Reklama

Moje przemyślenia..... (178)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 2160

Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -

I co dalej moi drodzy?
Dyskusja zatrzymała się...a dlaczego?
A dlatego że najlepiej się dyskutuje ,jak można komuś nawtykać, dokopać słownie i dobitnie powiedzieć co się o nim myśli...
W przeciwnym przypadku ,robi się cisza ....cisza w oczekiwaniu co kto powie ,aby można było wyskoczyć i plunąć..
Jeszcze Romek na wątku o „Duchu” próbuje , pomiędzy bełkotem „ciało zwodnicze...ciało zwodnicze” wlepić starocie pana Andryszczaka i wykazać cyt.”Pal zamiast krzyża. Transfuzja krwi –„ itd.
Ale on i inni nie wiedzą ,że dla kogoś kto prawdziwie chce poznać nauki Jezusa , to te sprawy są najmniej ważne.
Przytoczę tu przykład dziewczynki o której mówiła Tanita...dziecko to wykazując swoją niezłomność , potwierdziło swoją wierność ,i wiarę że tak chce Jehowa.... i umarła
Przytoczę też przykład Maksymiliana Kolbego, który z miłości do bliźniego ...potwierdził swoją wierność dla Bożych wymogów i ...umarł.
Czy w dzisiejszym zepsutym świecie ..jest do pomyślenia? To dzisiaj jest śmieszne ,dziwne
i niepojęte.
Tak jak niezrozumiała jest dla niektórych wiara w Boga ,dlatego przypomnę co już tu kiedyś pisałam ..ale teraz powtórzę że, prawdziwa wiara bezgranicznie ufa Bogu i i nie zna cienia wątpliwości.

Chodzenie do świątyń i fanatyzm religijny nie są wiarą Nawet wierność tradycjom przodków i odprawianie religijnych obrzędów nie jest wiarą.
Żadne dowody naukowe żadne cuda ,czy wyuczone dogmaty ,niewytłumaczalne przeżycia
nie są wiarą
I też nie wytworzą jej ludzkie starania.
Wiara to jest taką wartością ,która wykracza poza zdolności ludzkiego rozumu i jest nieporównywalnie silniejsza od najlepszych argumentów.

I człowiek jest zbyt słaby aby zrozumieć ,swoim ubogim jeszcze rozumem ,taką siłę jaką jest Stwórca .To Wielka Moc Stwórcza mogła być na tyle inteligentna ,aby stworzyć to co nas otacza i z czego możemy czerpać radość
Dlatego uważam że wiara pochodzi od Boga i tylko od Boga i otwiera człowiekowi drzwi do rzeczy ponad naturalnych.
I dlatego jest tak wiele spraw ,których nie rozumiemy i dla których niekiedy obrzucamy się obelgami.
Więc zmieńmy klimat tego forum...czy nikt nie chce wiedzieć ,jak można żyć pozbywając się problemów ,jak znaleźć w sobie radę i zadomowić w sobie uczucie „szczęśliwości?
Czy nikt nie chce wiedzieć jak nie pozwolić omotać się depresji?

Myślę ,że bycie na forum weszło nam w „krew” i nie mówiąc nic ...będzie nam czegoś brakowało...więc mówmy

INTERIA.PL

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): SzybkiBadacz -

Trudno dyskutować, jeśli strony dyskusji przyjmują skrajnie różne założenia. Dla większości ludzi doczesne życie człowieka jest wartością najwyższą, a dla Świadków nie jest. Dlatego większość ludzi uznaje, że transfuzja jest OK, bo ratuje życie. Świadkowie uznają, że transfuzja nie jest OK, bo oceniają sprawę z zupełnie innego punktu widzenia. Nie widzę tu żadnego zakresu w którym można by się porozumieć.

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): TanitaMI -

Nie jest łatwo dyskutować ,gdy w dyskusji uczestniczą osoby o skrajnie róznych poglądach.
Plucia jednak nie dostrzegłam,więc chyba przesadzasz Batszebo :)

Powrócę do tematu nieszczęsnej dziewczynki rozstrzelanej przez hitlerowców ,bo nie chciała sie przeżegnać.Napisałaś tak :
"dziecko to wykazując swoją niezłomność , potwierdziło swoją wierność ,i wiarę że tak chce Jehowa.... i umarła"
co to za bzdura !! tak chce Jehowa ?? A po co Jehowie była potrzebna śmierć tego dziewczęcia ?
Biedna dziewczyna ,być może by przeżyła ,ale okazała wierność organizacji ludzkiej ,która co rusz ,zmienia zdanie i wykorzystuje swoich wyznawców do celów komercyjnych .
(darmowe rozprowadzanie co miesiąc milionów sztuk gazetek)
Nie wplątuj w to Boga .
Już pisałam nie raz :i biblia i ludzie ,którzy tak ciężko są wierzący ,obrażają Boga przypisujac mu rzeczy ,od których włosy jeżą się na głowie.

