Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
"jak sie kochac po katolicku??"
________
Na kaptur mnicha :))))))))))))))
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Gość "jak sie kochac po katolicku??"
________
Na kaptur mnicha :))))))))))))))
Krzyż na łóżkiem i cztery gromnice po bokach.
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Po misjonarsku:misjonarz na misjonarzu a lżejszy na górze.
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Dlaczego katolicy robią z siebie idiotów?
Sporo cierpliwości wymaga przeczytanie artykułu w "Polityce" do końca. Problemy około łóżkowe, które mają katolicy powalają. Czy dwa orgazmy to grzech, czy po wytrysku mąż może pieścić żonę, by i ona doznała orgazmu, czy orgazm jedynie łechtaczkowy jest grzechem ciężkim, czy używając języka do pieszczot znieważamy Jezusa, czy mając spiralę hormonalną do celów leczniczych można przyjmować sakramenty. A wiecie jak się pobiera nasienie do badania zgodnie z nauką Kościoła? W żadnym wypadku drogą masturbacji do probówki. Trzeba odbyć pełen stosunek w prezerwatywie perforowanej, by przypadkiem nie chroniła przed ciążą, a następnie to, co nie wycieknie zawieźć do laboratorium. Taaaaaak... tym wszystkim zajmują się teolodzy moraliści, a my z naszych podatków opłacamy kilkanaście katolickich uczelni i wydziałów teologicznych na uniwersytetach.
Kr
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Stosując się do licznych obostrzeń, które nie tylko, że stale się zmieniają, to na dodatek nikt ich wszystkich nie zna. Więc jedno jest pewne, że obojętnie jak sie kochacie, drodzy katolicy, o grzech nieustannie się ocieracie. A tak serio, trzeba mieć porąbane w głowie, aby słuchać bzdur wygłaszanych przez zboczeńców w sutannach, a co gorsza dodatkowo stosować się do nich w życiu. To prosta droga prowadząca na manowce jakiegokolwiek wspólnego pożycia. Jak partnerzy ze sobą żyją, to ich prywatna sprawa, wolno im wszystko, na co oboje się zgadzają i co obojgu daje satysfakcję, jeżeli ktoś dopuszcza jeszcze jakiś głos trzeci i pozwala mu decydować, jest po prostu głupi.
M.
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Widzę, że ktoś tu spać nie może.
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Gość Dlaczego katolicy robią z siebie idiotów?
Sporo cierpliwości wymaga przeczytanie artykułu w "Polityce" do końca. Problemy około łóżkowe, które mają katolicy powalają. Czy dwa orgazmy to grzech, czy po wytrysku mąż może pieścić żonę, by i ona doznała orgazmu, czy orgazm jedynie łechtaczkowy jest grzechem ciężkim, czy używając języka do pieszczot znieważamy Jezusa, czy mając spiralę hormonalną do celów leczniczych można przyjmować sakramenty. A wiecie jak się pobiera nasienie do badania zgodnie z nauką Kościoła? W żadnym wypadku drogą masturbacji do probówki. Trzeba odbyć pełen stosunek w prezerwatywie perforowanej, by przypadkiem nie chroniła przed ciążą, a następnie to, co nie wycieknie zawieźć do laboratorium. Taaaaaak... tym wszystkim zajmują się teolodzy moraliści, a my z naszych podatków opłacamy kilkanaście katolickich uczelni i wydziałów teologicznych na uniwersytetach.
Kr
01:39 to pora na seks a nie rachunek sumienia w dodatku nie swój
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Gość Widzę, że ktoś tu spać nie może.
A jak ty siedzisz do czwaretj rano to jest ok??
Re: "Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
GośćGość Dlaczego katolicy robią z siebie idiotów?
Sporo cierpliwości wymaga przeczytanie artykułu w "Polityce" do końca. Problemy około łóżkowe, które mają katolicy powalają. Czy dwa orgazmy to grzech, czy po wytrysku mąż może pieścić żonę, by i ona doznała orgazmu, czy orgazm jedynie łechtaczkowy jest grzechem ciężkim, czy używając języka do pieszczot znieważamy Jezusa, czy mając spiralę hormonalną do celów leczniczych można przyjmować sakramenty. A wiecie jak się pobiera nasienie do badania zgodnie z nauką Kościoła? W żadnym wypadku drogą masturbacji do probówki. Trzeba odbyć pełen stosunek w prezerwatywie perforowanej, by przypadkiem nie chroniła przed ciążą, a następnie to, co nie wycieknie zawieźć do laboratorium. Taaaaaak... tym wszystkim zajmują się teolodzy moraliści, a my z naszych podatków opłacamy kilkanaście katolickich uczelni i wydziałów teologicznych na uniwersytetach.
Kr01:39 to pora na seks a nie rachunek sumienia w dodatku nie swój
I tyle w temacie watku ?? słabiutko
Tylko katolicy uprawiaja seks w nocy ,po ciemku i w celach preokreacji
Normalni ludzie robia to zawsze,o kazdej porze dnia i gdzie im sie podoba.
Kr
"Milość" po katolicku.
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
jak się kochać po katolicku??
w Licheniu powstała poradnia erotyki katolickiej-więcej w dzisiejszej Polityce.
jak powszechnie wiadomo na sexie najlepiej znają się księża.nareszcie będziemy mieli fachowe podejście do problemu.