20
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń194
  • Odpowiedzi18
  • Ocen na +0
20 ppt ?

MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ (19)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
-

Rowniez jestem mezatka i swiat rozsypalby sie dla mnie w najdrobniejsze gdyby JEMU cos sie stalo....
Sciska serce, kiedy pomysle o Twojej sytuacji. Wierze w to, ze wszystko w naszym zyciu ma swoj sens, o ktorym przekonujemy sie po czasie...dluzszym czy krotszym ale znajdujemy go. Dlatego mysle, ze chyba jeszcze jest za wczesnie na pytania dlaczego. Masz dzieci, ktore powinny byc dla Ciebie przede wszystkim zrodlem sily, nadzieji i celem kazdego dnia. Badz dla nich i nie oddalaj sie, kiedys tez dostaniesz odpowiedz na swoje pytania.
-

Co za bzdury! Bog nie jest aż tak okrutny aby zabierać ludzi ,ojca dzieciom,męża zonie!.Nie i ngeruje w nasze życie,to było przypadek ,ze tak się stało,i Bog nie miał z tym nic wspolnego,jedynie mozesz się tylko modlic do niego aby dał Ci duzo sił na przetrwanie tego trudnego okresu,pozdrawiam
-

śmierć jest okropna dla bliskich. Nic tego nie zmieni. Czas goi rany. Jesteś młoda. Ja się rozwiodłam w wieku 28 lat. Byłam zupełnie sama z dzieckiem i uczuciowo i finansowo. Dałam radę. Poznałam obecnego męża. Jestem szczęśliwa. Daj sobie czas. Wszystko się ułoży.
do -

No własnie, masz teraz dzieci i im teraz poświęć najwiejcej czasu. napewno masz też rodzine ktora wesprze cie na duchu, przykro mi strasznie to co cię spotkało ale jesteś jeszcze młoda i napewno ułożysz sobie jeszcze na nowo swoje życie:) chcialabym zebys sie odezwala jeszcze i napisała jak sie czujesz i jak tam twoje maluszki:) pozdrawiam
-

Tak mi przykro Aneciu! Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Twojego Cierpienia po stracie Kochanej osoby.Nikt jeszcze nie znalazł odpowiedzi na pytanie -Dlaczego?-odbierają nam naszych najukochańszych.3 miesiące temu w tragicznym .wypadku zginął Mój 17 letni siostrzeniec ,jedyny jakiego miałam......do dzisiaj nie mogę tego zrozumiec!!!!!! Pytasz Co dalej? To naprawdę trudne pytanie-cudownie że masz dzieci, to One są Twoim szczęsciem i drogą którą teraz musisz podażac.Bardzo mocno pozdrawiam Cię i przesyłam moc uścisków.Zaufaj,czas naprawdę zaleczy wszystkie rany......nawet tą najwiekszą i najbardziej bolącą-Buziaczki.....Agnieszka - W oczach Twoich dzieci jest jego iskierka-
-

Witaj Aneciu
Często uważamy za okaz zdrowia te kobiety ,które stale i niezmiernnie zachowują się dzielnie - bez względu na ciosy ,jakie szykuje im los . Nic bardziej mylnego.Zdrowo zachowuje się kobieta ,która na rozmaite problemy i kłopoty w życiu reaguje elastycznie: stara sie zgłebić sytuacje krytyczne, przyspażające trosk, i zmienic styl życia ,jeśli to konieczne . Badacze stresu nazywają tę zdolność zdrowienia umiejętnością przystosowania się. Żadnego "gniewu Bożego" (jak tu czytałem ten idiotyzm ) w naszych czasach. Dzięki miłości do dzieci , bo sami sobie zostaliście człowiek przezwycięża uczucie izolacji osamotnienia pozostając przy tym sobą , zachowując swą integralność. Odczuwanie żalu po stracie jest rzeczą normalną . Ludzie tak nigdy do konca nie dochodzą do siebie po utracie osoby, którą tak głęboko kochali ;utrata ich odmienia. Można mieć tylko nadzieję , że w wyniku tej zmiany człowiek odnajdzie w sobie siły lub obudzą się pozytywne inne emocje : Anetko - pogódź sie z rzeczywistościa straty , rozpoznaj swoje rozchwiane emocje i doprowadź je do stanu równowagi -uwolnieni sie od własnej straty i pożegnanie z ukochaną osobą na poziomie emocjonalnym pozwala na "odzyskanie"uczuć włożonych w proces przeżywania cierpienia po utracie bliskiej osoby. Człowiek musi zmienic swą teraźniejszośc i przyszłość, by życie mogło się toczyć dalej , a on brać w nim czynny udział. Dzięki miłości jaka obdażasz swoje dzieci uczucie izolacji i osamotnienia pozostajesz przy tym soba , zachowująć swa integralnośc. Anetko dobrze widzi się tylko sercem . To co najistotniejsze jest dla oczu nie widoczne. Pozdrawiam i życze Ci szczęśliwego wyjścia z tego Twojego zakrętu życiowego.
-

Anetko, pomyśl sobie, że On jest z Tobą i Cię wspiera. Nie wierzę w żadne duchy, ale jego miłość na pewno jest przy tobie i pomoże.
Spróbuj przezwyciężyć smutek dla dzieci, bo one czują wszystko to co Ty, a może nawet jeszcze mocniej.
Jak CI smutno, wyjdź gdzieś z przyjaciółką i porozmawiaj o "pierdołach", to nie grzech.
I trzymaj się cieplutko. Pozdrawiam.
-

Bo takie życie jest.....jutro może nie być też Ciebie i mnie też.....Nie patrz na to z pozycji "niesprawidliwości"......pozbierasz się jeszcze, mam takie przekonanie bo znam parę osób w takiej sytuacji jak Ty.....pozbierały się,cieszą się już nowym życiem....to jednak musi potrwać.....Przykro mi....I trzymam za Ciebie.....:)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • wdowa i co dalej
  • wdowa co dalej
Do góry strony: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