Reklama

Krzyż pański z krzyżem... (15)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 182

Krzyż pański z krzyżem...

Napisał(a): Redemptor -

Politycznie poprawne media podają, że konstytucjonaliści, którym marszałek sejmu zleciła sporządzenie ekspertyz w sprawie zasadności wniosku o spowodowanie usunięcia przez tegoż marszałka krzyża z sali posiedzeń Sejmu, wypowiedzieli się jak jeden mąż przeciw wnioskowi.

Jako że opinia publiczna mogła odnieść mylne wrażenie, iż wszyscy polscy konstytucjonaliści sprzysięgli się bronić dwóch skrzyżowanych pod kątem prostym desek, spieszę przypomnieć, że wielu, naprawdę wielu konstytucjonalistów głosi pogląd najzupełniej odmienny. Ja - jako jeden z nich - również, czemu daję wyraz w 10 punktach:

1. Cztery opinie sporządziło pięciu autorów, z których tylko trzech (przeto 60 proc.) reprezentuje naukę prawa konstytucyjnego, pozostali zaś - po jednym - teorię państwa i prawa oraz tzw. prawo wyznaniowe, na siłę kreowane na autonomiczną gałąź („podgałąź"?) prawa, podczas gdy jest jedynie częścią prawa administracyjnego, wcale nie ważniejszą niż np. prawo budowlane. Jedną z opinii sporządzili aż dwaj autorzy reprezentujący KUL; już sam ów fakt odbiera tej ekspertyzie choćby pozory obiektywizmu, czemu sprzyja i to, że jej współautorem jest katolicki ksiądz, skądinąd specjalizujący się w prawie... ubezpieczeń społecznych.

2. Autorzy opinii solidarnie głoszą tezę, że krzyż jest nie tylko symbolem religijnym, lecz również kulturowym, czego w żadnym razie nie sposób udowodnić; skoro jednak sięgają po ten pozaprawny argument, to należy zadać pytanie, dlaczego o wydanie ekspertyz poproszono wyłącznie prawników (i to właśnie tych), a nie akurat kompetentnych w tej kwestii kulturoznawców.

3. Krzyż w żadnym wypadku nie jest symbolem polskiej tożsamości narodowej, i to nie tylko dlatego, że nie jest obecny w godle, barwach czy hymnie RP, ale przede wszystkim dlatego, że chrześcijaństwo nie jest rodzimą polską religią, lecz zostało zaprowadzone jako akt polityczny i po to, by siłą unicestwić i wykorzenić prawdziwie, rdzennie polskie wierzenia prasłowiańskie, skądinąd odradzające się intensywnie ostatnimi laty.

4. Krzyż nie jest też symbolem wszystkich chrześcijan (warto wspomnieć nieposługujących się tym znakiem świadków Jehowy czy stroniących od jego adoracji adwentystów), niektórzy zaś (jak prawosławni) używają krzyża innego niż łaciński.

5. Krzyż budzi ponadto w społeczeństwie polskim negatywne konotacje, co jest jak najbardziejzrozumiałe, jeśli przypomnisię, że był on symbolem tak zbrodniczych instytucji i przedsięwzięć jak zakon nomen omen krzyżacki, krucjaty, inkwizycja, Gott mit Uns Wehrmachtu, Kriegsmarine czy Luftwaffe.

6. Neutralność światopoglądowa państwa oznacza m.in. to, że we wszystkich budynkach zajmowanych przez organy władzy i administracji publicznej (w tym Sejm, Senat, prezydenta, prezesa Rady Ministrów i ich kancelarie, sądy, trybunały, prokuratury, organy administracji rządowej i samorządowej) oraz w innych obiektach użyteczności publicznej (szpitale i inne placówki służby zdrowia, przedszkola, szkoły, wyższe uczelnie, placówki kultury) nie mogą być eksponowane symbole jakichkolwiek religii, wyznań i światopoglądów. Można by interpretować ten imperatyw w inny sposób - poprzez wywieszanie symboli wszystkich światopoglądów, religii i wyznań - wówczas jednak obok krzyża łacińskiego należałoby powiesić krzyż prawosławny, różę Lutra, gwiazdę Dawida, koło Dharmy, półksiężyc i całą masę innych znaków, co jest nie tylko niewykonalne technicznie, ale i absurdalne; trudno byłoby bowiem zapobiec w tym przypadku eksponowaniu np. swastyki będącej skądinąd równoramiennym krzyżem o ramionach zagiętych pod kątem prostym.

