318
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń17 tys.
  • Odpowiedzi143
  • Ocen na +0
318 ppt ?

Mam raka piersi, nie wiem co dalej... (144)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): mariaoood -

Mam 34 lata. Wczoraj dowiedziałam się, że mam raka piersi... Jestem załamana, nie wiem co robić, tak bardzo boję się, że stracę pierś a niestety wszystko na to wskazuję. A co jeśli nie wyzdrowieję, jeśli umrę? Nie wiem, czy mam tyle siły, żeby walczyć. Tak bardzo się boję. A jeśli mi się uda to jak potem żyć bez piersi. Plastykę będę mogła zrobić dopiero jak wyzdrowieję.
Poza tym nie wiem jak zniosę te chemie, jak ja będę wyglądać i jak ja będę się czuć...
Jeszcze nikomu nie powiedziałam.
Mam świetną pracę, cudowne, poukładane życie, stabilność finansową. Właśnie zaczęliśmy się starać z mężem o pierwsze dziecko... Wszystko do tej pory wydawało się być idealne. Do tej pory...
Co będzie dalej...?
INTERIA.PL

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

mariaoood Mam 34 lata. Wczoraj dowiedziałam się, że mam raka piersi... Jestem załamana, nie wiem co robić, tak bardzo boję się, że stracę pierś a niestety wszystko na to wskazuję. A co jeśli nie wyzdrowieję, jeśli umrę? Nie wiem, czy mam tyle siły, żeby walczyć. Tak bardzo się boję. A jeśli mi się uda to jak potem żyć bez piersi. Plastykę będę mogła zrobić dopiero jak wyzdrowieję.
Poza tym nie wiem jak zniosę te chemie, jak ja będę wyglądać i jak ja będę się czuć...
Jeszcze nikomu nie powiedziałam.
Mam świetną pracę, cudowne, poukładane życie, stabilność finansową. Właśnie zaczęliśmy się starać z mężem o pierwsze dziecko... Wszystko do tej pory wydawało się być idealne. Do tej pory...
Co będzie dalej...?
Na pewno wszystko skończy się dobrze, najważniejsze to jak najszybciej poddać się zabiegowi usunięcia, mnóstwo kobiet po leczeniu normalnie funkcjonuje.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): Chaberek34 -

Ja mając 38 lat odkryłam, że jestem chora, lekarze powiedzieli mi że jeśli chcę żyć muszę poddać się operacji, akurat u mnie to nie były złośliwe guzy ale łagodne, straciłam w tamtym roku tarczycę i dziś jestem zdrowa.........gdyby były złośliwe, też walczyłabym o życie. Nie masz wyjścia musisz poddać się operacji usunięcia piersi, najważniejsze jest teraz Twoje życie, nie pierś......pierś można zawsze zrekonstruować a życia nikt Ci nie daruje po raz drugi.....Skup się teraz na walce z nowotworem i się nie poddawaj, najważniejsze jest żebyś jak najszybciej dała się zoperować i bardzo też jest ważne nastawienie psychiczne, może skorzystaj z pomocy psychologa? słyszałam że dużo kobiet chorych na nowotwory złośliwe równocześnie chodzi na terapię do psychologa, silna psychika jest bardzo ważna przy tej chorobie.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): -

kochana życzę Ci dużo siły w walce z chorobą , pamietaj że najważniejsze jest życie a nie pierś choć my kobiety chcemy je mieć , mam nadzieję że masz duże wsparcie w swoim mężu a co najważniejsze w rodzicach ,bo kto jak nie matka Cię wesprze , trzymaj sie i napewno wszystko bedzie ok , trzymam kciuki

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

Nie masz co się zastanawiać bo wszystko jest proste.Do tej pory zajmowałaś się duperelami ale życie przypomniało,że ważne jest co innego.Można założyć ,że przegrasz walkę z rakiem i pójdziesz do piachu-to wariant pesymistyczny.Można też założyć,że wygrasz walkę i będziesz żyć nadal-podkreślam-ŻYĆ.To czy z jedną czy z dwoma piersiami nie ma żadnego znaczenia.To samo tłumaczyłam mamie która trzykrotnie przechodziła operacje na nowotwór żołądka.Po pierwszym razie też była załamana,ale podjęła walkę.Dzisiaj jest wszystko ok i żyje.Zapamiętaj sobie jedno;przenieść się do piachu jest bardzo prosto ale powtórki z życia nie będziesz miała.Z jedną czy dwoma piersiami jakie to ma znaczenie,ważne,że żyjesz.Za 500 czy 1000 lat i tak nikt nie będzie o tobie wiedział,o reszcie zresztą też.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

Kobieto Trzymaj się! Moja teściowa ma raka pęcherza i najpierw był płacz i szaleństwa. Nie słuchała co się jej mówiło. Dopiero gdy onkolog powiedział ze nie ma przerzutów i jest dobrze to się uspokoiła. Musisz powiedzieć najbliższym i walczyć - bo warto dla tego maleństwa o którym myślisz. Wierz mi dla nich należy i trzeba zrobić wszystko!!! Słuchaj lekarzy a będziesz jeszcze to wspominać jako tylko epizod w swym życiu!! Jeśli potrzebujesz wsparcia to w szpitalach działają psychoonkolodzy - oni Tobie i Twoim bliskim pomogą. Nie bój się prosić o pomoc - to żaden wstyd. POWODZENIA!!!

