884
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń69 tys.
  • Odpowiedzi166
  • Ocen na +98
884 ppt ?

Maly penis.Czy mam jakies szanse? (167)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

JÓZEK]NAJLEPIEJ DAWAJ DO BUZI I NIECH SIE TAK ZWANE POMPOWANIE .......ORALNIE W TEN SPOSÓB SIE WYRABIA MIĘSIEŃ PENISA..........[/cytat]

Dzieki za rady.No w jezyku jestem chyba niezly,technicznie mysle ze tez tylko ten rozmiar...Do buzi jak najbardziej chetnie tylko wiesz,one wlasnie w ustach wola miec cos wiekszego z tego co sie orientuje ;)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): ~alania -

rockyboy82 Powaznie?No to jest pocieszajace.Chociaz mysle ze to tez zalezy troche jaki jest obwod u Twojego meza,przeciez to kluczowa sprawa podobno.U mnie obwod jest naprawde niewielki.Chociaz za to mozg dostalem w miare duzy ;)
Czy kluczowa? Nie wiem, wiem tylko że ma małego, obwodu nie mierzyłam, ale chyba też nie jakiś spektakularny, bo ogólnie ma małego i fajnego proporcjonalnego. Gdyby był przypadkowym kochankiem może bym i miała wątpliwości, ale to jest człowiek którego kocham, to już jest z 50% przyjemności z seksu jeszcze przed rozpoczęciem wkładania wtyczki do dziurki, bo dla mnie jest ważne z kim, a nie jak. Nawiasem mówiąc też miał kompleksy na tle małego rozmiaru i przez to trafił do mnie jako prawiczek, ale szybko go nauczyłam co mi sprawia przyjemność, a jak zaczął jeszcze kombinować sam z siebie to już w ogóle orgazm 10/10. A gratisem jest to, że nie muszę się szkolić jak aktorka z pornola żeby wziąć całego do ust :) Podsumowując, jak trafisz na kogoś, kto cię pokocha, to szczegóły są mało ważne, bo i tak będziesz musiał jej się podobać, żeby w ogóle do czegoś doszło, a i w łóżku każda kobieta lubi co innego, sama ci pokaże co i jak, żeby było wam wspaniale. Grunt, to nie nakręcać się kompleksami, odnajdywanie Drugiej Połówki czasem może trochę zająć :)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

~alania][cytat kogo=rockyboy82 Powaznie?No to jest pocieszajace.Chociaz mysle ze to tez zalezy troche jaki jest obwod u Twojego meza,przeciez to kluczowa sprawa podobno.U mnie obwod jest naprawde niewielki.Chociaz za to mozg dostalem w miare duzy ;)
Czy kluczowa? Nie wiem, wiem tylko że ma małego, obwodu nie mierzyłam, ale chyba też nie jakiś spektakularny, bo ogólnie ma małego i fajnego proporcjonalnego. Gdyby był przypadkowym kochankiem może bym i miała wątpliwości, ale to jest człowiek którego kocham, to już jest z 50% przyjemności z seksu jeszcze przed rozpoczęciem wkładania wtyczki do dziurki, bo dla mnie jest ważne z kim, a nie jak. Nawiasem mówiąc też miał kompleksy na tle małego rozmiaru i przez to trafił do mnie jako prawiczek, ale szybko go nauczyłam co mi sprawia przyjemność, a jak zaczął jeszcze kombinować sam z siebie to już w ogóle orgazm 10/10. A gratisem jest to, że nie muszę się szkolić jak aktorka z pornola żeby wziąć całego do ust :) Podsumowując, jak trafisz na kogoś, kto cię pokocha, to szczegóły są mało ważne, bo i tak będziesz musiał jej się podobać, żeby w ogóle do czegoś doszło, a i w łóżku każda kobieta lubi co innego, sama ci pokaże co i jak, żeby było wam wspaniale. Grunt, to nie nakręcać się kompleksami, odnajdywanie Drugiej Połówki czasem może trochę zająć :)