7. Nie ma wątpliwości, że obecność krzyża na sali sejmowej narusza - poza innymi – konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i stanowi jaskrawy wyraz dyskryminacji niekatolików, niechrześcijan i osób bezwyznaniowych, przez co może wywierać destrukcyjny wpływ na stan zdrowia psychicznego (a przez to i fizycznego) osób przebywających długotrwale na tej sali. Skoro zaś są to głównie posłowie, odbija się to w negatywny spos

INTERIA.PL

Re: Krzyż pański z krzyżem...

Napisał(a): jechowa52 -

Redemptor Politycznie poprawne media podają, że konstytucjonaliści, którym marszałek sejmu zleciła sporządzenie ekspertyz w sprawie zasadności wniosku o spowodowanie usunięcia przez tegoż marszałka krzyża z sali posiedzeń Sejmu, wypowiedzieli się jak jeden mąż przeciw wnioskowi.

Jako że opinia publiczna mogła odnieść mylne wrażenie, iż wszyscy polscy konstytucjonaliści sprzysięgli się bronić dwóch skrzyżowanych pod kątem prostym desek, spieszę przypomnieć, że wielu, naprawdę wielu konstytucjonalistów głosi pogląd najzupełniej odmienny. Ja - jako jeden z nich - również, czemu daję wyraz w 10 punktach:

1. Cztery opinie sporządziło pięciu autorów, z których tylko trzech (przeto 60 proc.) reprezentuje naukę prawa konstytucyjnego, pozostali zaś - po jednym - teorię państwa i prawa oraz tzw. prawo wyznaniowe, na siłę kreowane na autonomiczną gałąź („podgałąź"?) prawa, podczas gdy jest jedynie częścią prawa administracyjnego, wcale nie ważniejszą niż np. prawo budowlane. Jedną z opinii sporządzili aż dwaj autorzy reprezentujący KUL; już sam ów fakt odbiera tej ekspertyzie choćby pozory obiektywizmu, czemu sprzyja i to, że jej współautorem jest katolicki ksiądz, skądinąd specjalizujący się w prawie... ubezpieczeń społecznych.

2. Autorzy opinii solidarnie głoszą tezę, że krzyż jest nie tylko symbolem religijnym, lecz również kulturowym, czego w żadnym razie nie sposób udowodnić; skoro jednak sięgają po ten pozaprawny argument, to należy zadać pytanie, dlaczego o wydanie ekspertyz poproszono wyłącznie prawników (i to właśnie tych), a nie akurat kompetentnych w tej kwestii kulturoznawców.

3. Krzyż w żadnym wypadku nie jest symbolem polskiej tożsamości narodowej, i to nie tylko dlatego, że nie jest obecny w godle, barwach czy hymnie RP, ale przede wszystkim dlatego, że chrześcijaństwo nie jest rodzimą polską religią, lecz zostało zaprowadzone jako akt polityczny i po to, by siłą unicestwić i wykorzenić prawdziwie, rdzennie polskie wierzenia prasłowiańskie, skądinąd odradzające się intensywnie ostatnimi laty.

4. Krzyż nie jest też symbolem wszystkich chrześcijan (warto wspomnieć nieposługujących się tym znakiem świadków Jehowy czy stroniących od jego adoracji adwentystów), niektórzy zaś (jak prawosławni) używają krzyża innego niż łaciński.

5. Krzyż budzi ponadto w społeczeństwie polskim negatywne konotacje, co jest jak najbardziejzrozumiałe, jeśli przypomnisię, że był on symbolem tak zbrodniczych instytucji i przedsięwzięć jak zakon nomen omen krzyżacki, krucjaty, inkwizycja, Gott mit Uns Wehrmachtu, Kriegsmarine czy Luftwaffe.

