12
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń139
  • Odpowiedzi11
  • Ocen na +0
12 ppt ?

motyle w brzuchu (12)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

motyle w brzuchu

Napisał(a): ~monika -

Co to znaczy mieć motyle w brzuchu? Jestem 30letnią kobietą. Mam za sobą kilka związków, raczej udanych, ale z różnych powodów to już przeszłość. Od kilku miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Jest ode mnie trochę starszy. Tak czy inaczej myślę, że to związek na poważnie z dwóch stron. Chciałabym się już ustatkować i myślę, że jest w końcu na to szansa. Jednak presja otoczenia mnie dobija. Wszystkie znajome traktują mnie jak zakochaną wariatkę i pytają o motyle w brzuchu. A ja.. nie mam czegoś takiego.. nie wiem nawet co by to mogło znaczyć. Co więcej mam wrażenie, że ja nigdy czegoś takiego nie czułam. Mam poczucie bycia dorosłą, świadomą kobietą. Jestem szczęśliwa w swoim związku. Chcę spędzać z tą osobą czas. Myślę, że mogłabym nas widzieć razem kiedyś - w przyszłości. Ale nie wiem.. czy motyle w brzuchu (cokolwiek to oznacza) naprawdę są obowiązkowe, żeby stworzyć szczęśliwy związek? Czy możliwe, że istnieją osoby, które nigdy tego nie czuły i nie poczują, a mimo to stworzą owocną relację?

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): Trybcio -

Ja szczerze mowiac nigdy nie mialem motyli w brzuchu :) Moze bierze sie to z tego ze ja zakochuje sie powoli :) W mojej definicji motyle w brzuchu to nic innego jak stan emocjonalny ktory powoduje scisk w zoladku, podniecenie, napiecie, ekscytacje, zauroczenie. Czesto gdy te wszystkie rzeczy mijaja konczy sie ta sielanka i czar pryska :D

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): Agatkka -

To jest tak ze facet nie musi Cie piescic bo ty na sam jego widok sie ostro podniecasz a zeby to pieknie ująć. .wymyslili ze to motylki w brzuchu hehehe nie będę Ci tu opisywac w szczegółach jak taka podnieta wyglada hehehe a ile twoj facet ma lat..piszesz ze starszy..to oblicz matematycznie czy czasami nie za bardzo wiekowy...moja znajoma zafascynowala sie facetem ktory ma 57 lat ona ma 30 lat...on ma starsze dzieci od niej..no ale coz dostala motylko w brzuchu na jego widok heheh

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): Lenin1 -

Agatkka To jest tak ze facet nie musi Cie piescic bo ty na sam jego widok sie ostro podniecasz a zeby to pieknie ująć. .wymyslili ze to motylki w brzuchu hehehe nie będę Ci tu opisywac w szczegółach jak taka podnieta wyglada hehehe a ile twoj facet ma lat..piszesz ze starszy..to oblicz matematycznie czy czasami nie za bardzo wiekowy...moja znajoma zafascynowala sie facetem ktory ma 57 lat ona ma 30 lat...on ma starsze dzieci od niej..no ale coz dostala motylko w brzuchu na jego widok heheh
Boże kochany, ~Agatkko, jaka Ty jesteś mądra. Bo ja cały czas myślałem, że z tymi motylkami w brzuszku to chodzi o wzdęcia - takie łaskotki w brzuchu. Po czym szybko pojawia się biegunka. Nawet byłem z tym kiedyś u lekarza aby stwierdził czy te moje motylki latają wewnątrzotrzewnowo czy zewnątrzotrzewnowo. Zrobił mi nawet zdjęcie rentgenowskie i stwierdził, że u mnie te motylki żyją tylko 3 dni, więc problemu medycznego nie widzi. Szkoda, że tak krótko, bo już się cieszyłem cytując Mickiewicza : "motylki w brzuchu i wódka na stole, się zakochałem o ja pier...".
Załączniki:

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): Antoinette -

Żeby stworzyć udany związek wcale nie trzeba mieć motyli w brzuchu, dlatego nie masz co się martwić. Hmmm, co to są te motyle, jak kiedyś będzie Ci dane je poczuć, to będziesz wiedzieć od razu co to jest i że są. To tak jakby ktoś próbował opisać miłość, jest wiele definicji a każda jest indywidulana i niepowtarzalna, tak samo jest z motylami, trzeba je doświadczyć, żeby wiedzieć co to jest....czego Ci życzę :)

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): ~monika -

Problem polega na tym, że mi wydaje się, że nawet bez motyli w brzuchu jestem w stanie stworzyć owocną, przyszłościową relację. Żyję w przeświadczeniu, że (jak ktoś wcześniej pisał) motyle w brzuchu to pewien rodzaj podniety i zauroczenia, a przecież nie na tym opiera się dojrzała relacja. Chyba jestem na wskroś racjonalną osobą. Tylko z drugiej strony zadali mi klina, a co jeśli to co czuję to jednak nie jest miłość, bo nie świruje jak pawian. Może być tak, że zdecyduję się na pójście dalej w tej relacji, a kiedy już będzie za późno przyjdą w końcu te motyle w brzuchu i totalnie zeświruję na punkcie kogoś innego.. koniec końców będę żałowała, że nie czekałam, nie szukałam dalej. Z drugiej strony znowu wracając do punktu wyjścia zauroczenie/zakochanie nie trwa wiecznie i ta sielanka się w końcu kończy.
Tak czy siak chcę podkreślić, że JESTEM SZCZĘŚLIWA w swoim związku. I spokojnie on nie jest po piećdziesiątce. Ma 38 lat. Nie ma i nie miał żony, ani dzieci.

Re: motyle w brzuchu

Napisał(a): look7 -

Ja jako facet miałem motyle w brzuchu przy niektórych kobietach, ale z różnych względów nie potrafiłem się do nich zbliżyć. Czasami strach, przy jednej wiedziałem, że jest zaobrączkowana, choć usilnie szukała ze mną kontaktu. Sam odpuściłem. Nie wiem trochę żałuję, ale z drugiej strony rozbijać małżeństwo, chociaż nie powiem zaebista laska i sam się dziwiłem, że zwróciła na mnie uwagę. Teraz mi się to nie trafia, a nawet jak mi się trafi to trudno mi się do takiej kobiety zbliżyć. Czuję przed nią jakiś respekt. Natomiast te przy których nic nie czuję lub niewiele. Wiem, że z tego nic nie będzie. I tak jestem sam, choć usilnie potrzebuję partnerki. Partnerki to znaczy to co znaczy. Bo kobietę do seksu można mieć zawsze i wszędzie. Trzeba tylko czymś się wykazać lub skutecznie jej naściemniać, żeby uwierzyła jaki jesteś super. Natomiast matkę, żonę i kochankę znaleźć trudniej, choć też to nie jest misja impossible. Zazwyczaj kobieta jednak nudzi się po jakimś czasie i szuka następnego. Może właśnie te motyle są potrzebne, żeby było inaczej. Choć na chwilę:-).
« Wróć do tematów
Do góry strony: motyle w brzuchu