1 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń83 tys.
  • Odpowiedzi488
  • Ocen na +0
1 tys. ppt ?

Kochanka kim jestem dla mężczyzny ? (489)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?

Napisał(a): gość -

Byłam kochanką przez 2 lata. Nigdy nie sądziłam, że sie w coś takiego wpakuję. To się stało nawet nie wiem kiedy. Był moim kolegą z pracy starszy o 25 lat. Z czseem zaczeliśmy zartować, flirtować i po pewnej imprezie kiedyś pocałował mnie. Stało się. Zakochałam się, po prostu mnie sobą oczarował. Wiedział jak to zrobić, miał duże doświadczenie u kobiet, a ja nikogo nigdy jeszcze nie miałam i było to coś nowego. Ciekawość mnie pchneła w jego ramiona. Wiedziałam, że ni moge na nic liczyć, bo wiedziałam, ze ma żonę i dzieci, nie chciałam nikogo krzywdzić, ale byłam zauroczona i po prostu nie mogłam nad sobą zapanować. Czułam do niego wielką namietność, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Zaczął do mnie pisać i tak się to wszystko potoczyło. Spotykaliśmy się, zeby po prostu sie przytulić pocałować, popieścić. Seks dopiero uprawialiśmy po pół roku spotykania się, ponieważ po prostu bałam się tego i nie mogłam się przełamać. Na początku było fajnie- euforia, zakochanie, motyle w brzuchu, świadomosć, ze ktoś o mnie myśli. Z czasem niestety zaczeły się nieprzyjemne emocje takie jak zazdrość- przeszkadzało mi to że spędza czas z żoną- święta, weekendy byłam sama. Po prostu zaczełam sie zadreczać. Przyszły tez wyrzuty sumienia i zazdrość wobec innych ludzi którzy są szczęsliwi i nikomu nie robią krzywdy a ja jestem uwikłana w związku i moje życie stoi w miejscu zamiast się rozwijać. Nie potrafiłam się z tego wyplątać, uzalezniłam się od niego. Mimo płaczu, cierpienia, łez, bezradności nadal w tym tkwiłam. To było silniejsze ode mnie. Uwierzcie mi to nie jest takie proste ze strony kochanki, jeszcze jak sie jest bardzo samotnym i ma się słabą psychikę. Nie potrafiłam go zostawić. Wszytko było podporządkowane pod niego- byłam skłonna odwołać każdą sprawę jak chciał sie ze mną zobaczyć. Nikomu nie życzę takiego uzależnienia i tkwienia w takim niezdrowym związku. Teraz dobrze wiem dlaczego z nim byłam. Poszukiwałam kogos kto zastapi mi ojca, bo w dzieciństwie moj tata był zawsze oziębły, nie otrzymałam od niego żadnej miłości, pił i zafundował całej rodzinie dużo cierpienia. Dlatego ja szukałam kogoś kto mi go zastąpi, kto bedzie niedostępny dla mnie i kogo będe musiała zdobywać i żebrać o każde uczucie. Dlatego też nie rozumiałam jakie to krzywdzące dla jego rodziny, bo sama nie miałam kochającej się familii i być moze nie umiałam zrozumieć jakie to krzywdzące to co robiłam. To jest bardzo smutne i wręcz okropne. Ciagnełabym to nadal, jednak on nagle zmarł. Jest to straszne ale z drugiej strony może tak musiało się zdarzyć bym w końcu zaczeła żyć własnym życiem. To okropny ból, dla wszystkich ale nikt i nic na to już nie może poradzić. A jeśli chodzi o kochanki, to ja napewno nie byłam typem wyrachowanej suki, która chciała komuś rozwalić rodzinę, bo niegd tego nie chciałam, tylko po prostu byłam psychicznie rozwalona.Moje zachowanie wynikało z mojego dzieciństwa, sytuacji w domu i z tego że jestem bardzo niedowartościowaną osobą i brakuje mi wiary w siebie. A ten związek jest dla mnie wielką nauczką na całe życie. już więcej nie dotkne tego co nie należy do mnie i już więcej nie dam się ponieść żadnym emocjom. A osobom które sa w takich związkach radzę jak najszybciej sie z tego wyplątać, puki jeszcze macie na to siłę, bo jest to zwiazek bez przyszłości i przede wszystkim krzywdzi, niszczy psychicznie, wysysa siłę i chęć do zycia oraz wiarę w siebie. Już pare razy miałam depresję przez to i problemy zdrowotne, ale mimo to cierpiałam nadal. Uzależniłam się od tego cierpienia, byłam przyzwyczajona w dzieciństwie do ciągłego odtrącania i dostawania ciosów, więc w zwiazku dostawałam to samo i jeszcze bardziej cierpiałam . Teraz już wiem że nie tak powiniem wygladać związek, i nie na takich wartościach powinien być oparty. Gdyby nie wypadek losowy to tkwiłabym w tym nadal i nie wiem do czego by mogło to doprowadzić, ale na pewno do niczego dobrego. pamiętajcie- Zawsze jest dobry moment żeby zaczać wszystko od nowa.