6. Neutralność światopoglądowa państwa oznacza m.in. to, że we wszystkich budynkach zajmowanych przez organy władzy i administracji publicznej (w tym Sejm, Senat, prezydenta, prezesa Rady Ministrów i ich kancelarie, sądy, trybunały, prokuratury, organy administracji rządowej i samorządowej) oraz w innych obiektach użyteczności publicznej (szpitale i inne placówki służby zdrowia, przedszkola, szkoły, wyższe uczelnie, placówki kultury) nie mogą być eksponowane symbole jakichkolwiek religii, wyznań i światopoglądów. Można by interpretować ten imperatyw w inny sposób - poprzez wywieszanie symboli wszystkich światopoglądów, religii i wyznań - wówczas jednak obok krzyża łacińskiego należałoby powiesić krzyż prawosławny, różę Lutra, gwiazdę Dawida, koło Dharmy, półksiężyc i całą masę innych znaków, co jest nie tylko niewykonalne technicznie, ale i absurdalne; trudno byłoby bowiem zapobiec w tym przypadku eksponowaniu np. swastyki będącej skądinąd równoramiennym krzyżem o ramionach zagiętych pod kątem prostym.

7. Nie ma wątpliwości, że obecność krzyża na sali sejmowej narusza - poza innymi – konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i stanowi jaskrawy wyraz dyskryminacji niekatolików, niechrześcijan i osób bezwyznaniowych, przez co może wywierać destrukcyjny wpływ na stan zdrowia psychicznego (a przez to i fizycznego) osób przebywających długotrwale na tej sali. Skoro zaś są to głównie posłowie, odbija się to w negatywny spos

Przydługawy ten elaborat i niepotrzebnie.
Sprawa jest jasna, krzyż, gilotyna, sznur,komora gazowa nie powinny się pojawiać w rewirze ludzkiej postrzegalności.
Zniesmaczony byłem, ale tylko dlatego, że mam katolickie korzenie kiedy widziałem na leśnej polanie faceta, który siedział na krzyżu i wypróżniał się.
Potem okazało się, że nie był to krzyż, tylko pal jehowicki, którego imitację ładnie odgrywał penis owego wypróżniającego się.
Byłem zszokowany widząc, że można się wypróżnić podpierając się penisem

Re: Krzyż pański z krzyżem...

Napisał(a): Redemptor -

dyskusja wrze - tymczasem nikt na razie nie zwróci l uwagi że tekst jest niepełny. Spieszę zatem z ciągiem dalszym...
===================
(...) ...... sposób na zawartości stanowionego przez nich prawa.
8. Obecność krzyża w sali posiedzeń Sejmu wpływa również nadzwyczaj negatywnie na opinię o nim ze strony parlamentów państw obcych, unikających tego rodzaju jednostronnej i dyskryminacyjnej symboliki.
9. Pamiętać należy również o tym (opiniodawców niespecjalnie to absorbuje), że zawieszenie krzyża w Sejmie odbyło się w sposób nielegalny oraz w porze nocnej, dzięki czemu dokonujący tego posłowie uniknęli spodziewanego i uzasadnionego oporu ze strony innych osób. Biorąc pod uwagę ten argument, należy dojść do wniosku, iż polecenie usunięcia krzyża, które powinien wydać jak najszybciej marszałek sejmu, prowadziłoby do przywrócenia stanu sprzed dokonania tego niezgodnego z prawem i dobrymi obyczajami czynu oraz stanowiłoby wyraz pożądanej dezaprobaty wobec nielegalnych działań podejmowanych na terenie Sejmu, którego praw strzeże oraz sprawuje pieczę nad spokojem i porządkiem na tym obszarze właśnie wspomniany marszałek.
10. Autor jednej z opinii, najwyraźniej w obliczu braku argumentów mających zdezawuować wniosek posłów Ruchu Palikota, powiada, że zarządzenie marszałka sejmu „nie stanowi formy prawnej właściwej do regulacji eksponowania krzyża w sali posiedzeń Sejmu", podczas gdy wnioskodawcom nie chodziło o zarządzenie jako formę aktywności prawotwórczej, lecz użyli tego słowa bez wątpienia jako synonimu polecenia służbowego, które w sprawie usunięcia krzyża z sali marszałek może i powinien wydać w dowolnej formie, także ustnej. Twórca tej samej opinii zdumiewa w nie mniejszym stopniu, gdy wspomina Alfonsa Popiełuszkę (znany jako Jerzy), którego śmierć miałaby cokolwiek wspólnego z wyrażaniem przez krzyż wartości fundamentalnych dla państwa demokratycznego, podczas gdy Kościół katolicki oficjalnie i w praktyce z demokracją nie ma nic wspólnego, tak w życiu społecznym, jak i w swojej dyktatorskiej i autokratycznej strukturze.
Dr Maciej Kijowski
Amen!