Milosc wszystko wybacza.Z tym sie na pewno zgodze,w przypadku zakochania taka "ulomnosc" jak moja zostanie wybaczona i zapomniana.Na ogol bo tez nie zawsze,wszystko zalezy od tego na jaka kobiete sie trafi.Nie kazda bedzie tak wyrozumiala.Albo moze byc wyrozumiala na tyle ze bedzie zdradzala z kims kto ja bedzie w stanie zaspokoic ;).No,bywa roznie ale faktem jest ze milosc przymyka oko na niedoskonalosci.Chociaz wiele kobiet twierdzi ze nie zwiazalaby sie z facetem,ktory ma malegp.Zreszta tutaj jeszcze dochodzi kwestia odpowiednigo dobrania sie.Bo jak np on ma duzego a ona jest ciasna to ciezko bedzie o dobry seks.Podobnie w druga strone-maly penis a ona "duza".Ja jak narazie trafialem na te nieco wieksze :)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): gość -

To co dla jednego jest wadą drugi uzna za zaletę, z penisami jak z damskimi cycami, jeden woli jabłuszka, drugi arbuzy i ok, ważne by się dopasować. A kur...a to nie zawód tylko charakter, taka zdradzi niezależnie od rozmiaru sprzętu czy inwencji łóżkowej. A miłość nie wybacza, tylko akceptuje :)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

gość To co dla jednego jest wadą drugi uzna za zaletę, z penisami jak z damskimi cycami, jeden woli jabłuszka, drugi arbuzy i ok, ważne by się dopasować. A kur...a to nie zawód tylko charakter, taka zdradzi niezależnie od rozmiaru sprzętu czy inwencji łóżkowej. A miłość nie wybacza, tylko akceptuje :)
To prawda ze kazdy lubi co innego ale nie jestem pewien czy maly penis jest tak lubiany przez kobiety.Wieksze piersi chyba tez mimo wszystko sa troche bardziej popularne niz te male :P.Chociaz w przypadku milosci prawdopodobnie problemu nie bedzie,wszystko zostanie zaakceptowane ;)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): gość -

Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

gość Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.
Lans to swoja droga ale po co i dlaczego ktos mialby lubic male penisy?Chyba ze to bylby jakis fetysz :P.Ogolnie chyba jest tak troche ze co wieksze,to lepsze.To jak z samochodami:takim "chocby smartem niezle sie jezdzi,jest poreczny i wygodny ale z wiekszym...silnikiem masz wiecej mozliwosci :).Ja akurat akceptuje siebie,nie wyobrazam sobie zeby skakac z mostu z powodu penisa.Najwyzej nie pobzykam ;)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): ~alania -

rockyboy82
gość Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.
Lans to swoja droga ale po co i dlaczego ktos mialby lubic male penisy?Chyba ze to bylby jakis fetysz :P.Ogolnie chyba jest tak troche ze co wieksze,to lepsze.To jak z samochodami:takim "chocby smartem niezle sie jezdzi,jest poreczny i wygodny ale z wiekszym...silnikiem masz wiecej mozliwosci :).Ja akurat akceptuje siebie,nie wyobrazam sobie zeby skakac z mostu z powodu penisa.Najwyzej nie pobzykam ;)
O, to jestem fetyszystką he he, fajnie wiedzieć :) Oceniając wyłącznie łóżkowe sprawy, byłam w związku z facetem co miał ok 20 cm penisa we wzwodzie i było fajnie, czemu nie, teraz mam do czynienia wyłącznie z 10 cm we wzwodzie i też jest fajnie. Gdybym miała możliwość wymiany mężowi penisa to nie zdecydowałabym się na to, bo w wielce subiektywnym odczuciu wolę odczucia powodowane przez małego penisa a nie permanentne wypychanie przez dużego. Pomijając indywidualne odczucia to jedyna różnica jest taka, że inne pozycje są bardziej satysfakcjonujące, i tyle. I naprawdę nie wierzę że jestem jedyną kobietą na całym świecie która woli z przyjemnością cieszyć się długą jazdą smartem, i nie mieć problemów z parkowaniem niż śmignąć ferrari w trzy sekundy do celu i zastanawiać się czy zmieści się na parkingu, a i ryzyko kradzieży większe :D

