzę ci, żebyś znalazła uczciwego, WOLNEGO mężczyznę.
Droga iwonko(nie wiem czy to twoje imię?)Otóż ja nie jestem agresywna a najwyżej nie znoszę hipokryzji tu na tym forum.co do mnie -naprawdę pzreżyłam największą i najpiękniejszą miłość mego zycia.To nie buło jakieś zauroczenie i lekkomyślne postępowanie ale nie będę tu niczego prostować.A ,że zyczysz mi wolnego i uczciwego pana?mam takiego od 46 lat!!!!Niestety czasem zycie płata nam figle i dostajemy takie a nie inne podarunki.W każdym razie -JA JESTEM SZCZĘŚLIWA ,ŻE COŚ TAKIEGO MOGŁAM PRZEŻYĆ I MAM CO WSPOMINAĆ!!POZDROWKA!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • jak sprawdzic czy kochanek mnie kocha
  • jestem onaty ale kocham swoj kochank forum
  • dlaczego on nie mieszka z kochank
  • mam drug on ale tskni za pierwsz
  • kochanka zostaje on
  • kocha byego ma ktry mieszka z kochank
  • kocham kochanke
  • kocham zone ale mam kochanke
  • kochanek powiedzia e mnie kocha
  • dlaczego zostaje z on
  • Maz wybral mnie ale wiem ze kocha kochanke
  • uwielbiam si kocha z moj on forum
  • mowi ze mnie kocha ale ma zone
  • nie kocha ony
  • czy kochankowie kochaja swoje kochanki
Do góry strony: Kocham kochankę, zostałem z żoną