445
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń35 tys.
  • Odpowiedzi81
  • Ocen na +50
445 ppt ?

Moja zona mnie traktuje jak smiecia (82)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

Przede wszystkim zrozumieć że żona i dzieci to osoby które przynajmniej dla ciebie nie powinny mieć ze sobą niczego wspólnego. Dla ciebie bo mam na myśli taka jak opisujesz sytuację. Gdy już rozdzielisz jedno od drugiego rozwiązanie przyjdzie samo a jest tylko jedno. Rozwód oczywiście bo siedzenie z kimś kto pogardza tym kogo powinien przecież kochać byłoby zwykłym masochizmem. A dzieci..? No cóż... To w praniu samo wyjdzie więc wyrywanie sobie włosów z głowy na zapas nie ma sensu.

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): Justyna260 -

Podałeś zbyt mało wiadomości. Na czym polega to upokarzające traktowanie. Może przesadzasz/ Moja matka opowiadała mi, ze na początku małżeństwa, a było to ok. 60 lat temu, kiedy role kobiety i mężczyzny były zupełnie inne niż teraz, próbowała nakłonić mojego ojca, żeby pomagał jej w domu. Próby te spełzły na niczym, kiedy do domu rodziców przyszła moja babcia, a teściowa mamy i zobaczyła, ze mój ojciec obiera ziemniaki.
Być może problem tkwi w podziale obowiązków domowych. Ale nie postawię diagnozy, jeśli nie będę znała szczegółów.



















Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): ~bot -

Justyna260 Podałeś zbyt mało wiadomości. Na czym polega to upokarzające traktowanie. Może przesadzasz/ Moja matka opowiadała mi, ze na początku małżeństwa, a było to ok. 60 lat temu, kiedy role kobiety i mężczyzny były zupełnie inne niż teraz, próbowała nakłonić mojego ojca, żeby pomagał jej w domu. Próby te spełzły na niczym, kiedy do domu rodziców przyszła moja babcia, a teściowa mamy i zobaczyła, ze mój ojciec obiera ziemniaki.
Być może problem tkwi w podziale obowiązków domowych. Ale nie postawię diagnozy, jeśli nie będę znała szczegółów.
To jest płatny bot, gimbus. On nawet żony nie ma... on nadal kocha swoją rękę i jest jej wierny. :)

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): Justyna260 -

~bot
Justyna260 Podałeś zbyt mało wiadomości. Na czym polega to upokarzające traktowanie. Może przesadzasz/ Moja matka opowiadała mi, ze na początku małżeństwa, a było to ok. 60 lat temu, kiedy role kobiety i mężczyzny były zupełnie inne niż teraz, próbowała nakłonić mojego ojca, żeby pomagał jej w domu. Próby te spełzły na niczym, kiedy do domu rodziców przyszła moja babcia, a teściowa mamy i zobaczyła, ze mój ojciec obiera ziemniaki.
Być może problem tkwi w podziale obowiązków domowych. Ale nie postawię diagnozy, jeśli nie będę znała szczegółów.
To jest płatny bot, gimbus. On nawet żony nie ma... on nadal kocha swoją rękę i jest jej wierny. :)
Dzięki. Dałam się nabrać.

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): ~bot -

Justyna260
~bot
Justyna260 Podałeś zbyt mało wiadomości. Na czym polega to upokarzające traktowanie. Może przesadzasz/ Moja matka opowiadała mi, ze na początku małżeństwa, a było to ok. 60 lat temu, kiedy role kobiety i mężczyzny były zupełnie inne niż teraz, próbowała nakłonić mojego ojca, żeby pomagał jej w domu. Próby te spełzły na niczym, kiedy do domu rodziców przyszła moja babcia, a teściowa mamy i zobaczyła, ze mój ojciec obiera ziemniaki.
Być może problem tkwi w podziale obowiązków domowych. Ale nie postawię diagnozy, jeśli nie będę znała szczegółów.
To jest płatny bot, gimbus. On nawet żony nie ma... on nadal kocha swoją rękę i jest jej wierny. :)
Dzięki. Dałam się nabrać.
To poznać po pisowni... palce poklejone spermą nie pozwalają na płynną pisownie oraz interpunkcje. :)

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): Justyna260 -

NadiaM
~bot
Dzięki. Dałam się nabrać.
Unikaj kretinos, ktòrzy używają słòw "puszczalska" i bliskoznacznych. :)
Dzięki. Tez na to zwróciłam uwagę. który mężzyzna chciałby się ozenic z kobietą tego pokroju i jeszcze mieć z nią dzieci? A jeżeli ożenił się a nią pomimo to, to na pewno nie będzie eksponował jej przeszłości, bo i jemu to chwaly nie przynosi.
Zupełnie, jak w tym dowcipie#
Facet przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, moja zona ma brodawkę między nogami.
- Panie, przeszkadza to panu" - pyta lekarz.
- Mnie nie, ale koledzy się śmieją.

Re: Moja zona mnie traktuje jak smiecia

Napisał(a): NadiaM -

Justyna260
NadiaM
~bot
Dzięki. Dałam się nabrać.
Unikaj kretinos, ktòrzy używają słòw "puszczalska" i bliskoznacznych. :)
Dzięki. Tez na to zwróciłam uwagę. który mężzyzna chciałby się ozenic z kobietą tego pokroju i jeszcze mieć z nią dzieci? A jeżeli ożenił się a nią pomimo to, to na pewno nie będzie eksponował jej przeszłości, bo i jemu to chwaly nie przynosi.
Nie o to chodzi, bo o "puszczalstwie" żony mògł się dowiedzieć już będąc w małżeństwie. Ktoś, kto rzeczywiście potrzebuje porady raczej bardziej przykłada się do formy i treści tego, co pisze. Nie wierzę w to, że mamy tu do czynienia z osobą do tego stopnia niedorobioną, by nie potrafiła sklecić poprawnie kilku zdań. Poza tym na forum ostatnio grasuje zdesperowany im be cyl z obnażonym penisem, ktòrzy coś mamrocze o kobiecej prostytucji, i moja intuicja każe mi przypuszczać, że on jest autorem tego wątku. ;)))
« Wróć do tematów
Do góry strony: Moja zona mnie traktuje jak smiecia