Re: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?

Napisał(a): gość -

Taki związek tylko niszczy... niszczy wszystko na swojej drodze ... niszczy tkwiące w Tobie Kochanko szczęście , milość i uśmiech dnia codziennego. Niszczy tak samo Twoje poczucie bezpieczeństwa jak i jego żony , jego dzieci.
Zadziwiające jest tylko dlaczego tak wielu draniom to uchodzi "na sucho".
Sama jestem kobieta. Przez wiele przeszlam.

Tylko krotie przeslanie : nie tykajcie zajetego cokolwiek by robil i jak kolwiek by was adorowal. To zawsze ciagnie za soba armagedon.

Re: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?

Napisał(a): gość -

O matko jedyna!!! Czy Wy sie tu wszystkie Kobietki słyszycie ?? Ktoś zadał pytanie , a nie oczekiwał linczu publicznego. Powiem wam jak ja na to patrzę mam 6 braci i tylko jeden przez 27 lat pozostał wierny zonie i według mnie to on miał szczęście spotkać kobietę zycia . Wszystkie krzyczycie ze kochanki rujnują szczęście małżeńskie . O jakim szczęściu Wy mówicie jeśli facet angażuje sie w pozamałżeński związek to żadne szczęście nie istniało . Istniało przyzwyczajenie spokój i stabilizacja i to niszczy ewentualna kochanka. Kiedy miałam 30 lat zachowywałam sie dokładnie tak jak Wy trzymałam tego mojego ślubnego prawie za nogę zeby do tej dziw... Nie odszedł ( bo tak o tej dziewczynie myślałam) i tak przez rok!!!! I nic i odszedł , nie mieliśmy dzieci a do mnie juz nic nie czół. Był żal pretensje a po latach wdzięczność za to ze uwolnił mnie od tego SZczescia !!!! Do dzis dziekuje mu ze miał jaja i odszedł ! Dzięki niemi po 10 latach spotkałam Igora moja miłość Zycia i dam wam dobra radę przestańcie linczować sie nawzajem. Jak wiesz ze ma kochankę puść ta jego nogę bo prawdopodobnie to ja kocha , a Ty szukaj faceta który Ciebie bedzie kurczowo trzymał w ramionach. Jak facet trafi na kobietę zycia to na naga heidi Klum nawet nie spojrzy. A kochanka czasem moze byc zabawka czasem chwilowa odskocznia a czasem miłością. Takie jest Moje zdanie.

Re: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?

Napisał(a): gość -

Poczytaj dobrze MARZENKO co piszesz bo taka głupota wali z ciebie że szok co on ci dał nic przyjdzie do ciebie na chwile i idzie do zony bo mu tam dobrze zastanów się nad sobą boś głupia jak but co ci daje miejsce kochanki zastąpi cię po czasie inną jak ma takie ciągoty to 1 przechodzi w 2 zastanów się nad sobą bo zona nigdy nie będziesz ale tylko kochanka co to spija resztki po zonie ..................nie zapominaj tego bo odwaliło ci na tle netu......wiedzma/wiedzmin/ono

Re: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?

Napisał(a): gość -

Mój ojciec jest takim zdrajcą. Lubisz to? Ja jako dziecko nie. I nie chodzi o wiek. Zapewniam ze mam więcej niż 18 lat a i tak cierpię. Nienawidzę Was i często wyobrażam sobie jak udezam głową takiej dziuni i kamień i ona ginie na miejscu. Następnie oczywiście mój tatuś. Mam młodszą siostrę, jakim prawem skazujecie-zdrajcy, nas-niczemu winne dzieci na cierpienie, na depresje na utratę ideałów. Karma to zołza. Obyscie wszyscy to poczuli. Nie pozdrawiam
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • kim sa kochanki
  • jestem kochank
  • kochanek forum
  • jestem kochanką
  • Czy jestem kochanka
  • jestem kochanka
  • jestem tylko kochanką
  • jak wydac kochanke zonie
  • forum kochanek
  • miałem kochankę
  • jak rozmawiac z mezem o kochance
  • żonatym mężczyżnie ale on kocha żonę .więc po co się spotykamy ?
  • seksoholik a kochanki
  • forum o kochankach
  • jak sprawic by kochanek nie zapomnial tej nocy? forum
Do góry strony: Kochanka kim jestem dla mężczyzny ?