Re: Krzyż pański z krzyżem...

Napisał(a): bochnia63 -

jechowa52

Redemptor Politycznie poprawne media podają, że konstytucjonaliści, którym marszałek sejmu zleciła sporządzenie ekspertyz w sprawie zasadności wniosku o spowodowanie usunięcia przez tegoż marszałka krzyża z sali posiedzeń Sejmu, wypowiedzieli się jak jeden mąż przeciw wnioskowi.

Jako że opinia publiczna mogła odnieść mylne wrażenie, iż wszyscy polscy konstytucjonaliści sprzysięgli się bronić dwóch skrzyżowanych pod kątem prostym desek, spieszę przypomnieć, że wielu, naprawdę wielu konstytucjonalistów głosi pogląd najzupełniej odmienny. Ja - jako jeden z nich - również, czemu daję wyraz w 10 punktach:

1. Cztery opinie sporządziło pięciu autorów, z których tylko trzech (przeto 60 proc.) reprezentuje naukę prawa konstytucyjnego, pozostali zaś - po jednym - teorię państwa i prawa oraz tzw. prawo wyznaniowe, na siłę kreowane na autonomiczną gałąź („podgałąź"?) prawa, podczas gdy jest jedynie częścią prawa administracyjnego, wcale nie ważniejszą niż np. prawo budowlane. Jedną z opinii sporządzili aż dwaj autorzy reprezentujący KUL; już sam ów fakt odbiera tej ekspertyzie choćby pozory obiektywizmu, czemu sprzyja i to, że jej współautorem jest katolicki ksiądz, skądinąd specjalizujący się w prawie... ubezpieczeń społecznych.

2. Autorzy opinii solidarnie głoszą tezę, że krzyż jest nie tylko symbolem religijnym, lecz również kulturowym, czego w żadnym razie nie sposób udowodnić; skoro jednak sięgają po ten pozaprawny argument, to należy zadać pytanie, dlaczego o wydanie ekspertyz poproszono wyłącznie prawników (i to właśnie tych), a nie akurat kompetentnych w tej kwestii kulturoznawców.

3. Krzyż w żadnym wypadku nie jest symbolem polskiej tożsamości narodowej, i to nie tylko dlatego, że nie jest obecny w godle, barwach czy hymnie RP, ale przede wszystkim dlatego, że chrześcijaństwo nie jest rodzimą polską religią, lecz zostało zaprowadzone jako akt polityczny i po to, by siłą unicestwić i wykorzenić prawdziwie, rdzennie polskie wierzenia prasłowiańskie, skądinąd odradzające się intensywnie ostatnimi laty.

4. Krzyż nie jest też symbolem wszystkich chrześcijan (warto wspomnieć nieposługujących się tym znakiem świadków Jehowy czy stroniących od jego adoracji adwentystów), niektórzy zaś (jak prawosławni) używają krzyża innego niż łaciński.

5. Krzyż budzi ponadto w społeczeństwie polskim negatywne konotacje, co jest jak najbardziejzrozumiałe, jeśli przypomnisię, że był on symbolem tak zbrodniczych instytucji i przedsięwzięć jak zakon nomen omen krzyżacki, krucjaty, inkwizycja, Gott mit Uns Wehrmachtu, Kriegsmarine czy Luftwaffe.

