Reklama

kochamy MOPS w Łodzi (13)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 422

Re: kochamy MOPS w Łodzi

Napisał(a): Gość -

Sposób wyliczenia zasiłków i co wlicza się w dochód ściśle określa Ustawa o pomocy społecznej i pracownik socjalny nie ma tu nic do gadania. To odgórne wytyczne. Dotacje daje budżet Państwa, więc proszę się nie martwić, pracownik socjalny nie żyje z Pana pieniędzy. Zaczyna pracę od najniższej krajowej. Zanim coś się skrytykuje proszę pogłębić temat

INTERIA.PL

Re: kochamy MOPS w Łodzi

Napisał(a): Gość -

Gość Szczera prawda! Gnoje żyją z naszych pieniędzy i to dobrze żyją! Bezmózgowcy! Złodzieje, którzy jakby mogli, to okradli by nawet nieboszczyków! Nienażarte rekiny! Jak takie bydło zostało powołane do pomocy społecznej?! Że też nikt z polityków nie weźmie się za tych darmozjadów, wypasionych wieprzów i nieugiętych w żerowaniu na najbiedniejszych! Jedna jest prawda! W DWUDZIESTYM PIERWSZYM WIEKU W POLSCE LUDZIE ZDYCHAJĄ Z GŁODU Z WINY MOPSU!

Hehehe :-D Uśmiałam się!!!!!
Z jakich "naszych pieniędzy"?????? Może twoich nierobie??? Jakie ty pieniądze w życiu odprowadziłeś do skarbu państwa???? Skoro tak "dobrze" znasz MOPS to śmiem przypuszczać, że w życiu pracą się raczej nie skalałeś hehehe
A tak na marginesie to właśnie pracownicy socjalni stanowią m.in. grupę zawodową, która pracuje na zasiłki dla takich nierobów jak ty!

Re: kochamy MOPS w Łodzi

Napisał(a): Gość -

Mam 51 lat , pracę podjęłam zaraz po ukończeniu szkoły, tak więc przepracowałam 31 lat. Sama wychowałam dwoje dzieci, z tym że młodsza jest jeszcze nieletnia. Tak się złożyło w moim życiu że zachorowałam i w tej chwili nie jestem zdolna do podjęcia pracy. Mój miesięczny dochód to 540zł. na dwie osoby. Udałam się do M.O.P.S. i rzeczywiście mogę się wypowiedzieć na temat traktowania osób takich jak Ja. Otóż dla mnie i dziecka zaproponowano 200zł. na miesiąc, po skrupulatnym przeprowadzeniu wywiadu. Podobno regulują to przepisy, tylko, że pracownik socialny nie był mi przychylny. Usłyszałam, że w ubiegłym roku na dożywianie dawali po 120zł. na osobę a w tym po 60zł. na osobę. Oprócz tego musiałam złożyć mnóstwo dokumentów i tłumaczyć się z tego dlaczego jestem chora. Nie trzeba być wieloletnim petentem M.O.P.S.-u żeby poznać niechęć do normalnych ludzi. Mając 25 lat uległam bardzo poważnemu wypadkowi, ZUS dał mi rentę, po roku sama z własnej woli z niej zrezygnowałam. Nie chciałam być nierobem i darmozjadem. Teraz kiedy potrzebuję pomocy od tej jednostki mnie z dzieckiem się odmawia, natomiast, rzeczywiście pijakom przyznają dużo więcej kasy, widziałam bo raz poszłam do kasy odebrać pieniądze, żule w dodatku śmierdzący alkoholem dostawali więcej na jedną osobę, niż Ja z dzieckiem.
Proszę zatem nie wrzucać wszystkich do jednego wora i nie ubliżać ludziom, którzy uczciwie płacili i wysokie podatki i jeszcze większe składki do ZUS-u.
Pozdrawiam

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: kochamy MOPS w Łodzi