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

~alania
rockyboy82
gość Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.
Lans to swoja droga ale po co i dlaczego ktos mialby lubic male penisy?Chyba ze to bylby jakis fetysz :P.Ogolnie chyba jest tak troche ze co wieksze,to lepsze.To jak z samochodami:takim "chocby smartem niezle sie jezdzi,jest poreczny i wygodny ale z wiekszym...silnikiem masz wiecej mozliwosci :).Ja akurat akceptuje siebie,nie wyobrazam sobie zeby skakac z mostu z powodu penisa.Najwyzej nie pobzykam ;)
O, to jestem fetyszystką he he, fajnie wiedzieć :) Oceniając wyłącznie łóżkowe sprawy, byłam w związku z facetem co miał ok 20 cm penisa we wzwodzie i było fajnie, czemu nie, teraz mam do czynienia wyłącznie z 10 cm we wzwodzie i też jest fajnie. Gdybym miała możliwość wymiany mężowi penisa to nie zdecydowałabym się na to, bo w wielce subiektywnym odczuciu wolę odczucia powodowane przez małego penisa a nie permanentne wypychanie przez dużego. Pomijając indywidualne odczucia to jedyna różnica jest taka, że inne pozycje są bardziej satysfakcjonujące, i tyle. I naprawdę nie wierzę że jestem jedyną kobietą na całym świecie która woli z przyjemnością cieszyć się długą jazdą smartem, i nie mieć problemów z parkowaniem niż śmignąć ferrari w trzy sekundy do celu i zastanawiać się czy zmieści się na parkingu, a i ryzyko kradzieży większe :D
No coz,kazdy chyba ma jakis fetysz.Wazne ze ten Twoj jest oryginalny :P.Wierze ze nie zamienilabys mniejszego na wiekszego,z takim jest ci przyjemniej poprostu.Ale wiesz...z tego co wiem to tutaj najwazniejsza kwestia jest odpowiednie dobranie sie partnerow.W Kamasutrze juz o tym wspominano.I kobiety i faceci sa roznie zbudowani na dole i bywa tak np ze maly facet trafia na duza dziewczyne i wtedy seks,delikatnie mowiac,nie jest zbyt satysfakcjonujacy.Wiem cos o tym,miewalem tak :P.No i wlasnie ja musialbym trafic na dziewczyne ktora jest zbudowana odpowiednio do mojego rozmiaru a to nie musi byc takie proste bo tak jak w przypadku rozmiarow facetow,najwiecej dziewczyn tez ma srednia budowe...Takie tam pierdoly ale chcialem powiedziec jak to ogolnie wyglada :P.A co do tej kradziezy ferrari to kiedys kolezanka powiedziala cos w stylu,ze facet co ma duzego jest bardziej sklonny do zdrady wiec rozumiem co mialas na mysli.No chyba ze nie mialas nic na mysli akurat.Chociaz pewnie cos tam mialas :P

