100
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi86
  • Ocen na +0
100 ppt ?

Marzenia w teorii i w praktyce. :-) (87)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): Bernardo -

Rozmawiałem już o tym na innych forach, a nie wykluczone, że i na tym też.
Ponieważ jednak nigdy nie za wiele rokendrola, to spójrzcie na ten text:

Fanaberie Miałam jakieś 17 lat i pojechałam nad jezioro. Byłam sama, ale po chwili zjawiło się dwóch chłopaków (mogli mieć po 15 lat) i jeden tak mnie strasznie kręcił...był takim silnym, opalonym, wiejskim chłopaczkiem. Wyobrażałam sobie jego brudne od roboty łapska na moich piersiach... To było boskie. Bo niezrealizowane :)
Może to nie do końca ten dział forum (lecz we właściwym dziale nic się nie dziej, prócz spamu w postaci lokowań produktów i usług), a zresztą rzecz dotyczy uczuć, choć zawężonych do uczuć erotycznych. :-)

Czy myślicie, że tego rodzaju marzenia są atrakcyjne tylko dotąd, dokąd nie poważymy się ich zrealizować?
I czy zrealizowaliście kiedyś takie marzenie, że przyszło Wam tego żałować?
Oraz: czy zawsze da się odróżnić jedno od drugiego? :-)

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): -

Skoro ja byłam zapalnikiem, to odpowiem pierwsza (chyba że mnie ktoś ubiegnie).
Myślę, że w tej sytuacji, to atrakcyjność leżała właśnie w niezrealizowaniu. Chłopak był dla mnie "wieśniaczkiem" i nic nie byłam wstanie mu zaoferować. Prócz białych, czystych piersi ;))
Myślę, że bym żałowała. Bo pewnie po wszystkim powiedziałby: "ide, bo powiedziałem łojcu, że poszłem po piwo"
Nie da się odróżnić. Bywa, że ktoś całkiem nieźle umie się sprzedać. A może nam nie chce się zastanawiać, bo chcemy tu i teraz :)

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): -

Zenobia45 Myślę, że jedno i drugie.
Masz rację. W takich sytuacjach, człowiek szybko kalkuluje i ewentualne straty wydają się mniejsze od zysków. Po, okazuje się odwrotnie ;)
Biznesplan robiony naprędce zawsze jest do doopy :))

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): Bernardo -

Outsider82 Przepraszam, czy tu można coś napisać? Czy jest to temat zamknięty? ;)
Niestety, jest to temat zamknięty dla niezalogowanych Userów.

Ale jak się jest zalogowanym, i ma się coś tematycznego do powiedzenia, to można, a nawet trzeba pisać. :-)

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): Outsider82 -

O, no to ja chyba jestem zalogowany ;)

A chciałem napisać, że chyba każdy ma takie marzenia. No może poza mnichami z Tybetu, bo oni chyba nie mogą sobie pozwolić ;)

To że takie marzenia mamy, niekoniecznie znaczy że chcielibyśmy je zrealizować. Na całe szczęście z tego co sobie myślimy, nikt nie może nas rozliczać. Inaczej życie byłoby nie do zniesienia.

I tak myślę, że większość młodych dziewczyn marzy o jakimś idealnie zbudowanym i umięśnionym facecie. Potem nie koniecznie muszą wymagać tego w prawdziwym życiu, bo na co dzień z takim ideałem-kulturystą mogłoby nie być za ciekawie ;) Oczywiście nie umniejszając kulturystom ;)

No i oczywiście - nie dotyczy to marzeń o dobrym życiu. One jak najbardziej powinny być do zrealizowania, a nie pozostawać jako marchewka na kiju.

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): Zenobia45 -

Fanaberie
Zenobia45 Myślę, że jedno i drugie.
Masz rację. W takich sytuacjach, człowiek szybko kalkuluje i ewentualne straty wydają się mniejsze od zysków. Po, okazuje się odwrotnie ;)
Biznesplan robiony naprędce zawsze jest do doopy :))
Nooooo:)

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): mrruuu -

Bernardo
Czy myślicie, że tego rodzaju marzenia są atrakcyjne tylko dotąd, dokąd nie poważymy się ich zrealizować?
Najczęściej. Choć czasem rzeczywistość przerasta wyobraźnię.
Bernardo
I czy zrealizowaliście kiedyś takie marzenie, że przyszło Wam tego żałować?
Nigdy nie żałowałem (albo raczej teraz nie żałuję) realizacji. Czasem utraty marzenia. Ale to była okazja, żeby wymarzyć sobie nowe. :-)
M.

Re: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)

Napisał(a): Antoinette -

Marzenia to nieposkromiona wolna wręcz swawolna otchłań niezgłębionego oceanu ludzkiej wyobraźni. A to czy dotyczy ona doznań i doświadczeń erotycznych czy też nie, nie gra roli, w marzeniach możemy i robimy wszystko i mamy nieograniczone pole manewru często działamy spontanicznie bez hamulców. Ale marzenia dzielą się na takie, które od początku wiemy, że to tylko marzenia i świadomie wkładamy je na półkę pod nazwą nie do zrealizowania z jakiś tam znanych nam powodów. Inne obdarzamy chęcią silnej realizacji i te najczęściej przy nadarzającej się okazji i sposobności otoczenia realizujemy.

Atrakcyjność marzeń zależy od nas samych, bo to my jesteśmy ich twórcami wiadomo im abstrakcyjne marzenie tym i z realizacją może być trudniej, włączają się podświadome hamulce niezależne od nas, wynikające z wychowania, moralności i norm społecznych. Czasem na przekór nim realizujemy najbardziej wyuzdane marzenia ale wtedy mamy wrażenie niespójności między sferą marzeń a tym co nam zaoferowała ich realizacją, bo nie jesteśmy tak do końca wolni jak jesteśmy wolni w marzeniach. Ale marzenia nie budzące w nas wielkiego zażenowania i przerażenia, bo własne marzenia też mogą nas przerażać, mogą okazać się doskonalsze w rzeczywistości niż w naszych najgłębszych wyobrażeniach, choćby dzięki rzeczywistej percepcji, która ma się nijak do percepcji wyobrażeń.

Świadomie dokonuję selekcji swoich marzeń, dlatego nigdy nie żałowałam ich realizacji:)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Marzenia w teorii i w praktyce. :-)