20
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń214
  • Odpowiedzi18
  • Ocen na +1
20 ppt ?

MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ (19)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ

Napisał(a): -

Przede wszystkim nikt nie da Ci skutecznej rady.....musisz sama w sobie poszukać ukojenia.Na pewno nie sluchaj garagamela. Plecie bzdury i nie wiem co ma na celu?Chce Cie zdolować? Nie daj się i nie słuchaj.On nie mówi sercem do Ciebie.Ma w sobie jakąś ukrytą złość i chce dowalić każdemu kto sie nawinie.Przerazajace jest to,że osobie w cierpieniu...ale Jesteś mądrzejsza i ponadto............wracam do Twojego problemu .Jedną z metod i chyba najważniejszą jest przeżycie bólu do końca.Szczere wypłakanie się rozmowa z kims bliskim i co najważniejsze pożegnanie męża... takie prawdziwe ,głębokie pozegnanie i zamknięcie tego etapu jako pięknego wspomnienia.Zachowasz Go w sercu,ale musisz koniecznie pożegnać ,żeby móc zacząć kolejny etap życia.Zrobisz to jak bedziesz gotowa ,ale nie przedłużaj...ponieważ nie pożegnanie takie calkowite w sobie,wewnątrz siebie,niepogodzenie się ze stratą będzie wracalo jak bumerang w różnych etapach życia.Będziesz już myślala ,że jest ok,ze mozesz coś zaczać od nowa ,a tu dopadnie Cię depresja.Takie pożegnanie wymaga wysiłku i dobrego na to momentu.Wymaga tez wsparcia mądrej i bliskiej Ci osoby,,,ale koniecznie madrej i wrażliwej.Potem trzeba ogromnego wysiłku ,żeby już nie wracać do przeszlosci,co nie znaczy ,że nie mozesz sobie pozwolić na wspomnienia.Ale będą one coraz lżejsze.Pożegnanie i zachowanie w sercu i pamieci męża to co innego niż wypieranie bólu do podświadomosci.
.....Nic nie piszesz jak radzisz sobie finansowo???I ile masz dzieci?Jak chcesz porozmawiać to moje gg 9593460 Na pewno będzie dobrze i nie pozostaniesz samotna.Wiem to na pewno!!!!.Pozdrawiam i trzymam kciuki.Ewa

Re: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ

Napisał(a): Gość -

Witaj!ja mam 41 lat ,3 lata temu owdowialam.Nawet nie chce pisac co przeszlam po smierci meza,poprostu istne pieklo.
Teraz juz sie sytuacja ustabilizowala,nawet niezle sobie radze,mam jedna dorosla juz corke,wiec nie jest tak zle.to nie znaczy ,ze jest mi latwo.Chcialam ci tylko powiedziec,ze cie rozumiem doskonale,wiem co czujesz.Sluchaj tak naprawde nas wdowy zrozumie tylko ten ,kto przeszedl to samo,nikt inny tego nie jest w stanie zrozumiec.Piszecie tu niektoezy naprawde mile slowa,ale to poprostu trzeba przejsc zeby zrozumiec.Ja obecnie przechodze faze samotnosci.Jest mi ciezko samej,bardzo chcialabym znowu pokochac i byc kochana.Nie jest to latwe,a wrecz bardzo trudne.Jestem rozczarowana mezczyznami,na kazdym kroku.
Jesli chodzi o Ciebie musisz byc dzielna i samodzielna,pamietaj!Ja tez mam przyjaciol,rodzine,bardzo duzo im zawdzieczam,ale ....no wlasnie ale.., kazdy ma swoje zycie.
Przedewszystkim dzieci pamietaj!I licz tylko na siebie.Musisz byc twarda.
Wiesz miedzy wdowami jest pewnego rodzaju solidarnosc,nieraz sie o tym przekonalam.
Kazda z nas musi przejsckolejne fazy swojego wdowienstwa i wtedy przyjdzie wkoncu to wyciszenie i stabilizacja,a moze szczescie z druga osoba.....
Pozdrawiam Cie pa J.

Re: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ

Napisał(a): ola -

nie jestem wdowa ale dwa lata temu zostawil mnie maz sama z dzieckiem bez zadnych srodkow do zycia.Dla mnie on w tamtym momencie dla mnie umarl!!!!Nie zostalo mi nic.Nie wierzylam w nic.tobie zostaly chociaz wspomnienie....wiem ze to nie to samo.TYdzien temu moj brat zabil sie na motocyklu.wiem jak to boli.I rzadne slowa tu nie pomoga.Bol pozostanie tylko po jakims czasie troche otepieje!!!moge tylko powiedziec ze teraz wyszlam ze wszystkiego.TZN pogodzilam sie...z losem.mam dla kogo zyc.MAM SYNKA!!!!!

Re: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ

Napisał(a): -

murakami1234 Przede wszystkim nikt nie da Ci skutecznej rady.....musisz sama w sobie poszukać ukojenia.Na pewno nie sluchaj garagamela. Plecie bzdury i nie wiem co ma na celu?Chce Cie zdolować? Nie daj się i nie słuchaj.On nie mówi sercem do Ciebie.Ma w sobie jakąś ukrytą złość i chce dowalić każdemu kto sie nawinie.Przerazajace jest to,że osobie w cierpieniu...ale Jesteś mądrzejsza i ponadto............wracam do Twojego problemu .Jedną z metod i chyba najważniejszą jest przeżycie bólu do końca.Szczere wypłakanie się rozmowa z kims bliskim i co najważniejsze pożegnanie męża... takie prawdziwe ,głębokie pozegnanie i zamknięcie tego etapu jako pięknego wspomnienia.Zachowasz Go w sercu,ale musisz koniecznie pożegnać ,żeby móc zacząć kolejny etap życia.Zrobisz to jak bedziesz gotowa ,ale nie przedłużaj...ponieważ nie pożegnanie takie calkowite w sobie,wewnątrz siebie,niepogodzenie się ze stratą będzie wracalo jak bumerang w różnych etapach życia.Będziesz już myślala ,że jest ok,ze mozesz coś zaczać od nowa ,a tu dopadnie Cię depresja.Takie pożegnanie wymaga wysiłku i dobrego na to momentu.Wymaga tez wsparcia mądrej i bliskiej Ci osoby,,,ale koniecznie madrej i wrażliwej.Potem trzeba ogromnego wysiłku ,żeby już nie wracać do przeszlosci,co nie znaczy ,że nie mozesz sobie pozwolić na wspomnienia.Ale będą one coraz lżejsze.Pożegnanie i zachowanie w sercu i pamieci męża to co innego niż wypieranie bólu do podświadomosci.
.....Nic nie piszesz jak radzisz sobie finansowo???I ile masz dzieci?Jak chcesz porozmawiać to moje gg 9593460 Na pewno będzie dobrze i nie pozostaniesz samotna.Wiem to na pewno!!!!.Pozdrawiam i trzymam kciuki.Ewa
TAK.....Porozmawiaj z tą osobą......Ewa jest OK.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • wdowa i co dalej
  • wdowa co dalej
Do góry strony: MAM28 LAT ZOSTALAM WDOWA CO DALEJ