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): TanitaMI -

Napisałaś również to:
"Przytoczę też przykład Maksymiliana Kolbego, który z miłości do bliźniego ...potwierdził swoją wierność dla Bożych wymogów i ...umarł"

Jego śmierć była czymś zupełnie innym ,niż śmierć dziecka będącego (na swoje nieszczęście)
świadkiem J.
Kolbe umarł ,bo miał szlachetne i dobre serce.Nie zrobił tego dla Boga,choć zapewne znał przykazania.W żadnym wersecie nie ma NAKAZU by oddać za kogoś życie.
Jeszcze raz powtarzam NAKAZU.
To wypływa z naszego serca i sumienia.
Kolbe oddał życie ,za człowieka który miał rodzinę i dzieci.Zakonnik był samotny ,więc zrobił to co zrobił.
Takich przypadków oddania za kogoś życia w czasie wojny,jest zapewne setki ,ale są to ludzie anonimowi.
Może byli to ateiści ! któż to wie !
O Kolbe zrobiło się głośno ,bo był osobą duchowną.

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): TanitaMI -

Kolejna twoja myśl :
"Jeszcze Romek na wątku o „Duchu” próbuje , pomiędzy bełkotem „ciało zwodnicze...ciało zwodnicze” wlepić starocie pana Andryszczaka i wykazać cyt.”Pal zamiast krzyża. Transfuzja krwi –„ itd.
Ale on i inni nie wiedzą ,że dla kogoś kto prawdziwie chce poznać nauki Jezusa , to te sprawy są najmniej ważne."

Co ty wypisujesz droga Batszebo !?
Przecież zakaz transfuzji i usunięcie krzyża ,to wymysł Bruklinu !
Jak straszne konsekwencje to spowodowało !
Po co to wszystko ,skoro WIARA jest najważniejsza !?
Ty twierdzisz ,że są to sprawy najmniej ważne ....ale nie dla tych ,co niepotrzebnie umarli ,bo odmówili krwi .
Nie dla tych ,co szli na rozstrzelanie ,bo nie chcieli wykonać znaku krzyża .
Skoro są to rzeczy NAJMNIEJ WAŻNE ,ich śmierć była niepotrzebna, bo NAJWAŻNIEJSZA JEST WIARA W BOGA ,a nie cała ta otoczka ,która wywołuje tylko spory i waśnie ...!

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -

TanitaMI Napisałaś również to:
"Przytoczę też przykład Maksymiliana Kolbego, który z miłości do bliźniego ...potwierdził swoją wierność dla Bożych wymogów i ...umarł"

Jego śmierć była czymś zupełnie innym ,niż śmierć dziecka będącego (na swoje nieszczęście)
świadkiem J.
Kolbe umarł ,bo miał szlachetne i dobre serce.Nie zrobił tego dla Boga,choć zapewne znał przykazania.W żadnym wersecie nie ma NAKAZU by oddać za kogoś życie.
Jeszcze raz powtarzam NAKAZU.
To wypływa z naszego serca i sumienia.
Kolbe oddał życie ,za człowieka który miał rodzinę i dzieci.Zakonnik był samotny ,więc zrobił to co zrobił.
Takich przypadków oddania za kogoś życia w czasie wojny,jest zapewne setki ,ale są to ludzie anonimowi.
Może byli to ateiści ! któż to wie !
O Kolbe zrobiło się głośno ,bo był osobą duchowną.

Wszystko Tanito , co jest w Biblii jest nakazem dla ludzi wierzących w Boga...

I List 1 Jana 3:16: też
Po tym poznaliśmy miłość, że on wydał za nas swą duszę; i my mamy obowiązek wydać swe dusze za naszych braci


O. Maksymilian Kolbe odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa, oddając się dobrowolnie na śmierć w bunkrze głodu – za brata.
• Autor: Jan Paweł II, Oświęcim, 7 czerwca 1979 r.

Nie ważne czy oddajesz życie za kogoś kto ma dzieci więcej czy mniej ,,ofiara jest taka sama Tanito
Maksymilian Kolbe zrobił to bo w tym dziele był wierny nakazom Chrystusa


Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -

TanitaMI Nie jest łatwo dyskutować ,gdy w dyskusji uczestniczą osoby o skrajnie róznych poglądach.
Plucia jednak nie dostrzegłam,więc chyba przesadzasz Batszebo :)

Powrócę do tematu nieszczęsnej dziewczynki rozstrzelanej przez hitlerowców ,bo nie chciała sie przeżegnać.Napisałaś tak :
"dziecko to wykazując swoją niezłomność , potwierdziło swoją wierność ,i wiarę że tak chce Jehowa.... i umarła"
co to za bzdura !! tak chce Jehowa ?? A po co Jehowie była potrzebna śmierć tego dziewczęcia ?
Biedna dziewczyna ,być może by przeżyła ,ale okazała wierność organizacji ludzkiej ,która co rusz ,zmienia zdanie i wykorzystuje swoich wyznawców do celów komercyjnych .
(darmowe rozprowadzanie co miesiąc milionów sztuk gazetek)
Nie wplątuj w to Boga .
Już pisałam nie raz :i biblia i ludzie ,którzy tak ciężko są wierzący ,obrażają Boga przypisujac mu rzeczy ,od których włosy jeżą się na głowie.

