Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
jak to co idą na inne cele
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
Pieniązki idą na inne słuszne cele (np wymiana floty na nowe BMW, ściganie i gnebienie obywateli, konferencje i zabawy a ostatnio na ratowanie biednej Grecjii i Italii:)
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
to jest koszt budowy 1km.autostrady w Polsce
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
Rozrzutność Tuska jest niczym nie ograniczona , może wydawać na co chce i nikt mu nic nie zrobi bo jest wybrańcem naródu i mieszkańców tego kraju ma głęboko w dupie , musi dbać o kler , wojko , polcję żeby w razie czego miał obronę zaufaną.
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
25 000 000 000 na kościołek katolicki = konkordacik, 15 000 000 000 ma koalicję z PSL - KRUS, 10 000 000 na rząd i rozdmuchana administrację, itd
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
JAk to na co !!!! na darmowe przeloty samolotem, i uciechy naszego rządu!!!!
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
proponuje zeby autor tematu zaznajomil sie ze strona Ministerstwa finansow a konkretnie budzetem na 2012 rok
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): dolar1 -
gość 25 000 000 000 na kościołek katolicki = konkordacik, 15 000 000 000 ma koalicję z PSL - KRUS, 10 000 000 na rząd i rozdmuchana administrację, itd
25OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO $ NA UTRZYMANIE BYŁYCH ZOMOWCÓW, UBEKÓW, CZERWONEJ STONKI :)
Re: Na co idzie akcyza z paliwa?
Napisał(a): Gość -
Skąd masz dane że na każdej stacji sprzedaje się 600 litrów dziennie. Nie sądzisz, że to za mało, kiedy jedna ciężarówka przy dwóch zbiornikach zapełnia ponad 1000 l
Na co idzie akcyza z paliwa?
Zgłoś do usunięcia | Link
Blisko 2,70zł w każdym litrze paliwa to akcyza i podatki.
Dziennie na każdej stacji sprzedaje się średnio 600 litrów paliwa a w Polsce jest około 6.759 stacji paliw.
Prosty rachunek daje nam prawie 11 milionów złotych dziennie, które wędruje do skarbu państwa.
Co dzieje się z tymi pieniędzmi? Przecież to są ogromne kwoty, które powinny być na coś przeznaczone konkretnego. Skoro paliwa tankują samochody, to może w zamian za to, można wyremontować drogi, które są w fatalnym stanie? Przykładowo po Krakowie praktycznie strach jeździć, a zawieszenie nawet najtrwalsze nie jest w stanie przetrwać na tych drogach.
Co się dzieje z pieniędzmi, które zgarnia państwo z i tak już cholernie drogich paliw ja się pytam?