6. Neutralność światopoglądowa państwa oznacza m.in. to, że we wszystkich budynkach zajmowanych przez organy władzy i administracji publicznej (w tym Sejm, Senat, prezydenta, prezesa Rady Ministrów i ich kancelarie, sądy, trybunały, prokuratury, organy administracji rządowej i samorządowej) oraz w innych obiektach użyteczności publicznej (szpitale i inne placówki służby zdrowia, przedszkola, szkoły, wyższe uczelnie, placówki kultury) nie mogą być eksponowane symbole jakichkolwiek religii, wyznań i światopoglądów. Można by interpretować ten imperatyw w inny sposób - poprzez wywieszanie symboli wszystkich światopoglądów, religii i wyznań - wówczas jednak obok krzyża łacińskiego należałoby powiesić krzyż prawosławny, różę Lutra, gwiazdę Dawida, koło Dharmy, półksiężyc i całą masę innych znaków, co jest nie tylko niewykonalne technicznie, ale i absurdalne; trudno byłoby bowiem zapobiec w tym przypadku eksponowaniu np. swastyki będącej skądinąd równoramiennym krzyżem o ramionach zagiętych pod kątem prostym.

7. Nie ma wątpliwości, że obecność krzyża na sali sejmowej narusza - poza innymi – konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i stanowi jaskrawy wyraz dyskryminacji niekatolików, niechrześcijan i osób bezwyznaniowych, przez co może wywierać destrukcyjny wpływ na stan zdrowia psychicznego (a przez to i fizycznego) osób przebywających długotrwale na tej sali. Skoro zaś są to głównie posłowie, odbija się to w negatywny spos

Przydługawy ten elaborat i niepotrzebnie.
Sprawa jest jasna, krzyż, gilotyna, sznur,komora gazowa nie powinny się pojawiać w rewirze ludzkiej postrzegalności.
Zniesmaczony byłem, ale tylko dlatego, że mam katolickie korzenie kiedy widziałem na leśnej polanie faceta, który siedział na krzyżu i wypróżniał się.
Potem okazało się, że nie był to krzyż, tylko pal jehowicki, którego imitację ładnie odgrywał penis owego wypróżniającego się.
Byłem zszokowany widząc, że można się wypróżnić podpierając się penisem

Ja też to widziałem ! To było w lesie koło Kobierzyna,a wypróżniał się pacjent,który uciekł ze Strażnicami !

Re: Krzyż pański z krzyżem...

Napisał(a): bochnia63 -

bochnia63

jechowa52

Redemptor Politycznie poprawne media podają, że konstytucjonaliści, którym marszałek sejmu zleciła sporządzenie ekspertyz w sprawie zasadności wniosku o spowodowanie usunięcia przez tegoż marszałka krzyża z sali posiedzeń Sejmu, wypowiedzieli się jak jeden mąż przeciw wnioskowi.

Jako że opinia publiczna mogła odnieść mylne wrażenie, iż wszyscy polscy konstytucjonaliści sprzysięgli się bronić dwóch skrzyżowanych pod kątem prostym desek, spieszę przypomnieć, że wielu, naprawdę wielu konstytucjonalistów głosi pogląd najzupełniej odmienny. Ja - jako jeden z nich - również, czemu daję wyraz w 10 punktach:

1. Cztery opinie sporządziło pięciu autorów, z których tylko trzech (przeto 60 proc.) reprezentuje naukę prawa konstytucyjnego, pozostali zaś - po jednym - teorię państwa i prawa oraz tzw. prawo wyznaniowe, na siłę kreowane na autonomiczną gałąź („podgałąź"?) prawa, podczas gdy jest jedynie częścią prawa administracyjnego, wcale nie ważniejszą niż np. prawo budowlane. Jedną z opinii sporządzili aż dwaj autorzy reprezentujący KUL; już sam ów fakt odbiera tej ekspertyzie choćby pozory obiektywizmu, czemu sprzyja i to, że jej współautorem jest katolicki ksiądz, skądinąd specjalizujący się w prawie... ubezpieczeń społecznych.