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): ~alania -

rockyboy82
~alania
rockyboy82
gość Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.
Lans to swoja droga ale po co i dlaczego ktos mialby lubic male penisy?Chyba ze to bylby jakis fetysz :P.Ogolnie chyba jest tak troche ze co wieksze,to lepsze.To jak z samochodami:takim "chocby smartem niezle sie jezdzi,jest poreczny i wygodny ale z wiekszym...silnikiem masz wiecej mozliwosci :).Ja akurat akceptuje siebie,nie wyobrazam sobie zeby skakac z mostu z powodu penisa.Najwyzej nie pobzykam ;)
O, to jestem fetyszystką he he, fajnie wiedzieć :) Oceniając wyłącznie łóżkowe sprawy, byłam w związku z facetem co miał ok 20 cm penisa we wzwodzie i było fajnie, czemu nie, teraz mam do czynienia wyłącznie z 10 cm we wzwodzie i też jest fajnie. Gdybym miała możliwość wymiany mężowi penisa to nie zdecydowałabym się na to, bo w wielce subiektywnym odczuciu wolę odczucia powodowane przez małego penisa a nie permanentne wypychanie przez dużego. Pomijając indywidualne odczucia to jedyna różnica jest taka, że inne pozycje są bardziej satysfakcjonujące, i tyle. I naprawdę nie wierzę że jestem jedyną kobietą na całym świecie która woli z przyjemnością cieszyć się długą jazdą smartem, i nie mieć problemów z parkowaniem niż śmignąć ferrari w trzy sekundy do celu i zastanawiać się czy zmieści się na parkingu, a i ryzyko kradzieży większe :D
No coz,kazdy chyba ma jakis fetysz.Wazne ze ten Twoj jest oryginalny :P.Wierze ze nie zamienilabys mniejszego na wiekszego,z takim jest ci przyjemniej poprostu.Ale wiesz...z tego co wiem to tutaj najwazniejsza kwestia jest odpowiednie dobranie sie partnerow.W Kamasutrze juz o tym wspominano.I kobiety i faceci sa roznie zbudowani na dole i bywa tak np ze maly facet trafia na duza dziewczyne i wtedy seks,delikatnie mowiac,nie jest zbyt satysfakcjonujacy.Wiem cos o tym,miewalem tak :P.No i wlasnie ja musialbym trafic na dziewczyne ktora jest zbudowana odpowiednio do mojego rozmiaru a to nie musi byc takie proste bo tak jak w przypadku rozmiarow facetow,najwiecej dziewczyn tez ma srednia budowe...Takie tam pierdoly ale chcialem powiedziec jak to ogolnie wyglada :P.A co do tej kradziezy ferrari to kiedys kolezanka powiedziala cos w stylu,ze facet co ma duzego jest bardziej sklonny do zdrady wiec rozumiem co mialas na mysli.No chyba ze nie mialas nic na mysli akurat.Chociaz pewnie cos tam mialas :P
Nie mierzyłam innym kobietom rozmiaru pochwy więc nie wiem jaki rozmiar przeważa:) Myślę że ze średnim babskim i małym faceta da radę zapewnić przyjemność obojgu, u mnie weszło spokojnie te 20 cm a na 10 nie narzekam, wręcz przeciwnie, więc chyba jestem średnia he he więc spokojnie, może poszukiwania odpowiedniej pani dla ciebie nie będą aż tak trudne. Może faktycznie twoje dotychczasowe kochanki były za duże, a może coś tam innego nie styknęło, niekoniecznie twój rozmiar. Wiadomo, żeby związek był udany musi być dopasowanie pod różnymi względami, ale myślę że twój sprzęt spokojnie większości pań zapewni przyjemność, a te co cię skreśla za sam rozmiar to i tak pipy nie kobiety i krzyż im na drogę. Mój osobisty wybór partnera nie był podyktowany rozmiarem penisa, i mam do niego zaufanie, ale jakoś tak jednak faktycznie śpię spokojniej bo mam smarta nie ferrari :)