Niech Ci się tak bardzo nie jeżą.....
Kto obraża to pomyśl sama
Biblia wskazuje, że w I wieku Apostołowie nie wprowadzali , żadnych symboli religijnych
Przeciwnie, polecali współwyznawcom, by ‛uciekali od bałwochwalstwa’ i wszelkich praktyk mających pogańskie korzenie . A krzyż czy ma pogańskie korzenie?
W necie można wiele przeczytać o tym jak czczono go w całym świecie pogańskim na długo przed pojawieniem się chrystianizmu. Potwierdza to wiele poważnych podręczników religijnych i historycznych,
Historycy i inni uczeni nie znaleźli dowodów, które by potwierdzały, że pierwsi chrześcijanie używali krzyża.
I można też wyczytać w którym roku Konstantyn wprowadził krzyż jako symbol chrześcijaństwa.
Ale nie o tym mowa...ponieważ wiem ,że zaraz ktoś wyskoczy ,z wypowiedzią że świadkowie do 1935 r. też uznawali krzyż.
Tak uznawali krzyż i świętowali Boże Narodzenie....ale na ten temat też na tym forum była mowa i albo wrócimy do tamtych wątków , albo zaczniemy od nowa,.,...
W rezultacie jak wiadomo badali wiele spraw i krzyż został uznany jako symbol bałwochwalstwa .. i o tym nauczali swoich współwyznawców.
I ta gorliwa dziewczynka , w myśl słów Pawła z 1 Listu do Koryntian 10:14 „Dlatego, moi umiłowani, uciekajcie od bałwochwalstwa „ nie chciała tego znaku uczynić na sobie





Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -

TanitaMI Kolejna twoja myśl :
"Jeszcze Romek na wątku o „Duchu” próbuje , pomiędzy bełkotem „ciało zwodnicze...ciało zwodnicze” wlepić starocie pana Andryszczaka i wykazać cyt.”Pal zamiast krzyża. Transfuzja krwi –„ itd.
Ale on i inni nie wiedzą ,że dla kogoś kto prawdziwie chce poznać nauki Jezusa , to te sprawy są najmniej ważne."

Co ty wypisujesz droga Batszebo !?
Przecież zakaz transfuzji i usunięcie krzyża ,to wymysł Bruklinu !
Jak straszne konsekwencje to spowodowało !
Po co to wszystko ,skoro WIARA jest najważniejsza !?
Ty twierdzisz ,że są to sprawy najmniej ważne ....ale nie dla tych ,co niepotrzebnie umarli ,bo odmówili krwi .
Nie dla tych ,co szli na rozstrzelanie ,bo nie chcieli wykonać znaku krzyża .
Skoro są to rzeczy NAJMNIEJ WAŻNE ,ich śmierć była niepotrzebna, bo NAJWAŻNIEJSZA JEST WIARA W BOGA ,a nie cała ta otoczka ,która wywołuje tylko spory i waśnie ...!

Przecież wiadomo.że wystrzeganie się krwi i nie czczenie pogańskiego krzyża , to nauki
Świadków Jehowy.. Czy ja mówię co innego,,, ja mówię że tak jest.. a Romek podważa te nauki opierając się na naukach innych...

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -


Tanita napisał
"Plucia jednak nie dostrzegłam,więc chyba przesadzasz Batszebo :)"

Bo chyba nie czytałaś wszystkich wypowiedzi...a ja nie będę ich przytaczać..,żeby nie psuć dobrej atmosfery...

Re: Moje przemyślenia.....

Napisał(a): Batszeba2010 -

SzybkiBadacz Trudno dyskutować, jeśli strony dyskusji przyjmują skrajnie różne założenia. Dla większości ludzi doczesne życie człowieka jest wartością najwyższą, a dla Świadków nie jest. Dlatego większość ludzi uznaje, że transfuzja jest OK, bo ratuje życie. Świadkowie uznają, że transfuzja nie jest OK, bo oceniają sprawę z zupełnie innego punktu widzenia. Nie widzę tu żadnego zakresu w którym można by się porozumieć.

A cóż to za dyskusja mój drogi SzybkiBadaczu jak wszyscy mają jedno zdanie i jedno założenie.
To o czym w takim przypadku rozmawiać .Chyba o pogodzie...bo zmienną jest
No, przepraszam można też wspólnie czytać swoje jednakowe myśli i zadowalać się swoją obecnością... też można..:):):)

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Moje przemyślenia.....