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

Banał napiszę: rak, to nie wyrok! Najważniejsze, że zostałaś zdiagnozowana, że rozpoczęłaś leczenie.
Obetną, to obetną, zrobisz sobie nową :) I wcale nie po zakończeniu leczenia, bo to trwa przynajmniej 5 lat. Po 10, uznają Cię za wyleczoną :)
Nie jest powiedziane, że musisz mieć chemię, czasem wystarczy terapia np Tamoxyfenem, nowotwory piersi, są to przeważnie nowotwory hormonozależne.
Słuchaj, tu się nie ma co załamywać! Ciesz się raczej, że to np nie rak trzustki, bo tu by nie było tak wesoło.
Pamiętaj, szybko zdiagnozowany nowotwór piersi daje ogromne szanse na wyleczenie! Trzeba tylko co trzy miesiące stawiać się na kontroli u chemioterapeuty i robić zlecone przez niego badania.
Najgorzej jest na początku, galopujące myśli przed operacją, sam zabieg, powikłania po nim, boląca chłonka, duża blizna po zabiegu, czekanie na wynik i rehabilitacja.
Potem też nie jest różowo: strach przed każdą wizytą u chemioterapeuty, strach o wynik każdego badania. Puchnąca ręka i głupie myśli.
Ale uwierz, to się da przeżyć, bo robisz to, by żyć!
Skąd znajomość tematu? Moja mama przeszła to 6 lat temu. Z nią, przeszłam to psychicznie i mentalnie ja. A ponieważ jestem z tzw. zagrożonej linii, wzięłam byka za rogi i dokładnie go poznałam. Bo wroga dobrze znać :) Żyję z myślą, że być może mnie to też spotka, ale nie spędza mi to snu z powiek, bo wiem, jak walczyć, bo wiem, jak duża jest wyleczalność tego nowotworu.
Mam nadzieję, że masz obok siebie kogoś bliskiego, kogoś, kto Ci pomoże w najgorszych chwilach. Bo to pomoc nieoceniona :)
Trzymaj się! Będzie dobrze :)

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

WITAM CIĘ.
SAMA CIĄGLE SIĘ BOJĘ, CZY JUTRO, ZA MIESIĄC, ROK NIE WYKRYJĄ U MNIE RAKA PIERSI, GDYŻ JESTEM GENETYCZNIE OBCIĄŻONA.MOJA MAMA MIAŁA RAKA PIERSI I PRZESZŁA ZABIEG MASTEKTOMII. TO BYŁO 10 LAT TEMU. I.......ŻYJE!!!!PISZESZ, ŻE MASZ STABILIZACJĘ FINANSOWĄ-WIĘC OD RAZU ZAŁATW KLINIKĘ CZY SZPITAL GDZIE PO USUNIĘCIU ZREKONSTRUUJĄ CI PIERŚ. JAK CIERPIEĆ TO ZA JEDNYM CIĘCIEM. A OPERACJĘ MUSISZ PRZEJŚĆ.TYLKO TO MOŻE URATOWAĆ ŻYCIE. A ZA PARĘ LAT POSTARACIE SIĘ O DZIDZIĘ.BĘDZIE DOBRZE. TRZYMAM MOCNO KCIUKI. BĘDĘ MYŚLAŁA O TOBIE. SZYBCIUTKO MÓW BLISKIM I BIEGIEM NA ZABIEG.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

JA ZACHOROWAŁAM 3 LATA TEMU. MIAŁAM 29LAT. RAK PIERSI. CZUŁAM TO SAMO, ALE PRZESZŁAM PRZEZ CHEMIĘ, OPERACJĘ I RADIOTERAPIĘ. MUSISZ UWIERZYĆ, ŻE WYZDROWIEJESZ I NA PEWNO TAK BĘDZIE!!! NIE CZYTAJ ROKOWAŃ I INNYCH BZDUR W INTERNECIE BO PSYCHICZNIE SIĘ ZAJEDZIESZ, JAK MASZ PYTANIA TO ROZMAWIAJ Z LEKARZAMI. POWIEDZ MĘŻOWI WSPARCIE BĘDZIE BARDZO POTRZEBNE. MI SIĘ UDAŁO I WŁAŚNIE ADOPTOWALIŚMY SYNKA ;-)

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

To, co się z Tobą dzieje, to nie koniec świata. Bardzo dużo zależy od Twojego nastawienia. Jeżeli będziesz walczyć - wygrasz. Sama pierś - to tylko gruczoły mleczne i trochę skóry, można bez tego żyć. Tak było z moją żoną. Zapewniam Cię, że z powodu operacji nic nie straciła ze swojej kobiecości.
A przy okazji drogie panie: Co z tego, że tak zabiegacie o kasę. Forsa nie jest w życiu najważniejsza.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • mam raka piersi
  • mam raka
  • forum dla kobiet chorych na raka
  • rak piers forum
  • boję się że mam raka piersi
  • chemia przed operacją
  • rak piersi forum
  • mam raka i co dalej
  • boje sie ze mam raka piersi
  • pory na piersiach rak
  • mam raka piersi i mi sie to paskudzi
  • rak piersi i co dalej
Do góry strony: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...