2. Autorzy opinii solidarnie głoszą tezę, że krzyż jest nie tylko symbolem religijnym, lecz również kulturowym, czego w żadnym razie nie sposób udowodnić; skoro jednak sięgają po ten pozaprawny argument, to należy zadać pytanie, dlaczego o wydanie ekspertyz poproszono wyłącznie prawników (i to właśnie tych), a nie akurat kompetentnych w tej kwestii kulturoznawców.

3. Krzyż w żadnym wypadku nie jest symbolem polskiej tożsamości narodowej, i to nie tylko dlatego, że nie jest obecny w godle, barwach czy hymnie RP, ale przede wszystkim dlatego, że chrześcijaństwo nie jest rodzimą polską religią, lecz zostało zaprowadzone jako akt polityczny i po to, by siłą unicestwić i wykorzenić prawdziwie, rdzennie polskie wierzenia prasłowiańskie, skądinąd odradzające się intensywnie ostatnimi laty.

4. Krzyż nie jest też symbolem wszystkich chrześcijan (warto wspomnieć nieposługujących się tym znakiem świadków Jehowy czy stroniących od jego adoracji adwentystów), niektórzy zaś (jak prawosławni) używają krzyża innego niż łaciński.

5. Krzyż budzi ponadto w społeczeństwie polskim negatywne konotacje, co jest jak najbardziejzrozumiałe, jeśli przypomnisię, że był on symbolem tak zbrodniczych instytucji i przedsięwzięć jak zakon nomen omen krzyżacki, krucjaty, inkwizycja, Gott mit Uns Wehrmachtu, Kriegsmarine czy Luftwaffe.

6. Neutralność światopoglądowa państwa oznacza m.in. to, że we wszystkich budynkach zajmowanych przez organy władzy i administracji publicznej (w tym Sejm, Senat, prezydenta, prezesa Rady Ministrów i ich kancelarie, sądy, trybunały, prokuratury, organy administracji rządowej i samorządowej) oraz w innych obiektach użyteczności publicznej (szpitale i inne placówki służby zdrowia, przedszkola, szkoły, wyższe uczelnie, placówki kultury) nie mogą być eksponowane symbole jakichkolwiek religii, wyznań i światopoglądów. Można by interpretować ten imperatyw w inny sposób - poprzez wywieszanie symboli wszystkich światopoglądów, religii i wyznań - wówczas jednak obok krzyża łacińskiego należałoby powiesić krzyż prawosławny, różę Lutra, gwiazdę Dawida, koło Dharmy, półksiężyc i całą masę innych znaków, co jest nie tylko niewykonalne technicznie, ale i absurdalne; trudno byłoby bowiem zapobiec w tym przypadku eksponowaniu np. swastyki będącej skądinąd równoramiennym krzyżem o ramionach zagiętych pod kątem prostym.

7. Nie ma wątpliwości, że obecność krzyża na sali sejmowej narusza - poza innymi – konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i stanowi jaskrawy wyraz dyskryminacji niekatolików, niechrześcijan i osób bezwyznaniowych, przez co może wywierać destrukcyjny wpływ na stan zdrowia psychicznego (a przez to i fizycznego) osób przebywających długotrwale na tej sali. Skoro zaś są to głównie posłowie, odbija się to w negatywny spos

Przydługawy ten elaborat i niepotrzebnie.
Sprawa jest jasna, krzyż, gilotyna, sznur,komora gazowa nie powinny się pojawiać w rewirze ludzkiej postrzegalności.
Zniesmaczony byłem, ale tylko dlatego, że mam katolickie korzenie kiedy widziałem na leśnej polanie faceta, który siedział na krzyżu i wypróżniał się.
Potem okazało się, że nie był to krzyż, tylko pal jehowicki, którego imitację ładnie odgrywał penis owego wypróżniającego się.
Byłem zszokowany widząc, że można się wypróżnić podpierając się penisem

Ja też to widziałem ! To było w lesie koło Kobierzyna,a wypróżniał się pacjent,który uciekł ze Strażnicami !

Kolego sympatyczny - wypróżnia się mój pies,a kociarz sra.Koniec.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Krzyż pański z krzyżem...