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

~alania
rockyboy82
~alania
rockyboy82
gość Duża w tym rola lansu, wypada lubić duże, niech się koleżanka spróbuje drugiej przyznać że woli małe penisy to by ją zdziwienie zabiło :) Patrząc na pary penisów nie ocenię, przez spodnie nie widać :) ale piersi partnerek w różnych kształtach i rozmiarach. W końcu trafi swój na swego, ważne by samemu się akceptować.
Lans to swoja droga ale po co i dlaczego ktos mialby lubic male penisy?Chyba ze to bylby jakis fetysz :P.Ogolnie chyba jest tak troche ze co wieksze,to lepsze.To jak z samochodami:takim "chocby smartem niezle sie jezdzi,jest poreczny i wygodny ale z wiekszym...silnikiem masz wiecej mozliwosci :).Ja akurat akceptuje siebie,nie wyobrazam sobie zeby skakac z mostu z powodu penisa.Najwyzej nie pobzykam ;)
O, to jestem fetyszystką he he, fajnie wiedzieć :) Oceniając wyłącznie łóżkowe sprawy, byłam w związku z facetem co miał ok 20 cm penisa we wzwodzie i było fajnie, czemu nie, teraz mam do czynienia wyłącznie z 10 cm we wzwodzie i też jest fajnie. Gdybym miała możliwość wymiany mężowi penisa to nie zdecydowałabym się na to, bo w wielce subiektywnym odczuciu wolę odczucia powodowane przez małego penisa a nie permanentne wypychanie przez dużego. Pomijając indywidualne odczucia to jedyna różnica jest taka, że inne pozycje są bardziej satysfakcjonujące, i tyle. I naprawdę nie wierzę że jestem jedyną kobietą na całym świecie która woli z przyjemnością cieszyć się długą jazdą smartem, i nie mieć problemów z parkowaniem niż śmignąć ferrari w trzy sekundy do celu i zastanawiać się czy zmieści się na parkingu, a i ryzyko kradzieży większe :D
No coz,kazdy chyba ma jakis fetysz.Wazne ze ten Twoj jest oryginalny :P.Wierze ze nie zamienilabys mniejszego na wiekszego,z takim jest ci przyjemniej poprostu.Ale wiesz...z tego co wiem to tutaj najwazniejsza kwestia jest odpowiednie dobranie sie partnerow.W Kamasutrze juz o tym wspominano.I kobiety i faceci sa roznie zbudowani na dole i bywa tak np ze maly facet trafia na duza dziewczyne i wtedy seks,delikatnie mowiac,nie jest zbyt satysfakcjonujacy.Wiem cos o tym,miewalem tak :P.No i wlasnie ja musialbym trafic na dziewczyne ktora jest zbudowana odpowiednio do mojego rozmiaru a to nie musi byc takie proste bo tak jak w przypadku rozmiarow facetow,najwiecej dziewczyn tez ma srednia budowe...Takie tam pierdoly ale chcialem powiedziec jak to ogolnie wyglada :P.A co do tej kradziezy ferrari to kiedys kolezanka powiedziala cos w stylu,ze facet co ma duzego jest bardziej sklonny do zdrady wiec rozumiem co mialas na mysli.No chyba ze nie mialas nic na mysli akurat.Chociaz pewnie cos tam mialas :P
Nie mierzyłam innym kobietom rozmiaru pochwy więc nie wiem jaki rozmiar przeważa:) Myślę że ze średnim babskim i małym faceta da radę zapewnić przyjemność obojgu, u mnie weszło spokojnie te 20 cm a na 10 nie narzekam, wręcz przeciwnie, więc chyba jestem średnia he he więc spokojnie, może poszukiwania odpowiedniej pani dla ciebie nie będą aż tak trudne. Może faktycznie twoje dotychczasowe kochanki były za duże, a może coś tam innego nie styknęło, niekoniecznie twój rozmiar. Wiadomo, żeby związek był udany musi być dopasowanie pod różnymi względami, ale myślę że twój sprzęt spokojnie większości pań zapewni przyjemność, a te co cię skreśla za sam rozmiar to i tak pipy nie kobiety i krzyż im na drogę. Mój osobisty wybór partnera nie był podyktowany rozmiarem penisa, i mam do niego zaufanie, ale jakoś tak jednak faktycznie śpię spokojniej bo mam smarta nie ferrari :)
To juz sam nie wiem,moze faktycznie taki jak moj wystarczy na wiekszosc kobiet.No az musze powiedziec,zaskoczylas mnie tym ze pasowal ci tak samo i 20cm i 10cm.Troche juz teraz zglupialem ale cos mi sie wydaje ze tu jednak chodzi o ten (nie)slawny obwod.Na 100 zapytanych kobiet,99 powie ze ten jest wazniejszy od dlugosci.A reszta poprostu jeszcze tego nie wie :P.Cos tam sie orientuje w temacie bo robilem "risercz" i wertowalem kobiece fora ;).Moze sie myle ale wydaje mi sie ze bez obwodu nie ma fizycznej mozliwosci na duza przyjemnosc.No chyba ze maly trafi na mala kobiete.Podejrzewam ze Twoj maz ma porzadny obwod(czyli co najmniej te 12cm)bo inaczej to chyba nie mogloby byc wam az tak milo.Chociaz nie wiem juz sam jak to jest,nie jestem seksuologiem :P
Pewnie ze ferrari moze ktos ukrasc szybciej niz smarta.A nawet jesli nie ukrasc to zaraz wszyscy chca sie chociaz przejechac :D

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): ~alania -

Szczerze wątpię że mój mąż ma 12 cm obwodu, chyba dzisiaj będzie mierzony :) Rzecz chyba po prostu w indywidualnych upodobaniach, wolę małego ruchliwego niż dużego i konieczność mimo wszystko zwolnienia tempa akcji. U mnie sprawdzają się intensywniejsze ruchy partnera, szybsze tempo, zmienne tempo, jakaś podkładka coby tyłek do góry podnieść a tym samym ułatwić partnerowi dostęp do pochwy, dobra jest też pozycja że mną na górze bo grawitacja pomaga no i mogę fajnie się pobawić kątem penetracji. Zresztą po to jest dwoje w łóżku czy gdzies tam żeby wspólnie odkryć co daje wam największą przyjemność, a nie oczekiwać że samochód zaparkuje i z samego tego faktu ma Pewnie że duży ma łatwiej, bo sam fakt wypełnienia jest podniecający, ale, tak jak w moim przypadku, odrobina kreatywności nie tylko leżenia jak kłoda, i mały daje mi tyle samo przyjemności co duży.

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): ~alania -

~alania Szczerze wątpię że mój mąż ma 12 cm obwodu, chyba dzisiaj będzie mierzony :) Rzecz chyba po prostu w indywidualnych upodobaniach, wolę małego ruchliwego niż dużego i konieczność mimo wszystko zwolnienia tempa akcji. U mnie sprawdzają się intensywniejsze ruchy partnera, szybsze tempo, zmienne tempo, jakaś podkładka coby tyłek do góry podnieść a tym samym ułatwić partnerowi dostęp do pochwy, dobra jest też pozycja że mną na górze bo grawitacja pomaga no i mogę fajnie się pobawić kątem penetracji. Zresztą po to jest dwoje w łóżku czy gdzies tam żeby wspólnie odkryć co daje wam największą przyjemność, a nie oczekiwać że samochód zaparkuje i z samego tego faktu ma Pewnie że duży ma łatwiej, bo sam fakt wypełnienia jest podniecający, ale, tak jak w moim przypadku, odrobina kreatywności nie tylko leżenia jak kłoda, i mały daje mi tyle samo przyjemności co duży.
Ich, Masakra na tablecie wpisywać :) Uciekł kawałek tekstu że nie wystarczy sam fakt zaparkowania samochodu do ekstazy, potrzeba trochę i głową poruszać, popróbować różnych rzeczy a na pewno cos dla obojga satysfakcjonujące się znajdzie

Re: Maly penis.Czy mam jakies szanse?

Napisał(a): rockyboy82 -

No jestem coraz bardziej ciekaw tego obwodu :P.Chyba ze faktycznie u was najbardziej istotna jest technika.Jest ona na pewno wazna,w to nie watpie ale trzeba jednak cos tam by ta technike dopracowywac :).Przy mniejszych rozmiarach pozycja z kobieta na gorze czesto sie sprawdza.Tak,to prawda ze w lozku sa dwie osoby by wypracowac to co im odpowiada najbardziej ale moze nie bez powodu czesto w lozku ladowalem...z glowa w pewnym miejscu,z udami zacisnietymi na moich uszach :P.Ale na pewno pomaga u was to,ze oboje wykazujecie sie inwencja w lozku.Zreszta to akurat jest wazne bez wzgledu na rozmiary czy chocby staze malzenskie ;)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Maly penis.Czy mam jakies szanse?